Prey

Prey

Laadige alla Polish subtiiter

Väljalaske info

Prey 2021 1080p NF WEB-DL DDP5 1 x264-CMRG | EVO | GalaxyRG | ION10 | RARBG | TEPES | [YTS MX]
Kommenteerib RagnarLothbrok
Twitter >>> @RagnarLthbrok0

Sildid

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
x264
1080
TS
YTS
Avaldatud: 2021-09-11
Allalaadimised: 36
Kuulmispuudega: No

Polish subtiitrite eelvaade

Esimesed 200 rida.

NETFLIX PRZEDSTAWIA

„NASZE DZIEJE TO SUMA OSTATNICH CHWIL”.

THOMAS PYNCHON - TĘCZA GRAWITACJI

Tak jest. Dalej!

Dalej!

Ostrożnie!

- Tak! - O tak!

Było blisko.

- Hej! - Dzięki.

Czekaj.

Ty dupku!

Wracaj tu!

Czekajcie!

- Do ataku! - Hej!

- Chodź, stary. Stań do walki. - Jesteś pewien?

Możesz się wycofać.

Dobra.

Genialnie.

Stefan, prawdziwy z ciebie leśnik.

Dzięki.

Byłeś harcerzem? Uczą tego na biologii?

Jedno i drugie.

Super.

- Zimno, co? - Przynajmniej słońce już wychodzi.

Co to było?

Sezon polowań.

No tak.

W porządku.

Jeśli chcecie, to mam kolejną niespodziankę.

Trzeba podejść, ale warto.

- Chyba nie chcę. - Ech, Vincent!

Cudownie.

To był świetny pomysł.

Zawsze przychodziłem tu z tatą. Kochał las.

Dość wysoko.

Wolałbym już stąd zejść.

Za chwilę.

Za tydzień musimy mieć tę prezentację.

Nie jest gotowa. Ines z wszystkim się spóźnia.

Znowu będę musiał przez to zarwać nockę.

To zrób to.

- Masz problemy z Lisą? - Nie, mówimy o kimś innym.

Twoja narzeczona to najlepszy grafik, jakiego mieliśmy.

Jakieś wieści o pracy?

Jakiej pracy?

Miałeś mnie zatrudnić.

To zależy od inwestorów.

Albo jutro wstaną z łóżka dobrą nogą

i dostaniemy forsę, albo nie.

Dobra.

Nie mam na to wpływu. Czasami to kwestia przypadku.

Rozumiem.

Wybacz, że pytałem.

Roman, jak mówiłem, nie mam na to wpływu.

Patrzcie.

Urocze.

Ładna pamiątka z naszej wyprawy.

Ostrożnie, znów robi się stromo.

„Śmiertelny wypadek podczas weekendu kawalerskiego”.

„Zmarli w kwiecie wieku”.

Skupcie się.

Tak jest.

Ostrożnie.

W porządku?

- Czekajcie. - O co chodzi?

Co was zatrzymało?

Roman!

- Ruchy! - Idę!

Chodź.

Ostrożnie.

W porządku?

Mam lęk wysokości.

- Roman! - Złap mnie!

Śmiało.

Patrz na mnie!

Cholera.

W porządku?

Tak.

Dzięki.

Cholera.

Wstawaj.

Stary.

Już mi lepiej.

Dobrze.

- Możemy schodzić dalej? - Tak.

Przepraszam.

Co się stało?

Wczoraj trochę za dużo wypiłem.

Poza tym nic.

Poślizgnąłem się i Vinny mnie złapał.

To bohater.

Rozumiem.

Brawo, bohaterze.

Telefony są tylko do zdjęć.

Sprawdzam coś.

Ines się odezwała?

Ile nagich fotek dostajesz tygodniowo?

Za mało.

Od kiedy to lubisz babki?

Odkąd poznałem twoją mamę.

Rany!

- Idziemy dalej? - Tak.

Nie martw się. Inwestorzy nas lubią. Ciebie też polubią.

Wstawię się za tobą.

Oni decydują o zatrudnieniu? Myślałem, że tylko o finansach.

Załatwimy to po ślubie. Nie spieprzę tego swojemu bratu.

W porządku?

Musicie to znowu robić?

Zostaw ich. Jego młodszy brat się żeni.

To bardzo fajne.

Poza tym to związek na całe życie. Czego chcieć więcej?

Zazdrościsz?

- Co? - Chyba tak.

- Jesteś singlem. - Owszem.

Ale to nie jest wcale takie fajne.

Dlatego nie schrzań tego.

Spróbuję.

- Myślałem, że masz już tę pracę. - Bo prawie mam.

Dobrze. Ale w razie czego daj znać.

Jasne.

Dziękuję.

KOCHAM, LISA

Tak jest!

Dotarliśmy! Dzięki Bogu!

Wybacz, Roman.

Chcę już wrócić do domu.

- Tym razem było bliżej. - Właśnie.

Skąd myśliwi wiedzą, gdzie wolno polować?

To na pewno nie jest teren łowiecki.

Cholera!

Co się dzieje?

Vincent!

Cholera.

Skąd padł strzał?

Gdzieś stamtąd.

- W aucie mam apteczkę. - Idziemy!

- Hej! - Jesteśmy tu! Nie strzelajcie!

Nie strzelać! Tu są ludzie!

Nie do wiary.

- Ostrożnie. Zdejmę to. - Proszę.

Ostrożnie, powoli.

Zdejmij kurtkę.

Kurwa, to niewiarygodne.

Cholera.

Szybciej.

Potrzymaj.

Nie ruszaj się.

Mów do mnie.

Czy ty i Lisa chcecie mieć dzieci?

- Tylko jeśli będą tak śliczne jak ty. - Mało prawdopodobne.

- Przestańcie gadać i ruszajmy. - Już kończymy.

Hej!

Pomocy!

Na razie wystarczy.

Jedziemy do szpitala.

Wsiadaj.

Stary!

Kurwa!

Hej!

Przestańcie strzelać, idioci!

Już trafiliście jednego z nas!

Musieli nas słyszeć.

Cholera. Co oni wyprawiają?

Kurwa.

Mamy przebitą oponę.

Kurwa.

Ukryjcie się.

Może to nie są myśliwi. Na ziemię!

- Spokojnie. - Niewiarygodne.

- Muszę jechać do szpitala. - Na kapciu?

- Daleko jest stąd do drogi? - Prawie 20 kilometrów.

To stara wiejska droga. Nikt jej nie używa.

To lepsze niż siedzenie tutaj.

Kurwa.

To pewnie przypadek.

- Nie ma innej możliwości. - Skąd wiesz?

- Jak dostać się na tę drogę? - Zapomnij o niej!

Dobra.

Co robimy?

NUMER ALARMOWY

- Nie ma zasięgu. - Kurwa.

Załóżmy, że to nie był przypadek.

I to nie jest żadna gra…

Jak to mógł być przypadek?

- Strzelili do nas dwa razy! - Kurwa, Peter!

Jeśli to jakaś głupia gra, to…

- Spokojnie. - Vincent, uspokój się!

Już dobrze.

Wsiądziemy i pojedziemy na przebitej oponie.

- Dobra. - W porządku.

Dobrze.

Kurwa!

Cholera!

- Wszyscy żyją? - Kurwa.

Tak. Vincent?

Cholera.

Ten wariat chce nas zabić.

Strzelec wyborowy.

Strzelec?

W lesie jest więcej kryjówek.

Kommentaarid

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left