La unuaj 200 linioj.
Spadam stąd!
Jestem Suzuki Miyu!
Jestem w drugiej klasie szkoły średniej i mam szesnaście lat.
Yuusuke-kun! Dzień dobry!
Dzień dobry, Miyu.
Pół roku temu wyznałam miłość Tani-kunowi, koledze z ławki obok,
i zaczęliśmy się spotykać!
Dzień dobry!
Dobry.
Hej, Nabesato! Dzień dobry!
Tairazuma! Dzień dobry!
Razem rozpoczynacie poranek?
Och. Dzień dobry!
D... obry.
Dzień dobry.
Chodzenie do szkoły ze wszystkimi może być hałaśliwe, ale w pełni się tym cieszę!
Ale jest jakaś mała cżąstka mnie...
Taka mała część...
która ma nadzieję poznać jakiegoś chłopaka.
Jestem właśnie w tym wieku!
Na salę gimnastyczną! Na salę! Na salę!
Och, mają sesję zdjęciową.
Są w trzeciej klasie?
Może chcą uwiecznić swe wspomnienia, czy coś?
He? Nie wygląda na to, że będziemy w kadrze?
Wrzucanie zdjęć bez filtrów na konta ludzi to coś, czego nie wypada robić!
Racja.
Dobrze! Jakieś uczennice z młodszych klas akurat tu przechodzą.
Idiota!
Jesteś tak zły!
Dobrze, powiedz „hurra”!
Hurra!
Hej, wiesz jak się w to gra!
Przestań, Azuma! Idziemy!
Azu, ci goście to twoi przyjaciele?
Nie. Nie znam ich. Kim oni są?
Poważnie?
Ich wibracje oraz sposób, w jaki do nas mówili...
Hej, młodsza siostro Suzuki!
Przypomina mi gości, którzy wychodzili gdzieś z bratem.
Złe wibracje...
Ale ja właściwie lubię ten rodzaj wibracji.
Przyznaję!
Serio?
Azu! To było...
To wyglądało tak jak by mówili do ciebie,
ale oni tak naprawdę tylko chcieli rozśmieszyć przyjaciół!
Nie patrz tu, kretynie.
Takie niedorzeczne!
Starszy braciszek jest pełen skrajności!
Wspomnienia gości ze złymi wibracjami
Naprawdę?
Właśnie pomyślałam, że wyglądali tak jakby robienie głupstw sprawiało im przyjemność.
Jesteś taka tolerancyjna.
I hop!
To był niesamowity serw.
To było imponujące, prawda?
He?
Co?
Uhm...
Tak.
Tak, było.
Co to jest?
Och! Zablokowała się!
Minister przyjmowania serwów!
Mam to! Hop!
W porządku! Kontynuujmy grę!
To się czasem zdarza.
Czekaj, to klasa 7 kontra klasa 7, tak?
Hej, która strona teraz wygrywa?
He?
Która strona?
Odpowiedz.
Odpowiedz jej.
Nigdy wcześniej z nią nie rozmawiałem. Dobrze...
Jakie to irytujące.
Krokiety korokke ze stołówki smakują najlepiej po zajęciach na sali!
Pychota!
Hej, Azu. Coś miłego ci się ostatnio przydarzyło?
He? Dlaczego pytasz?
Byłaś ostatnio w świetnym humorze, prawda?
A sposób w jaki mówiłaś, jak byś była chora czy coś...
Och! Masz chłopaka?
Nie do końca.
W okolicach lata, była wątpliwa możliwość,
ale z tego za bardzo nic nie wyszło.
Nie sądzę, żeby coś z tego wynilnęło od tamtego czasu.
Nic nie wiem o tym twoim letnim romansie.
Skończył się, zanim ktokolwiek się o nim dowiedział.
Nie odpowiadasz na żadne dziwne wiadomości, prawda?
Dlaczego pozwalasz mu na to, by uniknął kary?
Jesteś jedyną, której opór można złamać, prawda?
Prawda.
Ignoruję wszystkie chaotyczne wiadomości.
Świetnie.
Zamiast je ignorować, powinnaś je blokować! Zabloku je!
Zablokuj je, żeby je zniszczyć!
Fizycznie?
Azuma, powiedziałaś wcześniej, że zakochujesz się tylko w łajdakach,
więc bardzo się o ciebie martwię!
Och, świetnie, wiesz. Nie wiem dlaczego. To prawdziwa zagadka.
Dlaczego brzmisz, jakbyś nie chciała mówić o sobie?
Coś cię gryzie?
Hej! Przestań już!
To te sprzed trzech lat.
Krokiety Korokke!
Hej! Azu!
Dasz gryza?
Nic ci nie dam!
Jest takim kretynem!
Lepiej trochę z nim pogrywać i go zignorować, prawda?
Lepiej go zignorować!
Oni chcą oblać ich egzaminy wstępne.
Ale szczerze, to lepsze niż łapanie ich niewygodych spojrzeń.
Z tym drugim uczuciem można łatwiej sobie poradzić.
He?
Więc co się wcześniej stało, że cię gryzło?
To było, dobrze...
Myślę, że się zawahali, bo nagle się do nich odezwałaś.
To wszystko dzieciaki, z którymi nigdy wcześniej nie rozmawiałaś?
Nie każdy jest taki jak my, wiesz?
Och! Zrozumiałam!
Co zrozumiałaś?
Z jakiego powodu Azuma umawia się z łajdakami.
Co?
Prędkość wylotowa!
TMP TMP
Powiedzmy, że droga, którą przeciętna i ostrożna osoba pokonuje
w kierunku przyjaźni jest powolna i wytrwała.
WRUUM
Ale również ludzie, którzy zaczynają z hałasem,
jak ci chłopcy ze starszych klas wcześniej, prawda?
Z hałasem?
Poinieważ Azuma zaakceptowała ten hałas, nie gniewając się,
więc stało się to dla niej normalne!
Traktują cię jak śmiecia, więc powinnaś być wściekła!
Skoro zawsze była otwarta na ludzi, którzy ją traktowali bezmyślnie,
ludzie mający ostrożne podejście wydają się być dla niej nieznośnie powolni.
Szybko zrozumiałaś tę metaforę!
Rozumiem. Ale dlaczego naprawdę myślisz, że to jest to?
Każdy, na którego przy pierwszym wrażeniu reaguję wzdychając, to śmieć.
Szybki przykład
Nie czuję pociągu do szczerych gości, wiesz?
Wolny przykład
To może być to!
Więc z grubsza, jeśli pozostajesz dłużej na niskim biegu, czujesz się niewygodnie,
większość ludzi z szybką prędkością wylotową nie przetrwa, musisz być ostrożna!
Tak, nie musiałaś mówić ostatniej kwestii.
To sprawiło, że trudniej było cię zrozumieć.
Sorki. Chęć, by brzmieć fajnie, wzięła górę.
Każdy robi to we właściwy sposób, prawda?
Poważnie myśląc o rzeczach, i zbliżając się do ludzi krok po kroku.
Gdybym to zrobiła, to może bym również...
Myślisz, że przeżyję romans taki jak ty, Suzuki?
Nie, nie, nie, nie, nie.
Ta dziewczyna jechała na pełnym gazie w irytujących kontaktach z Tani-kunem.
Ona co?
Nie byłam pewna wskazując na oczywistość.
Co? To niedobrze.
Ale teraz... Teraz idę bezpiecznym tempem.
Naprawdę?
Naprawdę!
Co? W takim razie dziwi mnie to, że...
Och, rozmawiają o czymś ze sobą.
jak myślisz, kiedy Tani-kun się zakochał wi Suzuki:
Co?
He?
HURRA HURRA
GADU-GADU
Tak, też mnie to zastanawia.
Hej. spróbuj odpowiedzieć na to?
Co to wszystko znaczy?
Powiedziałam, przestań!
Chcę sama go kiedyś o to zapytać.
Mamy już grudzień.
Miasto tętni świąteczną atmosferą.
Przechodząc się uliczkami ma się szansę usłyszeć świąteczne piosenki.
A wśród radosnego nastroju społecznego,
przygotowania do egzaminów kończących semestr są zakończone.
Ferie zimowe nie trwają zbyt długo.
Uśpicie swoją czujność, a ten czas przeleci, zanim się obejrzycie.
Przede wszystkim to, co nazywamy „feriami zimowymi” jest...
Dobra robota wszyscy!
Hurra!
Suzuki i inni są również w radosnych nastrojach.
Dobra robota!
HURRA
7 klasa bawi się jak ekipa słomkowych kapeluszy. To przerażające.
Chcesz trochę kurczaka?
Propozycja czegoś co sprawi, że będziemy mieli tłuste ręce jest skazana na porażkę.
Nie nie doceniajcie naszych bagaży na koniec semestru.
Szczury.
Wy dwaj idziecie już do domu?
Tak.
W takim razie, zobaczymy się dopiero w przyszłym roku, he?
To prawda.
Kiedy to mówi, następny raz, gdy wrócimy do szkoły wydaje się być tak odległy.
Dobrze, zobaczymy się w przyszłym roku!
Szczęśliwego Nowego Roku!
Do siego roku.
No comments yet. Be the first to leave one.