Prvních 200 řádků.
KNOWING Zapowiedź
Lexington w stanie Massachusetts Rok 1959
SZKOŁA PODSTAWOWA
Lucinda, idziemy już!
Lucinda!
Lucinda, wracamy na lekcje.
Pamiętacie, że jutro nastąpi oficjalne otwarcie naszej szkoły?
Tak, pani Taylor!
I oczywiście pamiętacie konkurs z zeszłego miesiąca,
polegający na wybraniu najlepszych pomysłów na to, jak uczcić ten wyjątkowy dzień.
Wczoraj pracownicy szkoły wyłonili zwycięski pomysł, który pochodził z tej klasy.
A zwycięzcą jest...
nasza koleżanka...
Lucinda Embry.
No dalej.
Naszą ceremonię nadania imienia szkole zakończymy zakopaniem kapsuły czasu.
Tak?
Czym jest ta kapsuła czasu?
Oto ona.
Załóżcie swoje hełmy przemyśleń,
ponieważ chcę, żeby każdy z was narysował swoją wizję przyszłości.
Następnie zamkniemy wasze rysunki w kapsule, a po pięćdziesięciu latach
inna grupa dzieci, takich jak wy, otworzy ją, by zobaczyć, co narysowaliście.
Czy to nie fajowe?
- Tak, pani Taylor! - No to zaczynajmy.
- Piękny statek kosmiczny. - Pani Taylor?
Bardzo dobrze.
Koniec czasu! Proszę o oddanie prac.
Upewnijcie się, że podpisaliście się na kopercie.
Lucinda, musisz już kończyć.
Dziękuję.
Lucinda...
Miałaś namalować obrazek.
To był przecież twój pomysł.
W porządku, chcę, żebyście wszyscy...
Witam wszystkich naszych przyjaciół i kolegów!
My, uczniowie i pracownicy szkoły podstawowej imienia William Dawesa,
zakopiemy zaraz tę oto kapsułę czasu w ramach ceremonii nadania imienia.
Wzywamy również naszych spadkobierców, aby otworzyli ten skarbiec historii za 50 lat.
Za przyszłość i za nadzieje, jakie ze sobą niesie.
KAPSUŁA CZASU 1959-2009
Lucinda?
Lucinda!
Proszę, pomóżcie mi ją znaleźć.
- Szatnie, sprawdźcie szatnie. - Lucinda!
Lucinda?
Lucinda...
O mój Boże.
Proszę, niech przestaną szeptać.
CZASY OBECNE
Caleb, spójrz na to.
Siadaj sobie.
- O co chodzi? - Pierścienie Saturna czekają na twoją zgodę.
Czy ktoś odnalazł już życie na innych planetach?
Jeszcze nie. Chyba, póki co, jesteśmy tylko my.
A ile może być takich planet?
Jeśli policzysz gwiazdy podobne do naszego Słońca w tej galaktyce,
to spoglądasz na prawdopodobieństwo że jest tam pełno orbitujących planet, podobnych do Ziemi...
I jest 10 milionów światów, z 4 milionami na tyle dojrzałych, że mogą wyewoluować.
- To po co pytasz? - Sprawdzam, czy słuchasz.
- Dokąd biegniesz? - Obejrzeć mój program na Discovery!
Ale dzisiaj czas na słynne, niedzielne hot-dogi taty!
- Już czas na nie. - Nie zjem tego. Postanowiłem zostać wegetarianinem.
Kiedy planowałeś powiedzieć to facetowi, który robi tu zakupy?
Głuchy jesteś? Właśnie powiedziałem tobie, tato.
- Do spania. - Już prawie koniec.
Nie będziesz mógł się jutro skoncentrować na lekcjach.
Nie mam lekcji, mamy jutro 50. rocznicę, pamiętasz?
Pamiętam.
Caleb...
Kiedy powiedziałem, że zostaliśmy tylko we dwójkę...
miałem na myśli przestrzeń.
Nie miałem na myśli Nieba, czy czegoś w tym rodzaju.
- Na pewno mama, gdziekolwiek teraz nie jest... - Tato.
Przecież ty nawet nie wierzysz w Niebo.
Nigdy tego nie powiedziałem, Caleb.
Powiedziałem, że nie wiemy tego na pewno.
Jeśli chcesz w to wierzyć, nie ma sprawy.
W porządku?
No dobra.
- Ty i ja, razem i na zawsze. - I na zawsze.
Kocham cię.
Ja ciebie też, tato.
INSTYTUT TECHNOLOGII MASSACHUSETTS
W porządku, podam wam temat,
nad którym zastanowicie się podczas przygotowywania pracy semestralnej.
Temat przypadku wobec determinizmu we wszechświecie.
Ktoś chce się wypowiedzieć? Jessica.
Determinizm zakłada, że zdarzenia w naturze
są uwarunkowane poprzednimi zdarzeniami lub naturalnym porządkiem rzeczy.
Oraz że, zgodnie z tym, wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
Racja, to właśnie zakłada determinizm.
Spencer.
- Powiedz mi coś o Słońcu. - Jest gorące.
Rozwiń to.
Temperatura powierzchni wynosi niemal 6000 stopni Celsjusza.
- I około 15 milionów stopni w swoim jądrze. - Dobrze.
Stacy?
Powiedz coś o składzie.
W większości składa się z wodoru. A także z helu.
- Występuje również tlenek azotu. - Doskonale.
Pomyślcie o idealnych okolicznościach, dzięki którym ta kula ognia...
znajduje się w poprawnej odległości...
od naszej małej, niebieskiej planety.
Dzięki czemu umożliwia istnienie życia.
I dzięki czemu jesteście na tym interesującym wykładzie.
Niezła myśl, prawda?
Wszystko ma swój cel i porządek.
Wszystko jest określone.
Ale mamy też drugą stronę medalu.
Teoria losowości, która zakłada, że wszystko jest po prostu przypadkiem.
To, że istniejemy, nic nie znaczy.
To jedynie rezultat złożonych i nieprzewidywalnych reakcji chemicznych,
oraz biologicznych mutacji.
Nie ma żadnego wyższego znaczenia.
Nie ma celu.
A pan, panie profesorze?
Słucham?
W co pan wierzy?
W nic. Wypadki chodzą po ludziach.
Taki już jestem. Koniec wykładu.
Ostatnie słowa zabrzmiały jak wyjątkowo paskudny wypadek.
Od kiedy to profesor kosmologii z Harvardu przychodzi na moje wykłady?
Od czasu, od kiedy profesor astrofizyki z Instytutu Technologii wisi mu kawę.
Co dziś leży na twoim naukowym umyśle?
Pamiętasz młodszą siostrę Kim? Dorodną panią doktor?
Czy to ładnie mówić tak o własnej szwagierce?
To potwierdzony fakt.
Ale posłuchaj, w piątek przyjeżdża do miasta.
I stwierdziła, że jesteś intrygujący, co dla mnie jest dosyć gejowskim określeniem,
ale chyba tak nie jest, bo zdecydowała się zjeść z nami kolację.
- Słuchaj... - O nie...
Daj spokój, jesteś mi to dłużny za ostatnią ucieczkę.
- Caleb panikował... - No pewnie,
- a ostatnio bolało go gardło. - Zaczekaj.
Cholera. Cholera jasna!
Co jest?
Ceremonia u Caleba. Wybacz.
- A piątek?! - Pomyślę o tym!
SZKOŁA PODSTAWOWA IM. WILLIAMA DAWSA 50 LAT NAUKI
Pięćdziesiąt lat temu, uczniowie i pracownicy szkoły podstawowej imienia Williama Dawesa
wyobrazili sobie, jak może wyglądać przyszłość.
Dziś ujawnimy ich dziedzictwo.
Chciałabym wszystkim przedstawić kogoś wyjątkowego.
Panią Priscillę Taylor.
Jako że pani Taylor była obecna podczas pierwszej ceremonii nadania imienia,
to nie kto inny, lecz ona poczyni dzisiejsze honory.
KAPSUŁA CZASU 1959-2009
Prawie o tym zapomniałeś.
Zdążyłem w sam raz, by usłyszeć, jak śpiewasz.
Byłeś tam najlepszy.
- Nie mogłeś tego słyszeć. - Ależ słyszałem.
Idę, zaczynają!
Powoli, powoli. Nie przepychajcie się.
Spokojnie, każdy dostanie kopertę.
Otwierajcie je ostrożnie!
LUCINDA EMBRY
- Shannon. - Witaj.
Co dostałeś?
Ale nuda... Wszyscy inni mają obrazki!
Caleb, możesz uważać, gdzie to kładziesz? Nie chcę, żebyś zgubił kolejny.
Wydaje zabawne dźwięki.
Postaraj się więc to ściszyć.
Tato?
Pamiętasz tego Jasona od piłki nożnej?
Robi w ten weekend nockę u siebie. Muszę mu dać znać, czy będę mógł wpaść.
Brzmi dobrze.
Mają łódkę, więc tata Jasona mógłby nas zabrać nad jezioro.
Pomyślę nad tym.
Czyli się nie zgodzisz.
Czyli pomyślę nad tym.
Co ty z tym robisz?
Nie powinieneś przynosić tego do domu, to własność szkoły.
Ale może te cyfry coś oznaczają.
Coś jak mapa, albo układanka.
To dobrze, ale nadal nie możemy tego zatrzymać.
Zwróć to jutro w szkole.
Rozumiesz?
Czas iść spać.
Dobranoc, mamo.
Dziewięć, jedenaście, zero jeden...
/11 września 2001: /DZIEŃ, O KTÓRYM NIGDY NIE ZAPOMNIMY
Pamięci 2996 ludzi, którzy zginęli tamtego dnia.
2996...
No bez takich!
O co tu chodzi?
/12 lutego 1959
/19 września 1985
/10 153 ludzi zginęło w Mexico City...
/zginęło 4056 ludzi...
/zabija 4,056 osób...
/17 stycznia 1995 /6,434 zabitych...
/21 grudnia 1988
/Jumbo Jet rozbija się /w Lockerbie, 270 osób nie żyje
/168 zabitych w zamachu w Oklahoma City /19 kwietnia 1995
/419 zabitych...
/213 osób ginie /podczas wybuchu w biurze...
/ginie 187 osób...
/346 zabitych w katastrofie...
/Huragan "Katrina" - pamięci 1577 ofiar
No comments yet. Be the first to leave one.