198 baris pertama.
SYTUACJA EKSTREMALNA – POZIOM 3
MA KACA
Za dużo wypiłam…
Nic nie pamiętam,
ale mam wrażenie, że wczoraj się skompromitowałam przed Loidem!
Co teraz?
Aż strach wyjść teraz do salonu.
Idę do zoo z Becky!
Jedz szybko i się przebieraj.
Nie mogę doczekać.
Wychodzisz z młodą Blackbell, prawda?
Idę do zoo!
Dzień dobry, Anyu!
I dzień dobry, kochany Loidzie!
Dobly, dobly, Becky.
Dzień dobry.
Co dziś jadł pan na śniadanie?
Może wybierze się z nami?
Mam nawet dla pana lunch…
Najmocniej przepraszam.
Nie szkodzi.
Proszę zaopiekować się moją córką.
Panie Loidzie! Ja… ten… tego…
Pora na nas, panienko.
Tylko wróć bezpiecznie!
To przecież ty wychodzisz.
Dzień dobry.
Coś się stało?
Dzień dobry…
Późno dzisiaj pani wstała.
Jak tam się spadło?
Przepraszam.
Wróciła wczoraj wyjątkowo pijana.
Albo tak dobrze się bawiła, albo…
Czy pary zazwyczaj mają do sziebie żale?
Tak! I to jakie!
Loid narzeka, że zaspałam?
Genialnie!
NAPIĘCIE
Muszę wymyślić powód do narzekań.
Czyżby upiła się, bo coś jej we mnie przeszkadza?
Zaraz…
Nie ulega wątpliwości!
Muszę zapytać wprost.
Pani Yor.
Jeśli cokolwiek w naszym wspólnym życiu pani nie pasuje,
proszę o tym powiedzieć.
Czyli Loid ma problem z tym, że na niego nie narzekam!
No więc, tego…
Jakieś pretensje… Jakieś pretensje…
Odpowiem wymijająco!
Bo…
ja…
Wszystko mi nie pasuje!
Co takiego?
– Nic w naszym życiu mi nie pasuje! – Siostrzyczko! Chcę zacząć z tobą dzień!
Co takiego?
Loidzie Forger! Coś ty zrobił mojej siostrze?
Zjawił się w najgorszym możliwym momencie!
Yuri! Przecież podobno potrąciła cię ciężarówka!
Miałeś leżeć w domu i odpoczywać!
Przeszło mi, gdy usłyszałem cię przez telefon!
Ale ważniejsze jest…
NAPIĘCIE
Ostrzegałem cię, Forger.
Jeśli choć raz doprowadzisz ją do płaczu, to osobiście…
Nigdy ci nie wybaczę!
Źle wszystko zrozumiałeś, Yuri!
Ja tylko…
Życie małżeńskie nie jest wolne od żalów.
Chciałam by u nas też tak było…
Nie mogę tego powiedzieć przy Yurim!
Słuchaj…
Wszystko jest tu jasne!
Zaraz dam nauczkę temu śmieciowi.
Chwila…
Jak siostra go znienawidzi i rzuci, będzie idealnie.
Myślisz na głos.
Dobrze, siostrzyczko.
Weź rozwód.
Od razu złóżmy papiery!
Nie rozwiodę się z nim!
Ten niespodziewany zwrot akcji zagraża Operacji Strix.
Wygląda na to, że Yor chce kontynuować ten związek.
Muszę to naprawić.
Yor.
Długo dusiłaś w sobie to niezadowolenie?
Nie, dopiero od wczoraj.
Jak to możliwe?
Coś jej wczoraj zrobił?
Nic mi nie zrobił!
Nic nie zrobiłem, a wszystko zaczęło się wczoraj?
O co tu chodzi, u licha?
Jest źle.
Ciężko to będzie naprawić, jeśli nie potrafi mnie znieść.
Spokojnie, Zmierzchu.
Musi być jakaś przyczyna.
Przypomnij sobie, co zrobiłeś!
Z drugiej strony…
rozmawialiśmy wczoraj rano tylko przez chwilę.
PRESJA
Może ktoś jej nagadał głupot,
gdy wyszła na drinka z koleżankami z pracy?
Może jej współpracownice są agentami Wschodu?
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Przepraszaj ją.
Nie wiem, co jej zrobiłeś, ale przepraszaj.
Albo osobiście cię…
Masz rację, Yuri Briar.
W takich chwilach trzeba przyznać się do winy,
uspokoić ją i wybadać sytuację, by ją poprawić.
Naprawdę przepraszam, Yor. Ja…
Loidzie. Naprawdę nie chcę przeprosin.
Odrzuca moje przeprosiny?
Nie myśl, że „przepraszam” wystarczy!
Zamknij się.
W porządku, Yor.
Udowodnię to czynami.
Nigdy więcej cię nie skrzywdzę.
Przysięgam.
O to właśnie chodziło!
Słucham? O co chodziło?
O to właśnie jej chodziło, Loidzie Forger!
Zamknij się.
Nie wtrącaj się, Yuri.
Musimy…
Musimy to wyjaśnić jako mąż i żona!
Mąż i żona?
Jako mąż i żona…
mąż i żona…
Tylko przeszkadzam…
Ciągle zapominam, że to funkcjonariusz tajnej policji.
Muszę zmienić temat, zanim Yor…
Przeszkadzam…
…wspomni o udawanym małżeństwie.
O, ja odbiorę.
Halo, dom Forgerów.
Forgerów?
Loidzie, dzwonią ze szpitala.
Halo?
Panie doktorze, nagły przypadek.
Karta numer 1399. Proszę natychmiast przyjechać.
Rozumiem.
Zaraz będę.
Wybacz mi, ale zostałem wezwany nagle do szpitala.
Ojej. To brzmi poważnie.
Mogę sobie teraz ponarzekać!
Jak może pan porzucać rodzinę w dzień wolny?
UDAJE NARZEKAJĄCĄ SHARON
Dbasz o pacjentów lepiej niż o rodzinę!
Przepraszam, Yor.
Porozmawiamy o tym, jak wrócę.
Kod 1399.
To oznacza naprawdę poważny wypadek.
Yor mówi od rzeczy, lepiej zająć się tym później.
Naprawdę przepraszam!
Mam wrażenie, że to brzmiało jak zwyczajne narzekanie.
Yuri na pewno wierzy teraz, że jesteśmy normalnym małżeństwem.
Podejrzane.
Co?
Strasznie spanikował.
Na bank cię zdradza.
Nie mam wątpliwości.
Śledźmy go, siostrzyczko!
Nie zamierzam tego robić!
Nie ciekawi cię to?
I wy niby jesteście małżeństwem?
Jeśli go przyłapiemy, wreszcie wpakuję go do pudła!
Będzie szansa jeszcze ponarzekać!
NADAL JESZCZE JEST PIJANA
Ale tylko kawałek.
Śledzenie cywila to dziecinna igraszka.
Ostrożnie, siostrzyczko.
Nie daj się zauważyć.
Jestem ekspertką w ukrywaniu obecności.
Naprawdę mnie śledzą? I to jeszcze Yor.
Trzymaj dystans.
Nawet jeśli on stanie, my idziemy dalej.
Sporo o tym wiesz.
Zwykły zbieg okoliczności.
Widziałem to w kreskówce tej małej smarkuli.
Porucznik.
Nagłe wezwanie?
Poważnie? Akurat teraz?
Przepraszam, siostrzyczko!
Zapomniałem, że miałem wczoraj skończyć pewien raport!
Słucham?
Muszę wracać do ministerstwa!
Sama musisz zdemaskować zdradę Loidusia!
Czekaj!
Litości…
Co? Tajna policja też jest w ruchu?
Teraz to nieważne.
Muszę pędzić do szpitala.
Poszedł do szpitala, tak jak mówił.
Czyli mnie nie zdradza.
NARZEKANIE
Teraz nie będę miała na co narzekać!
No comments yet. Be the first to leave one.