200 baris pertama.
KRWAWIĄCE SERCE
OSOBY, MIEJSCA I ZDARZENIA PRZEDSTAWIONE W TYM SERIALU SĄ CAŁKOWICIE FIKCYJNE
Widziałam już wcześniej
tę kompozycję.
Zobaczyłam ją, nim padłeś bez zmysłów.
Regencja królowej-wdowy,
wstrząśnięcie krajem, ściągnięcie nań zagrożenia...
to wszystko...
było twoim planem?
Tak,
to ja za tym stoję.
To było nieuniknione.
Zrobiłem to, by nas chronić.
Ale zginęli ludzie.
Nie dało się tego uniknąć.
Ttonggeum nie żyje.
Zabiło ją twoje spiskowanie.
Umarła...
odarta z godności.
KRWAWIĄCE SERCE ODCINEK 15
Wiesz,
nie muszę być szlachcianką w następnym życiu.
Mogę być służącą, albo choćby i zwierzęciem,
o ile to ty będziesz moją panią.
Mogłabym żyć w twoim cieniu i żywić się resztkami ze stołu.
To by mi wystarczyło.
Byłabym szczęśliwa.
Odejdźcie na co najmniej dziesięć kroków.
Ttonggeum...
przyszła do pałacu, żeby mnie chronić.
Kiedy chciałam stąd uciec,
ona po mnie przyszła,
żeby mnie stąd zabrać.
Będzie miała należyty pogrzeb.
I to się już nigdy nie powtórzy.
Tysiące ludzkich żyć
zależą od twoich wyborów.
Nim podejmiesz działanie,
pomyśl o jego następstwach.
W jaki sposób powinienem usunąć zasłużonych poddanych?
Sprawiedliwość i praworządność
nie wystarczą.
Małżonko,
z pewnością pamiętasz, co nam zrobili.
Pamiętam dobrze.
Pamiętam, jak wiele osób zginęło w jednej tylko czystce.
Ale czy naprawdę myślisz, że to tylko oni
zniszczyli moją rodzinę?
Decyzja dawnego króla, by cię chronić,
sprowadziła śmierć...
na mych rodziców i dalszą rodzinę.
To był...
skutek królewskiego wyboru.
Nakazaliście gubernatorowi
chronić rzemieślników z Wioski Bambusowej.
Nawet pościliście, żeby eunuchów ani dam dworu
nie oskarżono o otrucie was.
To smutne, że zginęli niewinni,
ale nie powinniście czynić sobie wyrzutów.
Ale Siwol był jednym z nich.
Moja małżonka ma rację.
To ja jestem winny...
ich śmierci.
I w efekcie umocniliście swą królewską pozycję.
Dwórko Choi,
Jego Wysokość pragnie towarzystwa małżonki na spacerze.
Musi nie wiedzieć, że czuje się ona źle.
Przekażcie mu, że nie mogę.
Obawiam się, że małżonka Park odmówiła.
Wydaje się, że jej złość...
łatwo nie minie.
Ciało Ttonggeum zostanie dziś pochowane poza stolicą.
Jego Wysokość rozkazał przeprowadzić pogrzeb z szacunkiem.
Powinniście odwiedzić jej miejsce spoczynku.
Będzie was oczekiwała.
W jakim stanie jest gabinet króla?
Nie jego komnaty,
lecz gabinet?
Zgadza się.
Dziś pierwszy dzień miesiąca?
Tak, Wasza Wysokość.
Czy mam przynieść wam przekąski?
Możecie.
Wasza Wysokość,
inspektor Park prosi o widzenie.
Czy mam go wpuścić?
Niech wejdzie.
Co was sprowadza?
Przychodzę was powitać.
Jak z początkiem każdego miesiąca,
po porannym zebraniu dworu.
Czyżby?
Po tym, jak tak ostro mi się sprzeciwiliście?
To było moim osobistym obowiązkiem.
Powitanie was jest mym obowiązkiem jako podwładnego.
Dwór pełen jest ludzi
bojących się wykluczenia za zadawanie się ze mną.
Odejdźcie. Zaniechajcie swych obowiązków...
tak jak inni.
Wrócę powitać was za miesiąc.
Namsang.
- Tak, Wasza Wysokość? - Jestem wdzięczna
za towarzystwo.
Ale...
nie przychodź ponownie.
Nie przyjmę cię więcej.
Słyszałem, że główny uczony wnioskuje o postawienie cię w stan oskarżenia.
Poczucie niższości zaćmiewa mu osąd.
Lecz wciąż jest moim mentorem.
Wadzi ci to?
Wypełnianie obowiązków
zawsze wiąże się z trudnościami.
Tak, to kłopot,
ojcze.
Namsang.
Mimo trudności
nie schodź z obranej ścieżki.
To, co tak cenisz,
to przeszłość, którą rozpaczliwie
pragnąłem ochronić.
Tak cię wychowałem.
Ale jeśli cię to przerasta,
nie wahaj się żywić do mnie urazy.
Ojcze.
Wiódłbym takie samo życie,
jakkolwiek byś mnie wychował.
Z nas dwóch
to ty musisz być silniejszy.
Co zamierzacie zrobić po zdobyciu władzy?
Czym dokładnie jest dla was władza?
Ciekaw jestem.
Czy jest cokolwiek,
co faktycznie chcecie osiągnąć?
Z najwyższym szacunkiem składamy nasz raport.
Królowa-wdowa sfałszowała dowody
i próbowała objąć dowództwo nad armią fałszywym znakiem mobilizacji,
co ujawniło jej wiarołomną zbrodnię.
Mimo okrutnych czynów chroni ją status waszej matki.
Apelujemy, byście dla większego dobra
i w zgodzie z prawem ukarali królową-wdowę przez usunięcie jej ze stanowiska.
Nie pozwalam.
Moja matka nie zdradziłaby własnego syna.
To główny sekretarz wystawił dokumenty
w jej imieniu.
Przesłuchajcie głównego sekretarza i odkryjcie przewinienia
jego wspólników.
Wasza Wysokość?
Wasza Wysokość!
Wasza Wysokość, uczonych Akademii Konfucjańskiej
stracono lub uwięziono za wyrażanie zdania.
Takie okrucieństwo głęboko nas trwoży.
Przesłuchajcie królową-wdowę.
Nie pozwalam.
Winne jest butne oddanie naczelnika Trybunału Stanu.
Jeśli przesłuchanie dowiedzie jego zbrodni,
zostanie wygnany.
Nie pozwalam.
To Biuro Pałacowych Eunuchów knuło osobistą zemstę.
Jak śmiecie oskarżać moją matkę o takie zbrodnie?
Eunuchowie i nadzorcy,
zebrać wszystkich, którzy nadużyli uprzywilejowanej pozycji królowej-wdowy.
Dlaczego odmawiasz obalenia królowej-wdowy?
Czy szukasz pretekstu
do ukarania zasłużonych poddanych?
Czy może...
jest jakaś inna przyczyna?
Nie mogę
pokalać honoru mojej matki,
dając tym pretekst do obalenia mej władzy.
Zatem...
co zamierzasz?
Rozkazałem ministrowi Parkowi
sprowadzić do mnie królową-wdowę.
Jego Wysokości nie interesuje obalenie królowej-wdowy.
Jego celem jest usunięcie jej.
Lista jej win jest długa,
a on próbuje zrzucić je na nas.
Słyszałam, jak Jego Wysokość rozkazał:
„Sprowadzić królową-wdowę”.
Jeśli chcecie żyć,
dacie mu jej głowę.
Król nie może pohańbić matki
ani też pozwolić jej żyć.
Czy przekonacie ją słowem, czy siłą, zależy od was.
Ale naciska on na was,
by znaleźć wyjście, dające mu być bez winy.
To nie do przyjęcia.
Inaczej będziemy w niebezpieczeństwie.
Ale propozycja obalenia...
To mniejsze zło
niż grzech morderstwa.
Żadna dynastia ani jej lud
nie będą służyć matkobójcy.
Przez okres jego rządów
zdrada, bunty i powstania
będą codziennością.
Odmawiam...
bycia tym...
który doprowadzi kraj do upadku.
Obalenie to za mało.
No comments yet. Be the first to leave one.