Acapulco la vida va

Acapulco la vida va

Lataa Polish -tekstitys

Julkaisutiedot

Acapulco La vida va 2017 NF WEBRip
Kommentaari basel katrib

Tunnisteet

webrip
web
BRip
Julkaistu: 2019-06-29
Lataukset: 24
Kuulovammaisille: No

Polish tekstityksen esikatselu

200 ensimmäistä riviä.

Zapakowałam twoje lekarstwa.

Pamiętałaś o kremie z filtrem?

A jeśli dostanę bólu głowy od oparzenia słonecznego?

Dziękuję.

- Nie wiem, dlaczego się zgodziłem. - Na co?

- Na ten wyjazd. - Dlaczego?

Nie powinnaś zostawać sama.

Poradzę sobie.

Trzymaj się znajomych i baw się dobrze.

Odpręż się i poopalaj.

Byle nie o 14.00. Wtedy słońce jest szkodliwe.

Jesteś wspaniała.

- Trzymaj. - Na co mi to?

Na wzdęcia.

Co ja bym bez ciebie zrobił?

Pobłogosławisz mnie?

Jedź z Bogiem.

Pamiętasz Polę, kuzynkę Eduarda Gurrei?

Pewnie.

Eduardo prowadził warzywniak. Nazywał się La Giralda.

Ach! Pola...

Kochałem się w niej.

Antolín, wyszedłbyś za Frankensteina,

jeśli stałby w ślubnej kiecce.

- Zróbmy krótki postój. - Znowu?

Nic nie poradzę, że muszę siku.

To już drugi raz!

- Mogę się wysikać tutaj... - Zgoda.

Możemy jechać dalej.

Jestem gotowy.

Zdarza ci się wstawać w nocy do toalety?

- Tak. - Jak często?

Dwa, może trzy razy.

Leci mocnym strumieniem czy ledwo ciurka?

Nie wiem. Nie jestem wtedy w pełni obudzony.

Nie pamiętam, czy leją się same kropelki, czy...

- A pamiętacie Lolę Cantú? - Stary, no jasne!

Te wielkie, zielone oczy. Ślicznotka!

Ale strasznie się śliniła, gdy mówiła.

W kącikach ust tworzyły jej się bąbelki ze śliny.

Wybredny jesteś.

Mariano, zwolnij.

- Nie pędź tak. - Lepiej mnie nie wkurzaj.

Mamy gliny na ogonie.

Mówiłem, że jedziesz za szybko.

Dobra, zatrzymamy się.

I przegapimy szansę na przygodę życia? Wykluczone!

Pierwszy raz gonią mnie gliny.

Na pewno nie dam się złapać.

Antolín ma rację. Zatrzymaj się.

Nie wtrącaj się.

Stój, do cholery!

Nie wygłupiaj się!

Posłuchaj Antolína.

Nie denerwuj mnie.

Pomyślą, że jesteśmy z jakiegoś kartelu.

- Hamuj! - Udawaj, że jesteś chory.

Symuluj ostre zapalenie wyrostka.

Proszę wysiąść z rękami ku górze.

Nie strzelać! Jesteśmy niewinni!

Mariano Montero. Jestem inżynierem. Wieziemy kolegę do szpitala.

Prawo jazdy i kartę wozu, proszę.

- Mój przyjaciel cierpi, a pan... - Prawo jazdy i karta wozu!

I proszę pokazać dowód.

Oczywiście.

Jestem taki chory!

Tak bardzo chory!

Okropnie cierpię!

Czemu próbował pan uciec?

Nie próbowałem. Mówiłem, że jedziemy do szpitala.

- Skąd panowie są? - Ze stolicy.

- Jedziemy do Acapulco. - Czyżby?

Co macie w bagażniku?

Zupełnie nic.

- Pomocy! - Proszę otworzyć bagażnik.

- Mówię, że mój przyjaciel... - Bagażnik!

W porządku. Już otwieram.

Błagam! Bardzo mnie boli!

- Pomocy! - To nie koniec!

To naruszenie praw człowieka.

- Zgłoszę to do organów! - Same ubrania.

Pożałujecie!

Umieram!

Odprowadzimy panów do zjazdu.

- Jeździe ostrożnie i włączcie światła. - Dziękujemy.

- Dzień dobry. - Dzień dobry.

Mam rezerwację na nazwisko Montero.

Mariano Montero. Chwileczkę.

Proszę o wypełnienie formularza.

Oto on.

Pomoże mi pan? Nie wziąłem okularów.

- Oczywiście. - Dziękuję.

Imię i nazwisko?

Justo Monroy.

Zawód?

Dżoker.

Dziękuję.

Halo?

Dziękuję. Słucham?

Viviana!

Jak podróż, misiaczku?

Pełna niespodzianek. Właśnie dojechaliśmy.

Mamy pokój z widokiem na ocean.

Tylko w nim nie pływaj.

Jest bardzo zanieczyszczony.

Spokojnie. Nie lubię wody.

Chciałbym, żebyś tu była.

Wyobraź sobie, że siedzę tuż koło ciebie.

Nie zapomnij o proszkach na nadciśnienie.

Właśnie łyknąłem.

- Wiesz co, Vivi? - Słucham?

Chciałbym się teraz z tobą kochać.

Ty wariacie!

Miłej zabawy z kolegami.

Trzymaj się z dala od niebezpiecznych kobiet.

O co ty mnie podejrzewasz!

Kocham cię, misiaczku.

Ja ciebie też. Pa!

Co za babka!

- Cześć! - Siema!

Jak się czujesz?

Dobrze, ale jestem trochę zmęczony.

Rozmawiałem z Vivianą. Pozdrawia was.

Wciąż mówi do ciebie „misiaczku”?

Od kiedy się pobraliśmy!

Napijesz się?

Nie wiem. A co to?

Poncz plantatora.

Kiedyś piliśmy go we trzech.

Kelner!

Jeden Poncz plantatora. Bezalkoholowy.

Proszę? To prawie sam sok pomarańczowy.

Właśnie wziąłem leki na nadciśnienie.

Nie chcę mieszać.

Dziękuję.

O czym rozmawialiśmy?

Że najlepiej zaprzepaścić młodość,

będąc młodym.

Głęboki jesteś.

Prawie bezdenny.

Patrz na te dwa smażące się steki.

Można by do nich zagadać. Jakieś 50 lat temu.

Zgadza się.

Brunetka przypomina mi jedną znajomą.

Zoila Contreras. Pamiętasz?

Przypominam sobie dziewczynę,

której fałdy dałyby schronienie 13 osobom.

Ale z ciebie prymityw.

Zawsze mówiłeś, że to niewąski widok!

Jakież to cudowne kąski. Chodźmy do nich.

Myśl realnie, Justo!

Jesteśmy starymi zgredami.

O nie, Mariano! To ty jesteś starym zgredem!

Cóż... ja też.

Ale ja jestem starym zgredem, który zagada do tych dziewczyn!

Śmiało! Zgadamy się później.

Popraw tupecik!

Przykro mi, nie mówimy po angielsku.

Ja też nie. Tylko się wygłupiałem.

Nazywam się Justo Monroy.

Chciałbym postawić wam

coś do picia.

Miło cię poznać, Justo.

Jestem Miriam, a to Sandy.

- Sandy, miło mi. - Wzajemnie.

Czego się napijecie?

Sok pomidorowy z dużą ilością wódki.

A ty?

Też poproszę sok.

Albo nie! Zmieniłam zdanie! Macie szampana?

Poproszę kieliszek.

Dobry wybór. Poprosimy dwa.

Świetnie. Skąd jesteście?

Z Monterrey. Przyjechałyśmy na kilka dni.

Ja z Meksyku, znienawidzonej stolicy.

Przypominasz mi kogoś, kogo kiedyś bardzo kochałam.

Byłego chłopaka? Kochanka? Kogo?

Mojego dziadka - pokój jego duszy.

Dziadka...

- Halo? - Tato?

Rafaela, kochanie!

Jak podróż?

Wspaniale. Bardzo spokojna.

A koledzy?

Starzy, ale szczęśliwi.

Macie dobrą pogodę?

Jest przeraźliwie gorąco.

A co u moich wnuków?

Wszystko dobrze.

Zastanawiają się, dokąd pojechałeś.

Prześlij im buziaki od dziadka.

Dobrze, tato.

Baw się dobrze!

Pozdrów Justo i Antolína.

Pozdrowię.

Jesteś dla mnie największym skarbem. Wiesz o tym?

Wiem, tato.

Kocham cię.

Zawsze będę cię kochać.

- Justo. - Mariano! Podejdź.

Acapulco la vida va subtitles in other languages

Kommentit

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left