Sunday's Illness

Sunday's Illness (La enfermedad del domingo)

دانلود زیرنویس Polish

هماهنگ با نسخه‌های زیر

Sundays Illness 2018 SPANISH 1080p WEBRip x264-VXT Polish
ناشر nortwing
runtime 1 h 53 min , 24.000 fps

برچسب‌ها

webrip
web
x264
BRip
1080
تاریخ انتشار: 2020-02-16
تعداد دانلود: 26
مخصوص ناشنوایان: No

پیش‌نمایش زیرنویس Polish

نخستین 200 خط.

NETFLIX — FILM ORYGINALNY

Nie bądźcie namolni. Zmieniajcie grupy.

Ruszajcie się płynnie, a na pytania

odpowiadajcie zwięźle, bez drążenia tematu.

Moi goście są trochę inni. Rozumiecie, o co mi chodzi.

Upuścisz tacę — po cichu się wycofaj. Ktoś inny przyjdzie

przeprosić i posprzątać.

I żadnej biżuterii.

Bez pierścionków, bransoletek i kolczyków.

Na pewno spiszecie się doskonale.

Dziękuję.

Wina?

Poproszę białe.

Przepraszam.

- Nie szkodzi. - Przeszkadzają?

- Nie, uwielbiam psy. - Naprawdę?

- Mogę go nakarmić? - Zakocha się w pani.

To świetnie.

- Czy mam coś zrobić? - Nie trzeba.

Polubiły panią. Zwykle tak się nie zachowują.

Nie zabieraj butelki.

Przynieś mi ją.

Witaj, Ricardo.

Witam. Napijesz się z nami?

Nie, dziękuję. Mam wywiad. Do zobaczenia za tydzień.

Zamówiłam ci herbatę.

Poproszę też wodę gazowaną.

Nic nie chcesz?

Zdejmij okulary.

Przepraszam.

Tu nie wolno palić.

Niby nie można, ale nie zwracają uwagi.

Chyba że ktoś się poskarży.

Jasne.

W takich miejscach dym zawsze komuś wadzi.

Twoja rodzina nie wie, prawda?

Nie.

Nikomu nie powiedziałaś?

Nie.

Dziwne.

Co jest dziwne?

Jakbym nie istniała.

To dziwne.

Jak mnie znalazłaś? Ludzi próżnych łatwo znaleźć.

Jak weszłaś do mojego domu?

Jeśli ci powiem, ukarzesz za to

- niewinną osobę. - Łatwo było wejść?

Bez problemu. Mogłam pozabijać wszystkich.

Żartuję.

Przepraszam, ale tu nie wolno palić.

Ona powiedziała, że można. - Nie można. - Już gaszę.

Czego chcesz?

Spędź ze mną dziesięć dni.

Co takiego?

Tylko tyle.

Dziesięć dni.

To nie groźba.

Możesz to sobie przemyśleć.

Dziękuję.

Reszta to napiwek.

Ile?

Nie chce pieniędzy.

Dlaczego poszłaś i mi o tym nie powiedziałaś?

- Na litość boską, Anabel. - Chciałam to załatwić sama.

Czego ona chce?

Spędzić ze mną dziesięć dni.

Gdzie?

Nie wiem.

Wyszłam, zanim mi powiedziała.

- Groziła ci? - Nie.

Ile ma lat?

Czterdzieści dwa, może czterdzieści trzy.

Nazywa się Chiara.

To moja córka. Porzuciłam ją, gdy miała osiem lat.

Jesteś pewna, że to ona?

Tak.

Dlaczego?

Dostrzegam w niej siebie.

Może już pani wejść.

Podać coś? Może kawy?

Nie.

Proszę usiąść.

Wezwaliśmy panią, ponieważ chcemy ustalić szczegóły pani...

osobliwej prośby.

Spędzić dziesięć dni z panią Barnuevo.

Tak.

Jak miałoby przebiegać to wspólne przebywanie?

- Przebiegać? - Tak.

Chodzi o rozpiskę...

Nazwijmy to zajęć.

Nie mam takiej.

Nic nie będą panie robiły?

Coś będziemy.

Chcielibyśmy wiedzieć, czy istnieje szybsze rozwiązanie.

Na przykład rekompensata finansowa.

Nie.

A coś innego?

Nie.

Co pani z tego ma?

Proszę zrozumieć, że to dla nas dziwne.

Pojawia się pani znikąd po 30 latach,

żeby spędzić krótkie wakacje z moją żoną.

Gdyby udało mi się znaleźć ją wcześniej, nie czekałabym tyle.

A jeśli odmówi?

Nie wiem. Nie myślałam o tym.

Dlaczego?

Z powodu naszej relacji.

Przygotowaliśmy umowę, która określa, że w zamian

wyrzeknie się pani związku z panią Barnuevo.

Chcemy się upewnić,

że w przyszłości więcej takich próśb nie będzie.

Proszę spokojnie przeczytać.

Nie ma potrzeby.

Coś jeszcze?

Strasznie trudno znaleźć tu miejsce parkingowe.

Nie byłoby problemu, gdybyś przyjechała o czasie.

Dla ciebie też już zamówiliśmy.

Sama chcę.

Mamy ci coś ważnego do powiedzenia.

Rozstajecie się?

Nie.

Umieracie?

Nie. Anabel wyjeżdża na dziesięć dni.

Chcieliśmy ci o tym powiedzieć.

Dokąd?

Chodzi o coś, co może załatwić tylko ona.

Ja nie jestem w stanie pomóc.

O co chodzi?

Halo!

Czemu mi o tym mówicie?

To pierwszy raz.

Mam drugą córkę, której nie widziałam, odkąd skończyła osiem lat.

Poprosiła, żebym spędziła z nią dziesięć dni.

Zwariowaliście?

Bo tak to właśnie brzmi.

- A jeśli cię zabije? - Nie, kochanie...

Mamy wszystko pod kontrolą.

Powiedziałabyś mi o niej, gdyby się nie zjawiła?

Czy nigdy bym się nie dowiedziała?

Później o tym porozmawiamy.

Przepraszam was.

Muszę zapalić.

Dlaczego tak długo jej nie widziałaś?

Wychowywał ją ojciec.

Czemu?

Porzuciłaś ją?

Tak.

To może...

bądź dla niej miła.

Co u Mathieu?

Z moim ojcem nie musisz się spotykać.

Bez obaw.

Co u niego?

Cóż...

nie żyje.

Jak to się stało?

Za dużo palił.

Leży na cmentarzu miejskim, jeśli chcesz go odwiedzić.

Kto tu mieszka?

Ja.

Czemu pytasz?

Sama nie wiem.

Myślałaś, że będzie opuszczony?

Nie wiem.

Oczekiwałaś ołtarzu na swą cześć?

Proszę cię.

Nalej wina.

Ja mam gotować czy ty chcesz?

Możemy robić to wspólnie.

Lepiej podzielmy się obowiązkami.

W porządku.

- Nie masz drugiego kieliszka? - Ja nie piję.

Takie postanowienie.

Napal w kominku.

Zmarzniemy w czasie kolacji.

Pobliska góra blokuje sygnał.

Nie szkodzi.

Ale tam jest zwykły telefon.

Możesz zadzwonić do męża.

Może później.

- Żeby się nie martwił? - Czemu miałby?

Powiedz mu, że jestem normalna.

I że nie chcę cię zamordować.

Czemu stałaś się sławna?

Kariera mojego męża wciągnęła mnie w taki świat.

No tak.

I myślałaś, że minęło już dość czasu.

Nic z tego. Drewno jest mokre.

Dość czasu na co?

Żebym o tobie zapomniała.

Jak poznałaś męża? Jak on ma na imię?

Bernabé.

Jak go poznałaś?

Kiedy odeszłam...

wróciłam na uniwersytet, żeby prowadzić zajęcia

z ekonomii.

Całą grupą chodziliśmy po pracy na drinka.

Wpadliśmy sobie w oko.

Pewnego razu wziął mnie na stronę i zaprosił na kolację.

Czym się zajmuje?

نظرات

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left