200 baris pertama.
m 0 0 l 0 102 32 102 b 3 75 3 32 32 0
MOJA GWIAZDA
m 0 0 l 0 102 32 102 b 3 75 3 32 32 0
Patrz, patrz!
Jesteśmy w Playby!
B-Komachi
Czasami udaje nam się też wystąpić w programach idolowych w lokalnych stacjach.
W końcu pasuję do tej klasy!
Mogę już chyba nazywać się artystką, prawda?
To cię wciąż gryzło?
No jasne, że tak!
Ilekroć rozmawiałyście o pracy, nie mogłam się włączyć i czułam się pominięta.
Rozmawianie z rówieśnikami z branży jest dla mnie właściwie bardziej krępujące.
Och, rozumiem to.
Rozumiesz?
Można mówić o pracy, żeby się tylko wygadać,
ale rówieśnicy czasem odbierają to jako przechwałki.
Na przykład wczoraj aktor Douyama zaprosił mnie na kolację przez wiadomość prywatną,
ale jeśli to powiem, zrobi się niezręcznie.
I to właśnie są te przechwałki.
Wpadłam, co?
Frill, twoje rozmowy o pracy to zupełnie inna liga.
Idziesz?
Nie wiem. Słyszałam sporo plotek, że to podrywacz.
Och, Nanami, ta z porannego tasiemca, mówiła, że do niej też pisał.
No tak. Uznaję go za winnego.
Miyaemon! Załatw nam więcej zleceń!
Też chcę narzekać na pracę rówieśnikom!
Nie mam pojęcia, o czym ty mówisz.
Chcecie spróbować poprosić Pieyona o współpracę?
Współprace są spoko, ale ja chcę znowu dawać koncerty i w ogóle!
To się nie stanie, dopóki Arima nie skończy ze swoją sztuką.
Poza tym zorganizowanie wszystkiego może trochę potrwać.
Co?
Już po próbie?
Oficjalnie została wstrzymana.
Autorka i ekipa zaczęli się kłócić.
Jeśli to się przeciągnie, możemy nie mieć prób przez całe tygodnie.
Poważnie?
A gdzie w takim razie jest Onii?
Och, on jest...
Spora tu widownia.
Mamy szczęście, że dostaliśmy bilety.
Ten spektakl jest dość popularny.
Co jest...
Po prostu poczekaj. Zobaczysz.
Co? Czy to... wiatr?
Coś w stylu 4DX? Nie, to coś innego.
Tak na poważnie?
I jak wrażenia?
Cóż, szczerze mówiąc...
Było pięćdziesiąt razy lepiej, niż się spodziewałem.
Prawda?
Po pierwsze, zaskoczyły mnie kurtyny będące monitorami.
Dzięki nim można by dodać do waszej sztuki mnóstwo efektów wizualnych.
Ale najbardziej zaskakujący był sposób, w jaki widownia obracała się o 360 stopni.
Można mieć przygotowanych kilka scen naraz,
co pozwala na szybkie i płynne zmiany dekoracji.
Tak. To fizyczne rozwiązanie dla strukturalnych ograniczeń teatru.
I nie tylko sam teatr był dobry. Sama sztuka też była świetna.
Inscenizacja była pełna pomysłów, na które nie wpadłby żaden filmowiec.
No tak, tak.
A ponieważ mnie to wciągnęło, dziwnie zżyłem się z tą grą aktorską.
Historia też była dobrze napisana.
Szczerze mi się podobało. Naprawdę mi się podobało.
Teraz rozumiem, dlaczego nazwałaś to immersyjną formą rozrywki.
Tak, takich doświadczeń nie uświadczy się w filmie.
Yy, trochę odpływasz. Dlaczego tak się cieszysz?
No bo martwiłam się, że nie spodoba ci się gra w teatrze.
Ale wiedziałam, że zrozumiesz jego urok, gdy to zobaczysz!
Oczywiście to jeden z najbardziej ambitnych teatrów w Japonii.
Wiele sztuk scenicznych jest w takim stylu, o jakim wcześniej myślałeś.
Ale to, jak wprowadzają innowacje, by rozwiązać fizyczne wady, to część uroku.
Byłabym szczęśliwa, gdyby to pomogło ci zobaczyć, jak czerpać radość z teatru.
Chyba jestem teraz bardziej skłonny dać temu szansę.
To dobrze. W końcu od początku jesteś gościem od filmu.
Cześć wam obojgu.
Raida?
Co pan tutaj robi?
W końcu to ja wyprodukowałem to show.
Ilekroć mam doła, obserwuję wychodzącą widownię.
Ich twarze mówią wszystko.
Jeśli im się podobało, to się uśmiechają.
Jeśli nie było zbyt dobrze, mają raczej kamienne miny.
Patrzenie na nich daje mi motywację.
Zachwycił mnie wyraz twojej twarzy, Aqua! To uradowało serce tego staruszka.
Szkoda, że sam go nie widziałem. Jaką miałem minę?
Zrób tak znowu.
Nie ma mowy.
Zauważyłem was i podszedłem się przywitać,
czy nie przeszkadzam?
Och, skądże znowu.
Raida, czy sprawa ze scenariuszem jakoś się ułoży?
Dzisiaj znowu starłem się z wydawnictwem,
ale wygląda na to, że autorka podjęła już ostateczną decyzję.
Chce odsunięcia GOA od projektu. Mówi, że sama napisze scenariusz.
Nie ma mowy, żeby dała radę. Dzisiejszy spektakl tylko mnie w tym utwierdził.
Scenariusz Tokyo Blade stworzono tak, by w pełni wykorzystać atuty tego teatru.
Nawet długie, patetyczne kwestie wybrzmią świetnie.
Autorka pewnie guzik wie o scenie i jej technicznych sztuczkach.
Stworzy scenariusz, który nadawałby się do odegrania w szkolnej sali gimnastycznej.
Smash Heaven miało profesjonalny scenariusz, który współgrał z technologią.
Może i jest autorką megapopularnej mangi,
ale bez doświadczenia dramatopisarskiego nigdy nie stworzy czegoś tak dobrego.
Cóż, naszą rolą jest jej w tym pomóc.
Zresztą, zauważyliście?
Scenariusz: GOA
GOA napisał scenariusz również do tego spektaklu.
To znakomity pisarz.
Kocha teatr całym sercem i naprawdę zgłębił tę sztukę.
W poprawki też wkłada całe swoje zaangażowanie.
Ilekroć pisze jakąś sztukę,
widownia zawsze wychodzi z uśmiechami na twarzach.
Naprawdę nie chciałem odsuwać go od tego projektu.
Nie możemy tego jakoś naprawić?
To trudne zadanie. Jeszcze nie możemy dyktować warunków wielkiemu wydawnictwu.
Ale...
Tylko pan jest w stanie to naprawić.
Tu mnie masz.
Naprawdę zamierzają zwolnić GOĘ?
Kiedy porównuję to z mangą,
skłamałabym, mówiąc, że sama nie miałam zastrzeżeń.
Ale czułam, że ogólnie to dobry scenariusz, dlatego się zgodziłam.
Tak.
Zarówno oryginalna autorka, jak i scenarzysta mają dobre argumenty.
Prawdziwym problemem jest zerwanie komunikacji.
Jeśli potrafią to naprawić, ich starcie może nawet wyjść sztuce na dobre.
W końcu dzięki niemu mogłem zobaczyć dzisiaj świetne widowisko.
Yoriko Kichijouji
Chyba mogę mu się odwdzięczyć, popychając sprawy do przodu.
Dziękujemy za zaproszenie!
Hej, witajcie!
Przepraszam, że się wpraszam, skoro nie grałam w Sweet Today.
W porządku. Cieszę się, że jesteś.
Wow!
Pierwszy raz widzę pracownię mangaki.
Tak, ja też...
Cóż, ja odwiedziłam już kilka podczas kręcenia filmów!
Och, wow, jestem pod wrażeniem.
Jak pani rysuje?
To jest tablet graficzny.
Mogę rysować bezpośrednio na ekranie.
Och, czyli cały proces jest cyfrowy?
To dzisiaj absolutny główny nurt.
Mangacy są naprawdę niesamowici.
Sami rysujecie oprawę i piszecie całą historię zupełnie sami.
Tak, chyba tak.
Naprawdę traktuje mnie jak powietrze, co?
No wiesz, z jej perspektywy, to brzmi: jak w ogóle śmiesz pokazywać tu swoją twarz?
Zacznijmy pić...
Ale chwila, ile wy w ogóle macie lat?
Szesnaście.
Siedemnaście.
Szesnaście.
Siedemnaście.
Tacy młodzi. Po prostu mnie dobijcie.
Przepraszam. W takim razie napiję się sama.
Brzmi, jakby ktoś tu był alkoholikiem.
Jest taka restauracja z niesamowitym sake, a owoce morza też mają pyszne.
Uwielbiam ryby!
Hej, myślałam, że mieliśmy pomóc GOI.
Napijmy się, gdy osiągniecie wiek dorosły! Jak najszybciej się da!
Trzymam za słowo. Oby pani nie zapomniała, jak się pani upije.
Jak to doprowadziło do przesiadywania w domu Sensei?
W porządku. Od tego się nie upiję.
Mój mentor powiedział mi kiedyś...
Każdy twórca, który zasmakuje sukcesu, nie tylko autor mangi,
ma tendencję do myślenia, że jest lepszy od wszystkich innych.
Przestają słuchać redaktorów,
otaczają się potakiwaczami i przestają przyjmować czy słuchać rad.
Jedynymi ludźmi, których posłuchają, są koledzy po fachu,
szczególnie jeśli to ich mentor lub ktoś, kogo szanują.
„Jeśli chcesz zastrzelić generała, najpierw zastrzel jego konia".
Tylko ona jest w stanie przekonać Abiko Samejimę w naszym imieniu.
Rozumiem.
Dziękujemy za znalezienie czasu, by nas ugościć.
Och, nie ma za co, rysuję miesięcznik. Jak mam wolne, to mam wolne.
Czyli Abiko jednak nie da rady przyjść?
Cóż, jej manga to tygodnik.
Musiała na siłę wygospodarować czas między rozdziałami, żeby obejrzeć waszą próbę.
Rysowanie tygodnika to nie jest praca dla ludzi!
Trzeba być żołnierzem z wypranym mózgiem, by radzić sobie z cotygodniową publikacją!
Straszne.
Tylko osoba, która myśli o scenopisach podczas randki, może to udźwignąć.
To brzmi okropnie.
Abiko musi być teraz wyjątkowo zajęta.
W związku z anime i w ogóle,
będzie miała mnóstwo kolorowych ilustracji, całą masę zatwierdzeń,
i wszelkiego rodzaju inne rzeczy do zrobienia.
Czy pani i Abiko znacie się od dawna?
Cóż... była moją asystentką za czasów Sweet Today.
Zawsze była ekscentryczną dziewczyną.
Nie potrafiła zbytnio nawiązywać kontaktów, nawet z innymi asystentami.
Ale o mandze mogła rozmawiać bez końca.
Mangacy potrafią wyczuć osobowość przyszłego artysty poprzez jego twórczość.
Och? Co ją zdradza?
Głównie kreska.
Na przykład to, w co wkładają szczególną troskę, a gdzie idą na łatwiznę.
Kiedy zobaczyłam, jak Abiko rysowała mangę, od razu to do mnie dotarło.
Chce nawiązywać kontakty z ludźmi, ale nie potrafi, i to ją boli.
No comments yet. Be the first to leave one.