200 baris pertama.
SERIAL NETFLIX
Han-jun jest na schodach awaryjnych.
Szybko!
Gopuri, ty draniu.
Han-jun!
- Łap go! - Cholera.
Stój!
Gdzie…
Gdzie on się podział?
ODCINEK 7
Gdzie jest zabójca?
Su-cheol go ściga. Co z Choi Yeong-seopem?
Cholera.
Zawołam lekarza!
Panie Choi!
Kim jest zabójca?
- Proszę powiedzieć. - Panie Szamanie.
Su-ji, moja Su-ji.
Su-ji…
Su-ji.
Su-ji.
Su-ji…
Su-ji prosiła,
bym przekazał, że przeprasza, iż złamała panu serce.
Że pana kocha
i nigdy jej pan nie zawiódł.
Mówi, że może pan już odpuścić
i do niej dołączyć.
To dobra dziewczyna.
Suji…
Nikogo nie zabiłem.
Użyje kogoś takiego jak ja,
żeby znów zabić…
Nic go nie powstrzyma.
Choi Yeong-seop.
Choi Yeong-seop.
Panie Choi!
Proszę się ocknąć! Panie Choi!
Zróbcie coś!
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem.
- Daj 200 dżuli. - Ładuję.
Raz, dwa, już!
Miligram epinefryny.
- Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. - Dwieście dżuli.
- Ładuję. - Raz, dwa, już!
Nie.
Choi Yeong-seop!
Nie możesz tak umrzeć!
Choi Yeong-seop, obudź się!
Choi Yeong-seop!
Obudź się!
Przestań.
To była nasza szansa, by dowiedzieć się,
dlaczego Jae-jeong zginął.
Tak. Myślałam, że w końcu złapiemy mordercę.
Przeproś mnie.
Tyle razy ci mówiłem,
że Choi Yeong-seop nie zabił Kang Eun-hye.
Że był tylko pionkiem.
Ignorowałaś mnie i patrz, co się stało.
- To… - Sama słyszałaś!
Choi powiedział, że nikogo nie zabił!
Nawet jeśli, to i tak był współwinny.
Rany…
Czyli nie przyznasz się do błędu?
Widocznie nie potrzebujesz DNA zabójcy,
o które ryzykowałem życiem.
Han-jun!
Bez DNA ty też nie złapiesz sprawcy.
Lepiej przyznaj się do błędu i mnie przeproś!
Za to, że mnie ignorowałaś i że mnie walnęłaś!
Za to, że mnie oszukałaś, gdy mieliśmy razem złapać zabójcę.
- I za usunięcie kamer! - Rozumiem, że jest zły,
ale zachowuje się strasznie dziecinnie.
Jeśli zniszczysz dowody, tym razem naprawdę cię aresztuję.
Ty…
Naprawdę jesteś złym człowiekiem.
Nie! Przestań!
Dobra!
Przeproszę, naprawdę.
Rany.
Przepraszam.
Przepraszam, że cię nie słuchałam.
Powinnam była cię posłuchać. Postąpiłam pochopnie.
Przyznaję, że popełniłam błąd, i przepraszam.
To nie było szczere.
Ale…
będę ponad to i przyjmę twoje przeprosiny.
Proszę.
A teraz słuchaj!
Jeśli chcesz złapać sprawcę, znajdź zabójcę Choi Yeong-seopa!
Nie kombinuj tylko po to, by zamknąć sprawę.
Zbadaj to, jak przystało na funkcjonariuszkę policji.
Jasne?
A teraz idź!
- To pa. - Do zobaczenia.
Nam Han-jun…
Nam Han-jun!
Nam Han-jun!
Dasz radę.
Lepiej się czujesz?
Chyba nie.
Czemu nie zaatakowałaś Nama?
Jestem bardziej wściekła na samą siebie
niż na niego.
Teraz, gdy wiem, że Choi Yeong-seop nie jest mordercą,
wszystkie moje działania wydają mi się
bezsensowne i niekompetentne.
To mnie rozzłościło.
Dlaczego przez te trzy lata nie wpadłam na to,
że to mógł nie być Choi?
Też byłem pewien, że to Choi Yeong-seop.
Chyba tylko Nam Han-jun przejrzał wszystko na wylot.
Pewnie nadal się ze mnie śmieje.
Cholera! Jak o tym myślę, znowu się złoszczę.
Razem złapiemy sprawcę.
ZAMKNIĘTE DO NIEDZIELI Z POWODÓW OSOBISTYCH
Cholera.
Nic nie jadł.
Może go wyciągniemy i nakarmimy kleikiem?
Sam jest sobie winien. Liczył na to, że test DNA coś wykaże.
Racja. Ale taki stan nie służy zdrowiu psychicznemu.
Rety, Han-jun. Już dobrze. Wszystko będzie dobrze.
Już dobrze.
- Co ty robisz? - Co?
Co będzie dobrze?
I czemu śmierdzi tu jak w domu kogoś innego?
Co to?
Fermentowana ryba z gotowanym boczkiem i kimchi.
Pewnie jesteś głodny. Zjedz z nami.
Żartujecie sobie?
Śmierdzące rzeczy mieliście jeść w kuchni!
Oszaleję przez was.
Włączcie chociaż oczyszczacz powietrza!
Oczyść mnie.
Dobra, histeryzuj sobie.
Przyzwyczaiłam się. To lepsze niż cisza.
Jak możesz tak mówić do starszego brata?
Dowiedziałaś się, z kim rozmawiał Choi?
Tak. To telefon na kartę.
Co to za zapach? Śmierdzi jak stopy.
Rany, jecie też cheonggukjang.
UMOWA TELEFONICZNA
Ma dziesiątki telefonów pod swoim nazwiskiem.
To ślepy zaułek.
A Choi Yeong-seop? Coś nowego?
Sekcja nie wykazała żadnych nietypowych związków chemicznych.
A do tego nie wiemy, dokąd uciekł Gopuri.
Pobiegł przez piwnicę do starego skrzydła.
- A tam nie ma kamer. - A policja?
Zamykają sprawę, mówiąc, że Choi był zabójcą.
Chcesz się ze mną kłócić?
Zabójca zabił Choi Yeong-seopa na moich oczach.
Dlatego dyskretnie zamykam tę sprawę!
Jeśli to trafi do prasy,
myślisz, że tylko ty wylecisz? Wynocha!
- O matko. - Proszę posłuchać.
Na pewno nie przeszkadza panu, że ktoś inny złapie seryjnego mordercę?
Seryjnego…
Seryjnego mordercę?
Na razie potwierdziliśmy, że zabił
Do Jun-hę, Han Jae-jeonga, Kang Eun-hye i Choi Yeong-seopa.
Cztery osoby?
Zrobi to znowu i ludzie się dowiedzą,
nawet jeśli będę siedziała cicho.
Na pewno to panu nie przeszkadza?
Aż mam gęsią skórkę.
Musimy dopaść go przed innymi!
Aresztuję go bez względu na wszystko. Poniesie karę.
Tylko złap go jak najszybciej, i to po cichu.
Jeśli w ciągu tygodnia nie będzie postępów, przekażę sprawę komuś innemu.
Tak jest.
Ofiara to Kang Eun-hye, która zaginęła jakiś czas temu.
Pamiętam, że zgłoszono to jakiś miesiąc temu…
Pokłóciła się z ojcem i uciekła z domu.
Widzi pani? To nic takiego.
Powinnam była dokładniej to sprawdzić.
To moja wina.
To my założyliśmy, że uciekła.
Dlaczego się pani obwinia?
Nie czas na nerwy.
Musimy złapać tego mordercę.
Po prostu źle mi z tym.
Szkoda mi jej.
Biedna dziewczyna.
Kang Eun-hye jest kluczem do rozwiązania tej sprawy.
- Co? - Czym ta sprawa różni się
od dwóch poprzednich?
Co to może być?
Nie wiem.
- Buty. - Co z nimi?
W poprzednich przypadkach
zabójca odprawiał na ofiarach pewnego rodzaju rytuał.
Dusił swoje ofiary węzłem Gopuri,
a potem patrzył, jak płoną ich ciała.
To była ceremonia, jakiś rytuał.
- Tak. - Ale tym razem,
przez jej buty,
sprawa wydaje się osobista.
Wcześniej okrywał ofiary materiałem i razem je spalał.
No comments yet. Be the first to leave one.