Die ersten 200 Zeilen.
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
WSZYSTKIE POSTACIE, MIEJSCA, NAZWY I ZDARZENIA
PRZEDSTAWIONE W SERIALU SĄ FIKCYJNE
ODCINEK 1
Długi czas pędziłem,
by do ciebie dotrzeć.
Były chwile,
gdy chciałem zrezygnować.
Czasami
chciałem po prostu paść na ziemię.
A czasami
kompletnie się gubiłem.
Ale dzięki tobie
doszedłem tak daleko.
Minęło tyle czasu,
ale to tu
zaczyna się nasza historia.
WANDO, 1992
RESTAURACJA BADA
Dobra.
Miał pan branie?
No pewnie! I to jakie!
Bałem się, że pójdę na dno.
Dziękuję.
Mamo, idź pierwsza. Zaraz do ciebie dołączę.
Dobrze. Proszę wpaść na lunch do naszej restauracji.
Jasne, dziękuję.
Mówię ci. To...
To podobno belgijska czekolada.
Przywiózł ją znajomy pracujący na kutrze dalekomorskim.
Nie trzymaj jej na później, tylko zjedz całą, dobrze?
O rety.
Złamie sobie nadgarstek.
Mógłbym zanosić je bezpośrednio do restauracji.
- Czemu jej pan nie powie? - Czego?
- „Su-hui! Kocham cię!” - Co?
„Wyjdziesz za mnie...”
O czym ty mówisz?
Twój ojciec by mi tego nie odpuścił.
A jeśli powstanie z grobu i stłucze mnie na śmierć?
„Ty draniu.
Znaj swoje miejsce! Sprawię, że utopisz się w morzu!”
To niech pan spróbuje i sprawdzi, czy powstanie z grobu, czy nie.
Odważny z ciebie chłopak.
Co ja z tobą zrobię?
Wskoczymy do morza razem?
ŚWIEŻE OŚMIORNICE, SŁUCHOTKI I BRAMY
- Solone sardele. - Co?
Mięso nie będzie się rozpadać,
jak podczas grillowania położysz na halibuta solone sardele.
To prawda.
Utwardzają mięso i zapobiegają jego rozpadaniu się.
O co chodzi? Niedobre?
Daj, spróbuję.
Masz rację. Niedobre.
Czegoś brakuje.
Nie cukru ani syropu ryżowego.
Suszonych batatów.
To dla krów.
To dla nas.
Zazdroszczę krowom, że jedzą takie pyszne rzeczy.
RESTAURACJA BADA
Wsuwaj.
Ale nie mam pieniędzy.
Nie prosiłem o nie.
Smacznego.
Dzień dobry.
Zapraszam.
Co to za dziewczynka? Twoja koleżanka?
Powiedziała, że od wczoraj nic nie jadła.
O rety.
Ta mała potrafi docenić jedzenie.
Czekaj.
Ona płacze?
Trafiłaś na kamień?
Zjadłaś ostrą papryczkę?
To jedzenie jest tak pyszne,
że czuję się niewiarygodnie szczęśliwa.
Chcesz więcej ryżu?
- Nie trzeba. - Przyniosę.
Przyjdź na lunch.
Jak przyjdziesz,
zrobię ci czekoladowe shasha.
„Czekoladowe shasha” ?
Ja też jestem kucharzem.
Możesz tu przychodzić, jak będziesz głodna.
Nie musisz płacić, nie martw się tym.
Hej, Cha-young!
Co tu robisz?
Wszyscy cię szukają.
Jadłaś?
Mama się na ciebie wścieknie.
Przytyłaś 1,2 kg.
Boże, 1,2 kg...
Oszalałaś?
Hej!
Casting za dwa dni. Tak się męczyłaś, by schudnąć!
Ile zjadłaś?
Całą miskę ryżu, mamo. Dosłownie wylizała ją do czysta.
Kochanie.
Smażony kurczak.
Zrobiłem go w hotelowej kuchni dokładnie tak jak kiedyś
i wszyscy się nim zachwycają. Spróbuj, kochanie.
Cha-young, mówiłaś, że chcesz spróbować kurczaka taty.
Dziś masz okazję.
Jesteś dumny, że sprzedawałeś kurczaka na wiejskim targu?
- Kochanie, to... - Boże, co za wstyd.
Wracamy do Seulu, odpalaj samochód.
Koniec wakacji.
Cha-young, trzyj mocniej, żeby opuchlizna zeszła.
Ma taką drobną buzię. Nie jest napuchnięta.
Mamo, mogę zostać aktorem zamiast Cha-young?
Przyjdź na lunch.
Jak przyjdziesz,
zrobię ci czekoladowe shasha.
Tato, zatrzymaj się tu. Muszę zjeść czekoladowe shasha.
Dziś już nie podajemy lunchu.
Jesteś Kang?
Tak.
Jak się nazywa twój ojciec?
Lee Jae-hun.
Dobrze się uczysz? Masz dobre oceny?
Zwykle jestem najlepszy lub drugi najlepszy w klasie.
Ale częściej najlepszy.
Mamo! Mamy klientów.
Słyszałam pewną plotkę.
„Lee Jae-hun, dziedzic szpitala w Geosung,
uciekł z córką gosposi
i młodo zmarł.
Teraz jego brat, Lee Seung-hun, panoszy się, myśląc,
- że Geosung należy do niego”. - Mamo.
Mamo, nie wiem, kto ci tak powiedział, ale...
Twój mąż dostał ziemię w Osan, by wybudować tam klinikę kardiologiczną,
ale doszły mnie słuchy, że ją sprzedajecie.
- To... - Wyjaśnię ci.
Po mojej śmierci i tak będzie wasza.
Więc to bez znaczenia.
Poza twoimi siostrami tylko ty,
mój najstarszy syn, możesz dziedziczyć mój majątek.
Mamo, to nieporozumienie.
To znaczy matko. Nigdy by mi to nie przyszło do głowy.
Żałuję, że muszę cię rozczarować,
ale twój młodszy brat, Jae-hun, miał syna.
Więc mam plan B.
Pomyśl o Junie, nie Seung-hunie.
Jun jest do ciebie podobny, jest bystry i inteligentny.
Zgadza się.
Zapomnij o mnie, matko. Pomyśl o najstarszym wnuku, Junie.
Jun na pewno będzie...
Jak ma na imię? Kang?
Myślisz, że jest lepszy od ich syna, Juna?
Chcę przekazać Geosung komuś zdolnemu i kompetentnemu.
Proszę nie wciągać Kanga w wasze rodzinne spory.
Proszę udawać, że on nie istnieje,
tak jak robiła to pani do tej pory.
My będziemy dalej wieść
spokojne życie...
Pytałam cię o zdanie?
Mój wnuk wiele stracił
przez taką nieudaną matkę. Zdajesz sobie z tego sprawę?
NIE DOTYKAĆ, SAN JEST CHORA
SIOSTRZYCZKA KANGA
Przestań!
Przestań!
Nie widzisz, co tu jest napisane?
San jest chora.
Daj jej spokój!
Czy ty popchnąłeś mnie przez tego głupiego kundla?
Zdarłem sobie skórę z ręki.
Przepraszam, że cię popchnąłem.
Ale nie nazywaj San głupim kundlem.
To moja siostrzyczka...
To żyj sobie z tym głupim psem, jakby was nie było.
Musisz mnie wnerwiać?
Jeśli przyjechaliście zjeść,
to zjedzcie i sobie idźcie.
KANG, SAN
Pewnie się przestraszyłaś.
Wszystko w porządku.
Jestem przy tobie.
Ty draniu!
SZPITAL GEOSUNG W JEONNAM IZBA PRZYJĘĆ
Słyszysz mnie?
Odpowiedz.
Kiedy przyjdzie dr Kim?
- Mówił, że za chwilę. - Za chwilę?
- Boże, co robić? - Mój Boże.
To lekkie obrażenia, proszę się nie martwić.
A jeśli jest w szoku?
- Boże. - O nie. Co robić?
Nic ci nie jest. Coś cię boli?
Jun, powiedz doktorowi, jeśli coś cię boli.
Tak, musisz mu powiedzieć. Obejrzy cię.
Najpierw odkaźmy ranę.
To nic poważnego, spokojnie. Niedługo przestanie boleć.
- Zawieźcie go do sali operacyjnej. - Dobrze.
- Jedziemy. - Już.
Szybko.
Doktorze!
Czy Kang nie potrzebuje tej operacji bardziej?
No comments yet. Be the first to leave one.