पहली 133 पंक्तियाँ।
Cześć, Sasaki.
Cześć, co tam?
Co z tobą?
Wszędzie cię szukaliśmy, bo nie było cię w palarni na dole.
Przepraszam. Stało się coś?
Szef zaraz zwołuje zebranie.
No pięknie.
Kolejne bezsensowne zebranie, które będzie się ciągnąć w nieskończoność.
Daj spokój...
Człowieku...
Chcę już iść do domu.
Doskonale cię rozumiem.
PAPIEROS 1. PALĄC Z TOBĄ ZA SUPERMARKETEM
GENKI TRADING
SUPERMARKET OTWARTE CAŁĄ DOBĘ
ALKOHOLE
CHIPSY MOCHI
Dziękujemy! Zapraszamy ponownie!
Witamy!
Czy ma pan kartę na punkty?
Tak, mam.
Dziękuję pięknie.
Dziękuję, oddaję.
Czy doliczyć torbę?
Poproszę tę za trzy jeny.
Razem będzie 883 jeny.
Proszę.
Paska reszta i paragon.
Dziękuję.
Dziękujemy! Zapraszamy ponownie!
YAMADA
Yamada z drugiej kasy...
To mój sposób na relaks po pracy.
Ale...
Ostatnio przychodzę tu zbyt często, nawet gdy niczego nie potrzebuję.
Głupio marnuję pieniądze.
Może lepiej dać to Yamadzie w prezencie?
Kto wie? Może by się ucieszyła.
Naprawdę dla mnie?! Bardzo dziękuję!
Gadam jak oderwany od rzeczywistości kryminalista z wiadomości.
Co to ma znaczyć, Sasaki?!
Myślisz, że obchód to spacerek dla relaksu?!
To niedopuszczalne, że mnie nie uprzedziłeś!
Przepraszam, panie kierowniku.
Musisz popracować nad komunikacją!
To sprawia, że źle wyglądam-
Przepraszam, że przerywam, ale pan Eda z Shikaku Inc.
pyta, czy wycena jest gotowa.
A niech to! Powiedz, że wyślę ją jutro!
Przepraszamy za opóźnienie! Tak, wyślemy ją jutro!
Oczywiście! Bardzo przepraszamy!
Zebranie o 19!
Mój szef jest idiotą.
Zebranie trwało do północy, a nic na nim nie ustaliliśmy.
Zabiję go...
Albo i nie. Żartuję sobie. W takich chwilach...
liczy się tylko jedno.
Dziś zobaczę Yamadę!
Proszę, pańska reszta.
Dziękujemy. Zapraszamy ponownie.
Dziękuję.
Yamada musiała skończyć zmianę, albo ma dziś wolne.
Nic mi dzisiaj nie wychodzi.
Czas na papierosa na poprawę nastroju.
Fuj, patrz na niego.
Ale podejrzany typ.
Co? Nawet tu zlikwidowali strefę dla palących?
To są jakieś jaja.
Czy dziś wszyscy tak tępią palaczy?
Hej, koleś.
Tutaj.
Tu możesz sobie zakopcić.
Kusząca propozycja.
Zaraz... To przecież zaplecze supermarketu?
Nie będzie pani miała kłopotów, wpuszczając tu obcego?
Wyluzuj. Nikt tutaj nikogo nie sprawdza.
W takim razie skorzystam z zaproszenia.
Śmiało.
Nie wiem dlaczego, ale jej wygląd robi mocne wrażenie.
Zupełnie nie wygląda na pracownicę sklepu.
Przepraszam... Na jakim dziale pani pracuje?
No już, daj mi ognia.
Po to cię tu zawołałam.
Trzeba było tak od razu!
Przepraszam. Pozwoliłam odpłynąć myślom.
Lepiej nie rób tak przy kimś, kogo dopiero spotkałaś.
To ty zawsze ustawiasz się do drugiej kasy, prawda?
Tak? To chyba przypadek.
Przypadek? Nawet gdy inne kasy są wolne?
Przyłapała mnie.
Czyli lubisz Yamadę?
Ona celowo się ze mną droczy.
Wszystko jasne.
Trudno jej nie lubić.
Jest śliczna i ma niezły biust,
do tego chyba nie jest zajęta. To jak wygrana na loterii.
To nie tak!
Może i jestem dziwakiem, który specjalnie ustawia się do jej kasy,
ale robię to tylko dlatego, że jej widok podnosi mnie na duchu!
To właśnie jest dla mnie jak wygrana na loterii.
Przepraszam.
Trochę mnie poniosło.
No to mi ulżyło.
Bałam się, że znowu trafił się jej jakiś natrętny klient.
Za dużo tu idiotów próbujących dorwać się do jej majtek.
Ale ty się do nich nie zaliczasz, co?
Spróbuj zachować klasę, Sasaki.
Myślałem, że jest zadziorna i lubi nabijać się ze starszych facetów,
ale ona tylko troszczy się o koleżankę z pracy.
Przepraszam...
Pański rachunek.
Ach, przepraszam.
Pan Sasaki.
Słucham? Skąd pani wie, jak się nazywam?
Z pana karty na punkty.
Dziękuję, doceniam to.
Tayama mi powiedziała i bardzo mnie to ucieszyło.
- Słucham? - Że jest pan moim fanem.
To chyba pana.
Przepraszam.
Dziękujemy. Zapraszamy ponownie.
Niech cię, Tayama!
Wiem jak się nazywasz. Załatwię cię!
Hej. Jestem Tayama.
Wpadnij jeszcze kiedyś na papierosa,
panie Sasaki.
Zaraz... Skąd Tayama znała moje nazwisko?
GENKI TRADING
Znowu będzie nas trzymał do północy na zebraniu.
Niech komuś wreszcie odwali i niech rozłoży spotkanie.
Ja już nie wiem po co są te zebrania.
Te niekończące się zebrania wykańczają wszystkich.
Szczerze mówiąc, to mnie też.
No comments yet. Be the first to leave one.