200 baris pertama.
SHIN SEUL-KI
PARK SE-JEONG
CHOI JONG-WOO
LEE SO-E
JO YOONG-JAE
LEE NADINE
KIM HAN-BIN
SHIN DONG-WOO
CHOI SEO-EUN
PIEKŁO SINGLI
SHIN DONG-WOO
JO YOONG-JAE
Zobaczmy.
- Ile ich jest? - Wow. Wiedziałem.
Trzy, prawda?
- Są co najmniej dwa. - Są dwa?
- Co? - Są dwa?
Są dwa?
- A więc dwa? - Dwa?
DZIĘKUJĘ CI ZA OPIEKĘ NADE MNĄ. MIŁEJ RESZTY DNIA.
- „Dzięki za wyjęcie drzazgi”. - To oczywiste.
- To od Se-jeong. - Tak.
2 GŁOSY
Jak się czujesz? Zadowolony?
To interesujące.
- Wow. - Dong-woo dostał dwa głosy.
CHODŹMY JUTRO PO WODĘ
- Ktoś tak mówił. - „Chodźmy po wodę”?
DOBRZE CI W FIOLETOWYM
Fioletowym?
2 GŁOSY
Wróciłeś.
Jak było?
Cóż, jestem zdezorientowany.
Ja też.
Być może z różnych powodów.
Albo z tego samego.
Zagłosowałem na Seo-eun.
KIM HAN-BIN
Ciężko pracowała, gdy przygotowywaliśmy obiad.
Rozmawialiśmy w trakcie gotowania,
a ona sporo się śmiała.
Więc wybrałem ją.
Oddałam głos na Jong-woo.
CHOI SEO-EUN
Gdy jedliśmy, czułam się jeszcze niezręcznie,
więc niewiele rozmawialiśmy.
Ale gdy siedział naprzeciwko mnie, widziałam, że często się uśmiechał.
Wybrałem Seul-ki.
CHOI JONG-WOO
Dlatego, że jest bliska mojemu ideałowi dziewczyny
i ma w sobie czar, który sprawia, że chcę ją lepiej poznać.
Dlatego wybrałem Seul-ki.
Oddałam głos na Dong-woo.
SHIN SEUL-KI
Poszliśmy wczoraj po wodę i wydawał się bardzo spokojny.
Myślę, że poczuliśmy między sobą niezłą chemię.
Chyba nas to zbliżyło.
Nie, proszę.
Myślę, że Dong-woo też wysłał do mnie kartkę.
Mam wrażenie, że ciągle do mnie mówił
i na mnie patrzył.
Sądzę, że Dong-woo zagłosował na mnie.
Mój pierwszy głos w Piekle oddałem na Nadine.
SHIN DONG-WOO
To, że na początku była skrępowana
i wydawała się niezdarna,
obudziło moją opiekuńczość.
Osobą, którą chciałbym poznać lepiej,
jest Seul-ki.
Wydaje się, że Seul-ki ma czysty, niewinny wdzięk,
więc chcę ją poznać lepiej.
Wysłałam pocztówkę do Dong-woo.
LEE NADINE
Na początku,
gdy wędrowaliśmy wzdłuż wyspy, to wspomnienie zostało ze mną.
Uważam, że zajmował się mną
i zadawał mi dużo pytań.
Myślę, że to mi się w nim spodobało.
Wczoraj zagłosowałam…
PARK SE-JEONG
…na Yoong-jae.
Gdy zwiedzaliśmy razem wyspę,
był bardzo przyjazny i często inicjował rozmowę.
I bardzo się starał, żeby nie było niezręcznie.
Chyba mam drzazgę.
Zgodzisz się, żebym ja spróbował?
Tak.
Był czarujący, więc wybrałam Yoong-jae.
Zgaduję, że być może
Yoong-jae też wybrał mnie.
Mój pierwszy głos…
JO YOONG-JAE
…oddałem na Se-jeong.
Wybrałem ją, bo spodobał mi się jej wygląd.
Podobało mi się też, że zaczynała rozmowy, gdy zwiedzaliśmy razem wyspę.
Dobrze nam się rozmawiało.
Zagłosowałam…
LEE SO-E
…na Yoong-jae.
Jestem nieśmiała, więc z trudem podejmuję rozmowę.
Ale wczoraj czułam się komfortowo, rozmawiając z Yoong-jae.
Wydawał się bardzo dojrzały.
Pomyślałam, że chciałabym więcej z nim porozmawiać.
Więc Han-bin wybrał Seo-eun, ale Seo-eun wybrała Jong-woo.
Jong-woo – Seul-ki, a Seul-ki – Dong-woo.
Dong-woo wybrał Nadine.
Nie ma pary.
Wszystkie linie się krzyżują.
Dotychczas osobami, których wybory się pokrywają,
są Dong-woo i Nadine.
Tak.
A także Yoong-jae i Se-jeong.
Dwie pary.
Tylko oni dobrze się połączyli.
I niestety, Han-bin i So-e
nie dostali żadnych głosów.
Po jednej osobie z każdej strony.
Ale, jak wiecie, być może to się zmieni.
Na tym polega piękno tego programu.
I choć Dong-woo oddał głos na Nadine,
chciałby lepiej poznać Seul-ki.
Więc to głos po pierwszym wrażeniu,
gdy spotkali się na początku.
W tym show uczucia ludzi się zmieniają.
I ten trójkąt z Yoong-jae pośrodku.
So-e i Se-jeong obie wybrały Yoong-jae.
Ale ponieważ Yoong-jae wybrał Se-jeong,
So-e nie dostała głosu.
Coś mi mówi, że So-e będzie odtąd bardziej ekspresyjna.
- Tak. - Myślę, że zmieni się jej zachowanie.
- Dostała zero głosów. - Tak.
DZIEŃ 2
Co czytasz?
Czytam raport.
Jaki raport?
Cóż…
- O alternatywnej żywności. - Słucham?
Alternatywna żywność.
To coś, o czym chciałem poczytać.
- To dla mnie nowość. - Nuda, co?
- Nie. - Nie?
Ojej, nie.
Miałem przeczytać książkę.
Ale uznałem, że to trochę za dużo.
Czytasz ten raport w celach naukowych?
- Nie, to prywatne… - Nie?
Zainteresowanie?
Tak. Gdy coś mnie ciekawi, muszę to lepiej zbadać.
To niesamowite.
- Ja pisałam pamiętnik. - Twój pamiętnik?
Jak minęło wczoraj?
Byłam za bardzo nieśmiała.
I skrępowana.
Dlatego byłam mieszanką prawdziwej siebie
i innych elementów mnie, których nie znam.
- Bo byłaś zdenerwowana. - Tak.
Ja też tak miałem.
Ale i tak to z tobą najwięcej wczoraj rozmawiałam.
Tak.
Będzie wesoło, gdy będziemy częściej rozmawiać.
Poznajmy się nawzajem.
To jak przeznaczenie.
Tak.
- Jest bardzo bezpośrednia. - Tak.
- Ile masz wzrostu? - Zgadnij.
- Może 158 centymetrów? - Tak.
- Dokładnie? - Jestem taka niska. To smutne.
- Chciałabym mieć 160. - Wcale nie jesteś niska.
- Szczerze. - Naprawdę?
Odgadnę twój wzrost.
Wstań na chwilę.
To będzie…
To będzie…
Może 100… Chwila.
Sto…
- Może 185 centymetrów? - Serio?
Masz rację. Mam 185-186 centymetrów.
Może nawet 187.
Jesteś bardzo wysoki.
Dałbyś mi z pięć centymetrów?
Już są w drodze.
Powiedział „Już są w drodze”.
- Kibicuję tej parze. - „Już są w drodze”.
- Będę ich dopingowała. - Prawda? Ja też.
- Jak komedia romantyczna. - Fajni są.
Jestem głodny.
- Bardzo głodny. - Może będą płatki na śniadanie.
Płatki, chleb, mleko i sok.
Najpierw napiję się soku.
To najpierw napij się soku.
Dla mnie mleko.
Cześć.
Dzięki za wczorajszy obiad.
- Zjemy razem tosty? - Pewnie.
Jest sok i mleko.
- Co chcesz? - Już jestem.
- Sok pomarańczowy czy mleko? - Sok, proszę.
Dobrze. Proszę.
Nasz pierwszy poranek.
No comments yet. Be the first to leave one.