Ricky Stanicky

Ricky Stanicky

دانلود زیرنویس Polish

هماهنگ با نسخه‌های زیر

Ricky Stanicky 2024 WEB H264-RBB
ناشر sash35

برچسب‌ها

web
webrip
x264
720p
720
BRip
1080
Web-DL
web-dl
WEB-DL
x265
HEVC
HD
تاریخ انتشار: 2024-03-09
تعداد دانلود: 36
مخصوص ناشنوایان: No

پیش‌نمایش زیرنویس Polish

نخستین 200 خط.

Jesteś psem czy krową?

Psem, ale nie takim zwykłym.

Psem z drągalem. Ogarnijcie.

No i jesteśmy.

Kupa gotowa?

Melduje się.

O rany. Co to był za pies?

Mały, ale było ich siedem.

Są trzy powody, dlaczego to zły pomysł.

Jeden, gliny. Dwa, psy. Trzy, wywieszka z bronią.

JEŚLI TO CZYTASZ, JESTEŚ W ZASIĘGU

Nie jojcz, Dean. Zasłużyli sobie.

Nigdy nie rozdają słodyczy.

Pamiętacie ostatni raz?

Dean złamał rękę.

Bo uciekł i wpadł do rowu.

Musi trzymać się z nami.

No już. Do dzieła.

Dobra.

Wiać.

Ale rośnie.

O cholera!

Nie!

Kupa w gębie!

Spadajmy stąd.

Nie możemy. Tam są ludzie.

Nie strzelać! Strach na wróble podpalił wasz dom!

Nikogo nie ma! Musimy wezwać pomoc!

Stary, przesadzasz.

Rany...

Wezwij pomoc!

Patrzcie. Jednak rozdają słodycze.

Mamy przechlapane!

O Boże. Ojciec mnie zabije.

Szybko! Spadamy!

Czekajcie! Mam pomysł.

Kto ma długopis?

Bierz drągala!

- Szybko, jakieś imię. - Zeus.

Dla dziecka.

- Ricky! - Dobra.

Nazwisko.

Mam. Stanton.

Dobra.

Nie! Ja się tak nazywam.

Ale nie jesteś Ricky.

Szybciej.

W nogi!

Patrzcie.

Bachor podpalił sobie kurtkę.

Najlepsze jest to, że mamusia mu ją podpisała.

„Ricky Stanicky”? Co za dureń.

Złe wieści.

W naszych szkołach nie ma Stanickich.

Jest spoza miasta.

Szlag.

Nie wierzę, że to przeszło.

Chłopaki, zdobyliśmy przyjaciela na całe życie.

TO RICKY STANICKY!

TO SPRAWKA STANICKIEGO!

RICKY STANICKY TU BYŁ

STANICKY TO ZROBIŁ!

TO STANICKY!

PROWADZIŁ STANICKY!

OBECNIE

Szybki drink?

WITAMY MAŁEGO WHITAKERA

Po co komu szybki drink...

ZADZWOŃ DO MNIE

...skoro można wypić wolnego?

W Finlandii, najszczęśliwszym kraju, wynaleźliśmy wolnego drinka.

To całe piwo z garażu. Skoczyć po więcej?

Nie, wystarczy.

Na pewno?

- Dom wygląda super. - Tak?

Może powinniśmy tak dorabiać.

„Bociankowe z Erin i Deanem”.

- Brzmi nieźle. - Tak.

Wtedy Gilbert Gains zrozumiał, że odpowiedź na przemoc gangów

może się kryć w wysłużonej trąbce.

- Co to? - Taki program, Bohater tygodnia.

O zwykłych ludziach, którzy robią niesamowite rzeczy.

Producent chce, żebym się tam zgłosiła. Ma tam dobrego znajomego.

Na co czekasz?

Żeby MFMBC mnie dostrzegło, muszę mieć lepsze zlecenia,

ale dostaję tylko historie o tweetujących dzieciach.

Skoro mowa o dzieciach, mógłbyś rozwiesić te zdjęcia?

- Tam. - Jasne.

To JT i Susan jako dzieci.

Dobry Boże. JT urodził się ze stałymi zębami?

Daj spokój, są słodkie. Tylko spójrz.

Słodkie? Wygląda jak Hitler wieśniak.

- Dla ciebie wszystkie dzieci są słodkie. - Bo są.

Jasne.

A piloty lepią się przez 20 lat.

Posiadanie dzieci ma też kilka zalet.

- Serio? - Tak.

Moi rodzice byli innego zdania.

Dzieci nie dawały im szczęścia?

To bez znaczenia.

Nasze życie jest dużo lepsze. Zawsze tego chcieliśmy.

Ja kocham ciebie.

Ty kochasz mnie.

Oboje kochamy Paula.

Nikogo już nie potrzebujemy.

Boże, JT, daj mi spokój.

To moje bociankowe. Wypiję jeden kieliszek.

Doktor Kurihara pozwoliła. Cześć.

Bo jest częścią przemysłu medycznego,

a położna kazała ci trzymać dietę

i zakazała alkoholu.

Ale ty nie jesteś położną, tylko moim mężem.

Ale jestem też twoim tatusiem doulą. To moja praca.

Nie mów tak, dziecko zwymiotuje.

To możliwe?

JT jest twoją doulą?

Tak, a podczas porodu chce być nago.

Wcale nie.

Zdejmę koszulę, żeby dziecko poczuło dotyk skóry.

To nas zbliży. Dobra.

- Super. - Odbierz.

Dzwoni czwarty raz w ciągu 20 minut.

Pogadaj z nim. Do mnie wydzwania od rana.

- Serio? - Tak.

Dobra.

Stanicky, co tam? Jak leci?

Podam ci herbatę, nie wino.

Jestem nieco zajęty.

Poważnie?

Dobra.

Mam prośbę.

Niech ktoś do mnie zadzwoni, jak cię zoperują.

Jesteś sam?

Do bani.

Trzymaj się.

Wysyłamy ci pozytywną energię.

Też cię kocham.

Co się dzieje?

Wrócił.

- Co? - Rak.

Boże. Myślałam, że wyzdrowiał.

Biedny facet.

Usuną drugie jądro?

A mogą? Myślałem, że trzeba mieć chociaż jedno, by żyć.

Nie. Pomyliło ci się z nerką.

Gdzie on jest?

W szpitalu w Albany.

Co? Czemu w Albany?

Przyleciał z Nairobi w ramach akcji charytatywnych

i miał atak.

Wieczorem będzie operacja.

Powinieneś tam jechać. Biedak został sam.

Nie mogę. A bociankowe?

Summerhayes tu będzie.

Martwisz się o szefa? To tylko praca.

Ricky zawsze przy was był.

Jedź. Zajmę się Summerhayesem.

Co? Nie.

Powiedz mu, że masz ważną sprawę rodzinną.

Jedź z Deanem.

Poważnie? Nie możemy obaj go wystawić.

Możecie.

Ulży mu, że nie musi iść na bociankowe.

Wygląda na to, że jedziemy do Albany.

Miałeś rację, zagrywka z szefem je przekonała.

Diabeł tkwi w szczegółach.

Co tak długo? Za godzinę mamy lot.

Wcielaliśmy w życie nasz genialny plan last minute.

A kto do was dzwonił?

Czy to ważne? Udało się.

Mamy bociankowe z głowy i bilety na Marca Rebilleta!

Jak je zdobyliście?

Kumpel z pracy złamał wczoraj obie kostki.

Wszedł na drzewo po balon i spadł.

- Biedak. - Bilety są nasze.

Ale macie fart.

Takie rzeczy ciągle was spotykają.

Dobre rzeczy spotykają dobrych ludzi.

Otóż to. Atlantic City, nadchodzimy!

Rozniesiemy całe New Jersey!

Jest inaczej, ale równie dobrze.

Trzeba to robić na boku jak morsy.

Główka się nie wgniecie?

Mój kumpel miał głowę wgniecioną od fiuta.

Może jego matka miała krótką pochwę.

Martwię się o małego Whitakera.

- Zostajecie przy „Whitaker”? - Tak. To rodzinne imię.

- Fajnie. - Aha. Dzięki.

Znacie zasady. Wyłączamy telefony, by nas nie namierzono.

Dobra. Wes.

- To ja. - Biblia.

Dobra. Co nowego?

Ricky ma nawrót.

- O nie. - Tak.

Nagła operacja w Albany.

Straszna sprawa. „Nagła operacja”...

Czemu musi mieć raka?

Będą się martwić. Znów musimy przejść chemię?

Tak. W ten sposób pojedziemy na mistrzostwa świata.

Bum.

نظرات

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left