200 baris pertama.
DOKTOR CHA
Wybieraj.
Czyją wątrobę bierzesz?
Zdecyduj tu i teraz!
Proszę wybrać, doktor Cha.
Sama nie wiem.
Czyją wątrobę lepiej wziąć?
Wybieram…
Chcę pojeździć tym.
Będzie dobrze?
Tak.
Oczywiście.
Żartujesz sobie?
Ponadto nie przyjmę…
wątroby żadnego z was.
Nie wybiorę żadnej wątroby.
Sama to jakoś rozgryzę, więc możecie już przestać.
Dobrze?
A ty możesz iść.
Mam sobie teraz iść?
- A ty co będziesz robić? - Ja?
Co, nie widać?
To jedziemy?
Tak, jedźmy.
Tylko mocno go trzymaj!
Co ja mówię?
Następnym razem pani będzie prowadzić.
Ja?
W sumie jestem ciekawa, jak by to było nim jeździć.
Przyspieszę, więc proszę się mocno trzymać!
Dobrze!
ODCINEK FINAŁOWY
SZPITAL DLA REKONWALESCENTÓW
Korporacja Medyczna Hanseong chce przejąć interes.
Proponują przyzwoitą sumę, ale to i tak szkoda.
Tutejszy sprzęt i wyposażenie
są lepsze niż w innych równie wielkich szpitalach.
Co więcej, tutejszy personel medyczny jest oddany pracy.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Spisałaś się.
To takie miłe.
Jacy pacjenci są tu przyjmowani?
Niektórzy trafiają tu po operacji raka przed powrotem do domu.
Miejsce to pełni także rolę hospicjum,
lecząc ból nieuleczalnie chorych pacjentów onkologicznych.
Może to dlatego, że pani ojciec, prezes, również cierpiał na raka,
tak wyjątkowo zaangażował się w założenie tego szpitala.
Szczodrze zainwestował w infrastrukturę i personel.
Jaka decyzja? Mam podpisać tę umowę?
Może to ja przejmę ten szpital?
Czuję, że dobrze się sprawię.
Chciałabym spróbować.
Pewnie już się pani domyśliła,
ale pulsowa terapia sterydami niewiele pomaga.
To zmierza
do ostrej niewydolności wątroby.
Konieczny będzie kolejny przeszczep.
Może uda się pozyskać na czas wątrobę od zmarłego dawcy,
ale jeśli nie, musi pani jak najszybciej otrzymać wątrobę
od dawcy żyjącego.
Na to wychodzi.
To nie jest sprawa kogoś obcego.
Mogę się tylko z tego śmiać.
Naprawdę,
mam wrażenie, że to jakiś sen, że coś takiego…
znów się dzieje.
Powtórzę to pani raz jeszcze.
Wszystkie moje badania immunologiczne, w tym grupa krwi,
wskazują, że mogę być dawcą.
Zrobiłem symulację i wiem, że mogę oddać odpowiednią objętość wątroby.
Do tego nie ma zmian anatomicznych, więc nie powinno być problemu.
Znowu do tego wracamy?
Uparciuch z pana,
profesorze Kim.
Owszem. Dlatego proszę zmienić zdanie.
Proszę dać mi szansę
uratować pani życie.
Profesorze Kim,
mam do pana prośbę.
Czy mogłabym…
wyjść ze szpitala? Tylko na dzisiaj.
Miło tu panią widzieć, pani Cha Jeong-suk.
Muszę wrócić do szpitala.
Mam przepustkę tylko na trochę czasu dzisiaj.
Źle wyglądam?
Co masz na myśli?
W tym makijażu wyglądasz zupełnie normalnie.
Czyli potrzebujesz…
kolejnego przeszczepu?
Tak.
Ale nie jestem pewna, czy powinnam to zrobić.
Jak to? Musisz to zrobić, żeby żyć.
Nawet jeśli zrobią mi ten przeszczep,
skąd pewność, że to się więcej nie powtórzy?
Boję się, że sprowadzę na kogoś niepotrzebne
cierpienie.
Jak się czuje twoja matka?
Bardzo się martwi, co?
„Bardzo się martwi” to mało powiedziane.
Mówi, że to ona powinna umierać,
ale jakoś wyszło odwrotnie.
Ona chyba myśli, że się rozchorowałam, bo jej stan się poprawił.
Że zużyła całe moje szczęście.
To niedorzeczne!
To niedorzeczne.
To niedorzeczne.
W kółko jej powtarzam, że to nieprawda,
ale ona nie może wyzbyć się tej myśli.
Rzadko przychodzi do szpitala.
Chyba nie może znieść, że choruję.
Uśmiechnij się.
WYDRĄŻ AWOKADO DO DUŻEJ MISKI
DO JUNG-MINA I I-RANG, MOICH UKOCHANYCH DZIECI
Drodzy Jung-minie
i I-rang.
Nie zaskoczy was, że piszę taki list, prawda?
Oglądałam dziś wasze zdjęcia z dzieciństwa.
Byliście tacy maleńcy i uroczy, że bałam się trzymać was w ramionach.
Kiedy wy tak wyrośliście?
Mam nadzieję, że oboje staniecie się mądrymi ludźmi,
którzy potrafią odnaleźć szczęście w codziennym życiu.
Mam nadzieję, że będziecie jeść, co chcecie, robić, co chcecie,
a potem zasypiać szczęśliwi i budzić się wypoczęci.
Jung-min.
I-rang.
Nawet jeśli
pewnego dnia mnie przy was nie będzie,
zawsze będę was chronić.
Dziękuję,
że jesteście moim synem i córką.
KOCHAM WAS
Kocham was tak mocno, że żadne słowa
tego nie oddadzą.
Z miłością. Mama.
Mamo!
Co? I-rang.
Co się stało? Co ty tu robisz?
Wypuścili mnie na chwilę, ale niedługo muszę wracać.
Chciałabym, żebyś zawsze była w domu, jak kiedyś.
Wiem.
Jeong-suk, co ty tu robisz?
Czemu jesteś tu, a nie w szpitalu?
Jak się miewasz, matko?
Dobrze.
Wyszła na chwilę, ale musi wracać do szpitala.
Podobno byłaś u mamy Eun-seo.
Mówiła mi, że powinnaś wybrać wymarzoną szkołę.
I żebyś już nie czuła się winna.
- Naprawdę? - Tak.
Wiem, że zrobiłaś to w złości.
Ale I-rang,
ja nie jestem…
tak nieszczęśliwa, jak sądzisz.
Małżeństwo z waszym tatą
i wychowywanie ciebie i Jung-mina
dało mi
więcej dobrych wspomnień niż złych.
Wiem, że tobie też nie było łatwo.
Ale mam nadzieję…
że nie cierpisz już przez to, co się stało.
- OK? - OK.
DOKUMENTY ROZWODOWE
MĄŻ: SEO IN-HO
Zbieram się, matko.
Jak idzie twoje leczenie?
Może być.
Nie myśl o niczym innym i skup się
na powrocie do zdrowia.
Dobrze, matko.
Ty też o siebie dbaj.
Naprawdę cię nie rozumiem.
Po przeszczepie wątroby powinnaś była prowadzić wyluzowane życie.
Po co igrałaś z losem, żeby znów zachorować?
Jeśli twój mąż błaga o wybaczenie,
powinnaś mu wybaczyć.
Myślisz, że rozwód jakoś tu pomoże?
Przepraszam, matko,
że nie zdobyłam się na to, by do samego końca być dobrą synową.
Matko, wrócę, jak porozmawiam z Jeong-suk.
Do widzenia, matko. Trzymaj się.
Po co miałaby tu wracać po wyjściu z tego domu?
Co za uparciucha. Nie wie, jak dobrze jest mieć męża.
Do samego końca wszystkich musi doprowadzać do łez.
Dzwonili do ciebie z agencji?
Podobno ktoś oglądał budynek.
Nie sprzedam go.
Zatrzymaj go.
Masz do tego…
pełne prawo.
Mówiłeś, że twoja matka ma dług.
Zapomnij o tym.
Coś wymyślę.
Zamknijmy już ten temat.
To papiery rozwodowe.
Odmawiasz przyjęcia mojej wątroby,
bo obawiasz się, że będę miał nad tobą przewagę.
Jeśli poddam się operacji,
a potem będę żałośnie błagać cię o wybaczenie,
nie będziesz potrafiła mi odmówić,
No comments yet. Be the first to leave one.