Die ersten 200 Zeilen.
Nadzwyczajny spadkobierca
PRZEDSTAWIONE POSTACIE, MIEJSCA,
ORGANIZACJE I WYDARZENIA SĄ FIKCJĄ
Kim...
To byłeś ty.
Ty gnido.
Członek północnokoreańskiego Biura Rozpoznawczego,
uciekinier Kim Gwangil.
Opuściłeś europejską grupę hakerską zajmującą się instytucjami finansowymi.
- Byłeś agentem Bluenoroff. - Wyjaśniasz to dla mnie?
- Jakiś ty dobry. - Han Taeoh nie żyje.
Co?
- To już koniec. - Więc po co tu przyszedłeś?
Znalazłeś Roya.
Mnie też zabijecie?
Nie będzie łatwo.
Tak sądzisz? Ja myślę, że będzie.
Widzisz?
Łatwizna.
To...
Chodziło ci tylko o pieniądze?
„Nie podążaj za ludźmi, ale za pieniędzmi”.
Ja tylko przestrzegam zasad.
Ty gnojku.
Słucham?
Wiadomość z ostatniej chwili. Dziś z zakładu karnego
uciekł więzień skazany na karę śmierci.
Zbiegły więzień to sprawca morderstwa
w hotelu EF Tower, Han Taeoh.
Przepraszam.
Poszedłem wykonać polecenie,
ale osadzonego 3866 już nie było.
Przepraszam.
Jeśli komuś powiesz, o co cię poprosiliśmy, będzie po tobie.
ZAMKNIĘTE
Seonu Wan!
Jesteś tam?
Seonu Wan!
To ty, Taeoh?
Co ty bredzisz?
Załatwię kasę. Czekajcie!
Nie wykluczajcie mnie!
Masz pieniądze?
Wiem, że je masz!
Gdzie jesteś?
Dobrze.
Han Taeoh uciekł.
Han Taeoh.
Uciekł?
Nie myśl tyle, tylko go znajdź!
Mam znaleźć pana Hana?
Myślałem, że jest w tobie trochę romantyzmu.
Nie wiedziałem, że jesteś takim gnojkiem.
Romantyzmu?
Tego jeszcze nie słyszałem! Przestań gadać bzdury!
Zastrzelisz mnie?
Nie.
Nieważne, ile płaci ci Kang Inha, połowa jest moja.
Co?
Podążaj za pieniędzmi.
Przepływ pieniędzy się zmienił.
Do Kang Inhy.
Daj spokój. Zastanów się, jeśli masz mózg!
Nie bądź ignorantem i nie wyciągaj od razu broni.
SZEF DZIAŁU PRAWNEGO
Proszę pana?
Han Taeoh.
Proszę go znaleźć.
Gdzie ukrywa się pan Han?
WIĘZIENNY SYSTEM ADMINISTRACYJNY
Jak myślisz, gdzie jest Han Taeoh?
Nie przejmuj się tym.
Czeka go życie zbiega.
Jak długo tu zostaniesz?
Nie mam zamiaru dogadywać się z twoim ojcem.
Matko.
A co ze mną?
Muszę usunąć Inhę z Biura Strategii.
Ojca tak bardzo pochłonął Han Taeoh.
Teraz wpadł w sieć kłamstw Inhy.
Jeśli tu zostaniesz,
Na Hyewon wypłaci pieniądze z fundacji. To będzie koniec.
Mamy więcej niż kilka udziałów w Kangoh.
Cierpliwości.
Mamo, włożyłem...
PW Kangoh wkrótce wrócą na właściwe tory.
Teraz naprawdę mam szansę zdobyć jego uznanie.
Pójdę do niego i poproszę, żeby przywrócił cię na stanowisko.
Nie.
Ja też działam po cichu.
Postaram się pospieszyć, zanim prezes zrobi krok.
Musimy zdobyć władzę od udziałowców i członków zarządu,
którzy są po naszej stronie.
Przyjedzie czy nie?
Może trzeba było zadzwonić do jej męża?
Cholera, muszę mieć powód, żeby zadzwonić.
W ten sposób mogę wyciągnąć pieniądze.
Naprawdę przyjechała.
Jesteś śmiertelnie chora czy coś?
Czemu to było takie proste? Przywiozłaś mi kasę.
Załatw mi zawodowca, który może kogoś znaleźć.
Mąż cię zdradza?
Jaka szkoda.
A byłaś taka wyniosła.
Załatwisz czy nie?
Tu przychodzą przeróżni ludzie. Myślisz, że nie załatwię kogoś takiego?
Na jutro.
Skąd ten pośpiech?
- Zapłacę dwa razy tyle. - Serio?
Na jutro. Wysiadaj.
Dwa razy tyle. Obiecałaś.
Kogo ona szuka?
Coś jest na rzeczy.
YOON HYANGMI
Tak, Hyewon mnie odwiedziła.
Szuka zawodowca, który kogoś znajdzie.
Wiesz, kogo może szukać?
Dziwnie się zachowywała.
Martwię się, że może sprawić kłopoty.
A jeśli teściowie tego nie pochwalą?
Kang Inha...
Inha tam był.
Był tam.
Był...
LINIE LOTNICZE KANGOH NOWY START
Co się stało?
Sprowadziłem cię tutaj.
Czy to znaczy...
Jestem zbiegłym więźniem?
Gdyby nie ja, już byś nie żył.
Co ma pan na myśli?
Ktoś chciał cię zabić.
Jeśli coś nieistotnego ciągle pojawia się w ważnych momentach,
przestaje być nieistotne.
Tak było z Mo Gijunem.
Miał coś wspólnego z każdą ważną sprawą.
Zwrócił moją uwagę.
Dlatego zacząłem go śledzić.
Aż w końcu...
- Kang Inha... - Zabiłeś mojego syna,
więc czemu wciąż żyjesz?
Nie zabiłem Kang Inju.
Nie ma na to dowodu.
Na to, że go zabiłem, też nie!
Inha musiał tam być.
Nadzwyczajny spadkobierca
KOBIETA
Znalazłaś kogoś?
A za kogo mnie masz?
Chce się dziś spotkać. Masz czas?
KOBIETA
Jego szukasz?
ZBIEGŁY WIĘZIEŃ (MORDERCA) POSZUKIWANY
No proszę. Full.
- Wygrałem. - Czekaj.
Co jest?
Zgarnia wszystko!
To bez sensu.
Nie marnuj energii.
Od kiedy masz z nią kontakt?
Za ile mnie sprzedała?
Osoba, której szukasz.
To Han Taeoh.
Mam rację?
A co? Znajdziesz go dla mnie?
Oszalałaś?
Taeoh nie uciekł.
- Na pewno coś się stało! - Zamknij się.
Nie miał powodu do ucieczki.
Jesteś nie tylko obrzydliwa i wulgarna,
ale chcesz powiedzieć, że znasz go lepiej niż ja?
Znam go lepiej niż ktokolwiek.
Jakby oszukiwanie mnie przez cały czas to było mało...
Jak śmiesz?
Mam paść na kolana i błagać?
- Nie mów... - Tak.
Wiem, że wiesz o mnie i Taeohu.
Wiesz?
Naprawdę?
Więc czemu jesteś taka dumna?
Żałowałam tego.
Miałam przez całe życie nieść to brzemię.
To było, zanim mnie poddusiłeś.
Oboje się zawiedliśmy.
Zawiedliśmy?
Zawiedliśmy?
Oszukałaś mnie.
Nigdy ci nie wybaczę.
Na pewno się cieszyłaś, że wkupiłaś się w łaski prezesa.
Jaka szkoda.
Wybacz, że tak to zakończę.
Proszę wejść.
Pielęgniarka!
Inha!
Inha!
- Łapcie ją! - Hej!
Zobaczmy.
Pójdę już, proszę pana.
Chcę wiedzieć,
dlaczego mi pan pomaga.
No comments yet. Be the first to leave one.