124 ensimmäistä riviä.
SERIAL NETFLIX
NA PODSTAWIE POWIEŚCI PARK JURAJSKI MICHAELA CRICHTONA
Tata?
Kenji? Ty żyjesz?
- Nie wierzę. - Ojciec Kenjiego.
- Myślałem, że już cię nie zobaczę. - Ja też.
Miło pana poznać, panie Kon?
Uścisnęłabym rękę, ale…
No tak. Wycofaj BRAD-y.
Żartujesz?
Tato, co tu robisz?
- Długa historia. - Ej. Znamy się?
Pracowałeś z Masranim. Teraz kierujesz Mantah Corp?
Tak. Sporo się zmieniło.
Przejąłem Mantah Corp po upadku Jurassic World.
- Czyli pan rządzi tą wyspą? - I stoi za tymi walkami?
- Pozwolił więzić Dariusa? - Stworzył te roboty?
I wiedział, że chciał mnie zabić?
- Że co? - Robiłem, co musiałem.
Miałeś rozkręcić placówkę.
Nie mordować! Dałem ci za dużo wolności.
„Za dużo wolności”?
Siedziałeś na tyłku, a ja odwalałem robotę.
Wiesz co? Nieważne. To moja wyspa.
Czas na zabawę.
- Załatwcie ich. - Zignorować polecenie 916.
Chyba nie sądziłeś, że dam ci totalną kontrolę?
- Załatwię to. - Kenji!
Brać go.
Co? Dopiero cię odzyskałem,
a ty narażasz życie, mając obok siebie BRAD-y?
Słuchajcie. Z Mae jest źle. Chyba otworzyły jej się rany.
Zabiorę ją do kliniki, a Kasha tam, gdzie nikogo nie tknie.
Potem pomyślimy o waszym powrocie.
- Idę z tobą! - Później.
Idźcie się odświeżyć.
Apartament inwestorów jest dobrze wyposażony.
Używajcie, czego chcecie.
„Czego chcemy”? Rany! Możemy znów żyć jak ludzie.
- Mam ci tyle do powiedzenia. - Chętnie posłucham.
Czułem, że nie powinienem ci ufać! To nie koniec! Puszczaj!
Wszystko będzie dobrze.
Tyle czasu o tym nie wiedziałeś?
- Nie wszędzie dało się wejść. - Ale wciąż nie ma telefonu.
Hej!
Mamy własne pokoje!
Darius! Znalazłem to w łazience. Ale sam nie wiem…
Tak nie wyglądam dojrzalej?
Nie chcę być jak dawny Kenji.
- Co w tym złego? - Taty często nie było
i nie traktował mnie zbyt poważnie.
Chcę, by teraz było inaczej. Bo ja jestem inny.
Tak. I zgolenie tej ohydnej, zaniedbanej szczeciny tego nie zmieni.
Gdy pan Kon powiedział, że mają wszystko… Nie sądziłam, że mówi dosłownie.
Prawda? Przynajmniej o tym nie kłamał.
- Uważasz go za kłamcę? - Nie o to chodzi.
Czuję, że nie mówi całej prawdy.
Ale Kenji tak się cieszył… Chcę mu ufać, ale…
Rozumiem. Facet kieruje Mantah Corp.
Ładna fryzura.
Ładna twarz. Taka gładka.
Kenji, twój tata…
- Wszystko w porządku? - Tak.
Bez Kasha mam tu spory bałagan do ogarnięcia.
Liczę, że się zadomowiliście.
- Po co? - Przecież wracamy do domu, prawda?
No właśnie…
Po Jurassic World świat zwrócił się przeciw dinozaurom.
Jak ktoś dowie się o wyspie,
te dinozaury, nasza rodzina, my wszyscy…
możemy mieć spore kłopoty.
Kash już tu nie rządzi i zapłaci za to, co zrobił Mae.
Wiem, że nie powinienem o to prosić,
ale dajcie mi kilka dni,
a zorganizuję wam dyskretny powrót do domu.
Z dala od oczu opinii publicznej. Zróbcie to dla Kenjiego.
- Okej. - Dobrze.
Tak. Dla Kenjiego.
Dziękuję wam. Gdybyście czegoś potrzebowali, proście BRAD-y.
Gotowy, synu?
Dziwne, że nie możemy zadzwonić do rodzin.
Tak. Ale jeśli świat nienawidzi dinozaurów, pan Kon ma rację.
Musimy zrobić to dla nich.
- A co z nami? - Zapytajmy Mae, co sądzi.
Łyżki są dziwne, nie?
Raz widzę się w nich do góry nogami, a raz nie!
- Lepiej ci? - Najlepiej. Jestem zdrowa jak ryba.
Dali mi jakieś ten tegesy na ból.
O, tak.
Na razie o nic jej nie pytajmy.
Nie! Nie odchodźcie. Ten serial jest straszny.
Wyłączymy to, żeby Mae odpoczęła.
Nie, dzięki, sałatka wystarczy.
Duża nie je.
To ty! Dziewczyna z rancza.
Jestem Sammy Gutierrez.
Szantażowałeś moją rodzinę.
Zrobiłam, co chciałeś, więc oby byli cali.
Dobra. Wybacz. Nie mam pojęcia, co u twojej rodziny na ranczu.
Po twojej „śmierci” Kon mnie odsunął.
Ale nie robiłbym sobie nadziei. Kon bywa niewdzięczny.
- Naprawdę jest taki zły? - Może.
A może się z wami drażnię.
Odpowiedz, a może cię stąd wyciągniemy.
Chcesz wiedzieć, co z nimi,
to poszukaj w biurze Kona.
Jest obok mojego, tylko brak mu stylu.
To co, uwolnisz mnie?
Może. A może się z tobą drażnię.
A potem prawie zjadł nas karnotaur.
Dwa razy. Chyba.
Ale nigdy nie zapomnę Scorpio.
A właściwie dwóch Scorpio.
Przynudzam?
Co? Skądże. Chcę wszystko usłyszeć.
Po prostu mam dużo na głowie.
Dlaczego, mając tyle czasu,
Kash nie uruchomił kamer? Dwa dni i tyle do zrobienia.
- A co będzie za dwa dni? - Myślałem, że wiesz.
Prezentacja dla inwestorów.
Zaraz. Chcesz kontynuować walki dinozaurów?
No, mała. Musisz jeść. Jedz.
Smutek?
Tęsknisz za Małą.
No comments yet. Be the first to leave one.