200 baris pertama.
Jak wyglądam?
- Nieźle. - Przejrzę się.
- Ile kosztują? - Trzysta.
- OK. - Weźmiemy je.
- Dziękuję. - Drobiazg.
Jak to jest, że już nie boję się strat?
- Wśród morza głów - Chwila.
- Nie chcę wtapiać się w tłum - Co jest z tobą?
Gdy czas postanowi cię odebrać
Jak poradzę sobie, nie polegając na tobie
Jak doszło do tego, że cię poznałam?
Jak to jest, że już w siebie nie wątpię?
Jak to jest, że już nie boję się strat?
Wśród morza głów
Nie chcę wtapiać się w tłum
Zagubiłam się w miłostkach
i wciąż romansowałam.
- Jak mi poszło? - Nieźle.
To moja młodość w Tajpeju.
To moja piosenka!
Dawaj, Li Cheng-En!
Brawo!
- Nie słuchałeś. - Słuchałem.
Wcale nie.
ODCINEK TRZECI
ZWIĄZKI SZYBKIEJ OBSŁUGI W XIMENDING
I-Shan.
Minął rok, odkąd dołączyłaś do firmy.
Rok i miesiąc.
Ale ten czas leci. Usiądźmy.
Popatrz.
To twoje?
Tak.
Projektujesz?
Wpadłam na dobry pomysł.
Podczas godzin pracy
powinnaś skupiać się na pomocy i odpowiadaniu klientom.
Przemyśl swoje priorytety.
Robię to poza godzinami pracy.
Może wolałabyś pracować w dziale brandingu?
- Dziękuję. - Porozmawiajcie.
Dziękuję.
Jesteś Lin I-Shan?
- Tak. - Nazywam się Chou I-Chun.
Korzystasz z naszych produktów?
Oczywiście.
Co sądzisz o naszym zarządzaniu mediami społecznościowymi?
W przekazach jest za dużo tekstu.
Może pomogłyby grafiki i zdjęcia?
Z chęcią zobaczyłabym też filmy polecające nasze produkty.
Zbadałam to.
To jeden z przykładów.
Napracowałaś się.
ZA ILE BĘDZIESZ? GDZIE JESTEŚ?
Tu poczta głosowa…
PRZESTAŃ WYDZWANIAĆ.
ZAKOCHAŁEM SIĘ W KIMŚ INNYM.
NIC WIĘCEJ NIE POWIESZ?
Yu Han-Tsung, ty gnojku!
Nawet nie powiesz mi w twarz, że ze mną zrywasz?
To ja zrywam z tobą!
To ja zostawiam ciebie!
Czy kiedykolwiek mnie kochałeś? Chociaż odrobinę?
Czy poczułeś choć przelotną niepewność?
Tę piosenkę dedykuję Lin I-Shan,
która została rzucona przez SMS-a.
Wystarczy.
Moja kolej.
Bawi was moja tragedia.
Cześć!
- Spóźniłeś się, śpiewasz. - Wybacz.
- Twoja kolej. - Co śpiewamy?
Zaśpiewasz z moim przyjacielem.
Li Cheng-En, wiesz,
to najlepszy wokalista w Ximending. Pobij go.
Śpiewaj wniebogłosy.
Zaraz się przekonamy.
Zaczynaj.
I chociaż cierpię, wciąż pamiętam
Twój uśmiech, głos, wzrok i oddech Nie zapomnę
Że wciąż kocham cię
Choć jesteś oziębły
Ja wciąż kocham cię
I choć odwracasz wzrok
Jesteś mym sekretem
Choć wszyscy wiedzą, że
To przypadek był
Czuję tylko smutek i żal
Że wciąż kocham cię
Boże!
Li Cheng-En, dałeś z siebie wszystko.
Co jest? Przeżyłeś nieudany romans?
Daj spokój, nie jesteś Lin I-Shan.
Że wciąż kocham cię
Choć jesteś oziębły
Ja wciąż kocham cię
Chcę skraść ci serce
Wystarczy.
Jesteś mym cudem
- Jesteś za głośno! - Koniec.
Napij się.
Uważaj.
- Nie powinien był. - To dupek.
Tak, prawdziwy dupek.
Wysłał mi wiadomość, zamiast porozmawiać.
- Czy to nie okropne? - Ma marny gust.
Powiedz…
Czyż nie jestem urocza?
Dlaczego wolał ją ode mnie?
Jestem urocza?
Już w porządku.
Ty też jesteś całkiem uroczy.
I-Shan, ktoś do ciebie.
Wyspałaś się?
Tak.
Proszę.
Skąd wiedziałeś, gdzie pracuję?
Hsu Hui-Ju mi powiedziała.
To czekoladki?
- Ale romantycznie. - Też chcę.
Kwiaty dla ciebie.
Dziękuję.
Miłego dnia w pracy.
Dobrze.
Przeczytaj.
Pa.
Hsu Hui-Ju.
Jak się nazywa ten gość z karaoke?
Hua-Ching.
Podałaś mu adres mojej pracy?
- Naprawdę cię odwiedził? - Przyniósł mi bukiet kwiatów.
Boże! To człowiek czynu. Pasuje do ciebie.
Głupek. Stwierdzasz to po kwiatkach?
DLA UROCZEJ OD GOŚCIA Z DOBRYM GUSTEM
Tak prędkie związanie się z kimś innym…
zaskoczyło mnie samą.
To w cukierkowym stylu,
a to w hipsterskim.
A to…
Pracujecie nad stylem?
Tak.
I który wolicie?
Cukierkowy jest nieco przestarzały.
Promujemy mleko kozie jako formułę ekskluzywną.
Naszą grupą docelową są licealiści i studenci.
Cena będzie bardzo konkurencyjna.
Oba projekty temu nie odpowiadają.
Kai-Hsin, pokaż jej poprzednie propozycje.
Przemyślcie, jak je poprawić.
Jasne.
Licealiści i studenci.
Studenci mają najniższy wskaźnik przywiązania do matki.
I-Shan, a ty co proponujesz?
Panno I-Chun, czy to oznacza,
że mogę pracować nad nowymi produktami?
Tak, razem z Kai-Hsin.
Współpracujcie.
Bez ciśnienia.
To oznacza, że jeśli zawalisz,
wrócisz do działu obsługi klienta.
Bez ciśnienia.
Cześć.
Wybacz, przestraszyłam cię.
Niezły makijaż.
Firma chce, byśmy je testowali.
Ty nie musisz?
Co?
Testować.
Jestem z działu marketingu,
więc chyba nie…
Jestem Allen.
Allen.
Wybacz, mam mokre ręce.
Lin I-Shan.
Zero, jeden, trzy…
Miło mi cię poznać.
Macie herbatę?
- Tam jest. - Tutaj?
Dzięki.
Chyba zjem skrzydełka z kurczaka.
Weź podudzia.
Poproszę dwa podudzia.
Jasne, dwa podudzia.
Żadnych skrzydełek.
Tam siedzi twoje podudzie?
No co? Twoja też…
Poproszę kacze podroby.
Kacze podroby.
I trochę tofu.
Oczywiście.
Sama mówiłaś,
że nowy związek pomaga zapomnieć.
Boże, Lin I-Shan!
W końcu zaczynasz rozumieć.
Jak długo płakałaś po Han-Tsungu?
Tydzień.
Za długo.
- Poproszę tempurę. - Jasne.
- To ma wpływ na życie. - Tak.
Ten koleś mnie chyba nie kręci.
No comments yet. Be the first to leave one.