The Fog

The Fog

Descargar subtítols en Polish

Información d'a versión

The Fog 1980 1080p BluRay x264 YIFY
Un comentario de Zuzolong

Etiquetas

bluray
Publicau o: 2026-05-23
Descargas: 19
Ta personas con problemas auditivos: No

Anvista previa d'os subtitulos en Polish

As primeras 200 linias.

23.976

11:55. Prawie północ.

Dość czasu na jeszcze jedną opowieść.

Jeszcze jedna opowieść przed 12:00...

żeby nas ogrzać.

za pięć minut, będzie 21-szy kwietnia.

Sto lat temu, 21 kwietnia...

na wodach dookoła Spivey Point...

mały statek płynął w stronę lądu.

Nagle, z ciemności, wypłynęła mgła.

Po chwili, załoga nic już nie widziała...

nawet na metr przed siebie.

Wtedy zobaczyli światło.

Dzięki Bogu, to był ogień palący się na brzegu...

dość silny aby przeniknąć gęstą mgłę.

Więc skierowali statek ku światłu...

ale to było ognisko obozowe dokładnie takie jak to.

Statek rozbił się na przybrzeżnych skałach.

kadłub statku pękł na dwoje.

maszt trzasnął jak gałązka...

i wrak zatonął z wszystkimi ludźmi na pokładzie.

Na dnie morza...

leży "Elizabeth Dane" z jej załogą...

ich płuca napełnione słoną wodą...

ich oczy otwarte i zapatrzone w ciemność.

I nad nimi, tak nagle jak przyszła...

mgła podniosła się... cofnęła się z powrotem w głąb oceanu...

i nigdy nie pojawiła się więcej.

Ale jak mówią tutejsi wędkarze...

tak jak ich ojcowie i dziadkowie...

że kiedy mgła powróci do zatoki Antonio...

ludzie na dnie morza...

w wodzie przy Spivey Point...

podniosą się i zaczną szukać tego ognia...

który zaprowadził ich do ciemnej i lodowatej śmierci.

Punktualnie 12:00, 21 kwietnia.

MGŁA Johna Carpentera

Jest północ... zaczęła się godzina duchów.

Mówi Stevie Wayne, w programie top of the world.

I będę z wami aż do 1:00.

Już po wszystkim, Ojcze.

Och, dziękuję, Bennett.

Nie będziesz potrzebny aż do czwartej jutro, Bennett.

Tak.

Czy chciałbyś coś ogrzewającego na drogę powrotną?

Nie, dziękuję. Ojcze, czy może mi ojciec już zapłacić?

Może przyszedłbyś jutro o szóstej zamiast o czwartej?

Tak, ojcze.

Bennett?

Dziennik Ojca .... Malone 1880

30 Kwietnia. Czas od północy do pierwszej, należy do zmarłych. Dobry Boże chroń nas.

Mamy 59 stopni. pozwólcie mi pierwszej życzyć Antonio Bay...

szczęśliwch urodzin. Mamy dzisiaj sto lat.

Nasz meteorolog próbuje nam to zepsuć.

Mówi że lepiej zostać w domu bo może wieczorem padać.

ale stąd gdzie jestem, widać tylko czyste niebo.

Ja myślę że nasz meteorolog zbyt dużo pracuje.

Dobrze, zostanę tutaj jeszcze godzinę... Sprawdzę kto ma rację.

I zapraszam was zostańcie ze mną.

Statek na mieliźnie we wschodniej części zatoki, odbiór.

Global 1X5. To "Lady Belle Pacyfic. "

Numer seryjny 024KL596. Odbiór.

Global 1X5, "Lady Belle Pacyfic"...

jest zdatna do żeglugi, nie ma większych szkód. Wyślijcie do nas holownik...

jakieś ćwierć mili od Boatel. Odbiór.

Tu radio KAB, Antonio Bay, Kalifornia.

Sześć minut po północy.

metorolog jeszcze nie dzwonił... także nie mogę powiedzieć nic na pewno o tym jutrzejszym deszczu...

ale księżyc w pełni i nie ma chmur na niebie.

Jestem Stevie Wayne. I jeśli nie macie co teraz robić...

będę tutaj grała muzykę przez całą godzinę duchów.

Nawet jeśli macie co robić...

trzymajcie się ze mną przez tą chwilę...

a ja się postaram żeby było dobrze.

Ok!

- Jak daleko jedziesz? - Na drugą stronę miasta. To wystarczająco daleko.

- Wsiadasz? - Tak. Dziękuję.

Łyka? Dzięki.

Słuchaj, nigdy przedtem nie podróżowałam autostopem.

tylko pragnę być ostrożna.

- Mogę cię o coś zapytać? - Pewnie. Jesteś dziwny?

Tak, jestem.

Tak, jestem dziwny.

Jesteś dziwny. Dziękuję Bogu, że jesteś dziwny.

ostatni był tak normalny, że aż mi było niedobrze.

On podwoził mnie z Santa Barbara. Zanim dotarliśmy do Carmel już chciał się ze mną żenić.

Och, tak. Myślałem, że nigdy przedtem nie jeździłaś autostopem.

Nie przed ostatnim tygodniem.

Ty jesteś moją...

trzynastą okazją. Och, trzynasty. Niesamowity i pechowy.

Zobaczymy.

Uważaj!

- Wszystko w porządku? - Chyba tak. - Jesteś pewna? - Myślę, że tak.

Co to do diabła--

Jest dokładnie dwanaście minut po północy...

i mówi do was Stevie Wayne. Jedźmy stąd.

Jestem dzisiaj wieczorem wysoko w KAB latarni morskiej na Spivey Point.

I dla przypomnienia, jest 21 kwietnia...

szczęśliwych urodzin dla Antonio Bay.

Zaplanowano dzisiaj przyjęcie urodzinowe.

Jeśli jesteście nim tak podekscytowani, że nie możecie spać...

To zostańcie ze mną...

a znajdę jakiś sposób aby was czymś zająć.

Lub nie.

- KAB. - Cześć, ukochana. Cześć, Dan. Co masz?

Cóż, sprawdzam tylko czy nie jesteś samotna... i czy mogę coś z tym zrobić.

Nigdy samotna, Dan. Myślałam że kończysz o 8:00.

zamieniłem się, żeby pójść na przyjęcie wieczorem. Będziesz tam?

Czyba że namówię kogoś innego...

do porzucenia miastowego życia dla Antonio Bay, ja już w tym siedzę.

- I "to" znaczy dniami i nocami. - Zbyt dużo pracy.

To właśnie mam z posiadania stacji radiowej. I jeśli nie powiesz mi dlaczego dzwoniłeś...

w ciągu piętnastu sekund, będę musiała odłożyć słuchawkę.

- Chcesz czegoś do opowiadania? - Czegokolwiek.

Mam pozycję trawlera jakieś...

piętnastu mil od brzegu nazywa się "Sea Grass"

I mam na swoim ekranie... ciągnącą na nich mgłę.

Jakieś 25 mil, przesuwającą się w ich kierunku.

Dzięki, Dan. To warte jakichś dziesięciu sekund.

Jestem na fali. Cześć.

Ahoy, marynarze. Tutaj KAB, z Antonio Bay.

Stevie Wayne przesyła swój głos poprzez morze.

Do ludzi z "Sea Grass" piętnaście mil w dal...

ciepłe pozdrowienia... i zwróćcie uwagę na tą mgłę...

podążającą ze wschodu. A teraz, w międzyczasie...

rozluźnijcie się ze mną kiedy zagram piosenkę...

Coupé'a DeVilles'a, dedykowaną tylko wam.

Chłopie, chciałbym ją spotkać. Widziałem ją kiedyś w sklepie.

- I? - Chciałbyś ją spotkać.

Ona chyba zwariowała. Tam nie ma żadnej mgły.

Co ty o niej wiesz? - Ona jest właścicielem latarni morskiej. - To wiem.

Jej syn gra w małej lidze z moim młodszym bratem. Jest matką?

Myślałem że masz szczęśliwy związek. Nie aż tak szczęśliwy.

Nie ma tam żadnej mgły.

O cholera teraz już jest mgła.

Dobra. Ja już mam dość.

Chodźmy spać. Dobra, dobra.

Al, chodź tutaj.

- Tylko go podniosę. - Przyjdź tutaj.

O co chodzi?

Przyjdź tutaj.

Co to było?

To generator.

Co...co...

Al.

Zniknęło. Był tam statek.

Al, słuchaj. Nic.

- Słuchaj. - Kto tam?

Kto tam jest?

Al, to jest prawie obok nas.

To jest duże, Al. To jest statek.

To jest duży statek!

Co się stało? Jesteś mokry?

Jest 12:43...

a ja mam dla was cztery kawałki pod rząd...

właśnie tutaj w KAB.

Nic tylko woda, Stevie.

Ale to pewnie uderzy w Chicago.

KAB. Lubię co mówisz...

ale dla informacji, skłamałaś.

mgła przesunęła się na zachód...

i prawdopodobnie minęła statek całkowicie.

Dobrze, moje odczyty muszą być złe. Ja widzę jak wiatr dmucha na wschód.

Jaki rodzaj mgły przesuwa się pod wiatr?

- Masz mnie. - Nie jestem tylko pewna czy cię chcę.

W końcu jesteś tylko głosem w telefonie. A ty jesteś głosem w radiu. Stworzylibyśmy doskonałą parę.

Pozwolisz zabrać się wieczorem na kolację to ci to udowodnię.

Przepraszam, Dan. Moja idea doskonałości jest głosem w telefonie.

Ok, tajemnicza pani.

- Dobranoc. - Dobranoc.

Nieźle.

Zaczełam tydzień temu w San Diego...

dokładnie na wybrzeżu, pięć rysunków w ciągu dnia.

Prawdopodobnie zabierze mi miesiąc dostanie się do Vancouver...

i jeśli sprzedam je za pięć dolców za sztukę będę bogata.

- Mogę o coś spytać? - Pewnie. Jak masz na imię?

- Elizabeth. - Nick.

- Cześć, Nick. - Cześć.

Więc pochodzisz z San Diego?

Czekaj, chwilę. Powiedziałeś, "Mogę o coś spytać? "

Dobrze, "coś", dla mnie, znaczy jedną rzecz.

- San Diego to już dwie rzeczy. - Ok.

Pasadena, i dużo pieniędzy.

Nigdy nie mogłam robić tego co chciałam robić.

A co chciałaś robić?

Nie wiem.

To ok. Ja, również.

Myślę że chciałbym mieć ten. Mogę go kupić?

Jest wolny.

Jest 1:00, dokładnie koniec...

godziny duchów, i czas na mnie.

Tak więc do jutra, do 6 po południu...

kiedy KAB powróci na falę...

Tu Stevie Wayne, twoje nocne światło...

ufając że spędzacie miło resztę nocy.

Hej, mamo!

Mamo, dalej. Wstawaj. Patrz co znalazłem.

Andy... kocham cię...

ale czasami jesteś niemożliwy.

Pewnie, mamo, ale popatrz na to. Pierwsze, to było złotą monetą.

Comentarios

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left