Temporada 1

Información d'a versión

Like Flowers in Sand S01E12 1080p NF WEB-DL AAC2 0 H 264-Wendy
Un comentario de Pati1989

Etiquetas

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Publicau o: 2024-01-31
Descargas: 28
Ta personas con problemas auditivos: No

Anvista previa d'os subtitulos en Polish

As primeras 200 linias.

JAK KWIATY W PIASKU

KIM BAEK-DU, OH DU-SIK TO GŁUPOL

No nie mogę.

Co to za praca domowa?

Babcia mówi, że nigdy nie wiadomo, dokąd zabierze cię życie.

Więc skąd mam wiedzieć, co będę robić za 20 lat?

Napisz cokolwiek.

Przecież nauczyciel nie sprawdzi tego za 20 lat.

Nie?

Wiem!

Będę żyć długo, nie wyróżniając się.

Gotowe.

„Zostanę mistrzem zapasów i zapiszę się w historii”.

Ale frajerskie.

Nie podglądaj. Zabiję cię.

Nie patrzę.

Ale to oczywiste.

Jak to szło? 24 godziny na dobę?

Pewnie napisałaś, że zostaniesz policjantką.

Zostanę świetną policjantką jak Mi-suk z serialu 24 godziny na dobę.

Mam rację, co?

Tak napisałaś, nie?

Słuchaj, Du-sik.

Będzie cud, jak nie zostaniesz przestępcą.

Ty miałabyś być gliną? Akurat.

Zostaw!

Wiadomo, co napisałeś.

Że zostaniesz mistrzem zapasów jak twój tata albo…

Co?

Że co?

Oddawaj to!

Czemu napisałeś coś tak…

Serio? To jest twoje marzenie?

No jest.

Za 20 lat chcę…

ODCINEK 12 JAK KWIATY W PIASKU

Mi-ran.

Jakie masz dowody?

Co?

Mówiłaś, że masz dowody.

Telefon Choi Chil-seonga?

Czyli o to chodzi.

Szlag. A tyle go szukałem i nic.

A ty…

Gdzie go znalazłaś?

Mów.

Na pewno go masz?

Zabiłeś mojego tatę?

No cóż…

Nie planowałem tego.

To był błąd.

Załamał dane słowo. Wściekłem się.

Nie dam rady.

Wybacz, Chil-seong.

Nagle zmieniasz zdanie?

Pogrzało cię?

Wiesz, o jaką forsę chodzi?

Cheol-yong, to nic niebezpiecznego.

Dorastaliśmy razem.

Nie wciągałbym cię w nic groźnego.

Chil-seong.

Nie chodzi o ryzyko.

Od początku nie powinienem był się w to mieszać.

Cholerny…

Może i bym zarobił.

Ale moja Mi-ran…

Nie mógłbym jej spojrzeć w oczy.

Zrozum mnie, proszę.

A ty…

zabiłeś go z takiego powodu?

W sumie to nie tylko…

Mówiłem, że to był błąd.

W sumie…

Pewnie mogłaś pomyśleć, że zrobiłem to z premedytacją.

Przepraszam.

No nie.

Dlaczego?

Co on tam robił o tej porze?

Co zrobił ten facet od ciasta ryżowego?

Lata temu

zrobił nam to zdjęcie.

Na trzy.

Raz, dwa… Uśmiech.

Trzy.

- Dziękujemy. - Dziękujemy.

Jasne.

Masz. Ale kto w tych czasach używa aparatów z kliszą,

a nie cyfrówki?

A ty co? Chodź.

Już wtedy znał Choi Chil-seonga.

Wszystko ma sens!

Mi-ran jest w kawiarni?

- Tak. - Chodź.

Co? Czekaj.

Nie odbiera telefonu. Co robimy?

- Cześć. - Chodź z nami.

- Co? - Szybko!

Wybrany numer jest niedostępny.

A co z Choi Chil-seongiem?

Jego też zabiłeś?

Chcesz wiedzieć?

Tamto…

Chil-seong.

Skombinowałem nam trenera. Yeon Sang-cheol.

Wiedziałem, że to swój chłop.

Wiesz,

mam nosa do takich ludzi.

Sprawdziłem go,

lubi hazard. Ma setki milionów wonów długów.

Więc co mu zaproponowałem?

Prowizję.

Obiecałem mu sporą prowizję i łyknął haczyk.

A ty może

znajdź jakieś grube ryby, żeby podbić stawkę.

Bo wiesz,

straciłem kontakty, zostały mi płotki.

Nie skończyłeś z tym po tym,

co zrobiłeś Cheol-yongowi?

Ale że jak?

Skończyłem.

Nie uwierzysz, jaki stałem się uczciwy.

Co jest?

Nie gadaj,

że nadal masz żal za to, co zrobiłem twojemu kumplowi.

To naprawdę był błąd.

Żałuję tego.

Więc zostawmy to w przeszłości…

Szlag! Oszaleję przez to!

Chrzanić to!

Po cholerę do tego wracasz?

To był błąd. Błąd!

Mówiłem ci, że to był błąd.

Nieważne.

Ja umywam ręce, zostajesz sam.

Nagrywałeś.

No jasne.

Nagrał to.

Ale przecież to przeszłość.

Zdychaj.

Szlag.

Słuchaj.

Musiałeś mnie prowokować?

Co?

Przez ciebie znów popełniłem błąd.

Cholera.

Gdzie on jest?

Szlag.

To było…

Wariactwo, co?

Skąd to psisko się tam wzięło?

Wiesz,

namęczyłem się, biegając za tym psem, żeby odzyskać telefon.

A w ogóle, ten młody…

Jak mu tam? Seok-hui.

Hycel jak się patrzy.

Gdy tylko wypuściłem kundla,

ten się brał znikąd, łapał psa i odprowadzał do domu.

Mam tego dość.

Ale wracając. Masz telefon?

Daj mi go.

Dawaj.

Mi-ran?

Telefon! Daj mi go.

Nie mam.

- Co? - Jest u policji.

Pewnie już odczytali dane.

Więc już po tobie.

Jeśli odzyskają to nagranie, wszyscy się dowiedzą, co zrobiłeś.

Tak?

Cholera.

Jaki ojciec, taka córka.

Skończysz tak samo jak on.

Słuchaj, Mi-ran.

Jeśli się nie opamiętasz, to znowu popełnię błąd.

Wszyscy zmuszacie mnie,

żebym zabijał ludzi jak jakiś morderca.

Ty mała…

Ten od ciasta ryżowego?

Światła są wyłączone.

Mogła zadzwonić, że już zamyka.

Baek-du!

Czemu zostawiłeś Mi-ran samą?

- Du-sik. - Co?

Mi-ran się nie odzywa.

Szybko!

Co się dzieje?

Mi-ran.

- Mi-ran. - Tu jest.

Jesteś cała?

To był on.

Ze sklepu z ciastem ryżowym.

Przepraszam.

Co się stało?

- Co jest? - Jesteś cała?

Znalazłeś go?

- Nie. - Nie.

Kurde.

Gdzie tak szybko zniknął?

Rozdzielmy się i szukajmy.

- Dobra. - Dobra.

Comentarios

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left