The Lost Boys

The Lost Boys

Download Polish Untertitel

Release Info

The Lost Boys 1987 1080p BluRay DDP5 1 x264-iFT
The Lost Boys 1987 720p BluRay DDP5 1 x264-iFT
Ein Kommentar von ZaffyGSi
01:37:26

Tags

bluray
x264
1080
720p
720
Veröffentlicht am: 2022-09-28
Downloads: 53
Hörgeschädigt: No

Polish Untertitel-Vorschau

Die ersten 200 Zeilen.

STRACENI CHŁOPCY

Puść go.

Przytrzymaj go. Odsuń się.

Zabroniłem wam wchodzić do lunaparku.

Dobra chłopaki, chodźmy.

Wy też, wynocha z lunaparku.

- Przełącz to. - Podobała mi się ta piosenka.

Przełącz, mamo.

- A to? - Zostaw.

Nie widzę żadnych straszydeł ani typków.

Przełącz to. Może zmienisz stację?

- Odlot. - Tak.

Narzekacie.

- Znajdź coś innego! - Poczekaj, to grali za moich czasów!

Przełącz.

Przełącz, jasne.

Jesteśmy prawie na miejscu.

Co to za zapach?

- To ocean. - Cuchnie jak ścierwo.

Ubiegły rok nie był łatwy,

ale myślę, że naprawdę spodoba wam się w Santa Carla.

ŚWIATOWA STOLICA MORDERSTW

ZAGINIONE DZIECKO

Na plaży jest wesołe miasteczko.

Sam, niech te dzieciaki kupią sobie coś do jedzenia.

- Jest jakaś praca? - Nic legalnego.

ZAGINIONE DZIECKO

Chodź, Nanook.

Tato? Tato?

- Wygląda jak martwy. - Po prostu śpi głęboko.

Jeśli nie żyje, możemy wrócić do Phoenix?

Granie umarłego...

jak słyszałem, cholernie dobrze mi idzie.

- To odlotowe miejsce. - Jak z horroru.

Och, Sam, daj mamie odsapnąć.

Coś tu nie gra?

Nie ma TV. Widział ktoś telewizor? Bo ja nie.

Wiesz, co to znaczy, że nie ma TV? Żadnych teledysków.

Sammy, jesteśmy bez grosza.

Lucy, jesteś jedyną znaną mi kobietą,

która nie skorzystała na rozwodzie.

Wiem.

Ale nikt nie korzysta na wojowaniu w sądzie.

Dość już wszyscy przeszliśmy.

Poza tym za dobrze mnie wychowano.

Moje włosy.

Mamo, ratuj mnie.

Chłopaki, nie biegać po domu.

Mówiłeś coś o horrorze.

Reguły.

Mamy tu kilka reguł.

Druga półka jest moja.

Tu trzymam napoje i ciasteczka.

Nikt prócz mnie nie rusza drugiej półki.

To kolejna reguła i chcę, byście jej przestrzegali.

Nie ruszać niczego.

Wszystko ma swoje miejsce.

Dziadku... Czy to prawda, że Santa Carla jest światową stolicą morderstw?

Kręci się tu trochę hołoty.

Dobrze zrozumiałem?

Mówisz, że przenieśliśmy się do stolicy morderstw?

- Mówisz serio, dziadku? - Pozwól, że wytłumaczę to tak:

gdyby wszystkie zakopane tu zwłoki nagle ożyły...

mielibyśmy piekielne przeludnienie.

Wspaniale, tato.

W środy, gdy listonosz przynosi program telewizyjny,

czasem nalepka z adresem odkleja się trochę.

Będzie was korciło, żeby ją zerwać. Nie wolno.

Nadedrzecie okładkę, a tego nie lubię.

- I nie wchodźcie tutaj. - Zaraz.

- Masz telewizor? - Nie.

Po prostu lubię czytać program.

Jeśli znasz program, nie potrzebujesz telewizora.

POTRZEBNA POMOC

Nie mogę znaleźć mamy.

Co się stało?

Zgubiłeś się?

Zapytajmy tutaj.

Przepraszam, czy mógłby pan nam pomóc?

Ten chłopiec się zgubił i sprawdzamy, czy jest tu jego mama.

Naprawdę nie wiem.

Tak się martwiłam!

- Pilnuj się. - To dla ciebie.

Dziękuję.

Do widzenia, Terry.

Przyszliśmy tylko coś zobaczyć.

- Dobra robota. - Nie, dzięki.

Chociaż...

Mówiłem, byście tu więcej nie przychodzili.

Dzikie dzieci.

Po prostu młodzi. My też kiedyś byliśmy w ich wieku.

Są tylko lepiej ubrani. Do widzenia.

Pani jest wspaniałomyślna. Lubię to u ludzi.

- Na imię mam Max. - A ja Lucy.

- To mój pies, Thorn. - Cześć, Thorn.

Przywitaj się. Czym mogę ci służyć?

Mamy wszystko. Największy wybór kaset video w Santa Carla.

Nie szukam kasety.

Potrzebuję...

- Pracy? - Pracy.

To po mnie widać, prawda?

- Dokąd idziemy? - Donikąd.

To po co ten pośpiech? Polujesz na tę dziewczynę, prawda?

Przyznaj. Polujesz na nią.

Jestem na łasce twoich hormonów.

Nie masz nic lepszego do roboty, niż łazić za mną całą noc?

Faktycznie, mam.

ZAGINIENI

Macie problem, chłopaki?

Podziwiamy twoje ciuchy.

Niezłe, co?

Dla niewolnika mody.

Jeśli szukasz baru z dietetycznym, mrożonym jogurtem...

to zbankrutował ubiegłego lata.

Nie do wiary, ale szukam Batmana, nr 14.

- To bardzo poważna książka. - Tylko pięć w obiegu.

Cztery, jeśli o to chodzi.

Ciągle się rozglądam za pozostałymi trzema.

Nie możesz kłaść Supermana nr 77 razem z 200.

Nawet nie odkryli czerwonego kryptonu.

I nie możesz kłaść nr 98 z nr 300.

Nawet nie ma Lori Lemaris.

Skąd ty się wziąłeś? Z Kryptonu?

Prawdę mówiąc, z Phoenix. Ale na szczęście przeprowadziliśmy się...

tutaj.

Weź to.

WAMPIRY SĄ WSZĘDZIE!

- Nie lubię horrorów. - Ten ci się spodoba, panie Phoenix.

To może uratować ci życie.

Chodź, ona ma cię gdzieś.

- Co to było? - Co takiego?

- Wydawało mi się, że coś słyszałam. - Daj spokój.

- Jak ci się podoba, dziecinko? - Piękny.

Dalej, wsiadajmy.

Dasz mi poprowadzić z powrotem?

Wykluczone. Nikt nie może prowadzić, tylko ja.

Musimy go trochę rozgrzać.

Słyszysz ten dźwięk? Jakby kotek mruczał.

OK, jedźmy do miasta.

Czekasz na oklaski?

- Myślałem, że jedziemy do miasta. - Nie widzę potrzeby, by zbliżać się do miasta.

Niesamowity facet.

Zauważyłeś już coś niezwykłego w Santa Carla?

Nie, to wspaniałe miejsce.

- Dla Marsjan. - Albo wampirów.

Jesteś naćpany czy coś?

Sądzisz, że wiesz, co tu jest naprawdę grane.

Powiem ci coś. Nic nie wiesz, bracie.

Myślisz, że zwyczajnie pracujemy w rodzinnej księgarni?

- Faktycznie, myślałem, że to piekarnia. - To tylko przykrywka.

Jesteśmy stworzeni do wyższych celów.

Jesteśmy rycerzami „Prawdy, Sprawiedliwości i Ameryki”.

W porządku.

Przeczytaj to.

ZNISZCZYĆ WSZYSTKIE WAMPIRY

Mówiłem ci, że nie lubię horrorów.

Traktuj to jak podręcznik szkoły przeżycia.

Na odwrocie jest nasz numer...

i módl się, żebyś nie musiał do nas dzwonić.

Będę się modlił...

żebym nie musiał do was dzwonić.

Na pewno.

Wygląda wspaniale. Naprawdę. Zabaw się.

Dzięki.

Przepraszam.

To nie boli.

Szkoda forsy.

Cześć.

Jeśli chcesz przekłuć uszy, ja to zrobię.

Jak się nazywasz?

- Star. - Twoi starzy też, co?

- Co masz na myśli? - Byli hippisami.

Mnie omal nie nazwali Promień Księżyca czy Dziecko Księżyca.

Albo coś w tym rodzaju.

Star jest wspaniałe. Podoba mi się.

Mnie też.

- Jestem Michael. - To wspaniałe imię. Podoba mi się.

- Masz ochotę coś zjeść? - OK.

Dokąd się wybierasz, Star?

Na przejażdżkę. To jest Michael.

- Jedźmy. - Star?

Wiesz, gdzie jest Urwisko Hudsona?

Nie prześcignę cię.

Nie ścigaj się ze mną, Michael. Po prostu staraj się nie zostawać w tyle.

Jedziemy na przejażdżkę.

Dalej!

Dalej, Michael!

- Co robisz, do diabła? - Nie!

Tylko ty! No chodź!

Tylko ty!

Chodź, tylko ty.

Jak daleko gotów jesteś się posunąć, Michael?

Magnetofon, bracie.

Nieźle, co?

To było najlepsze miejsce rekreacji w Santa Carla jakieś 85 lat temu.

Niestety, zbudowali to na uskoku.

W 1906...

podczas trzęsienia ziemi w San Francisco...

powstała szczelina i wszystko wpadło...

prosto do dziury.

Kommentare

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left