Prvních 200 řádků.
Życie jest spacerem cieni, biednych aktorów. Kroczą dumnie przez godzinę po scenie, a potem znikają i nikt już o nich nie słyszy. William Szekspir - Makbet - Akt 5 - Scena 5.
...:: RoD Anime ::... Timing: Diablo. Tłumaczenie: Diablo. Korekta: tdroL.
Klient ma zawsze rację.
W twoim salonie fryzjerskim znaleziono trupa.
Nie sądzisz, że to zasługuje na jakieś wyjaśnienie albo coś w tym rodzaju?
A może stwierdzisz, że on wszedł tam sam i po prostu podciął sobie gardło?!
Powiedzże coś, człowieku!
Salon Fryzjerski Maestra.
Tak bardzo za tobą tęsknię.
Klient ma zawsze rację.
Och, jestem spóźniona! Wychodzisz gdzieś?
Och, mam dziś ważne spotkanie biznesowe...
...z jednym z moich klientów.
Klientów?
Och, kochanie. Nie patrz tak na mnie.
Wyglądasz dziś naprawdę wspaniale.
Tak myślisz?
Cóż, wiesz, że potrafię nieźle zawrócić w głowie.
Wyglądasz dokładnie tak, jak powinna wyglądać sprzedawczyni ubezpieczeń.
Znowu zaczynasz. Jestem "planistką życia". Międzynarodowy termin oznaczający agentów ubezpieczeniowych.
Ty też nie lubisz, gdy ktoś nazywa cię "obcinaczem włosów", prawda?
Kochanie, chcesz mnie zrównać do tego samego poziomu...
...na którym były te niegdysiejsze prostaczki-ubezpieczycielki?
No nie...
Nie będziesz dziś korzystał z samochodu, prawda?
W takim razie go wezmę.
Zaczekaj chwilkę, kochanie.
O co chodzi?
Czy znowu...
...mam zjeść obiad sam?
Och, właśnie! Twój obiad!
Naprawdę, nie wiem, o czym ja ostatnio myślę.
Och, co ja mam zrobić?
Mam iść ci coś przygotować?
Nie przejmuj się tym. Jesteś już spóźniona, pamiętasz?
Och, przepraszam kochanie.
Już w porządku. Lepiej się pośpiesz. Nie powinnaś się spóźniać.
Podejrzewam, że dziś też wrócę dopiero późnym wieczorem.
Tylko zjedz o odpowiedniej porze, dobrze? Obiecujesz?
Powodzenia w załatwianiu interesów z klientem.
Przepraszam, kochanie. Ale chyba nie muszę ci już tego mówić, prawda?
Ten cholerny kretyn chciałby...
...dostawać trzy pełne posiłki każdego cholernego dnia!
Idiota!
Widzisz, zawsze postrzegałem fryzjerstwo jako prawdziwą sztukę.
Dla kogoś, kto ceni samego siebie...
...fryzjerstwo jest czymś więcej niż tylko prostą formą.
Panno Lee? Jesteś dziś naprawdę wcześnie.
Czy są dla mnie jakieś wiadomości?
Z reguły image salonu fryzjerskiego...
...w danym kraju jest tylko maską dla surowego...
...prywatnego pomieszczenia...
...z ofertą masażu, ale...
Nie ma tu jakiś dziewcząt oferujących masaż?
Zresztą nie ważne, po prostu mnie ostrzyż.
Albo nie, wpadnę tu innym razem.
Jeśli pozwolisz, to wpadnę innym razem.
O co chodzi z tym facetem, który jojczy, że nie sprzedał jeszcze ani jednej polisy?
Jeśli znowu zadzwoni, to powiedz mu, żeby wybrał się na jakiś spacer.
Pan Shin? Może skoczymy na jakiegoś drinka?
Oczywiście na mój koszt!
A w łaźni było mnóstwo wytatuowanych panów.
Cała wanna pełna smoków i węży. O rany!
Pomyślałem sobie wtedy, że mamy z sobą coś wspólnego. Ja ścinam ludziom włosy, a oni ścinają ludzi!
Hej, nie zapominaj, że wiem więcej, niż jestem to skłonna przyznać!
Wiesz co się stanie, jeśli szepnę managerowi o twoim sekrecie!
Słodziutki, to nie ma nic wspólnego z moją pracą.
Jeśli o tym nie zapomnisz, to już nigdy się z tobą nie spotkam.
Słyszałeś o fryzjerskim kiju przędzalniczym?
O tej czerwonej, niebieskiej i białej rzeczy?
Wiesz, pierwotnie to oznaczało żyły, tętnice i bandaż.
Och, nie pytaj mnie o to.
Sam musisz się tym zająć.
Co o tym myślę... Żebym mogła się odciąć...
...od tego parszywego salonu fryzjerskiego...
...musiałbyś najpierw porzucić żonę!
Możesz spokojnie zaufać mojemu poświęceniu zawodowemu...
...i artystycznej naturze.
Ach, tak. To miejsce z węgorzem. Jak mogłam zapomnieć?
Teraz gdy wyremontowałem mój salon fryzjerski za sumę 1,13 miliona wonów...
Dobra, tam się spotkamy. Pa.
Pojedynczo ta para nożyczek mogłaby być warta aż 750 tysięcy wonów!
Zawsze staram się włożyć w moją pracę całą swoją duszę i pasję.
Zgaduję, że twoja piękna, młoda żona znowu gdzieś wyszła?
Ostatnio jest naprawdę bardzo zajęta.
Ma mnóstwo pracy związanej z sprzedażą ubezpieczeń, to znaczy z "planowaniem życia".
Ma dziś bardzo ważne spotkanie biznesowe.
Nie wątpię, nie wątpię...
...ale nie mogę przestać myśleć, że to bardzo dziwne...
...że ona musi wyjść...
...akurat wtedy, gdy żołądek jej mężczyzny warczy z głodu.
Kiedy myślę, ile ona musi pracować, to dosłownie krwawi mi serce.
Ma dość roboty i bez przygotowywania mi obiadu.
Oj chłopie. To może tylko chwilowe...
...ale czyś ty stracił rozum?
Jesteś mężczyzną. Cały rynek...
...jest opanowany przez nas, mężczyzn.
Zrób użytek ze swoich klejnotów...
...albo przejdź na jakiś nowy biznes...
...co?
Daj mi jeszcze najpopularniejszą markę.
O właśnie...
Przypomniałem sobie, że jakiś czas temu...
O co chodzi?
Myślę, że to było kilka dni temu...
...kiedy ten dziwnie wyglądający gość...
...przybył tu dosłownie z znikąd i po prostu tu stał.
Pamiętam, że kiedy tylko spojrzałem mu w oczy...
...to ogarnęło mnie złe przeczucie.
Po plecach przebiegł mi zimny dreszcz i poczułem się zupełnie oszołomiony.
Palił tu tak jakby był u siebie...
Ten gość...
...podniósł bardzo powoli rękę i wskazał na coś poza sklepem.
Spojrzałem na to miejsce...
...i zobaczyłem dokładnie twój salon.
Zadał mi kilka pytań...
...o twoje imię, wiek...
...i parę innych rzeczy.
Powiedziałem, że nic nie wiem...
...ale...
Zadał mi te wszystkie pytania...
...jeszcze zanim wypalił swojego papierosa...
...a potem wyszedł dokładnie tak samo jak wszedł. Bezszelestnie!
Zniknął dosłownie tak...
...jak dym z jego papierosa znikał w powietrzu.
Dokładnie tak, mówię ci.
Napis: Strach pożera duszę.
"Znam twoją największą tajemnicę".
Halo?
Boisz się?
Co?
Strach. Zżera twoją duszę. Mam rację?
Kto dzwoni? Kim ty jesteś?
Jestem strażnikiem twojej małej, niegrzecznej tajemnicy.
Kim ty jesteś?
Kim ty, do diabła, jesteś?
Yang-gil.
Lepiej o tym pamiętaj. Do szybkiego zobaczenia.
U R jesteś z facetem?
Tak.
Pasuje do ciebie?
Nie, to tylko stary piernik.
Przepraszam, muszę wysłać przyjaciółce pilną wiadomości.
Weź prysznic.
Dlaczego nie skorzystasz z telefonu?
Bateria padła.
Guziki.
Twoje ręce są takie delikatne.
Zupełnie jak u dziewczyny.
Czy wszyscy fryzjerzy mają takie delikatne ręce?
Jak masz na imię, UR?
Jak masz na imię, UR?
Kim Yoo-hwa.
Ile masz lat?
Ur A-G?
W porządku. Jestem pełnoletnia, nie martw się.
Nie, ja po prostu chcę wiedzieć...
Często to robisz?
Nie, tylko wtedy gdy potrzebuję pieniędzy.
Twoi rodzice się tym nie przejmują?
Oni wiedzą, w jaki sposób zarabiasz?
Oczywiście, że nie. A mój ojciec jest bankrutem.
On nawet nie opłaca rachunków!
Ale jeśli on się kiedyś o tym dowie, to oboje będziemy skończeni.
A więc lepiej uważaj kochanie.
Jeśli jeszcze nie znasz reguł, to pozwól, że ci je wyjaśnię...
To "etykieta", którą trzeba przyjąć przed "konsumpcją".
Naprawdę?
Niech popatrzę, 150 tysięcy wonów.
Och, nie wytrzymam tego.
Łeb mi pęka. Myślę, że to dlatego, że dużo wypiłam.
Zaczął mnie też boleć brzuch.
Och, wiele bym teraz dała za jakąś leczącą miksturę.
Odpocznij, a ja...
...poszukam ci coś odpowiedniego.
Będę ci za to BARDZO wdzięczna...
Jest może odpowiednia ładowarka?
Och, tutaj.
O rany.
Twoja bateria była kompletnie załadowana...
Kiedyś marzyłem, by zostać artystą malarzem.
Gdyby nie wola mojego ojca, to byłbym teraz gdzie indziej.
Tak czy siak...
...jestem już przedstawicielem 3. pokolenia Fryzjerów Maestro.
By zostać Maestro nie wystarczy tylko sama technika.
Artystyczna dusza, trud, pasja i energia...
Mozart.
Słucham?
Ta muzyka.
To esencja tego, co myślę o mojej pracy.
Nie pop, nie rock'n'roll...
Tylko klasyka.
Dzięki niej moi klienci czują się kimś szczególnym.
W muzyce klasycznej najlepsze jest to...
...że nie zawiera słów.
Skoro już mowa o tej muzyce...
To Wolfgang Amadeusz Mozart. XXV Symfonia w tonacji g-moll.
1 poruszenie KV 183...
...scena otwierająca film "Amadeusz".
Wolfgang Amadeusz Mozart.
No comments yet. Be the first to leave one.