La unuaj 200 linioj.
WIELKA BRYTANIA, 1805 ROK
Czas!
Spójrz na mnie! Tutaj.
- Wszystko gra? - Tak.
NARODZINY MISTRZA
BRISTOL, 1789 ROK
- Zmykaj stąd, chłopcze! - To mój dziadek!
Krew Jacka Slacka, co?
Zwykły chłystek!
Podnieście go!
Dawaj! Pięknie!
Masz jakieś doświadczenie.
Jaki twardziel!
Mocny chłop!
Zgadza się?
Nie za wiele.
Część z wozów znów zatrzymali po drodze.
Wystaw rękę.
Przystojniak, ale chudy.
Tak, to chuchro.
Jak ojciec.
Tego mi było trzeba!
Co ci mówiłam?
Lepiej milcz! Do domu!
Lubi oglądać dziadka w akcji.
Jak ty w jego wieku.
To już minęło.
On nie ma w sobie twojej agresji.
Młody jest.
Daj mu chwilę.
Mówiłam, nie chcę go w twoim świecie.
Daj mu spokój.
To Belcher.
Ty, ja, Jem...
Jesteśmy z jednej gliny.
Odczep się od niego.
Pobłogosław, Panie,
strawę, którą nas obdarzasz.
Prosimy cię o siłę,
gdyż jesteś naszym żywicielem.
Co jest, Gilly?
Weź moje.
Więcej nie mamy.
Obstawiajcie!
Co tu robisz?
- Chciałem zobaczyć koguty. - Naprawdę?
Stawiam na Lancelota.
Ładny grosz na Lancelota. Kto wyrówna?
Jeśli wygramy, weźmiesz martwego ptaka do domu.
Dawaj!
Walcz, Lancelocie!
Dalej!!
Zwycięża Zadzior!
Ustawiłeś walkę.
- Oddaj kasę. - Zakład to zakład.
Domagam się zwrotu.
- Znasz zasady. Następną obstaw podwójnie. - Mam cię na oku.
A ty pilnuj chłopaka.
Wracaj tu, smarkaczu!
Miałeś niczego od niego nie brać.
Ręce.
Lepiej, żebyś nie miał na nich krwi.
DOSKONAŁE PIWA I WINA
Tato...?
Co tu robisz?
Musimy pogadać.
Siadaj.
Chodź.
Napij się z ojcem.
Chodzi o Jema.
Potrzebuje
miłości i czułości.
A nie lekcji cierpienia od ciebie.
Nie robię mu krzywdy.
Potrzeba mu ojca.
Wzoru do naśladowania.
Zakaż mu tu przychodzić.
Nie!
Potrzebuje mężczyzny, który nauczy go dyscypliny.
Ty go tego nie nauczysz.
Zapłaciłem za twoje ubrania.
I za krzyżyk na szyi.
Całe życie pracuję.
I wszystko przepijasz.
Prawda?
Co mam mu powiedzieć?
To twój syn.
Tylko trzymaj się z daleka.
Nie zachęcaj go.
Jeśli ty każesz mu odejść, posłucha.
Proszę cię, tato.
Belcher!
Ale masz wdzianko!
Idziesz na dok?
Ale wymoczek.
A to co?
Coś dla mamusi?
Wiem, jak lubią ją żeglarze.
Dalej, powiedz coś!
Z paszczy śmierdzi ci gównem!
Pokaż mu, Archey!
Myśli, że walczy jak dziadek. Nędzny starzec!
Już nie żyjesz!
Dosyć!
Zjeżdżać mi stąd! Bo odwiedzę waszych ojców.
Wyprostuj się.
W przemocy, przyjmowanie bólu jest równie ważne, co jego zadawanie.
Matka wie, że tu jesteś?
Mało czego nie wie.
Podczas walki,
jedna ręka idzie za drugą.
Kto walczy obiema rękami i nie odpuszcza,
zwycięży.
Płacz w niczym nie pomoże.
W życiu wszyscy mają cię w dupie.
By się bronić, musisz atakować.
Walczyć.
Pouczysz mnie jeszcze?
Czy pouczę?
Może nad kieliszkiem.
Mary...
Trzeba mi pieniędzy.
Wstydź się.
Ciszej, dziecko.
Jesteś w domu bożym.
Spójrz na siebie.
Co za upadek!
Nie chowaj urazy.
Twój mąż nie wróci.
Tylko ściągasz na nas hańbę.
Pyskata jesteś, prawda?
Jak matka.
W tym świetle bardzo mi ją przypominasz.
Odejdź.
Zostaw nas.
Dobrze.
Zapity łajdak.
Jedna ręka idzie za drugą.
Dziękuję, Panie, za twój dar.
10 LAT PÓŹNIEJ
Bij w sam środek, Belcher!
Jeśli nie umiesz, mam cię kim zastąpić!
Jakiś problem?
Nie.
Lepsze niż nic.
Chodźmy.
- To on! - Zachowuj się!
Przecież to on!
Może kukurydzy?
Zatańczymy?
Przestań!
Jem!
Rusz się!
Niepokonany Bob "Czarnobrody" Britton zwycięża!
Kto pożąda jego tytułu, niech wystąpi!
Osobiście przekażę
cały swój trzos
temu, kto przetrwa jedną rundę
z Bobem "Czarnobrodym" Brittonem!
To niemało.
Trzymaj.
Co wyprawiasz?
- Potrzeba nam kasy. - Przecież cię zabije!
Jak ci na imię?
Jem.
Jim?
Jem Belcher.
Jasne. Liczymy na pokaz.
Szanowni państwo! Brawa dla Jema Belchera!
Nieoszlifowany diament.
Znam się na tym.
Stawiam na chudzielca.
Ile?
Przyjmuję.
Panowie...
Na pozycje.
Czas!
Walcz!
Przestań, on cię zabije!
Bez ociągania!
Pięknie.
Dalej, Jem!
Gdzie mój trzos?
Pracuj dla mnie.
Dostaniesz tyle co tydzień.
Nie trzeba.
Nieoszlifowany diament.
Zamknijcie drzwi!
Tom!
- Ty to zrób! - Zamknij i już!
Co?
Jeśli to ukradłeś...
Przestań.
Uczciwie zarobiliśmy.
Nie spieszyłeś się.
Jeśli ktoś stawia kolejkę, nie można odpuścić.
Nie pij za dużo przy wszystkich.
Mógłbyś głupio sobie zaszkodzić.
Widziałeś się ostatnio?
Nie ma potrzebny.
No comments yet. Be the first to leave one.