نخستین 200 خط.
Dwa kciuki.
- Dwa kciuki? - To oszustwo.
Zostałam pokonana.
Ugga-mugga.
Chodźmy.
Do zobaczenia wieczorem, Biscuit.
Dobrze. Ugga-mugga.
Mam do ciebie pytanie.
Więc kupy jednorożców pachną jak kwiaty,
- a ich krew ma kolory tęczy. - Tak.
- Co? Naprawdę? - Tak.
Jak to działa?
Ale wszystkie jednorożce potrafią latać, co nie?
To akurat wiedziałem.
I pomagają cheerleaderkom.
- Ciociu Sadie! - Biscuit.
Wejdź do środka. Pozostałe dzieci są w pokoju zabaw.
- Kocham cię. - Ja ciebie też, tato.
Dziękuję.
Oczywiście.
Odbierzemy ją po zmroku.
Jak się czujesz?
Jestem strasznie zdenerwowany.
Jestem pewna, że dziś rano widziałam pierścionek w jego torbie.
- Mogę poderwać świadka? - Nie.
Masz męża i dzieci.
- Przepraszam bardzo. Mama też może się bawić.
Macocha.
Zabiorę ją na punkt widokowy
na Signal Mountain.
To wszystko. Taki mam plan.
To za mało. Prawda?
Chase, jesteś wspaniałym człowiekiem i świetnym ojcem.
Przecież ona się zgodzi.
Mogę powiedzieć nie?
Macy... no już.
Rozmawiałyśmy o tym.
Ty... Ty kochasz tego mężczyznę. Kochasz jego córkę.
Tylko że nigdy nie chciałam być matką.
Wiesz, dla niektórych dziewczyn to największe marzenie.
Nie dla mnie.
Dasz sobie radę.
Zawsze sobie radzisz. Taka już jesteś.
Evy ją kocha, więc...
A ja kocham ją.
- Przestań. Idź już. - Dobrze.
- Powodzenia. - Dziękuję.
Po prostu boję się, że mogę skończyć jako...
- Nie, nie, nie. W niczym nie jesteś do niej podobna, ok?
Nie jesteś potworem.
Macy, masz tam coś naprawdę dobrego.
Nie spieprz tego...
Obgadujesz mnie?
Pociągnij mnie za palec.
Wszystko gra.
Wydaje się lekki. Na pewno masz wszystko?
- Kompas? - Tak.
- Baterie? - Oczywiście.
- LifeStraw? - Dwa.
Dwa?
Masz dwa LifeStrawy?
Kiedy ostatnio musiałeś użyć LifeStrawa?
Nigdy. Dobrze go jednak mieć.
To zagrywka profesjonalnego taty.
Mój mały skaut.
Chodźmy.
Masz kluczyki, prawda?
Nie.
Macy, daj spokój. Mówię poważnie.
Też mówię poważnie. Nie mam kluczyków.
Nie mam ich. Może...
Może znowu zatrzasnąłeś je w samochodzie.
Znowu? Raz mi się zdarzyło.
Cholera.
Powinienem był się domyślić.
Ale jesteś zabawna.
Jestem bardzo zabawna. Dlatego mnie kochasz.
Tak.
Który to już raz, gdy się na to nabrałeś?
To był ostatni raz.
No proszę, jest staw. Możemy wypróbować nasze LifeStrawy.
Albo możemy popływać nago.
Dziękuję, moja droga. Proszę bardzo.
O nie.
Co do cholery?
To coś nowego.
Może czyjś projekt artystyczny?
Projekt artystyczny?
Tutaj?
Powinniśmy zabrać jedną dla Evy?
- To dziwne. - Ty jesteś dziwna.
Dlaczego? Jest słodka.
- Trochę mnie przypomina. - Nie.
Myślę, że ten gość wygląda dokładnie jak ty.
Ta lalka w ogóle mnie nie przypomina.
Wygląda jak małe angielskie dziecko z fioletowymi oczami.
Wygląda dokładnie jak ty.
To my.
Jakie to dziwne. Możemy już iść?
Uważam, że są urocze.
Chcę je zabrać.
Bardzo bym chciał, żebyś ich nie zabierała.
Chciałbym, żebyś je odłożyła.
Nie chcesz jej pocałować?
Nie chcę dotykać tych rzeczy.
Świetnie. Czyli nie uważasz, że jestem seksowna?
Niegrzeczne.
Nie dotykaj mnie swoimi lalkowatymi rękami.
Nie dotykaj mnie. Masz brudne lalkowate ręce!
Prawda?
To moje ulubione miejsce.
Nie tylko w górach, ale gdziekolwiek.
Kiedy byłem młodszy, przychodziłem tu cały czas.
Rozumiem dlaczego.
Jest przepięknie.
Zróbmy zdjęcie.
Dobrze.
No to zaczynamy.
Gotowa?
Świetnie.
Może jedno wspólne dla Evy?
Kolejny projekt artystyczny?
- Nie wiem, co to jest. - To przerażające.
Pójdę to sprawdzić.
Co?
Brzmi, jakby było blisko. Rzucę okiem.
A co z tą zasadą, żeby nigdy nie schodzić ze szlaku?
To przypadkiem nie jedna z twoich skautowskich zasad?
Nigdy nie schodzisz ze szlaku.
Nie sądzę, żeby to była prawdziwa zasada.
Zaraz wracam.
Ugga-mugga.
Łamiesz zasadę.
Nie łam zasad.
Złamiesz zasady.
I to ja jestem tą dziwną.
Dobra.
Halo?
Wszystko w porządku?
Nie chcę ci przeszkadzać.
Czekaj.
W porządku. Wszystko jest dobrze.
Dobrze? Po prostu...
Czekaj, czekaj.
Czekaj.
Nie, nie, nie.
Nie.
Chase!
Chase!
Halo?
O mój Boże!
Chase, pomóż!
Chase!
Gdzie... Gdzie... Gdzie on jest?
Pomocy!
Pomocy!
Proszę, pomóżcie mi!
Pomocy!
Czy ktoś mnie słyszy?!
Pomocy!
Proszę, pomóżcie mi!
Tak. Tak.
Chase.
Pomocy!
Niech ktoś mi, kurwa, pomoże!
Pomocy! Niech ktoś pomoże!
Zejdź ze mnie!
Złaź ze mnie, do cholery!
Halo?
Halo?
Podejdź do ściany.
Tutaj.
Proszę.
Nie wydostaniesz się z tego pokoju,
dopóki ona cię nie wypuści.
Kim jesteś?
Usłyszy cię. Słyszy wszystko.
Ona?
Czym jest to coś?
Nie wiem.
Gdzieś jest jednak klucz.
Duży, srebrny.
Znajdź ten klucz, a resztą zajmę się ja.
Gdzie ja jestem?
- Kim jesteś? - Po prostu przeżyj.
Jak?
To gra. Będziesz musiała grać według jej zasad.
Co? Co to znaczy „grać według zasad”?
Jej nowa lalka.
Co?
Co?
Znajdź ten klucz.
Hej. Zaczekaj. Powiedz mi, co mam robić.
Powiedz mi, co mam robić.
Znajdź ten klucz.
Idzie. Idzie tutaj.
Znajdź ten klucz.
Halo?
Po prostu powiedz mi, czego chcesz.
Dobrze. Chcesz się bawić?
No comments yet. Be the first to leave one.