نخستین 200 خط.
Skąd to masz?
Obiecałeś, że rzucisz.
To nie takie proste.
Charlie, czemu nie śpisz?
Miałam zły sen.
Ja też.
Opowiesz?
Odłóż to. Proszę.
To nie zabawka.
Odłóż.
Co się dzieje, mała?
Tato...
Coś jest nie tak...
z moim ciałem.
O takich sprawach to chyba bardziej z mamą, co?
Ale nie o to chodzi.
To coś innego.
Innego.
Złego.
Coś się zmienia.
Pamiętasz, jak to działa?
Kiedy się zdenerwujesz, przestraszysz,
zaczynasz tracić kontrolę, co robisz?
Kwiaty.
Zegar.
Może...
Las.
Królik.
I słodka Charlie.
To, co złe...
zniknęło dawno temu.
Jesteś silna.
Nie masz się czego bać.
Dobra.
Wszystko w porządku?
Tak.
Cacy.
Głodny jestem. Komu naleśniki?
Naleśniki?
Chcesz?
Pewnie, że tak.
Przecież nie lubisz.
Z jagodami i czekoladą?
- Czekolada? - Tak.
Co jeszcze?
Truskawki.
- Kawa. - Czarna?
- Sok pomarańczowy. - Się robi.
BADANIE KLINICZNE
Dziękuję, że przyszedłeś.
Jak tam w koledżu?
Wesoło.
Nie sądziłam, że będzie tyle nauki.
Tęsknię za domem.
Zadam wam kilka pytań.
- Standardowa sprawa. - OK.
Brałaś środki halucynogenne?
Bałam się.
W końcu to koledż, nie?
Grupa krwi ojca?
Pan zna grupę krwi rodziców?
Nie znam, masz rację.
Gdzie mieszkają rodzice?
Zmarli, gdy miałam 10 lat.
Wychowywałeś się w rodzinie zastępczej?
Tak, od siódmego roku życia.
Odczyty na granicy, obserwujemy.
Spada a potem ostro w górę.
Tutaj też.
Czemu tyle pan pyta o rodziców?
Historia genetyczna.
Pomoże nam lepiej zrozumieć wyniki testu.
Lekko splątany, ale OK.
Trzeba obniżyć do 5 cl.
W ogłoszeniu napisaliście, że to badania kliniczne.
Połowie badanych wstrzykniemy wodę,
druga połowa otrzyma wodę z pewną substancją,
którą nazwaliśmy: „Lot Sześć”.
A co to za substancja?
ROZPAD KWANTOWY
Ale połowa dostanie placebo, tak?
Żadnych skutków ubocznych.
Skąd pan wie? Przecież to dopiero testy.
Kolejne pytanie zabrzmi może dziwnie.
Czy przydarzyło ci się kiedyś coś
pozazmysłowego, paranormalnego?
Nie chcę o tym mówić.
Sprawdźmy, czy wszystko się rejestruje.
Telekineza potwierdzona.
Nie podobają mi się te pytania.
Taka procedura.
Spytam jeszcze raz.
Doświadczyłeś kiedyś czegoś, czego nie potrafisz wyjaśnić,
co przeczyłoby prawom natury?
Widziałem, jak rodzice giną w wypadku.
Bardzo mi przykro.
Ale co w tym jest niezwykłego?
Zobaczyłem to tydzień przed wypadkiem.
Parametry wariują!
Wyłącz.
Trzeba go odłączyć.
Nie nagrywać!
- Zabrać go. - Ciągle to widzę.
Trzymać go!
Wyłączcie to!
PODPALACZKA
Gwarantuję, że już po trzech sesjach
zapomni pani o nikotynie.
I będziemy tylko gadać?
Obłęd, prawda?
Wcale nie.
Raczej magia.
Wie pan... sama nie wiem.
Żaden pan, Andy.
Sto dolarów za sesję?
Dla mnie trochę sporo.
To może sesja próbna?
Jeśli nie poczuje się pani lepiej
i nadal będzie myśleć o papierosach, nic pani nie płaci.
Proszę zamknąć oczy.
I nie otwierać.
Świetnie.
Niech pani sobie wyobrazi idealną siebie.
Dokładnie.
Zero papierosów.
Oddycha pani pełną piersią.
Proszę mi spojrzeć w oczy.
I nie odwracać wzroku.
Pod żadnym pozorem.
Już czujesz się lepiej, Darla.
Jesteś zdrowsza, szczęśliwsza.
Zdrowsza. Nienawidzisz tytoniu. Szczęśliwsza.
Kiedy czujesz dym papierosowy chce ci się rzygać.
Rzucasz palenie.
Wiesz...
Naprawdę lepiej się czuję.
Co jest?
Jakby zdrowsza. Szczęśliwsza.
Mam 75 dolarów.
Ale mogę zapłacić kartą...
Tylko gotówka. Wezmę tyle, ile pani ma.
Serio?
Reszta przy okazji.
Na pewno.
Dziękuję.
Ale odjazd.
Do zobaczenia.
ANATOMIA ŻABY
Brawo, świrusko.
Jak wam idzie?
Świruska zabiła naszą żabę.
Już nie żyła.
Ale teraz bardziej nie żyje.
Nie przejmuj się.
W Internecie znajdziesz dokładny przekrój żaby.
Już ich nie kroimy.
Nie mam Internetu.
Cisza.
Zapomniałam, wybacz.
A chodzisz czasem do biblioteki?
Tam są komputery.
Za dużo czasu przed ekranem może powodować bezsenność.
Ale odrobina nie zaszkodzi.
I poprawisz oceny.
Wszyscy obejrzeli żaby od środka?
To porównajmy to teraz z tablicą.
Ty.
To prawda, że wy, Amisze, kąpiecie się w tej samej wodzie?
Bo to dziwne.
Też jesteś dziwna.
Zeszyt. Ołówek. Ławka.
Buty.
Papier.
Gumka. Kalkulator.
Wszystko OK?
Tak, proszę pani.
5 rzeczy, które widzisz,
4 rzeczy, które czujesz,
3 rzeczy, które słyszysz...
Charlie.
Wszystko gra?
Nie chcę chodzić do szkoły.
Masz mieć normalne życie.
Wi-Fi też jest normalne.
To rozwala mózg.
Serio w to wierzysz?
I sporo kosztuje.
Rachunki, smartfony.
W tej chwili nas nie stać.
Przykro mi.
To się znowu stało.
To złe.
Śmiał się ze mnie.
Że jestem dziwna.
Nie jesteś.
Jestem gorsza.
Nieprawda.
Jesteś wyjątkowa.
Czułam to od samego początku.
Byłaś taka miękka i ciepła, jak maślana babeczka.
No comments yet. Be the first to leave one.