La unuaj 200 linioj.
CHANGUI JEST PO TWOJEJ STRONIE
DZIELIMY SIĘ ZAUFANIEM
ODKRYWAMY WYZWANIA, PASJĘ, ZAUFANIE I WARTOŚĆ
CHANGUI JEST PO TWOJEJ STRONIE.
INWESTUJEMY W TWOJE MARZENIA
INWESTUJEMY W TWOJE MARZENIA
ROZWIJAMY SIĘ RAZEM ŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ CHANGUI
BUDUJ WARTOŚĆ PRZYSZŁOŚCI
Jestem Kim Hyunsoo. Studiuję na czwartym roku prawa na UNPK.
BABCIA
Wszystko
zaczęło się
od jego śmierci.
ADEPCI POLICYJNI
ADEPCI POLICYJNI
9 LAT PÓŹNIEJ, 2016 ROK UNIWERSYTET NARODOWEJ POLICJI KOREI
ODCINEK 1
UNIWERSYTET NARODOWEJ POLICJI KOREI
KANDYDATKA KO EUNKANG
Kim chciałaś być jako dziecko?
Zawsze chciałam zostać policjantką,
która służy państwu i społeczeństwu, odkąd byłam mała.
Mówili, że powinnam być w policji, bo walczę o sprawiedliwość.
Marzę tylko o tym, by być policjantką.
- Pani Ko. - Tak.
Czy od dziecka chciała pani zostać policjantką?
Nie.
Chciałam robić wiele rzeczy.
KO EUN KANG W WIEKU 10 LAT
Mamo!
Mamo!
- Co? - Mamo.
Podjęłam decyzję.
Zostanę piosenkarką. Gwiazdą k-popu.
A nie chciałaś być strażakiem?
Nie! Już nie.
Śpiewanie to jest to!
- Mam talent. - Co?
Pokażę ci.
Smacznego.
Ale świat jest wielki,
a marzenia się zmieniają.
Boże, ile jeszcze?
DWA TYSIĄCE WONÓW
Dwa na osobę...
2000 X 10 OSÓB = 20 000
2000 X 100 = 200 000?
2000 X 1000 = 2 MILIONY?
Kupa forsy!
- Mamo. - No?
Jak dorosnę, będę sprzedawać pączki.
Co?
Wróciłam.
Chodź!
Co jest?
Eunkang, zgadnij, kto przyszedł.
Syn farmaceuty z apteki Sageori.
Bystrzak z liceum Yangmun, który w tym roku dostał się do UNPK
Jang Juchan.
Mówi, że ma dwa miesiące do rozpoczęcia semestru,
więc poprosiłam go o korepetycje.
No tak, widelec.
Ty musisz być Eunkang.
- Cześć. - Mam nadzieję, że się dogadamy.
UNIWERSYTET NARODOWEJ POLICJI KOREI
Potem moim marzeniem...
Od dzisiaj mam marzenie...
Postanowiłam zostać policjantką.
Berek. Giniesz.
Z powodu pewnej osoby.
Pani Ko.
- Tak? - Kto to był?
Zgłosiła się pani z powodu pewnej osoby?
Tą osobą jest
pan profesor Cha Ugon.
Widziałam pana na ekranie w programie o zagadkach kryminalnych
Nierozwiązane tajemnice.
Pomyślałam sobie:
„Chcę być takim opanowanym gliną jak on”.
Dlatego też
przeczytałam pana książkę.
Po przeczytaniu tej książki
jeszcze bardziej chciałam zostać pana studentką.
Proszę dać mi szansę uczyć się od mojego autorytetu, profesora Cha.
Będę świetną policjantką!
Schlebia mi pani.
- Programy telewizyjne mają duży wpływ. - Najwyraźniej.
W czym problem?
Rozmowa stanowi 5% łącznego wyniku.
Musiałam mu się podlizać.
Zresztą był w siódmym niebie.
Trzeba było pochwalić wszystkich profesorów.
Nie on sam tam był.
U pozostałych pewnie straciłaś.
Mówi się, że kto goni dwa zające, nie złapie żadnego.
Lepiej skupić się na zającu.
Nie rozumiesz. To było zaplanowane.
Niech ci będzie, że się wykazałaś. Wracasz prosto do domu?
Dlaczego? Przygotujesz mi coś dobrego?
- Tak. - Dobrze.
Pa.
Nie mogę tak przejść obojętnie.
- Jak poszła rozmowa? - W porządku.
Czemu pytasz? Gdzie jesteś?
Na zdrowie.
To miejsce przypomina mi zeszły rok. To było jakoś wtedy.
- Byłem w rozsypce. - Czemu?
Wróżka powiedziała mamie, że nie pójdę na studia.
Dlatego miałeś talizman w majtkach na egzaminie CSAT?
Jaki ty przesądny.
Dużo mnie kosztował. Poza tym w końcu się dostałem.
- Chcesz zobaczyć? Dalej go mam. - Ohyda.
Dajcie spokój. On się na pewno dostanie.
Wypij do dna, a się dostaniesz.
Co za bzdura.
- Co jest? Powaliło cię? - A co?
Zamknął konto oszczędnościowe.
Zabrał oszczędności na wycieczkę.
Co?
Wziąłem tylko swoją część. Pojadę następnym razem.
- Dlaczego? - O co chodzi?
Kupuje dziewczynie drogą, markową torebkę.
- Markową? Pogięło cię. - Co...
- Miłość cię zaślepia. - Skubany.
- Przepraszam. Ale ja stawiam. - Nie, dzwoń do dziewczyny.
- Po co? - Kupiłeś jej drogą torebkę.
Niech przynajmniej za drinki zapłaci.
Racja, dzwoń po nią. Poza tym Seunghyun jej nie zna.
Powinna się przedstawić.
- Ale... - Nie interesują mnie dziewczyny innych.
- No ale... - Znowu zaczyna.
- Obczajcie typa. - No ale...
chcę poznać tę, która zniszczyła nam przyjaźń.
Ostatnio jest bardzo zajęta.
- Dzwoń po nią i już. - Rety.
- Ładna jest, wiemy. - Dajesz.
- Jest ładna? - Naprawdę? Pokaż.
Ile ma lat?
- Nie chowaj, tylko pokaż. - Ile ma lat?
To ona? Chcę zobaczyć.
Racja.
Faktycznie wygląda na bardzo zajętą.
Tam?
Zaraz...
Czy to nie...
Przecież wiem. Dlatego mnie poganiałaś.
Już!
Co zrobić? Pracownik nie przyszedł.
Wysyłasz licealistkę z dowozem?
Zaraz mam egzamin CSAT. Każda sekunda się liczy.
Powinnaś się denerwować. A jeśli mnie nie przyjmą?
Denerwuję się. Ale przyjmą cię, bez obaw.
- Czekaj... - Już, na jednej nodze.
- Boże! - Szybko!
- Przepraszam. Poproszę piwo. - Już!
Czemu każesz pracować mnie, a Mikang nic nie robi?
Myślisz, że liceum to taka ważna rzecz, co?
Fajnie było, nie?
- Jestem głodny. Chodźmy coś zjeść. - Dobra.
Ile płacę?
Dzień dobry.
Myślałem, że to pizza.
Szukamy pewnej osoby.
Jasne.
- Dziwne. - Chwila.
Dosłownie chwila!
- Kochanie, co tam? - Przyszli jacyś wariaci.
Poczekaj.
Co jest...?
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Zostaw mnie!
Mikang!
No co?
Puszczaj!
- Zerwaliśmy tydzień temu. - Myślałem, że żartujesz.
Jak mogłaś... Minął tydzień.
Mikang, tylko nie mów, że mnie zdradzałaś.
Co?
Pogadamy później.
Powinnaś przeprosić, jeśli naprawdę go zdradzałaś.
Zejdź mi z drogi. Nie twoja sprawa.
Nie mogę, póki nie przeprosisz.
- To dzwonię na policję. - Co?
Bo czuję się zagrożona.
Liczysz na pomoc władzy.
Ale taka pomoc jest dla porządnych ludzi.
Ty nie masz wstydu i to by było marnowanie podatków.
Nie nadużywaj ich pomocy.
Dobra, przestań.
Co mam przestać, kretynie?
Ona cię wykorzystywała.
Zwykła blachara, co się zabawiła.
Weź się w garść!
- Co się dzieje? - Ej!
Eunkang.
Coś ty powiedział?
- Jak nazwałeś moją siostrę? - Blacharą.
Jakiś ty wredny!
A jak mam ją nazwać?
Zerwała z kumplem, jak dostała torebkę za trzy miliony wonów.
No comments yet. Be the first to leave one.