Die ersten 200 Zeilen.
Nikt nie zrozumie,
co zrobiliśmy,
by ochronić to ranczo i nikt
nie wie, co musieliśmy zrobić, żeby je utrzymać.
Mój brat jest głupcem.
Znam wielu głupców i oni nie są zabójcami.
Łowca, czy zwierzyna, Chet?
Zawsze łowca.
Znasz wielu zabójców?
Wystarczająco.
Jest kilku dobrych chłopaków w tym baraku
i kilku skurwysynów.
Widziałem wielu jednych i drugich.
Myślę, że cię kocham.
Nie sądzę, że któreś z nas naprawdę wie, czym jest miłość.
Nie myślisz, że to jest to?
Dostałem twoje zaproszenie.
Ranczo tylko jeden raz kończy 190 lat.
- Chcę, żebyś był moją randką. - Będę zaszczycony.
Dla biznesmena takiego jak Zane przygotowanie jest wszystkim.
Z takimi umowami cały czas przychodzą do mojego biura.
Ludzie, którzy jedzą w twoich restauracjach
chcą czegoś doświadczyć. Możemy im to dać.
Zaczekaj!
Ty dwulicowy gnoju!
Nie odlecałyście.
Najdłużej,
gdy kiedykolwiek byłam w huraganie.
Nie czekaj.
Spotkamy się tu z powrotem o 1:00.
Nie podoba mi się. 1:30?
Zgaśmy światła.
- Gracias, Mariano. - Nie ma za co, Beulah.
O mój Boże, to jakiś pieprzony byk.
Przepraszam.
Na pewno nie mogę ci nalać czegoś mocniejszego?
Pracuję, proszę pani.
- Ale to przystojniak. - Zimny jak skała.
W niebie chyba brakuje trzech aniołów.
Widzisz tu jakieś skrzydła?
- Zatańczysz? -To zależy. Nazywasz się jakoś?
Luke. A ty?
Po prostu nazywaj mnie Angel. Pracujesz tu gdzieś?
Jestem mechanikiem w Shock Wave.
W Six Flags?
Czy jest piekło, czy wysoka woda,
utrzymuję tego sukinsyna na chodzie.
Czyli jesteś niesamowicie sprawny w rękach.
Robiłaś to kiedyś?
Zawsze jest pierwszy raz.
Szybko, szybko, wolno. Wolno.
Szybko, szybko, wolno... wolno.
- Dziwna robota. - Jestem z 10-Petal,
poniżej Rio Paloma. Brygadzista.
Co ty tu robisz do diabła?
Opiekuję się dzieckiem. Córką szefa.
Córka twojego szefa to niezłe ziółko.
Tak, jak to młoda Beulah.
To trudniejsze, niż wygląda.
Zaczekaj kochanie, obrócę cię.
Zaczekaj.
- Drażniłaś się ze mną? - Jestem tylko zwykłą dziewczyną z rancza.
W tobie nie ma nic zwyczajnego.
Jesteś gotowy, żeby się wyluzować?
Aniołku, urodziłem się gotowy.
Kawa nadal wystarczy.
Nie ma nic złego z jednym zimnym w czasie roboty.
To masz kogoś, dla kogo musisz wrócić do domu?
Moją żonę. I mojego chłopaka, Joaquina.
Posłuchaj, powiem ci to wprost.
Ten przystojniak dał mi dwudziestkę,
żeby podać ci wiadro piwa i cię poderwać.
Nie mogę poderwać żonatego mężczyzny.
Co zrobił?
Pospiesz się, pewnie jeszcze go złapiesz.
Uważaj.
- Gdzie jest Beulah? - Niedawno tu była.
- Lindo. - Uczciwie ci mówię, Mariano.
Nie wiem.
Gdzie ona jest?
Nie wiem.
Nie mogę znaleźć drugiego buta.
Załatwimy ci inną parę, B.
Widziałeś, jak mnie zrzucono z tego mechanicznego byka?
To właśnie powiesz mojemu tacie.
Polskie napisy od MPxx(21.06.26).
Wygląda pani bardzo ładnie, proszę pani.
O to chodzi, Miguel.
Miło, że się wystroiliście dla staruszki,
ale w każdą rocznicę któryś z was, chłopaki, pije za dużo
i robi straszny bałagan.
Wiem, że to złamie wam wszystkim serca,
ale zdecydowałam się otworzyć czysty rachunek w Split Heart,
więc załóżcie cywilne ubrania i siejcie tam spustoszenie.
- Dziękuję, proszę pani. - Dziękujmy, proszę pani.
Uważaj na nich.
Jeśli mogę, to dziś w nocy zostanę w swoim łóżku.
To nie to samo. Nie dziś wieczorem.
Co to za spojrzenie?
Musisz być dokładniejszy, kochanie.
To takie spojrzenie, które mówi, że się spóźnimy.
Niech, kurwa, poczekają.
Zrobisz coś dla mnie?
Chyba sobie, kurwa, żartujesz.
- O tak. - Nie.
Gorący.
Dlaczego jeszcze ich nie umieszczono?
- Przepraszam, proszę pani. - Przepraszam.
Nie kroi się tym pomarańczy.
Dziękuję.
- Nie one. Waterfordy. - Tak, proszę pani.
Potrzebujesz pomocy, Mamo B?
Gwiazdko ty moja.
Oreano Lynn.
Wyglądasz bosko.
Wiem, jak ważny jest dla ciebie dzisiejszy wieczór.
Chciałam wyglądać odpowiednio.
Co to za szminka?
Podoba ci się?
- Podoba. - Nie za dużo jej?
O nie.
Strasznie mi przykro, że twój tata nie mógł tu być,
żeby cię taką zobaczyć.
Otrzymuje pomoc, której potrzebuje.
Czuję się kurewnie idiotycznie.
Wyglądasz kurewnie idiotycznie.
Czyli jest nas dwóch.
Pomyślałem, że może przyjedziesz do 10-Petal
pomagać w weekendy.
- Brzmi spoko. - Tak?
Tak.
Jak tam w szkole?
Chyba w porządku.
- Uczysz się czegoś? - Radzę sobie.
Swoją drogą, dziękuję.
Za co?
Za danie mi miejsca do życia, za zaopiekowanie się mną.
Za wszystko, co ty i Beth zrobiliście.
Naprawdę.
Nie musisz mi dziękować, synu.
Chcę, żebyś się dziś dobrze bawił. Dobrze?
Wyglądasz ślicznie, kochanie.
Nie tak ostro, jak wy.
Chcesz, żebym prowadził?
Nie.
Mam lepszy pomysł.
Jebane kowboje.
Myślisz, że mają wóz strażacki?
Nie.
To po prostu mnóstwo eleganckich ludzi, stojących dookoła,
próbujących się nawzajem olśnić.
Brzmi to okropnie.
Po prostu daj mi dwie godziny,
potem pożegnamy się po irlandzku i pojedziemy do domu.
Brzmi to dla mnie dobrze.
Jedziemy?
- Tu jesteś. - Ładny kapelusz.
Jak tam ręka?
Nie możesz powiedzieć, że nie jestem gotów przelać krwi za ranczo.
Nie powinieneś.
To twoja przemowa?
Całą noc pracowałam nad tą cholerą.
Teraz jej nienawidzę.
Chcesz, żebym ją odczytał?
Wiele ich napisałam.
Słowa nigdy nie wydają się właściwe,
dopóki nie staniesz przed wszystkimi.
Ta jest inna.
Jest twoją ostatnią.
Ja...
czuję niesamowitą wdzięczność,
idąc twoimi śladami.
Twój ojciec byłby dumny.
Byłby.
Dziękuję.
- Witam, proszę pani. - To przyjemność.
Dziękuję za całą twoją pracę.
Doceniam to.
- Gubernatorze. - Joaquin.
Miło, że pan jest.
To interesujące.
Dziękuję. Dzięki za przybycie.
Bądź gotowy.
Przyjechaliście po staremu.
To jedyny sposób, Beulah.
Pani Beulah.
Ty musisz być Carter.
Tak. Miło panią spotkać, pani Jackson.
Dziękuję za zaproszenie mnie.
Jestem "Beulah", albo "Mama B" dla ciebie.
Mogę zapytać?
Pozostawię to w tajemnicy.
Carter, możesz pójść na patio.
Moja wnuczka na ciebie czeka.
Tak, proszę pani.
Rip, wyglądasz tak ostro,
że możesz ciąć szkło.
To samo mogę powiedzieć o tobie.
Podoba ci się mój garniak?
Flirtujesz?
No comments yet. Be the first to leave one.