نخستین 200 خط.
Raz, dwa, trzy, Cztery, pięć, sześć
Niech moje serce śpiewa Niech śpiewa z całych sił
Chcę palić Aż mi będzie słabo
Dobra, wyostrzamy. Co tak długo?
Sprawdzam dźwięk.
Kochanie, brak mi słów Bo tracę zmysły
Zarezerwowałeś mi bilet na lot powrotny?
Dostaniesz.
Nie gadaj, tylko to zrób.
Pamiętaj, że latam tylko w business class.
Niech Bóg chroni tego Kto się kocha
Masz zabójczy czar I kochasz na zabój
Jesteś wzruszony
Razem ze sławami z tego miasta
poborcą podatkowym, przywódcą opozycji,
wszyscy są tu dziś, by powinszować Chaudhary'emu Suraj Singhowi...
bo dziś jest ślub jego córki.
Jesteś piękna i nadobna
Jesteś piękna i nadobna
Pan młody Zakocha się w tobie po uszy
Witam, panie ministrze. Proszę wejść.
Mrówka wspinała się na wzgórze.
Mrówka wspinała się na wzgórze.
Mrówka wspinała się na wzgórze.
Kiedy będzie na miejscu?
Będzie.
Mrówka wspinała się na wzgórze, żeby zdobyć ziarno.
Kawalerowie zawsze znajdują szczęście w miłości.
Synu, jesteśmy w Hekri.
To kraina Dżatów.
Tutaj miłość następuje po ślubie.
Żonę pytamy o imię, dopiero gdy urodzi nam dwoje dzieci.
Spadaj.
Wuju, rozpocznij tradycyjne rytuały.
A oto Pappi Dżat.
Sławny członek DLF.
To młodszy brat pana Chaudhary'ego.
Wuj panny młodej.
Czytałem w gazetach, że miał siedzieć w więzieniu.
W zasadzie nadal siedzi.
Kto to?
Zaprosiliśmy go z Bombaju, żeby nakręcił wideo ze ślubu.
Ma na koncie trzy filmy z Chunkym Pandeyem.
Szelki!
Wspaniale!
Nakręć ładne wideo.
Zarezerwuj mi bilet na samolot. Może być w klasie ekonomicznej.
A oto sławny gliniarz-zabójca...
Bhupender Singh Chaudhary znany jako Bhuppi Blackberry.
Drugi wuj panny młodej.
Jak dotąd zabił 42 ludzi.
A gdybym nie został zawieszony...
dobiłbym do 50.
Niech mnie zawieszą. Załatw mi bilet na pociąg.
Bhuppi.
To członek ceglanej mafii. Rajjo Fauji.
- Rajjo. - Pappi!
Wszyscy służą w wojsku?
Nie, mają własne wojsko.
Mają ochroniarzy we wszystkich dyskotekach w Delhi i Harianie.
A jeśli ktoś się nie zgadza...
Pappi i Bhuppi napadają na jego lokal.
Dyskoteka się zamyka.
Pojadę autobusem. Powiedz, którą linią, a odjadę.
- Tenne. - Tak?
Proszę pana.
Tenne?
- Proszę pana. - Co z gorzałką?
Jak zawsze.
Dziadku, jesteś seniorem rodu.
Zacznij.
Sukhi, to mój zięć.
Jak mogę pić przed nim?
- Czemu nie pijesz? - Nikt mnie nie szanuje.
- Co się stało, szwagrze? - Co się stało?
Co to?
- Nie pijam tego. - Co ci przynieść?
Szkocką.
Pieprzyk Na twych jasnych polikach
Pieprzyk Na twych jasnych polikach
Kochanie, lepiej zmień koszulę.
Goście zaraz tu będą.
Mam już koszulę. Odwal się.
Gdyby nie był mężem naszej siostry...
zabiłbym go.
Pij, szwagrze.
Napij się tego, a potem szkockiej.
- Zasmakuje ci. Pij. - Śmiało.
Dobra. Najpierw toast.
Toast.
Toast.
Na zdrowie.
Pan Chaudhary idzie.
Schowajcie to.
To był błąd, synu. Nigdy się nie powtórzy.
Panie Chaudhary.
- Pan Chaudhary. Filmuj go. - Witam.
- Pozdrawiam. - Wszystkiego dobrego.
- Wszystko dobrze? - Tak, wszystko dobrze.
Czemu wszyscy mówią na niego „Baqu”?
To same sieroty.
Pan Chaudhary płaci za ich naukę
i pomaga ich rodzinom.
Jaki szczodry człowiek.
Tak się składa, że to on pozabijał ich ojców,
Co to za rodzina?
Mukesh.
Przed główną bramą stał chyba rower.
Wiesz, Renu...
kiedy twoja mama weszła pierwszy raz do tego domu...
wyglądała tak pięknie jak ty.
Gdzie Dimpy?
Złożyła biżuterię Renu i jest w siódmym niebie.
Bardzo się cieszy na ślub Renu.
Zawołaj ją.
Renu.
Bracie, nie wytrzymam z tobą.
Nie możesz znieść jej odejścia.
Za bardzo ją kochasz.
Jesteś inspiracją dla mieszkańców 36 wiosek.
Czemu tak się lękasz jej odejścia?
Renu, moja droga. Poproś tatę o błogosławieństwo.
Co się stało?
Nie bój się.
Dokładnie przemyślałem, zanim wybrałem ci męża.
Pochodzi z szanowanej rodziny.
Obsypie cię miłością...
a niebawem zapomnisz nawet o ojcu.
Orszak weselny już jest.
Czas na rytuały.
Idź.
Przygotuj się.
Zamykać!
Spadaj!
Pokaż jej twarz? Nie słyszeliście mnie?
Wrzućmy go do tego ognia.
Jak syn nauczyciela śmie wziąć potajemny ślub z naszą córką.
Nie wiedziałem, że Rakesh to zrobi.
Gdybym się domyślał...
sam bym go zabił.
Wstawaj.
Kto to?
Przyjaciel Rakesha.
Trzy lata temu studiowali razem w Delhi.
- Chodź! - Gdy ktoś bierze potajemnie ślub...
ich przyjaciele o tym wiedzą.
- Kim jesteście? - Co się dzieje?
- Hej! Kim jesteście? - Jesteś Jitesh?
Tak.
Hej, jestem Karan.
Pewnie o mnie słyszałaś, jestem aktorem.
Dwa seriale, kilka filmów.
Podoba mi się ta muzyka.
Fajny klub, co?
Co do...
Mów, gdzie jest Rakesh.
- Nic nie wiemy. Proszę. - Mów prawdę.
Litości. Proszę mnie wysłuchać. Niech mnie pan nie bije.
Mów, gdzie jest Rakesh.
- Mów albo oberwiesz. - Litości!
Mów.
Mów, gdzie jest Rakesh. No już.
Nic nie wiemy. Bablu...
Bablu wie.
Bablu wie.
Moment.
Proszę spytać Bablu.
Tyle razy powtarzają jego imię. Kto to?
Ten się wydaje bystry.
Bardzo przebiegły.
Wysłaliśmy naszych do niego, ale nigdy nie ma go w domu.
- Podnieście go. - Tak, bracie.
Sukhi!
Do samochodów.
Zabierz więcej ludzi.
Co mówiłeś?
Weź więcej ludzi.
Weź ze sobą więcej ludzi.
Bablu to Superman?
Nie, Bablu to cała armia.
Ty jesteś Bablu?
Nie musieliście mnie otaczać, żeby o to spytać.
- Gdzie jest Rakesh? - Który?
Rakesh Gupta? Rakesh Tiwari?
Rakesh Roshan?
Który Rakesh?
Ten, z którym studiowałeś.
Potajemnie poślubił naszą bratanicę.
Co takiego?
Rakesh!
Rakesh mężem!
Trzeba to uczcić. Muszę wszystkim powiedzieć.
Słuchajcie.
To Blackberry.
Nigdy nie pudłuje. Trafia w cel.
Nie popychaj mnie.
Po co się bić, jeśli możemy porozmawiać?
Czemu? Co nam zrobisz?
Pobijesz nas?
Nas? Nas!
No comments yet. Be the first to leave one.