Die ersten 200 Zeilen.
W
DRUGIM AKCIE
Twój plan jest dziwny.
Mój plan?
Ile przysług ci wyświadczyłem?
Jesteś prawdziwym przyjacielem. Bez dwóch zdań.
Nie powinieneś się wahać.
Patrz, w zasadzie, jestem za.
Tylko muszę wiedzieć trochę więcej, zanim wskoczę na główkę.
Gdzie jest haczyk?
Dlaczego miałby być haczyk?
Nie jestem głupi, musi być jakiś.
Willy, obiecuję, że nie ma.
– Daj spokój. – Nie ma!
Jest brzydka czy co?
Nie słuchałeś mnie.
Jest przepiękna.
Jest śliczna. Ma świetne ciało.
Czemu jesteś taki podejrzliwy?
Bo coś tu nie gra.
Śliczna dziewczyna za tobą lata.
OK, to wiarygodne.
Zamiast tego, żebyś ty ją zdobywał,
chcesz, żebym to ja wkroczył?
Tak, wszystko jasne.
Jasne jak błoto.
Willy, wykończysz mnie.
Coś mi tu śmierdzi na kilometr.
Powiedz prawdę. Wyrzuć to z siebie. O co chodzi?
Nie ma haczyka.
Nic nie śmierdzi.
Jesteś paranoikiem.
Nie jestem.
Znam cię. Musi być jakiś numer.
Mów.
Ona jest trans?
Co za bzdury!
Skąd ci się to bierze? Powiedziałbym ci.
Jaką by to zrobiła różnicę?
Ogromną.
Różnimy w tej kwestii.
Ty grasz do obu bramek. Ja jestem tolerancyjny.
Ale jeśli byłaby facetem w przebraniu, nie mógłbym spojrzeć jej w oczy.
To mnie odpycha.
Nie mów tak, głupku!
Tylko mówię.
Nie możesz tak mówić.
Dlaczego nie?
Bo nie jesteśmy sami. Jesteśmy filmowani.
No tak, cholera, sorry.
Przepraszam, nie chciałem tego powiedzieć.
Wybacz.
Chciałem powiedzieć...
– Sformułuję to inaczej. – Sformułuj.
Więc jeśli kobieta, z którą chcesz mnie umówić, byłaby mężczyzną...
Źle. „Gdyby ta kobieta była.”
Nie jestem taki wykształcony jak ty!
– No dalej. – Daj spokój!
– No? – Gdyby ta kobieta była mężczyzną...
Tak.
Nie mógłbym...
Jak to ująć?
Odbyć z nią, czy z nim, stosunku,
po prostu dlatego, że moja orientacja
niestety mi na to nie pozwala.
Mimo całego mojego szacunku dla tych osób,
ich odmienność nie stanowi dla mnie problemu.
Jesteś taki niezgrabny. Nieważne...
Wyrzuciłem obrzydzenie.
Tak, słyszeliśmy.
Przysięgam, że nie to miałem na myśli.
Przestań, pogarszasz sprawę.
Przysięgam, oni mnie nie odrzucają.
Tylko że w moim świecie...
Wiem, że nie wszyscy żyjemy w tym samym świecie,
ale w moim świecie...
Kobieta nie może...
Jak to ująć? Mieć...
Zewnętrznych genitaliów. Nigdy!
Przestań! Proszę!
Po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić.
To jak fantastyka naukowa.
Jeśli wyobrażę sobie kobietę
z męskimi genitaliami,
mój mózg się wyłącza.
Przestań! Nikogo nie obchodzi twój mózg.
Tylko mówię.
Denerwujesz mnie.
Schodzimy z tematu. Mów dalej.
Tłumaczę tylko.
Przepraszam.
Więc...
Florence nie jest kobietą trans.
Urodziła się kobietą.
I jest bardzo ładna.
OK.
Wierzę ci.
Dobrze.
Mogę cię w takim razie zapytać o jedną prostą rzecz, kolego?
Czego chcesz się dowiedzieć?
Jeśli twoja dziewczyna jest taka gorąca,
to czemu chcesz, żebym to ja ją przeleciał, a nie ty?
W ogóle mnie nie słuchasz.
Nie mogę!
Co masz na myśli?
Nie mogę jej przelecieć!
Nie mogę. Mam ci to powiedzieć po włosku?
Po prostu nie mogę.
Więc ty, wielki uwodziciel,
młot pneumatyczny, który rżnie cały rok,
chcesz, żebym uwierzył, że nie potrafisz obsłużyć ładnej kobiety.
Nie, nie potrafię. To fizyczne.
A więc fizyczne. Czyli miałem rację, jest brzydka.
– Nie, do cholery! – To logiczne.
Siedzi na wózku? Nie mów, e jest niepełnosprawna!
Dość tej żenującej gadki!
– Kurwa! – Co?
Chcesz, żeby nas skasowali?
Nie mów wszystkiego, co ci na język ślina przyniesie!
Wpakujesz nas w kłopoty po uszy.
Zachowuj się i mów swoje.
Trzymaj się tekstu.
Nie krytykowałem niepełnosprawnych. Po prostu użyłem słowa.
To nie przestępstwo. Wyluzuj.
Właśnie że nie!
Nie mogę wyluzować, absolutnie nie!
Willy, nie możesz żartować z tak drażliwych tematów.
Zapomnij o tym, OK?
Gadaj sobie o tym, kiedy pijesz z kumplami, ale nie tutaj!
Chcę nadal pracować. Tu nie chodzi tylko o ciebie.
Słyszysz siebie? „Chcę nadal pracować.”
Powiedziałem: „niepełnosprawna” i boisz się, że stracisz robotę?
– Mam to gdzieś... – To nie w porządku.
Są rzeczy, których nie wolno mówić! Nie ja ustalam zasady.
Dobrze.
– Chcesz to teraz przerabiać? – Nie.
Dobrze, trzymaj się swoich kwestii.
Jedziemy dalej.
Mel Gibson został zlinczowany przez media za samo wspomnienie o Żydach.
– Robisz to specjalnie? – No, to ciekawe.
Tak, bardzo ciekawe, ale mamy scenę do nagrania.
Nie mamy czasu. Nie teraz, Willy.
Dalej.
Przestanę mówić, skoro ci przeszkadzam.
Zacisnę zęby, ale jednak... No więc idźmy dalej.
Więc jaka była kwestia?
Rozmawialiśmy o tym, że nie mogę spać z Florence.
Tak, mówiłeś, że to fizyczne.
W ogóle mnie nie pociąga, rozumiesz?
Jest śliczna, ale to nie zagra!
A więc to nie fizyczne - to chemia.
Jeśli tak chcesz, to niech będzie chemia.
Nie lubię jej zapachu,
jej rąk,
ani jej głosu. Nic w niej mi nie gra!
Po prostu nie działa.
Mogłeś mi to powiedzieć.
Rozumiem to. Jest ładna, ale cię nie pociąga.
Dokładnie. Tylko zajęło ci to godzinę!
To po co ten cały cyrk?
Czemu jej nie powiesz, że to nie zadziała, i jej nie odeślesz?
Po co mieszać w to mnie?
Bo ona ciągle nalega.
Odbijam ją od 2 miesięcy!
Nie zostawia mnie w spokoju, to piekło!
Czyli jest szurnięta?
Nie!
Po prostu chyba się we mnie zakochała.
Dzwoni i pisze do mnie bez przerwy.
Po prostu odciągnij jej myśli ode mnie.
Jeśli jest zakochana, ja nie mam narzędzi, żeby ją zdobyć.
Daj spokój, Willy.
Zagadaj do niej, tak jak potrafisz!
To potrwa 10 minut. Pestka!
Jeśli jej na tobie zależy, to z pewnością częściowo przez twoje pieniądze.
Co?
Jak taki facet jak ja może cię przyćmić...
Mieszkam u mamy, nie mogę...
Co to ma z tym wspólnego?
Nie czuj się gorszy. Jesteś przystojny!
Jesteś świetnym facetem. Która kobieta by się oparła?
Doceniam, że to zauważasz.
– Bo to prawda. – To miłe.
Jesteś świetnym facetem, Willy.
I jesteś seksowny.
Patrz, my nie...
Nie wszyscy...
Gramy po obu stronach...
Jestem tradycyjnym facetem. Znasz mnie.
Przede wszystkim jesteś idiotą.
Myślisz, że to śmieszne?
Jeśli powiem „pedał”, to bawi cię to? Serio?
Kiedy tak mówisz...
To żenujące, naprawdę.
Dawaj.
Kontynuujmy więc.
Przyjmuję twoją misję.
Dobrze.
Podsumowując, wyobraźmy sobie idealny scenariusz.
Mów dalej.
No comments yet. Be the first to leave one.