Esimesed 200 rida.
O mój Boże, myślałam, że lekcja pana J.
- nigdy się nie skończy. - Ja też.
Nienawidzę, jak się na mnie gapi. To straszny oblech.
Cholera, wiedziałam, że gdzieś to mam.
Dostałam dziś za to uwagę na angielskim.
To nie jest czasami twoja trzecia uwaga w tym tygodniu?
Jedną dostałam na pierwszej lekcji, bo
- moja spódnica była za krótka. - Hej, ma ktoś
podpaskę? Chyba właśnie dostałam okres.
- Mam tampon. - Naomi nie używa tamponów.
- Co? Dlaczego? - Nie wiem, nie lubię
- wkładać sobie rzeczy. - Nie wkładasz go
do tyłka, tylko do pochwy.
To miałam na myśli. Po prostu nie wiem, jak go używać.
Mieszka z tatą.
Dobra, patrz. Demonstracja.
Pochwa,
wkładasz aplikator, naciskasz, wyciągasz. Koniec. Nie zostawiaj go na noc.
Masz jeszcze jeden.
- Cześć. - Cześć.
Dobrze, dziewczyny, oto wasze nowe stroje.
- Ruszamy. - Tak, trenerko Judy.
Wow, są krótsze od poprzednich.
Janie pewnie będzie narzekać,
- że pokazują za mało nóg. - Zamknij się!
Dzisiaj dostałam uwagę za spódnicę dłuższą od tej.
Dziewczyny,
seksowność daje siłę.
Odzyskujemy ją. Możemy wyglądać
jak puszczalskie, ale chcemy tak wyglądać.
Jestem za. To nasze ciała,
- robimy, co chcemy. - Dokładnie.
Te stroje wywodzą się jednak
z kultury dogadzania mężczyznom.
Znowu Danice i jej feminizm.
Pieprzyć patriarchat, wiemy.
Pieprzyć patriarchat!
Dziewczyny, mnie nie obchodzi, co nosimy.
Robię to, bo kocham cheerleading,
cholernie kocham taniec,
i cholernie kocham was wszystkie.
- My też cię kochamy. - Dobra, macie 60 sekund,
żeby wyjść na boisko. Ruszajcie się.
Ma ktoś zapasową butelkę wody?
- Ja mam. - Gdzie jest Naomi?
Pewnie w łazience.
Cholera, mój kolczyk. Jeszcze sobie urwę ucho.
Gotowe?
Nie, Sienno.
Sienna?
Chyba już jest. Zadzwonię później.
- Zależy, jak pójdzie. - Brzmi dobrze.
Sienna?
Mark?
Naprawdę jesteś seksowny,
nawet bardziej niż na zdjęciu profilowym.
- Dzięki, ty też. - Mam wrażenie, że przez połowę czasu
przychodzi zupełnie inna osoba.
Zamiast DTF powinni to nazywać „podstawieniem przynęty”.
Dzięki, zamówiłam nam piwo.
Na zdrowie.
Prawo umów.
Planuję pracować w obronie karnej,
pomagając dzieciakom, które utknęły w systemie.
Cholera,
czyli ratujesz świat i takie tam.
Tak, i takie tam. A ty?
Jestem surferem.
Brzmi,
jakbyś był bardzo aktywny.
A skoro o tym mowa...
może stąd wyjdziemy?
Zdecydowanie. Zdecydowanie tak.
Jesteś taka seksowny.
Ty też.
- Jesteś zawodowcem? - Jeszcze nie.
Taki jest cel. Jeśli wypali
ze sponsorem, z którym rozmawiam,
w tym roku pojadę w profesjonalnym tourze.
A co z tobą? Co dalej?
- Co dalej? - No wiesz,
kiedy skończysz szkołę?
Małżeństwo, dzieci, te sprawy?
Chcesz mnie lepiej poznać, to słodkie.
Szczerze mówiąc, nie widzę siebie
uczestniczącej w patriarchalnym ucisku
monogamii, małżeństwa ani wychowywania dzieci.
Myślę, że na świecie jest dość dzieci.
Zamierzam robić to, co chcę i kiedy chcę,
i pomagać młodym ludziom, którzy już tu są.
Doskonale to rozumiem.
To godne podziwu.
Nie chcę psuć chwili,
ale skoro rozmawialiśmy o przyszłości,
muszę zapytać...
Co się stanie, jeśli zajdę w ciążę?
Używamy zabezpieczenia.
Oczywiście, ale przecież to nie daje 100%.
Wypadki się zdarzają, a teraz, gdy aborcja
nie jest już opcją, musimy omówić,
co się stanie, jeśli do tego dojdzie.
No cóż...
Jakoś... Sobie poradzimy.
Może to ten prawnik we mnie, ale myślę, że musimy
ustalić to już teraz.
Do kogo dzwonisz?
Megan, cześć, mam dla ciebie pilny kontrakt.
Mógłbyś po prostu porozmawiać przez chwilę
- z moją prawniczką? - Twoją prawniczką?
Tak.
Mark, poznaj Megan. Megan, Mark.
- Cześć. - Cześć, Mark.
Gratulacje seksu z Sienną.
Dziękuję.
Przejdę przez to tak szybko, jak mogę,
żebyście mogli do tego wrócić. Czy wyrażacie zgodę
- na nagrywanie? - Masz na myśli podczas seksu?
Nie, tylko po to,
żebyśmy mogli omówić umowę.
Racja...
OK, tak.
To po prostu prosta umowa seksualna,
stwierdzająca, że ty i Sienna zgadzacie się na
dobrowolny kontakt seksualny, który może zostać zakończony
w dowolnym momencie, jeśli któreś z was tego zechce.
Czy się zgadzasz?
Przepraszam, potrzebuję ustnego tak lub nie.
- Tak. - Z mojej strony też tak.
Oboje zgadzacie się używać prezerwatyw ochronnych,
zgodnie z zaleceniami, podczas tego kontaktu seksualnego.
- Zgadzam się. To znaczy, tak. - Ja też.
Na koniec, Mark, jeśli Sienna przypadkowo zajdzie w ciążę
w wyniku tego dobrowolnego kontaktu seksualnego,
potwierdzasz, że zostałeś poinformowany, że
Sienna zamierza skupić się na swojej karierze
i nie ma zamiaru ani chęci
wychowywać żadnego dziecka, które mogłoby wyniknąć
z tego dobrowolnego kontaktu seksualnego; ponadto,
ponieważ prawo federalne obecnie zakazuje aborcji,
nawet w przypadku gwałtu, kazirodztwa lub zagrożenia
zdrowia matki, czy zgadzasz się, że w przypadku gdy
dojdzie do niechcianej ciąży, Sienna nie będzie
ponosiła żadnych prawnych ani finansowych zobowiązań
wobec dziecka urodzonego po zawarciu
tej prawnie wiążącej umowy?
Tak tylko dla jasności,
jeśli powiem „nie”, to nie będziemy uprawiać seksu, prawda?
Tak, ok...
więc chyba.... Tak.
Fantastycznie. I jeszcze jeden zapis:
jeśli dziecko się urodzi, ty, Mark... Przepraszam,
- jak brzmi twoje pełne nazwisko? - Mark Darren Greer.
Ty, Mark Darren Greer, zgadzasz się na wyłączne rodzicielstwo,
wyłączną opiekę oraz ponoszenie wszelkich
zobowiązań finansowych wobec tego dziecka
od pierwszych sześciu tygodni ciąży aż do
- osiemnastych urodzin dziecka. - Tak, zgadzam się.
- Wszystko jedno, tak. - W porządku, umowa
zostaje niniejszym zawarta.
Muszę tylko zrobić szybki skan siatkówki.
I jeśli mógłbyś jeszcze dać mi odcisk kciuka.
Tak, i jeszcze mógłbyś
podpisać się elektronicznie.
Gratulacje, ty i Sienna jesteście
oficjalnie dopuszczeni do seksu. Życzę wam dobrej zabawy.
Sporo tego było.
Jak się czujesz? Nadal...
Masz ochotę?
Jak najbardziej.
Pad mi się zaciął... Dwa do trzech.
Mark Darren Greer?
Tak...
Przepraszam, czy my się znamy?
Cześć, poznaliśmy się dziewięć miesięcy temu.
Jestem prawniczką Sienny Campbell.
Sienna... Ach, tak.
- Racja, o co chodzi? - Przyszłam dopilnować
realizacji postanowień twojej umowy seksualnej.
Poznaj swoją córkę, Emmę.
Dzisiejszy dzień jest dla nas wszystkich ekscytujący.
Wyczuwam w tym pomieszczeniu
pewien niepokój i jest to normalne.
Nawet ja denerwowałam się przed swoją pierwszą lekcją.
Jeśli którakolwiek z was poczuje zdenerwowanie,
Stowarzyszenie zapewniło pewien środek,
który pomoże uspokoić nerwy.
Jestem pewna, że wszystkie macie wiele pytań.
Mam nadzieję odpowiedzieć na nie, zanim to się skończy.
Będę to teraz podawać dalej.
Proszę, weźcie po jednej i podajcie dalej.
Co się stało?
Nie chcesz zostać w tyle, prawda?
Dobra dziewczynka.
Wszystkie robicie właściwą rzecz.
A teraz... Czy są jakieś pytania?
Czy to boli?
Nie.
Nie, to najbliżej Boga, jak kiedykolwiek będziecie.
Ile razy możemy to robić?
Tyle razy, ile dacie radę!
No comments yet. Be the first to leave one.