The Four Feathers

The Four Feathers

Download Polish undertekster

Udgivelsesinfo

The Four feathers moviesbyrizzo
En kommentar af michaelrizzo
for PAL DVD movie version

Tags

other
Udgivet den: 2011-06-11
Downloads: 27
Hørehæmmede: Yes

Forhåndsvisning af Polish undertekster

De første 200 linjer.

Do 1 884 roku ponad jedna czwarta powierzchni świata została

podbita przez Armię Brytyjską.

Największym zaszczytem dla każdego młodego mężczyzny było walczyć

za Królową i Ojczyznę.

Ci, którzy odmawiali służby w wojsku, okrywali swoje rodziny hańbą.

l ściągali na swych najbliższych pogardę otoczenia.

Symbolem ich tchórzostwa były białe piórka...

SPI przedstawia:

CENA HONORU

Tom, podaj piłkę!

Na Iewo, do Jacka!

- Na Iewo! - Podaj tę choIerną piłkę!

- Dawaj, Tom! - Do Jacka!

No, daIej!

Tom!

Co jest? Kiepski mecz!

Dobra nasza, Jack.

Ruszyć się! DaIej!

DaIej, Vicar!

- Vicar! - Podaj do Trencha!

Trench, uważaj!

Rozejść się!

Jesteś mi potrzebny w drużynie! Rozejść się!

Harry!

Harry, na prawo!

Z tyłu!

Jack!

Naprzód, Jack!

Dobra robota, stary!

Prawda Jack? Czego jeszcze teraz można dokonać?

Jak długo masz zamiar się moczyć, Vicar?

- Jak długo będę chciał. - Podnieś się, Vicar.

Idiota!

WygIądasz uroczo, kochanie.

- Księżniczka WiIIoughby. - Panna WiIIoughby.

- Jesteś rozczochrany. - Kiedy to dorośniecie, panowie?

- Panowie? Powiedział ''panowie''? - Zdaje się, że tak.

- Nie pozwoIę się tak znieważać. - Ani ja.

- Podoba mi się, kiedy tak robisz. - TyIko nie włosy!

- A to co znowu? - ''TyIko nie włosy''

Nie myśI, że po awansie potraktujemy cię poważnie, panno WiIIoughby.

To się okaże.

Uszanowanie paniom.

Nie denerwuj się, Vicar, to tyIko kobiety. Nie gryzą.

- Czy to boIi. - Tak.

- Z czego się śmieją zakochane gołąbki? - Z jego oka.

Nie daj się nabrać. PodmaIował je atramentem.

Mogę ci narysować takie samo, jeśIi ci żaI.

Bardzo proszę...

- Co? - Chcę mieć podbite oko, tak jak Jack.

JeśIi ci naprawdę na tym zaIeży, Harry

- to chętnie pomogę. - Chcesz może drugie podbite oko, Jack?

To miłe.

Zdenerwowana?

- Skąd. - O co chodzi?

Co tam robicie?

Nic.

Chce mi się tańczyć.

Nie tutaj, Ethne.

Ethne, zejdź stamtąd, proszę.

Zejdę, jeśIi ze mną zatańczysz.

- Ethne, zejdź. - Na Iitość boską.

- Bardzo proszę. - Jack, zrób coś.

- Ona mnie nie słucha? - Ethne, posłuchaj go, dobrze.

- Odpuść Harry. - Posłuchaj.

- Dzięki, Jack. - Nie będę kręcić piruetów.

- Zatańcz ze mną. - WedIe życzenia.

- O, Boże. - Straszne, prawda?

Nie bądź nudziarzem, Harry.

Uważaj, proszę.

Bardzo śmieszne.

Pański ojciec oczekuje pana i panny Eustace.

Dziękuję.

- Ojcze. - GeneraIe.

- Pułkownik Sutch. - Witaj, Harry, mój chłopcze.

- Jak się pan miewa? - Dobrze, bardzo dobrze.

Wybacz, że posłałem po ciebie, Ethne. Chcę porwać cię do ostatniego tańca.

Z przyjemnością, generaIe. Pański syn nie chce ze mną tańczyć.

- Gdzie się podziewałeś? - Musiałem zaczerpnąć powietrza.

PozwóI.

Jest bardzo piękna, Harry.

Tak, to prawda.

Mój ojciec byłby bardzo dumny , gdyby mógł tu być.

Oficer, który oddał życie za ojczyznę...

zasługuje na niewspółmiernie większy szacunek niż ja.

Jesteś gotowa?

Jak najbardziej, panie generaIe.

Panie i panowie...

Generał Feversham.

Dr. Johnson powiedział kiedyś...

''Ten, kto nigdy nie był żołnierzem, zawsze będzie sobą gardził''

Tego uczucia jednak nie zazna nikt z tutaj zgromadzonych.

NiezaIeżnie od tego, czy zaznaIiście czynnej służby, czy też nie...

pokazaIiście, że jesteście gotowi oddać życie za ojczyznę. Wznoszę toast.

- Za KróIewski Regiment Kambryjski! - Za KróIewski Regiment Kambryjski!

W moim pojęciu...

istnieje tyIko jeden rodzaj poświęcenia...

równie szIachetny, jak wasz...

to kochać..

i pośIubić mężczyznę gotowego oddać życie za swój kraj

Za Harry'ego i Ethne!

Za Harry'ego i Ethne!

Brawo!

Formujcie czworobok!

Po takich hucznych zaręczynach...

- naIeży nam się ciche weseIe. - Nigdy w życiu.

Chcę, żeby wszystko odbyło się z pompą.

W moim kościeIe, gdzie usłyszymy koIejną wzniosłą mowę twojego ojca.

Mojego ojca?

''Pragnę pogratuIować mojemu synowi.''

''W jego wieku dowodziłem już całym regimentem.''

- On nie mówi w taki sposób. - Właśnie, że mówi.

Poza tym, wkrótce będziesz dowodził regimentem...

Jack i IsabeIIe będą następni po nas.

O nie. Jack nigdy się nie ożeni. On jest przede wszystkim żołnierzem.

- Tak jak i ty. - Nie aż tak.

AIeż tak. Bardziej niż Jack. Bardziej niż oni wszyscy. Jesteś moim mężem.

Dobranoc, miłe panie. Na dobranoc, miłe panie czas...

- Zmykajcie stąd! - Nie zwracaj na nich uwagi.

Jak dzieci, całkiem jak dzieci!

Wędrujemy sobie wraz, sobie wraz...

- Dobranoc panowie, dobranoc, - Żegnaj Ethne...

Żegnaj, Harry...

Już do domu czas go zabrać, czas...

Harry, tak trzymaj!

Naprzód, Jack.

CastIeton, wbij bagnet!

Trench, dawaj go! CastIeton nie żyje! Wróg przeszył mu strzałą gardło!

Jazda rusz się! Wyjmij bagnet!

Panowie... Pułkownik.

Panowie...

Nadeszły nowe wiadomości.

Armia fanatyków muzułmańskich...

pod wodzą samozwańczego Mesjasza Mahdiego...

zaatakowała brytyjski fort w Sudanie.

Nasi chłopcy stoczyIi heroiczną, Iecz w efekcie...

beznadziejną waIkę...

...zostaIi wycięci w pień.

W związku z narastającym zagrożeniem...

kiIka regimentów,...

w tym KróIewski Kambryjski...

zostanie wysłanych w ciągu najbIiższego tygodnia...

Serdecznie wam gratuIuję.

Nasz rząd nareszcie zrozumiał,

że żołnierzy trzeba wysłać na wojnę.

Nareszcie, Trench!

Panowie...

Bóg oddał we władanie...

narodowi brytyjskiemu...

potężne Imperium, aby...

szerzył jego wiarę w świecie.

Zwycięstwo, jakie odniesiecie nad poganami...

będzie zwycięstwem tego, co w człowieku szIachetne.

Boże chroń KróIową.

Boże chroń KróIową.

Wszyscy razem.

Zobacz, co nerwy robią z dorosłymi mężczyznami.

JeżeIi mamy iść na wojnę, to nie marnujmy czasu.

Czy kiedykoIwiek myśIisz o tym, jak...

tam będzie?

Bez przerwy. A ty?

Czasem zastanawiam się...

...co jakaś zapomniana przez Boga pustynia ma wspóInego...

z miłościwie nam panującą KróIową.

Co ci się stało? Co się dzieje?

Nie boisz się, że stamtąd nie wrócisz?

A co, miałeś o mnie jakiś zły sen?

Jak jakiś dzikus Mahdiego urżnął mi głowę?

- Właśnie tak, Jack. - Jasne, że się boję.

Więc dIaczego...

Jedziesz?

Chyba dIatego...

że ty...

też jedziesz.

Wszyscy. Ty, Trench, CastIeton, nawet WiIIoughby.

AIe zwłaszcza ty.

Nikomu innemu nie powierzyłbym swojego życia.

Co to jest?

Moje dokumenty, panie pułkowniku.

JeśIi starasz się o przepustkę, to procedura jest nieco inna.

Nie brałbym tego pod uwagę w takich okoIicznościach...

- kiedy się zaręczyłeś. - Nie chodzi o przepustkę.

Chcę zrezygnować ze służby.

Zastanówcie się uważnie...

co mówicie, poruczniku.

Już podjąłem decyzję, pułkowniku.

- Najpierw porozmawiaj z ojcem. - To nie jego decyzja.

Odmawiam przyjęcia tych dokumentów, poruczniku.

Nie zgadzam się, że jeden z moich żołnierzy chce porzucić swój regiment

na kiIka dni przed wyjazdem na wojnę!

JeśIi o mnie chodzi ta rozmowa nigdy nie miała miejsca.

Możesz za to podziękować swojemu ojcu.

Panie pułkowniku...

Chcę złożyć rezygnację.

Proszę natychmiast opuścić koszary.

A, panna WiIIoughby.

Wydawało mi się, że czuję zapach róż w powietrzu.

Harry zrezygnował.

- Z czego? - Ze służby.

To przez HamiItona?

More Polish subtitles for The Four Feathers

Kommentarer

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left