نخستین 200 خط.
Witamy w BEVERLY HILLS
Co myślisz o GT?
Wolę Q4.
Lepszy promień skrętu.
PARKINGOWY
Miłego dnia.
Kobra, USŁUGI PARKINGOWE
Moje okulary!
Parkingowy
Nie, nie nie, Frank.
Mój klient nie przekroczy pięciu!
- Słuchaj, sześć milionów to zupełnie… - Mówiłem pięć!
- Jesteśmy warci sześć. - Nie przerywaj!
AGENT NIERUCHOMOŚCI RONNIE ZAWSZE CI POMOŻE!
To przedsięwzięcie zapewni przystępne ceny mieszkań,
przestrzeń handlową, setki miejsc pracy.
Dobrze płatne, ekologiczne prace.
Razem z moją żoną i radnym Garcią,
jesteśmy dumnymi partnerami
wspaniałych ludzi tej społeczności.
Twoje nazwisko będzie w całym mieście.
Sen Nocy Letniej
Na razie, Marco. Do jutra nauczę się moich kwestii.
- Pa, Sofio. - Pa.
Nic nie mów.
Nic nie mówiłem.
Mam prawo się uśmiechać.
Jedź.
Panie Kim, wszystko w porządku?
Tak, toaleta dobrze spłukać.
- Hej, babciu. - Cześć, kochanie.
Mamo.
Co ty spłukałaś w toalecie?
Właściciel był tu już trzy raz w tym tygodniu.
To stary budynek.
Co on wie o hydraulice?
Zatrudnij fachowca.
Porozmawiam z nim.
Nie!
Synu, posłuchaj…
Wolę, abyś dowiedział się ode mnie.
Pan Kim i ja…
- Jesteśmy kochankami. - Co?
Pan Kim?
Mamo, nie opowiadaj mi o tym.
Myślisz, że czemu się tak uśmiecham?
Mamo! Na Boga!
Czemu on? Nie zna hiszpańskiego!
A ty koreańskiego!
Żadne z was nie zna angielskiego.
Mamy głębokie porozumienie.
Nie każ mi o tym myśleć!
Wszyscy mamy potrzeby.
Więc toaleta się nie zepsuła?
Ani pralka?
Ani…
Wszystko jest w porządku.
Budynek nie jest taki stary.
Pan Kim też nie.
Cheeseburger i frytki. Kanapka z indykiem i sałatka.
O czymś zapomniałam, tylko o czym?
- Kwestia! - Jeszcze raz.
Co za głupota…
Tego nawet nie będzie w filmie. Możesz przestać?
Jutro impreza na koniec.
Chcesz, bym cię z niej wykręciła.
- Właśnie. - A Variety potrzebuje chwili.
Już jestem spóźniona. Za tydzień.
Nie jedź przez Olympic, tam jest mnóstwo paparazzi.
Drugi raz złapałem Lady Gagę. Dostałem za to 500 dolców.
Tylko tyle? U mnie minimum to 750.
U mnie też.
Czy to ktoś ważny?
Nie, to nikt.
Boże, brakowało mi tej bluzy.
Nienawidzę, że mnie to tak podnieca.
Rozmawiałam z jedną z nauczycielek.
Też przechodzi przez rozwód…
Nie rozwodzę się. Jesteśmy w separacji.
Przyda się świeca w łazience, a przynajmniej spray.
Cochino! Powiesz mojemu bratu, jak ładna jest nowa nauczycielka muzyki?
Jest w porządku. Całkiem przeciętna. Twoja liga.
Nie uważasz, że ładna?
Wiesz, kto jest ładny? Babka z siłowni.
Z tym gwizdkiem?
Co?
- Co? - Naprawdę spotykasz się z panem Kim?
Też będziesz mnie oceniać?
Czy ja krytykowałam twój wybór męża?
Teściowo, wciąż tu jestem!
Aż się boję!
Zaczniesz?
Przepraszam, że tak wcześnie. Za dużo nas było w pracy.
Zostań na kolację.
Robimy carne asada.
Dzięki, ale powinnam już iść.
- Marco, zabierz swoje rzeczy. - Idę.
Wszystko gra? Wyglądasz na zmartwioną.
Nie, wszystko w porządku.
Bank odmówił mi pożyczki. Muszę na rok przerwać szkołę.
- Dlaczego? - Bo…
Jak mój samochód się zepsuł,
zaczęłam zalegać z płatnościami.
Zostały mi tylko dwa semestry.
Ile potrzebujesz? Mam oszczędności.
Chcą 12 850 $. Masz tyle pod ręką?
Mogę znaleźć drugą pracę. Damy radę.
To nie twój problem.
Chcę, aby był mój.
Tak.
Przykro mi, ale zaczęłam się z kimś spotykać.
Co? Z kim?
Ma na imię Ronnie. To agent nieruchomości.
Agent Ronnie?
Ten z ławek na przystankach?
- Jest dla mnie miły. - A ja nie?
Daj spokój, nie kłóćmy się o to.
Abuelita nie ma już leków.
Tía mówi, że jeśli znowu dostanie zawału, odpowiesz przed Dziewicą Maryją.
Robi się religijna, kiedy jest wkurzona. Powodzenia, tato.
Chodźmy, mijo.
Jadłeś?
- Jak było w pracy? - Dobrze.
To zmieniło moje życie.
Często ćwiczę Pilates.
Kto to?
Czy to Kathryn?
Nieważne.
Mamy dwie godziny dla siebie. Odetnijmy się od świata.
Dobrze.
Nie mogę.
- Czego nie możesz? - Nie mogę.
Nawet nie spojrzałem.
Muszę iść. Wyjechać.
Nie, nie rób tego. Zostań, proszę.
Zamówię następną butelkę.
Wiesz, ilu osobom powiedziałam o nas?
Jednej. Mojej asystentce.
- Myślisz, że jak się czuję? - Jestem wzorem dla dziewczynek.
Otworzyłam firmę, żeby opowiadać historie innych kobiet.
Sam mi tak radziłeś.
- Wierzę w ciebie. - Jak mam to wyjaśnić?
„Przykro mi, ale sypiam z czyimś mężem.
Używając ksywek wymykam się na tajne spotkania
jak jakiś zdzirowaty szpieg”.
Jak to wyjaśnisz?
Nie wiem, może im powiesz,
że mnie kochasz?
Kocham cię.
- Bardzo, ale… - Wiem, też cię kocham.
Wszystko jest przeciwko nam. Wiesz o tym.
Miałem powiedzieć Kathryn, że odchodzę.
- Wiem. - Przygotowałem przemowę.
Miało być dobrze, ale wtedy umarła jej mama.
Mama umarła, a ona dostała depresji.
Sytuacja była trudna.
Czekam, aż poczuje się lepiej,
wtedy jej powiem.
Wiesz, że minął rok?
Dosłownie.
Dziś jest nasza rocznica. Jeśli nie jesteś zła, mam prezenty.
Kurwa.
Dobrze.
Mam też błyskotki, ale to mi się najbardziej podoba.
To dziennik Bette Davis z czasu, gdy kręciła Trzy Kamelie.
Po tym filmie się w niej zakochałam.
- Tak. - Skąd wiedziałeś?
Słucham cię.
I sprawdziłem kilka rzeczy.
Podoba ci się?
Jest idealny.
Żegnaj, Vincent.
Żegnaj, Vin…
Dobra.
Potrzebuję trochę czasu.
APTEKA OTWARTE
Nie łapię. Wczoraj tyle się tu działo.
Rocky mówi, że w Chateau też nic.
Mam dość.
- Nie wychodź od frontu. - Nie idź za mną.
- Jesteś lekkomyślna. - Jesteś lekkomyślny.
Nie idź za mną!
Dave?
- Billie Jean King? - Tak.
AGENT NIERUCHOMOŚCI RONNIE
- O kurczę! - Co…
- Wszystko w porządku? - Tak, jestem tylko zażenowany.
Nigdy nie uderzył mnie zaparkowany samochód.
Co jest? To samochód mojej mamy!
- Przepraszam, zapłacę za szkody. - Ludzie patrzą.
Nie ma żadnych szkód. Ani rys. Pięć gwiazdek.
Super.
- Możemy iść na górę? - On potrzebuje naszej pomocy.
- Nie martwcie się. - Widzisz, chodź do środka.
- Na pewno? - Chcę iść do domu.
Ty…
Zadzwoń po rozwodzie.
Och, kochanie.
Jestem wykończona.
Idę spać.
No comments yet. Be the first to leave one.