نخستین 200 خط.
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
Z tego wynika, Peter,
że nie przeszkadza ci
narzucanie norm dla białych, by wymazać moją kulturę.
Noszenie butów w biurze to standardowe przepisy bhp, Mio.
Rasista.
Robisz sobie pięć dodatkowych przerw poza tą na lunch.
Na modlitwę. Jestem muzułmanką.
Dobrze.
Ale od Fatimy wiem, że tylko dwie z nich wypadają w czasie pracy.
To przykre, że Fatima jest gorszą muzułmanką.
Pomodlę się za nią.
A wczoraj wyciszyłaś telefon Marie bez jej zgody,
co ją zezłościło.
A kto nie wyłącza dźwięków?
Hałas wywoływał u mnie lęki. Prawie miałam kolejny atak.
Przegapiła ważny telefon.
Tak, Marie na pewno przegapiła niezwykle ważny telefon.
Zmarł jej ojciec.
Mia…
Twoje próby pozbycia się stąd jedynej ciemnoskórej kobiety
i zostawienia jej na bruku jak psa są oczywiste.
Mia. Jesteś zwolniona.
Wiem, że pracujesz tu od miesiąca…
Nie pozbędziesz się mnie.
Ale oczywiście dostaniesz odprawę…
Oczywiście dostaniesz…
odprawę.
W takim razie to był prawdziwy zaszczyt, że tu pracowałam.
Znacie ją jako tę, która wyłapuje w kodzie wszystkie błędy,
ale dziś pokaże wam prezentację.
Zatem ciepło ją powitajmy. Oto Penny.
Dzięki, Richard.
Dziś obchodzimy Dzień R U OK?
Cześć!
Dzięki.
Super. Możecie myśleć, że to jest głupie.
Bo po co przejmować się emocjami?
Szczególnie mężczyźni,
przez toksyczną męskość,
często z trudem nawiązują więź emocjonalną.
Co może prowadzić do wielu samobójstw…
i naprawdę wątpliwego zachowania.
FUJ
Dlatego w formie ćwiczenia każdy z nas
zapyta się innych: „U ciebie w porządku?”.
Super. Dobra, zróbmy to.
Andrew…
u ciebie w porządku?
Nie.
Świetnie. Dobra. Dlaczego?
Bo to jest do bani.
- Wybacz. - Okej.
Przepraszam.
Dobrze. Więc…
- To coś ważnego? - Tak, wybacz.
Nie chcę rozmawiać w biurze o emocjach.
Jak wielu mężczyzn, co jest niewłaściwe.
Po to są męskie jaskinie, prawda?
- A co to? - Takie bezpieczne miejsce.
Faceci się zbierają, coś budują, robią grilla, grają w gry wideo.
Zróbmy wieczór gier.
- Ktoś ma lokum? - Może w biurze.
- Przyniesiemy PC-ty. - Pogramy w Dotę .
Odbiegamy od celu spotkania,
rozmowy o uczuciach.
- Tylko faceci? - Tak.
- Weźmy piwo. - I mięso.
- Kurwa, uwielbiam mięso. - Tak.
- O nie. - Tak!
Świetny pomysł.
- Tak! - Chodźmy do hotelu Ritz!
Tak! W mordę!
Musimy gdzieś wyjść.
Ja już wychodzę.
Nie będę się z tobą kłócić. Miałam bardzo nerwowy dzień.
Jak tu weszłaś?
Wylano mnie, bo mój szef jest rasistą, seksistą i łysieje.
Boże, co powiedział?
No cóż, najwyraźniej
„wszystkich denerwuję, nie pracuję i ciągle się spóźniam”.
Rasista.
Nowy tusz do rzęs?
- Tak. - Świetny!
Tak czy siak, wisi mi to, bo dostałam odprawę,
więc to ja dzisiaj płacę.
Dlaczego nie używasz kubeczka menstruacyjnego?
Tak się męczyłam, żeby go włożyć,
a potem myślałam, jak trudno będzie go wyjąć.
Tak jak wkładkę.
Przysięgam, że to tam zostanie.
Wyobraź sobie wszystkie swoje tampony złączone
pływające w oceanie.
Jak wydry trzymające się podczas snu.
Bo tak właśnie będzie.
Nie chcę mieć tyciego kielicha z krwią w cipce.
Przy wyjmowaniu przypomina to komunię świętą.
Co to, kurwa, jest?
- Cześć! - Cześć.
- Cześć. - Dwie od Austina.
To mój współlokator.
Zaraz występuje. Znajdź stolik, a ja zamówię.
- Chcesz kasę? - Nie, jestem bogata!
- Okej. - Dzięki!
„WIECZÓR DRAG QUEEN”
A teraz powitajmy na scenie JonBenet Wal-Mnie!
Te wszystkie chude szmaty One wiedzą
Ja jestem bonzą One to widzą
Te chude szmaty Sprawdzają mnie
Ja tu rządzę I zaraz cię urządzę
Wiem, że będziesz się bronić
Jesteś chudą szmatą Co nigdy nie miała korony
Ona jest dla prawdziwych szmat
Cofnij się Nawija Miss Blanks
Jesteś prawdziwą frajerką Dziurą dla tłumów…
Uwielbiam to!
Austin, byłeś niesamowity!
Wiem, ale powtórz to.
Byłeś niesamowity!
- Wiem, ale smutno mi. - Dlaczego?
Zgubiłem swój ulubiony pierścionek.
- O nie! - Właśnie.
Kto to jest?
Misia Paddington.
- Chyba skądś ją znam. - Obracacie się w tych samych kręgach?
Nie wszyscy ciemnoskórzy się znają.
Ale tak jest!
Stworzyli dla siebie wspierające społeczności,
to takie odważne.
To pizda. Nie znam go, ale próbował zepsuć koleżance ślub,
udając omdlenie podczas przemów.
- Rozpaczliwe wołanie o uwagę. - Boże.
Zrobiła to samo na konkursie, by zyskać współczucie sędziów.
Zwykła oszustka.
Ale jestem nawalona!
Szmata pije grenadynę.
Boże, naszła mnie ochota na uprzykrzenie mu życia.
Uwielbiam uprzykrzać ludziom życie!
Po rozstaniu z Timem, przed wyprowadzką,
rozprułam jego ładne koszule,
ale na tyle, by je odwiesić.
Gdy je założył, rozleciały się.
Potem umyłam toaletę jego szczoteczką do zębów
i odłożyłam bez opłukania.
I zmieszałam detergent z jego lubrykantem,
ukryłam się i patrzyłam, jak stuka nowego chłopaka.
Wydawali popieprzone dźwięki i byli bardzo zdziwieni.
Potem przekłułam jego prezerwatywy,
żeby pękły podczas dymania, i po cichu liczę, że dostanie AIDS.
No co? To już prawie uleczalne.
Dobra, szukamy hondy jazz.
- Honda jazz! - Trzymaj swoją kartę.
Kurwa, to civic! Nieważne!
Nie dostałam jeszcze kasy z odprawy.
Dobra. Jak wrócisz do domu?
Przekimam u ciebie.
Szybciej, zdziry!
Jestem gejem.
Pa!
Co zamierzasz dziś robić?
Chyba poszukam pracy.
Sprawdziłam konto i moja odprawa wyniosła tylko 400 dolarów.
- Co? - Kicha, nie?
Wczoraj obciążyłaś moją kartę na jakiś tysiąc.
Przeliczyłam się.
Rose dostała pięć tysięcy, gdy ją zwolnili.
Rose to prawniczka.
Kochasz mnie?
Nie możesz pożyczyć trochę od rodziców?
Błagam cię.
Rodzice zaryzykowali wszystko i zamieszkali w obcym kraju,
żebym ja miała większe szanse, a i tak już im wiszę 1200 dolarów.
Podzwoń po agencjach. Ktoś cię weźmie.
Nie, ja chcę zmiany.
Wiesz, coś prostego, na powietrzu, w kontakcie z naturą.
I płatnego do ręki, żeby Urząd Skarbowy mnie nie wydymał.
- Lubią nas dymać. - Tak.
- No cóż, powodzenia. - Penny?
Masz jedzenie? Jestem biedna i umieram.
Raczej nie. Ale możesz zjeść to, co znajdziesz.
- Dzięki, kocham cię. - Wzajemnie!
JAKIE SĄ PRACE?
LISTA PROFESJI I ZAWODÓW
Wybacz.
Daniel,
pracuję nad kolejną imprezą z kalendarza.
Pracowniczą?
Dniem Widoczności Osób LGBTQI+.
Ostatnio miałeś tyle pomysłów
i przepraszam, że tego z tobą nie omówiłam.
Pomyślałam, że teraz możemy pogadać o tym wcześniej.
- Jasne. - Spoko.
Myślałam nad tęczowym, brokatowym lunchem na podwórzu.
Dobra.
DZIEŃ WIDOCZNOŚCI OSÓB LGBTQI+
Wybacz.
- Co w tym złego? - Nic.
Milczysz, więc albo masz z tym jakiś problem, albo…
Nie mam nic do dodania.
Powinniśmy wspierać naszych kolegów LGBTQI+.
No comments yet. Be the first to leave one.