Musim 3

Informasi rilis

Love is Blind Sweden S03E04 pl
Komentar oleh dappeloe

Tag

webdl
Diterbitkan pada: 2026-03-12
Unduhan: 11
Tuna Rungu: No

Pratinjau subtitle Polish

200 baris pertama.

- Jesteśmy w tym razem. - Tak.

Z głębi serca chciałbym spytać…

Wyjdziesz za mnie?

Boże, jaki piękny. Naprawdę przepiękny.

Piękny.

Mój Boże.

Chyba nie jestem gotowa.

Chciałabym być. Myślałam, że jestem.

Nawet nie wiesz, jak bardzo bym chciała. Ale chyba nie jestem.

To za szybko.

Powiedziałeś, że mnie kochasz. Nie mogłam powiedzieć tego samego.

Muszę być pewna – inaczej to nie wypali.

- Rozumiem. - Naprawdę…

Naprawdę chciałabym, żeby było inaczej.

Byłoby o wiele łatwiej.

Było cudownie. Jesteś najlepszym facetem pod słońcem.

Po prostu nie jestem gotowa. Myślałam, że jestem.

- Nie szkodzi. - Szkodzi. Nie chcę cię ranić.

To dla mnie za szybko.

- Mogę cię przytulić? - Jasne.

Było cudownie.

Przepraszam.

Nie masz za co przepraszać.

Dzięki.

Dziękuję za szczerość. To wiele znaczy.

Okej.

Żegnaj.

Muszę być silny.

Jak zawsze.

Miłość… czym jest miłość?

Nie wiem.

Może miłość nie jest dla mnie.

Chyba tak właśnie jest.

SZWECJA

Denerwuję się jak diabli.

Cały się trzęsę.

Chcę coś poczuć.

Czy kiedy ją zobaczę

i po raz pierwszy przytulę,

będzie między nami chemia?

Czy będzie mi zupełnie obca?

Czy będzie tą osobą, z którą przegadałem tyle godzin?

Do której coś czuję, mimo że jej nie widziałem? To ta jedyna?

Jestem gotowa, ale też strasznie się denerwuję.

Zakochałam się w gadającej ścianie.

Tyle że za tamtą ścianą był prawdziwy facet.

To dziwne.

Każdy ma inny gust

i przykłada mniejszą lub większą uwagę do tego, jak ktoś wygląda.

Mnie aż tak nie zależy na wyglądzie.

Liczy się osobowość i to, jak ktoś mnie traktuje.

Łatwo powiedzieć, kiedy nie widziało się kogoś na oczy.

Kiedy drzwi się otworzą, chcę poczuć elektrowstrząs.

- Johanna. - Cześć.

- Hej. - Hej.

Jesteś…

- Cześć. - Jesteś…

Cały się trzęsę. Nigdy nie byłem niczego tak pewien…

- Przystojniak! - Jesteś piękna. Wyglądasz przecudnie.

Nigdy wcześniej nie myślałem tyle o czyimś imieniu i nazwisku.

Johanna Storm.

Jesteś przepiękna. Oczom nie wierzę.

Dziękuję.

- Pobrudziłam cię szminką. - Nie szkodzi. Jak się masz?

- Dobrze. - Na pewno?

- Ulżyło mi. - Tak?

- Cholera, aleś ty piękna. - Dziękuję.

Ja nie mogę. Mogę znów cię przytulić?

Wiesz, jak bardzo tego pragnąłem?

- Cholera. - Jejku.

Normalnie mam ciary na plecach.

Nie wierzę, że to twój głos.

- Mam tak samo. - To na pewno ty?

Chcesz usiąść? Zaraz się przewrócimy.

Posłuchaj.

Nie myśl, że jestem kleptomanem, ale mam dla ciebie kwiatek.

- Mam nadzieję, że ci się spodoba. - Jak miło.

A gdzie tam. Mam dla ciebie coś jeszcze.

To nie wszystko.

- O rany! - No.

Jak już mówiłem, ciężko mi w to wszystko uwierzyć.

- Górska burza… - Uderzyła bez uprzedzenia.

No właśnie. Czy to dzieje się naprawdę?

- Boże. - Magia.

Poszłaś po moje serce jak burza.

Założę się, że pierwszy raz to słyszysz.

Taki miałam plan. Iść jak burza i znaleźć faceta.

Nie mogę oderwać od ciebie rąk.

Jesteś taka piękna. Tak się cieszę, że cię widzę.

Wspaniałe uczucie.

Wstaniemy na chwilę? Mam coś do zrobienia.

Okej.

Johanno Victorio Storm.

Mam takie małe pytanie…

Muszę uklęknąć.

- Johanno? - Tak?

Czy nadal chcesz za mnie wyjść?

Tak.

Nie wiem, jak to się robi. Po prostu…?

- Wow! - No właśnie.

Wybrałeś bardzo dobrze.

Wracam na dół, tak będzie lepiej.

- Podoba ci się? - Jest cudowny.

- Pasuje do twojej bransoletki. - Boże.

Co nie?

Poczułaś iskry, pioruny?

Tak.

- To cudownie. - Dziękuję.

- Nie trzęsiesz się. - Trzęsę, ale nie aż tak.

Nie aż tak. Idziemy popływać?

- Musimy trochę ochłonąć. - O tak.

I to jak.

- Sukienka ze mnie spada. - Mogłem nic nie mówić.

To było… Cholera, naprawdę było warto.

- To prawda. - Tak.

Chodźmy w tę samą stronę. Może nas nie zatrzymają.

- Nie chcę wracać sam. - Możesz mnie odprowadzić.

Próbujemy? Okej.

Co za magia.

- Jak pierścionek? - Zatrzymuję go.

Tak zrób. Ty i ja – na zawsze razem.

- Buziaki, pa. - Buzi.

Buziaki!

Boże drogi.

Ja cię kręcę. Co za słodziak.

Doskonała dziesiątka – na spokojnie.

Złoto w czystej postaci.

Czy to był sen?

Ja nie mogę.

Było o wiele lepiej, niż się spodziewałam.

Nie ma lepszej biżuterii niż ta, która jest w pakiecie z facetem.

Chcę tam wrócić i znów go zobaczyć. Co ja tu jeszcze robię?

KORFU, GRECJA

Pięć par stawia kolejny krok na wspólnej drodze ku przyszłości.

Pa, pa.

- Na pewno dasz radę? - Tak. Jestem silną, niezależną kobietą.

- Długo na to czekałam. - Tak.

- Ale tu ładnie. - No.

Oj, troszkę…

Wybrali siebie nawzajem i zaręczyli się,

patrząc tylko na wnętrze.

Łączy ich głęboka więź emocjonalna.

- Nasze zdrowie. - Nasze zdrowie. Pięknie.

Do ślubów zostało już tylko kilka tygodni.

Jednak żeby do nich doszło, pary muszą poczuć pociąg fizyczny.

- Masz gładką skórę. - To dobrze?

Tak. Lubię cię dotykać.

Czy zdołają powiązać głos z wyglądem,

a uczucia – z osobą?

Na te i inne pytania odpowiedzą sobie na Korfu w Grecji.

- Moja solenizantka. - Pamiętałeś?

- Nie, zapomniałem. - Zaskoczyłeś mnie.

- Ale podwózka. Dzięki. - O rany.

- Chodź no tu. Wszystko dobrze? - Cześć.

- Tak. - Wszystkiego najlepszego!

Dziękuję.

- Jakże mógłbym zapomnieć? - Ojej.

Jestem gotów na kolejny krok.

Czuję więź emocjonalną.

Oboje dużo o sobie wiemy, rozmawialiśmy na poważne tematy.

Więc to mamy z głowy. Pora na część fizyczną.

- Ładnie wyglądasz. - Dziękuję.

Już wiem, że będę przylepą.

Zawsze jestem, kiedy kogoś lubię.

- Fajny basen. - Ale tu przytulnie.

Aż za bardzo.

Jest wspaniale. Wow!

Naprawdę cudownie.

Wymarzony miesiąc miodowy.

Być kobietą w dzisiejszych czasach…

Żartuję.

- Nie żartowałaś. - Nie.

Okej, jest garderoba. Ale jazda!

- Jest cała twoja. - Calutka? Serio?

- Co miałbym tu trzymać? - Gdzie schowasz ciuchy?

Mam tu półkę.

No to super. Dostajesz plusa.

Wspaniałe uczucie.

To dobry dzień, by cieszyć się życiem.

Mam nadzieję, że to uczucie nie przeminie.

Pięknie tu.

Trzeba się skupić na tym, co ważne.

A ona jest najważniejsza.

Muszę zachowywać się najlepiej, jak potrafię.

Byłeś ładnie ubrany podczas zaręczyn.

Strasznie się stresowałeś. Normalnie…

- Tak myślisz? - Bardzo się stresowałeś.

- Nie. - Twoje oczy wszystko zdradziły.

A kto by się nie stresował? Taka cudowna kobieta…

Cieszę się, że razem z Larsem-Erikiem

będziemy mieć szansę zobaczyć,

jacy jesteśmy na co dzień.

Dobra, skończyłam. Prawie zanudziłam się na śmierć.

Świeci słońce, czeka na nas szampan, a wypakować walizki.

Boję się tylko, że…

Jedna rzecz mnie wystraszyła.

Idealnie.

Jak to zablokować?

Lars-Erik napisał mi liścik: „Jesteś cudowną kobietą. Kocham cię”.

Aż mnie zakłuło w piersi.

More Polish subtitles for Love Is Blind: Sweden

Komentar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left