Crank

Crank

Stáhnout Polish titulky

Informace o verzi

Crank 2006 REMASTERED THEATRICAL 1080p BluRay x264 DTS-SWTYBLZ
Komentář od 84LV4N
Napisy: Tomasz S. Potocki

Tagy

BluRay
x264
1080
TS
Zveřejněno: 2022-03-17
Stažení: 80
Pro sluchově postižené: No

Náhled titulků v jazyce Polish

Prvních 200 řádků.

Leci? Świetnie.

Chelios! Jak się masz?

Już do mnie nie dzwonisz. A tyle nas łączyło.

Powiedz, jak się czujesz?

Mam wrażenie, że bardzo do dupy.

Nie ruszasz się zbyt żwawo.

Ciężko oddychasz. Co się z tobą dzieje?

Zaraz, zaraz!

A to co?

O chuj!

Zgadniesz, co to jest? Na pewno!

Weź obczaj.

To jest po prostu chore!

A ja jestem jebanym mistrzem w te klocki!

Zatruć śpiącego Cheva Cheliosa? Jak w jakimś Szekspirze.

Nieźle gościa załatwiłeś.

Mógłbyś grać dla Dodgersów!

Wiesz, co tu się stało?

Właśnie cię zabiłem.

Trzymaj fason, bo jesteś w ukrytej kamerze.

Co ci tam wstrzyknąłem?

To jakieś syntetyczne chińskie gówno z kosmosu.

Sam dokładnie nie wiem, co to, kurwa, jest.

Ale gdy powiąże się z twoimi komórkami krwi…

A wierz mi, powiązało się.

Masz więc góra godzinę.

Tik tak.

Koniec zabawy.

Było nie ruszać Dona Kima.

Coś sobie teraz przypominasz, co?

Tak myślałem.

Życzę ci miłego zgonu.

Kutasie!

Uderzenie asowe, prawda?

POŁĄCZENIE NIEODEBRANE

Tu Eve. Niestety, nie ma mnie tu.

Zostawisz wiadomość?

Chyba, że chcesz coś sprzedać.

Jeśli nie, to… Czas się skończył.

Kup komórkę, skarbie. Proszę!

Odbierz!

- Biuro doktora Milesa. - Daj mi go.

Niestety, doktor wyszedł.

- Zapisać wiadomość? - Gdzie on jest?

- Przepraszam? - Gdzie on, kurwa, jest?

Skąd jesteś?

Niestety, nie wiem.

- Jestem tylko sekretarką. - Kurwa, Chryste.

- Wysłać mu wiadomość? - Tak.

Jeśli nie odezwie się w ciągu godziny,

Chev Chelios będzie trupem.

- Proszę przeliterować. - Chelios T-R-U-P.

- Jasne. - Dziękuję!

- Słucham? - Kaylo, gdzie wczoraj byłeś?

- Siemasz. - Pytam się, gdzie byłeś?

- A wiesz, co ja robiłem? - Co?

- Umierałem, głąbie. - Co?

Właśnie tak!

- Jebany Ricky Verona. - Ricky Verona?

Kto by pomyślał, że będzie miał dość jaj, by załatwić mnie w domu.

- Nie do pomyślenia, ale proszę. - „Co proszę”?

Jestem martwy, a ty durny. Posłuchaj.

Rozpuść wici, że szukam Verony.

- W razie czego dzwoń, rozumiesz? - Ja…

Dorwę go, choćbym miał zdechnąć.

I pewnie zdechnę.

- Zrozumiałeś? - Ricky Verona.

- Wszystko kumasz? - Tak!

Znajdź go!

DZIELNIA ORLANDA

- Siema! - Chodź!

Co ty wyprawiasz?

Co jest?

Chevy!

Kibel to zły pomysł.

- Co jest? - Gdzie Verona?

O co ci chodzi?

- Nie wkurwiaj mnie! - Jasne, wrzuć na luz.

- Nie mów tak do mnie, skurwielu! - Co jest?

- Orlando, wszystko gra? - Mam tu białego czarnucha ze spluwą!

Więc spokój mi tam!

Widziałeś? Chcę ci pomóc.

- Szukam Ricky'ego Verony. - Skąd mam wiedzieć, gdzie jest?

Nie wiesz gdzie jest, ale powiesz.

Albo wyjebię ci mózg do kibla!

Biały jest w porządku, słyszycie?

Przywiało was z Somalii?

Chevy przyszedł, bo ma do pogadania.

Załatwimy to w cywilizowany sposób.

Chciałeś o coś spytać albo coś udowodnić?

- Gdzie Verona? - Nie mam z nim relacji.

Razem zrobiliście Anselma, nie pierdol mi tu!

Spokojnie!

Już?

Ktoś cię wprowadził w błąd, bo nie zrobiliśmy razem Anselma.

Verona przewalił mnie na tej robocie.

I ciągle mi wisi siedem i pół kafla.

- Nie to słyszałem. - Ale tak było.

Nie mam pojęcia, gdzie on jest.

Gdybym wiedział, siedziałbym tam i wybijałbym mu Gucci'ego z dupy.

Dobra.

O to chodziło. Prawie na poziomie.

Co ci jest?

Daj mi koksu. Masz coś?

- Najpierw mnie obrażasz… - Nie mam czasu!

Daj cokolwiek.

- Umieram. - Widzę.

Naprawdę umieram!

- Chcesz użyć koksu terapeutycznie? - Zgadza się.

Cóż…

Co?

Nie ma za darmo.

Wystarczy.

Chcesz to walnąć tutaj?

Daj spokój!

Boże!

Chevy.

Dobre.

- Bardzo. - Prawda?

Czego chcesz od Verony?

Wynajęli go jacyś Chinole, by mnie zabił.

Czyli chodzi o Don Kima.

- Co o tym wiesz? - Sprzątnąłeś go.

Oczywiście.

Dlaczego nie?

Wszystko gra?

- To nie pomogło. - Słucham?

Wiem, co muszę zrobić.

Skoro musisz, to rób.

Tylko co?

- Dać kilku czarnym po dupie. - Co?

I znowu zaczyna.

Komu białego mięsa?

- Doktor? - Co tam?

Ty skurwielu!

- Żyjesz? Co kombinujesz? - Idę po ciebie.

- Nie myśl, że nie! - Będę na ciebie czekał.

Ale nie zdążysz.

Zamierzam zabawić się z tą twoją tajemniczą dziewczyną.

Tak, wiem o niej. Gdy tylko się przekręcisz.

Nie wspomniałem o tym w naszym filmiku.

I jeszcze zgwałcisz moją babcię?

Pierdolenie!

A jak myślisz, co zrobi Carlito, gdy dowie się o twoim wyczynie?

Pogrzebie całą waszą bandę.

- Proszę się zatrzymać! - Szlag!

Świetnie.

Carlito, powiadasz?

Śmieszna sprawa, bo jesteśmy teraz bliskimi ziomkami.

Byłeś blisko tylko z bratem, gdy cię rżnął podstawówce.

Nieźle.

Ale i tak cię załatwiłem.

- Przyznaj. - Zobaczymy.

- Wiesz, co jest najlepsze? - Wybacz, muszę lecieć.

LOTNISKO

- Doktor Miles. - Co ci tyle zajęło?

- Dopiero dostałem wiadomość. - Nieważne. Słuchaj, umieram.

Zatruto mnie jakimś chińskim sztuczydłem.

- Co? - Musisz mi pomóc.

Podaj objawy.

Mam spowolnione ruchy, jak bym siedział w smole.

- Rozmazany obraz? - Tak.

- Zawroty głowy? - Tak.

- Ból w piersi? - Nie. Teraz czuję się nieźle.

Co robisz?

Jadę przez centrum handlowe.

Żyjesz dzięki adrenalinie.

- Kiepsko cię słyszę. - Musisz być w ruchu.

Czyli?

Wygląda na to, że dostałeś pekiński koktajl.

Straszny syf.

Wpływa na nadnercze, blokuje receptory.

Żeby to jakoś spowolnić, musisz zadbać o ciągły dopływ adrenaliny.

- Jeśli się zatrzymasz, umrzesz. - Czekaj!

Chryste! Jesteś tam?

Żyjesz?

- Co mówiłeś? - Jeśli się zatrzymasz, umrzesz.

Dlatego staram się być w ruchu.

Serce pracuje.

Jesteś tam?

Chevy?

Gdy zwalniam,

żyły zaczynają mi rdzewieć.

- Wziąłeś coś? - Trochę koksu.

To dobrze.

Za godzinę będę w Los Angeles i zadzwonię.

Nie możesz przestać się ruszać!

Taxi!

- Jedź! - Dokąd?

Ruszaj!

W prawo.

- Dokąd jedziemy? - W prawo.

- Szlag! - Skręcaj w prawo!

Podkręć muzykę.

Głośniej!

Zatrzymaj się.

Dzięki.

- Zaczekaj, zaraz wracam. - Jasne, kowboju.

Nawet nie drgnij.

Tu Eve.

More Polish subtitles for Crank

Komentáře

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left