191 baris pertama.
Cześć!
Bez owijania. Do mnie czy do ciebie?
Do lasu, drwalu!
CHYŁKA: Przyszliście do hotelu. Co było potem?
Wypiliśmy kilka drinków.
Potem zapaliliśmy jointa.
Mówił, że go to odpręża w trakcie.
W trakcie?
W łóżku.
Zrobiliśmy to dwa razy.
SĘDZIA: Świadek ograniczy się do odpowiedzi na pytania.
Zmierza pani do czegoś, pani mecenas?
Zamierzam udowodnić, że mój klient,
mimo że nie jest wzorem męża i ojca, więcej, jest cynicznym
i bezdusznym człowiekiem, który ma wiele słabości...
- Zaczynam tracić cierpliwość. - ...jest niewinny.
Nie mógł podać ofierze śmiertelnej dawki narkotyku.
Nie ma z jej śmiercią nic wspólnego.
Do puenty, pani mecenas.
O której opuściła pani hotel?
Rano, przed siódmą. Musiałam się przebrać przed zajęciami.
Czy ten człowiek
między 23 a 7 rano opuszczał pokój?
Nie. Cały czas był ze mną.
Chrapał jak dziecko.
Dziękuję, wysoki sądzie. Nie mam więcej pytań.
SĘDZIA: Czy ma pan pytania do świadka?
Wzruszające.
Nawet ja ci uwierzyłem.
Proponuję ci waniliowy aromat. Po nim nie czuć alkoholu.
Wal się!
SĘDZIA: Panie prokuratorze, bardzo proszę.
Pani mecenas?
Dwa lata temu został oskarżony
o molestowanie i posiadanie narkotyków.
CHYŁKA: Mam nadzieję, że dzisiaj tak samo jak poprzednio
sąd wyda sprawiedliwy wyrok i uda się uniewinnić mojego klienta.
Chciałam podkreślić, że mój klient zadeklarował wpłacenie
znacznej sumy na warszawski ośrodek
leczenia i profilaktyki uzależnień. Dziękuję.
Jaka to będzie suma?
- Co ty do cholery robisz? - Ratuję ci dupę.
- Gratuluję, tato. - Dzięki, synu.
Mija kilka godzin
od opublikowania przez policję child alertu.
W poszukiwania trzyletniej Nikoli Szlezyngier
zaangażowali się mieszkańcy województwa podlaskiego.
Dziecka nadal nie odnaleziono.
Nikola ma jasne włosy, niebieskie oczy.
W noc zaginięcia miała na sobie piżamę z kapturem.
Uniewinniony biznesmen od lat zajmuje wysokie miejsce
w rankingu najbogatszych Polaków.
Piotr Langer senior miał już kłopoty z prawem.
Tu się nie smrodzi!
Ale chyba nie ma żadnego zakazu?
Stoi przed tobą!
Chciałem pani pogratulować wygranej sprawy, pani mecenas.
CHYŁKA: Cześć!
Nazywam się Kordian Oryński. Miałem przyjść...
Chodź!
Tu jest twoje biurko.
Harry!
Dzień dobry!
No pasaran, Chyłka!
Co go ugryzło? Manchester nie wyszedł z tabeli?
Harry uważa, że z Langerem to był błąd.
Najważniejsze, że wygrałaś. Rozpędzasz się.
Zatrzymam się, jak będę miała taki sam tytuł jak ty i Harry.
Dobrze ci poszło z Langerem seniorem.
Kolejny zwyrodnialec na wolności.
Staram się, mecenasie Kosmowski.
Kurwa mać!
- Co pan robi? - Co to jest? To jest krawat?
Za godzinę mam spotkanie w sądzie! Nie zdążę!
Ale co? Że niedobry?
Nazywam się Oryński, nie Oryjski.
Podpisz tu i na każdej stronie.
- Co ty, do cholery, robisz? - Jak mam podpisać,
muszę przeczytać.
Pierwszy, który nam nie ufa! Tak trzymaj!
Ilu jest chętnych na jego miejsce w norzeoborze?
Kolejka stąd jak do Pałacu Kultury!
I żaden by nawet nie pomyślał, żeby to czytać.
Dostałem mecenas Chyłkę. Super!
Rusz swój przystojny aplikancki tyłek i się u niej zamelduj.
To znaczy gdzie?
Tam!
Przepraszam, pani mecenas?
Pani mecenas?
Pani mecenas?
Jakim prawem...
Jakim prawem zawracasz mi dupę przed południem!?
Jest pani moją patronką. Kordian Oryński.
Że co?!
Kordian Oryński, aplikant.
Wypierdalaj! Już! Już!
Już! Do noryobory!
No cześć!
Dobra, będę za 10 minut. Zamów mi to, co zwykle.
Idzie! Brawo! Stop!
Nieźle! Bardzo zdolny!
Nieźle! Trochę ponad minutę.
Jak na rodeo z Chyłką całkiem nieźle.
Nie wolno wchodzić do niej przed południem. Wtedy pracuje.
Co ci powiedziała?
- Żebym wypierdalał. - O!
- Lubi cię! - Złagodniała.
Kordian Oryński, prawda? Jestem Kormak.
Brawo!
- Monia. - Kordian.
- Chcesz kawki? - Chętnie. Latte?
Tutaj masz ekspres. Tamtego nie ruszaj.
Z tamtego piją szefowie.
W poszukiwania Nikoli Szlezyngier zaangażowali się
mieszkańcy województwa podlaskiego.
Dziecka nadal nie odnaleziono.
CHYŁKA: Wygrałam, kasa się zgadza.
Czemu nie chciałeś, żebym broniła Langera?
Są różne zwycięstwa. Moralnie...
Cenię sobie twoje uwagi.
Nie pieprz mi o moralności, bo się porzygam.
Mmm...
Jak chcesz moją trawę, to bierz.
Dobra, będę skubał.
Mówiłem już Żelaznemu, teraz powtórzę tobie.
Trzymaj się od Langera z daleka.
Tak będzie lepiej i dla ciebie, i dla kancelarii.
Kiedy wchodzę do spółki?
Moją zgodę już masz.
Teraz chcę usłyszeć: „Żelaznego biorę na siebie”.
Artur proponuje Kosmowskiego.
Przecież jestem od niego lepsza.
No to co? On się nie awanturuje za każdym razem,
kiedy przydzielamy mu aplikanta.
Przydzielacie mu aplikantki.
Na pamięć! Będę cię pytać.
- Ile mam czasu? - Do jutra.
- Ale tego się nie da. - Na jutro masz wiedzieć,
o jakiej historycznej postaci śpiewa Iron Maiden przez 8 minut.
Zmień dzwonek w telefonie!
MĘŻCZYZNA: Nikola!
Nikola!
Panowie potrzebują jej paszportu. Gdzie jest?
- I więcej zdjęć Wiktorii. - Nikoli.
Nikoli.
No, panie mecenasie, gdyby pan był taki dobry w sądzie jak w łóżku,
to już dawno byłby pan partnerem.
Skoro jestem taki dobry, to może wstawisz się za mną
u tego pieprzonego Brytola?
- Zostaw. - Czekaj!
Zostaw!
Halo?
Cześć Aśka! Przepraszam, że o takiej porze.
No?
Nie poznajesz mnie? To ja, Angelika.
Angelika?
Mam nadzieję, że cię nie obudziłam.
- Nie, skąd. - Nie dzwoniłabym, ale...
- Ja... - Potrzebujesz pomocy?
- Tak. - Wiesz co?
Jestem zawalona pozwami, ale skontaktuję cię
z takim zajebistym prawnikiem Adamem.
Nie, wolałabym w to nie angażować nikogo innego.
Chodzi o to,
że ja i Dawid, mój mąż, mamy problem.
O, masz męża? Jesteście o coś podejrzani?
Policja zadaje takie pytania, że już czujemy się oskarżeni.
Jeśli chodzi o pieniądze, to jesteśmy w stanie
zapłacić każdą sumę. Naprawdę.
Nie musisz się martwić.
No, ustawiłaś się. To w czym problem?
Nasza córka...
Kurwa...
- Nasza córka zaginęła. - Co?
- Nasza córka... - Czekaj!
Zaginęło ci dziecko, a ty pieprzysz o kasie?!
Nie, to znaczy... Ja...
- Aśka, ona ma dopiero trzy lata. - Mów, co się stało.
Oni myślą, że to my.
Jak ktokolwiek mógłby własne dziecko...
Kolejny dzień trwają poszukiwania
3-letniej Nikoli Szlezyngier,
która zniknęła w nocy z rodzinnego domu.
Policja nie udziela żadnych informacji.
Śniadanie jadłeś?
Takie małe muzeum techniki.
No jasne.
Cormac.
Dzięki.
I co to? Ty szukasz informacji?
Wszyscy szukają, a ja znajduję.
No comments yet. Be the first to leave one.