Οι πρώτες 171 γραμμές.
CO CZUJEMY, ŻYJĄC JAKO KURCZAK W PANIERCE?
Z początku miałam wrażenie, że jestem sparaliżowana.
Jakby wysmażono mnie w głębokim tłuszczu
i wytarzano w syropie kukurydzianym.
Tak się czułam. Nie miałam siły.
TRUDNIEJ ŻYĆ 5 DNI JAKO KURCZAK W PANIERCE CZY 50 LAT JAKO CZŁOWIEK?
Jestem człowiekiem czy kurczakiem?
Nawet nie całym.
Jestem kawałkiem smażonego kurczaka.
JAK BRZMIAŁABY TWOJA ODPOWIEDŹ?
Pewnie mnie nie słyszysz, ale szanuję twoją decyzję.
Zawsze gdy o tobie myślę
Śpiewam tę piosenkę
Właśnie mijam rozśpiewanego kolesia.
Nie znam piosenki, ale nie wierzę własnym oczom.
Teraz tańczy. To jakiś wariat.
Wybieram twój numer
Coś go zainspirowało.
Wyjął notatnik i coś zapisuje. Może komponuje utwór.
Czemu w ogóle go obserwuję?
No wiesz…
Zwraca na siebie uwagę.
Niespotykany widok.
Co się gapisz?
Jak mogłabym się nie gapić?
Racja.
Przynajmniej dziś próbowałem nie śpiewać
Dziwne. Nie mogę przestać patrzeć.
Smażony kurczak z Norang Sos sojowy i czosnek
Golden Original i Pepper Crispy Słodki i pikantny
Zjedz po sztuce każdego Na tacy ze smażonym kurczakiem
WIĘCEJ NIŻ MASZYNY
Zjem po sztuce każdego Z tacy pełnej kurczaka
Czy ktoś chce sprzedać menu?
Czy ktoś chce sprzedać menu?
Sprzedać menu
Dzień dobry.
Witam pana.
Znów te same ciuchy.
Nie mów, że masz kilka tych samych zestawów.
Tak się składa, że mam.
Marnujesz w nich swój potencjał.
-Chcę pokazać, kim jestem. -Nikt ci nie mówił, że to tak nie działa?
Nigdy wcześniej nie poświęcał mi pan tyle uwagi.
Jak wiesz, nie mierzę wysoko.
Wszystko już osiągnąłem.
Chcę utrzymać ten poziom i wieźć spokojne życie aż do śmierci.
Twoje żółte spodnie trochę mi przeszkadzają.
Mam jeszcze czerwone.
Nie przeszkadzają mi aż tak.
Prezes Kim obiecał ją przysłać.
-Wspomniał o tym ledwie wczoraj. -Czekała przy drzwiach.
-Dzień dobry. -Co w nim dobrego?
A co jest dobrego w pracowaniu za grosze dla małej firmy bez perspektyw rozwoju?
Jako podrzędny pracownik bez perspektyw nie masz szans na zmianę
pracodawcy.
Więc lepiej się nie spóźniaj.
-Mała firma pełna nieudaczników. -Dosyć.
-Zagalopowałeś się. -Wy też przesadziliście.
Przepraszam.
Bierzmy się do roboty.
WIĘCEJ NIŻ MASZYNY
Pora na lunch.
-Smacznego, panowie. -Pan nie zje?
Zjem z córką.
Przyjdzie Mina?
Mina…
Chcę cię o coś zapytać.
Przeprowadzam ankietę wśród kobiet po dwudziestym roku życia.
Czego szukasz w mężczyźnie?
Przede wszystkim dobrego serca.
Po drugie, atrakcyjnej twarzy.
A po trzecie, seksownego ciała.
Seksowne ciało.
Skoro pierwsza z wymienionych cech jest najważniejsza,
zwróciłabyś uwagę na kogoś z dobrym sercem?
Pierwsza cecha bez dwóch pozostałych nie ma znaczenia.
Jasne.
Niemożliwe.
CHIRURG PLASTYCZNY
WYGLĄDAJ TAK, JAK ZECHCESZ
Kochanie, nie zostawiaj mnie
Piękne dni, które niegdyś rozkwitały
Usychają niczym zwiędłe płatki róż
Baek-jong?
Nie idziesz?
Zastanawiam się nad dietą.
Serio?
Perspektywa nie patrzenia na wasze gęby
w czasie posiłku cieszy mnie niczym nadchodząca wiosna.
KURCZAK W PANIERCE
WIĘCEJ NIŻ MASZYNY
-Tato? -Jesteś.
-Skoczę do łazienki. -Jasne.
Dzień dobry.
Niech to szlag.
Gdzie mam patrzeć?
Na moje przedramiona.
Proszę przestać, bo pęknie.
Kurczak w panierce?
Nawet na zimno są pyszne. Trzymam je w lodówce na wypadek, gdy zgłodnieję.
Trudno je dostać. Mają długie kolejki i nie dowożą.
Podobno zaczynali w Seulu, gdzie odnieśli ogromny sukces.
Dziwne, bo zwykle restauracje przenoszą się z przedmieść do centrum.
-Pewnie mieli wysoki czynsz. -Podobno wybudowali nowy lokal.
Sukces bywa męczący.
Jak to możliwe?
Nie martwmy się o bogaczy.
Racja. To bez sensu.
Co jakiś czas wpadnę z kurczakiem.
Co jakiś czas…
Jak częste będą wizyty 'co jakiś czas'?
Częste?
Częste…
Jakie odstępy czasu ma pani na myśli?
Jakie tylko zachcesz.
Lubię przystojnych mężczyzn.
-Wiem. -Ale ty nieskutecznie dbasz o wygląd.
Nie jestem przekonany do operacji plastycznych.
-Mimo że próbujesz. -Słucham?
Co tu robi ta szafka?
Musimy zadbać o jej wygląd. To maszyna.
Niweluje zmęczenie.
Chcę spróbować.
Spałam tylko 14 godzin.
Tylko 14 godzin?
Musisz być zmęczona.
Swoją drogą, co takiego próbuję robić?
Nie zmieniasz wyglądu twarzy, ale próbujesz być inaczej postrzegany.
Właśnie tak się zachowujesz.
-Wybacz, ale to zbyt skomplikowane. -Zastanów się.
Jak to działa?
Gdzie się włącza?
Tutaj?
Nie jest podłączona do prądu.
Ma akumulator?
Wydajesz ten dźwięk ustami?
Zaczekaj, podłączę.
Kurczak!
Mina!
Zobaczyłeś jej ducha?
Mina?
To ty?
Przestań się wygłupiać. Umieram z głodu.
Mina!
Mina?
Do kogo mówisz?
To nawet nie jest ktoś.
Jeśli mnie słyszysz…
potocz się w którąś stronę.
Albo zrzuć z siebie sezam.
Dasz radę?
-Spróbuj zrobić cokolwiek. -Prezes Kim?
Chodzi o tę maszynę.
Jeszcze jej nie wysłałem.
Nie?
Wczoraj padało, więc sami wkrótce ją przywieziemy.
Co to za maszyna?
Nieważne.
Niczego nie wysyłał.
Zaraz.
Jaka maszyna nie ma numeru seryjnego?
Mina…
Czemu ciągle…
Proszę spróbować.
-Co? -Proszę ją zawołać. Może
zareaguje na pański głos.
-Oszalałeś? -Musimy spróbować wszystkiego!
Mina?
Jeszcze raz.
-Mina. -Głośniej!
No comments yet. Be the first to leave one.