Magellan

Magellan (Magalhães)

Lataa Polish -tekstitys

Julkaisutiedot

Magellan 2025 1080p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS BZ]
Kommentaari Zuzolong

Tunnisteet

webdl
Julkaistu: 2026-04-27
Lataukset: 17
Kuulovammaisille: No

Polish tekstityksen esikatselu

200 ensimmäistä riviä.

Wielka siostro Loa, wielka siostro Loa!

Widziałam białego mężczyznę!

- Jesteś pewna, Nafea? - Tak.

Stał bardzo blisko. Tuż przede mną.

Obietnica bogów naszych przodków jest nad nami!

Obietnica bogów naszych przodków jest nad nami!

Obietnica bogów naszych przodków jest nad nami!

Bóg Wody przemówił!

- Chwała mu! - Chwała mu!

Boże Wody!

Chwała mu!

MAGELLAN

Ferdynand!

Ferdynand.

Wygląda na to, że wygraliśmy!

Szukałem cię wszędzie!

Rana wygląda poważnie.

Chodź!

Czekaj... Czekaj...

Możesz chodzić?

Bądźcie czujni...

Bądźcie czujni...

Bądźcie czujni...

Bądźcie czujni...

Co o tym myślisz, Duarte?

Zostaliśmy zdradzeni, to masakra!

Musimy iść na wzgórze!

Kapitan Albuquerque jest otoczony przez wojska sułtana.

Przygotowujemy resztę karaweli

i każdy Portugalczyk musi ruszyć mu na pomoc.

Ile mamy czasu?

Obawiam się, że może już być za późno.

Rozumiem.

Duarte!

Pomocy! Potrzebuję pomocy!

Pomocy!

Potrzebuję pomocy!

Kapitan-major Sequeira żyje. Uciekł.

Ale zabrali Francisca i innych jako zakładników.

Dokąd poszli?

W tamtym kierunku.

- Duarte! - Tak.

Zostań z Gasparem. Czekaj na innych!

Jak się czujesz?

Wkrótce tu będą.

Powinniśmy odejść, bracia, tak szybko, jak się da!

Zostawcie ich.

Francisco!

Trzymaj się...

Nie trać czasu.

Jestem u kresu, Ferdynandzie.

Francisco, chodź!

Nie umieraj, draniu.

Nie umieraj.

To już...

Wszyscy martwi... Wybaczcie mi...

Wszyscy nie żyją.

- Kapitanie Ferdynandzie! - Tak, panie.

Rozpocznijcie oczyszczanie tej wioski z tych nikczemnych trupów!

Tak, panie.

Po rozmowie z naszymi ludźmi,

zgodnie z rozkazami,

rozpoczniemy budowę

naszego fortu...

Naszej twierdzy...

Tak, panie.

Malakka, wreszcie.

Ten podbój terytorialny jest

jak dotąd, najdalszym

dokonanym przez chrześcijanina.

To marzenie króla Manuela,

podbój Malakki.

Niech żyje król Manuel!

Niech żyje król Manuel! Niech żyje król Manuel!

Jak w Koczinie, jak na Goa,

jesteśmy bardziej zaawansowani

niż Kastylijczycy,

Turcy,

Holendrzy,

Anglicy

i Persowie.

- Niech żyje Portugalia! - Niech żyje Portugalia!

Po Koczinie i Goa,

a teraz Malakce,

naszym następnym celem będzie Aden.

Mogę wam zagwarantować, że zdobędę Aden.

Gdy Aden zostanie zdobyty,

zbuduję

twierdzę

i będziemy mogli zdusić cały świat!

Szlaki handlowe będą

pod naszym dowództwem i pod naszą kontrolą.

A Wenecja...

Ukorzy się przed nami,

błagając o życie.

Medyna i Mekka...

Staną się odległymi pustyniami,

a islam...

W końcu zniknie.

Pogrąży się

w najgłębszych otchłaniach Ziemi.

Wtedy będziemy przygotowani

na drugie przyjście

Jezusa Chrystusa.

Bo kiedy islam...

Zginie...

Chrześcijaństwo będzie wieczne,

a koniec świata bliski.

Przygotujmy się na koniec świata.

Przygotujmy się na dzień sądu.

Niech żyje Albuquerque! Niech żyje Albuquerque!

Król Manuel

powtarza to cały czas:

„Mój drogi Afonso,

jeśli zdobędziemy cieśniny

Malakki,

jeśli zdobędziemy Malakkę...

Jeśli zdobędziemy Malakkę,

możemy powstrzymać

muzułmański handel.”

Dlatego tu stoimy,

z powodu jego woli,

aby muzułmańscy kupcy,

ich przyprawy,

ich towary, ich idiotyczne statki

nie mogły tędy przepływać.

Zdusimy

życiową siłę

Kairu

i Mekki...

Idę się przejść, źle się czuję.

Dom Albuquerque zatwierdził nasze plany dotyczące Ternate.

Utworzę tam naszą siedzibę.

Będę współpracować z sułtanem

i przekonam inne wyspy, by ze mną handlowały.

To wspaniale.

Król Manuel i Dom Albuquerque staną się jeszcze bogatsi...

Tak jak i my, sami się wzbogacimy.

Mój przyjacielu, musisz zacząć skupiać się na naszych planach.

Czekają na ciebie twoje złote wyspy.

Jestem bardzo, bardzo skupiony na naszych planach...

Dom Albuquerque,

gubernator Indii,

wicekról...

Wiesz...

Ci wszyscy

wicekrólowie, ci gubernatorzy,

ci sułtani...

Potrzebują nas bardziej

niż my ich.

Duarte!

Gdzie jesteś?

Gdzie jesteś?…

Gdzie jesteś?

Głupi boże słońca,

gdzie jesteś?

Pomóż nam!

Gdzie jesteś?

Apo Laki...

W miejscu, gdzie żyjemy...

Gdzie jesteś?

Gdzie jesteś?

Apo Laki!

Pomóż nam, Apo Laki!

Gdzie jesteś?

Apo Laki!

Wciąż tu jesteś, młodzieńcze?

Ile?

Wezmę go.

1513, Lizbona

Tacy bezużyteczni ludzie...

Nie budź go!

Domingos nie żyje, mój drogi przyjacielu.

Zginął odważnie.

Teraz jest na łasce Boga.

Co się stało z Porfíriem?

A mój César, czy wróci?

Gdzie jest Júlio, Ferdynandzie?

Wciąż czekam na Antónia...

Czy są jakieś wieści o João?

Ferdynandzie, czy są jakieś wieści o João?

Chcę, żeby mój António wrócił!

Dzień dobry, Boże.

Dzień dobry, matko.

Chodźcie! Chodźcie!

Chodźcie! Chodźcie!

Wyglądacie dziś silnie i pięknie!

Chodźcie!

Powoli,

Powoli, panie.

- Ostrożnie. - Właśnie tak...

Ostatnim razem, gdy cię widziałem, byłaś jeszcze małą dziewczynką,

biegającą po całym domu.

- Ile masz teraz lat? - Ostrożnie...

Mam prawie 16 lat, panie.

Z pewnością masz lepsze sposoby na spędzanie dni,

niż pomaganie w chodzeniu kulawemu mężczyźnie.

Szczerze mówiąc, jestem całkiem zadowolona.

Ojciec oddał mnie pod opiekę

pewnego lekarza, swojego przyjaciela.

Kommentit

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left