200 baris pertama.
SERIAL NETFLIX
Alchemia dusz
REKRUTACJA SŁUŻBY DO SONGRIM
To nie jest list.
A czym jest list?
Ważne, że wyraża, co czujesz.
Pewnie było ci mnie żal, że chciałam się tu dostać
jako służąca.
Byłaś niewiarygodnie doświadczoną mistrzynią.
Trochę było mi cię żal.
Chyba pomogłam ci pojąć, czym są lojalność i obowiązki.
Widząc twoją determinację, mistrzyni,
pomyślałem, że powinienem dać z siebie wszystko.
Pewnie czułeś presję.
Niespecjalnie. Ale miałem dylemat.
Nie wiedziałem, czy odpowiedzieć jako twój panicz czy uczeń.
Czy po prostu w oparciu o to, co przeczytałem.
A co przeczytałeś?
Mam ci odpowiedzieć także w oparciu o to, co przeczytałem?
Także? Co masz na myśli?
Tu jest jasno napisane.
„Zrobię to wszystko, żeby cię zobaczyć”.
„Zrobię wszystko, byleby móc cię zobaczyć”.
I to jest moja odpowiedź.
Ja też za tobą tęskniłem.
To moja odpowiedź.
Udam, że tego nie słyszałam.
Zapomnij też o tym liście.
Nie można pozbyć się czegoś,
czym już się z kimś wymieniłaś.
Nie zostanie po nim ślad.
Gdy spłonie,
nic nie pozostanie.
Myślisz, że zniknie, bo go spalisz?
Wiedz jedno, mistrzyni.
Twój uczeń
nauczył się ostatnio czytać to, czego nie widać.
Mówiłem, że przeczytałem Słowa z serca. Chcesz sprawdzić?
Musisz się bardzo skupić,
gdy chcesz odczytać to, czego nie widać.
A potem…
wypowiedzieć imię odbiorcy.
Mu-deok.
To jasny i niebezpieczny sygnał.
Zakochałam się w tym mężczyźnie.
Proszę. Odczytałem cię.
Niektóre rzeczy trudno dostrzec, bo są ukryte, nie dlatego, że ich nie ma.
Jak wtedy, gdy dostrzegłeś moje błękitne znamię zmiennoduszy,
tak i teraz mnie rozszyfrowałeś.
Odkryłeś moją kolejną słabość.
Jeśli musisz nazywać to słabością,
to jest to też moja słabość.
Wysłałaś mi list, a ja odpisałem.
Zatem oboje dzielimy tę słabość.
Chyba nie miałabym nic przeciwko temu, byś dzielił tę słabość.
Czułam niepokój, gdy byliśmy rozdzieleni.
W końcu dostałeś to, czego zawsze chciałeś,
a ja nie mogłam nic zrobić, nawet gdybyś mnie zdradził.
Pomyślałam nawet, że powinnam była cię otruć
i znaleźć haka, żeby cię szantażować.
Ale Uk,
zdaje się, że sam się już zatrułeś.
Zatrułem się?
Staniesz się słaby i nieszczęśliwy.
To groźna trucizna i nie ma przed nią ucieczki,
bo jedyny lek to osoba będąca jej źródłem.
Czyli twierdzisz, że tak za tobą tęskniłem,
bo zostałem otruty?
Tak.
Zostałeś podle otruty przez groźną skrytobójczynię.
Tak o tym myśl.
To się aż tak nie mija z prawdą.
Czyli mnie otruto?
Z drugiej strony faktycznie zdziwiło mnie, że tęsknię
akurat za tobą.
Zawsze grozisz mi śmiercią.
Raz nawet rzuciłaś we mnie nożem.
Drwiłaś ze mnie i naraziłaś moją dłoń na gnicie.
A jednak miałaś czelność kłamać.
Zawsze byłaś dla mnie okropna,
ale nie mogłem przestać o tobie myśleć.
Tęsknię za tobą od samego rana,
przez cały dzień i nawet wtedy, gdy kładę się spać.
- Przestań. - Dlaczego?
Wyznałem ci swoje uczucia, a ty je zatrułaś.
Powinnaś przynajmniej poznać moje objawy.
Mówiłaś, że jesteś moim lekiem.
Ja tylko szczerze wyznałem ci, że za tobą tęsknię, nikczemna skrytobójczyni.
A ty to nazwałaś trucizną.
Zatem od teraz będę ci się skarżyć na moje objawy.
W końcu zostałem otruty.
Nie mam się czego wstydzić.
Nazwałaś się lekiem, więc ulecz mnie z tej toksyny.
Ten panicz jest siostrzeńcem zwierzchnika Songrim
i przyszłym zwierzchnikiem naszej organizacji.
Przyszedłem powitać was w imieniu zwierzchnika.
Gratuluję dołączenia do Songrim.
Witamy.
Wszyscy świetnie się dziś spisaliście.
Dziś uraczymy was obfitymi ilościami alkoholu i mięsa.
Dobrej zabawy. Odpocznijcie.
Napijcie się czegoś.
- Za mną. - Tak jest.
Paniczu.
Znasz Mu-deok, służącą,
która zdała dziś egzamin?
Mówię o tej służącej, która dotarła ostatnia.
STO DWADZIEŚCIA PIĘĆ
KONKURS NA SŁUŻBĘ W SONGRIM
Numer 125, Mu-deok.
Zdajesz!
Tak, bardzo dobrze znam Mu-deok.
Zemdlała z wycieńczenia i zabrano ją do Sejukwon.
Muszę oddać jej torbę, którą przyniosła na konkurs,
wraz z tą płytką wstępu.
Nadal jest w Sejukwon?
Daj mi to. Ja jej to dam.
Świetnie się dziś spisałaś.
Dobrze. Idziemy.
Mu-deok.
Gdy ma się wiele na głowie, człowiek gubi się,
bo jest skupiony na zbyt wielu sprawach.
W takiej sytuacji po prostu skup się na jednej.
Czyli w twoich myślach, Naksu, jest miejsce tylko dla Jang Uka.
Cześć, Yul.
Zajrzałem do torby Mu-deok
i znalazłem coś dziwnego.
Czy to nie jest ten gwizdek, który przy sobie nosiłeś?
Który zostawiłeś w Danhyanggok?
Tak, to mój gwizdek.
To skąd Mu-deok go ma?
Widziałeś może panicza Parka?
Zdaje się, że ma moją torbę i płytkę wstępu.
Przekazał mi je.
Rozumiem.
Wezmę to.
Zostawiłem go w Danhyanggok. Zabrałaś go stamtąd?
Tak.
Zatrzymałam go, bo…
Bo się we mnie kochasz.
Powiedziałaś, że się we mnie kochasz.
To mi wystarczy za wyjaśnienie.
Zabiorę tylko swoje rzeczy.
Możesz zatrzymać ten gwizdek.
Powiedziałem Dang-gu, że ci go dałem.
Więc nie mogę go zabrać.
Dlaczego mi go dajesz?
Nie uwierzyłeś mi, gdy wyznałam ci miłość.
To postaraj się, żebym w to uwierzył.
Dotąd tylko się z nimi droczyłem.
Ale Mu-deok naprawdę kocha Yula.
A patrząc na to, co Yul jej dał,
domyślam się, że i on coś czuje.
Pewnie poprosiła go o ten gwizdek.
Jak czegoś potrzebuje,
potrafi schlebiać ludziom i kłamać jak z nut.
Yul wiedział o teście Mu-deok.
Rozwiązał nawet za nią wszystkie zadania.
Pewnie wcześniej poprosiła Yula o pomoc,
bo za wszelką cenę chciała zdać.
Zawsze dostaje to, czego chce.
Co ważniejsze,
widziałem, jak czuli potrafią dla siebie być.
Co?
Czuli?
Mu-deok i Yul spotkali się sam na sam.
Pewnie nie wiedziałeś, bo zamknęli cię w centrum szkoleniowym.
Jejciu.
Nie miałem pojęcia.
A jeśli to prawda?
Też za tobą tęskniłem.
To moja odpowiedź.
Dała mi kosza, bo jej się nie podobam.
Nie tęskniła za mną, jak ja za nią.
Moje uczucia są nieodwzajemnione.
Powinienem…
po prostu się otruć i umrzeć.
Ale wstyd.
Zakochałam się w tobie.
Powtórzę ci to setki, tysiące razy.
Nie wiem zbyt wiele o miłości,
ale kiedy naprawdę kogoś kochasz, nie musisz mu tego często powtarzać.
Bo wypowiedzieć to choćby raz nie jest łatwo.
To gwizdek mojej przyjaciółki,
której nie wyznałem kiedyś swoich uczuć.
Bardzo cię lubiłem.
Zawsze chciałem jej to powiedzieć.
Też chciałabym spróbować.
Mogę go wziąć?
Teraz gdy wróciłaś do Songrim, będziemy się często widywać.
Jeśli będziesz potrzebować pomocy, daj mi znać.
Dziękuję.
Ukowi udało się odczytać Słowa z serca.
Pomogłeś mu, prawda, mistrzu?
Pomyślałem, że może chcesz wiedzieć, więc przyszedłem dać ci znać.
Niech Jin przekaże tę książkę do Jinyowon.
Tu jest kość.
Dlaczego?
Uk zezłościł się, że wszyscy ją czytają.
Myślę, że mistrz Seo Gyeong czułby tak samo.
No comments yet. Be the first to leave one.