Stagione 1

Informazioni sulla release

Midnight Panther - S01E01 - [DVD 480p][H264][8-bit][AAC 2 0]-OldSchoolSubs
Midnight Panther (1998) - S01E01 - [DVD 480p][H264][8-bit][AAC 2 0][Japanese+English]-BBT-RMX
Midnight Panther (1998) - S01E01 - [DVD 480p][H264][8-bit][AAC 2 0][Japanese+English][Uncensored]-BBT-RMX
Un commento di pcela
Autor: martinru

Tag

dvd
anime
fan-made
full_subtitles
softcoded
oldschoolsubs
uncensored_version
Pubblicato il: 2025-05-05
Download: 47
Sottotitoli per non udenti: No
FPS: 23.976

Anteprima dei sottotitoli in Polish

Le prime 99 righe.

NOCNA PANTERA

Szlag, za dużo wypiłem!

Nawaliłem się!

Nie ma to jak upić się za kasę skrojoną jakiemuś palantowi. Mam rację?

No.

Czyżby próbował nas obrobić?

Spokoluzik. Przecież po to mnie zatrudniłeś.

Racja, racja.

Proszę, proszę, co my tu mamy? Wyszłaś na spacer o tej porze, Czerwony Kapturku?

Nie jestem Czerwonym Kapturkiem. Jestem kobietą panterą.

Kurde! To jest naprawdę?

Ty straszydło!

Dziś w nocy

będę cię

kochać...

do śmierci.

BĘDĘ CIĘ KOCHAĆ DO ŚMIERCI

Dlaczego cięgle mnie to spotyka?

Dlaczego to ja zawsze muszę nadstawiać tyłka?

Padam na twarz.

Raz... Dwa... Trzy...

Raz... Dwa... Trzy...

Cztery... Pięć...

Sześć... siedem...

Osiem... Dziewięć...

I dziesięć!

Dziś znów nieźle się obłowiłyście, kochane!

Mój był niezły. Szkoda go.

Był księdzem, więc powieszenie go na dzwonie kościelnym było miłym akcentem.

Moje ofiary były wyborne! Tłuściutkie i soczyste! Choć jeden z nich był żylasty i twardawy.

Cieszę się, że praca sprawia wam frajdę!

- A czym innym miałybyśmy się zajmować? - Istotnie.

Łatwo wam mówić. Bo waszymi celami są sami ludzie!

Dlaczego to zawsze ja muszę zajmować się obrzydliwymi, oślizgłymi potworami? Nigdy nie miałyście tak ciężko!

Bo widzisz, Lou, to dlatego...

Że nie jesteś seksowna!

Potrzeba "techniki", żeby uwieść mężczyznę na śmierć.

Zostałaś pobłogosławiona tężyzną fizyczną. Jesteś stworzona na potwory.

- Jestem stworzona na potwory... - Lou, najdroższa. Coś ci powiem.

Wiedziałaś, że były czasy, kiedy smoki nie istniały?

Zastanów się. Czyż to nie straszne?

Gdyby nie było smoków, nie mogłabym sporządzać trucizn.

Jak bym wtedy zarabiała i przeżyła?

Drobna staruszka, taka jak ja, która sporządza trucizny ze smoków, musi polegać na kimś szczególnym jak ty.

- Rozumiem, babciu. - Czyżby?

Przerażasz mnie!

Aleś ty niewychowana.

A masz!

Co ty wyprawiasz?

Nadal zielona!

Jeśli chcesz zabijać mężczyzn, musisz przestać być naiwna i przyzwyczaić się do nich.

Mężczyźni, na których są zlecenia, to same kanalie! Należy ich nienawidzić!

Widzisz? Nic a nic nie rozumiesz.

To oczywiste, że nikt nienawidzi tych kanalii. Dlatego musimy odprawiać ich z miłością.

Minęły już cztery lata.

Lukish...

Ludzie, ludzie! Podchodźcie! Chodźcie zobaczyć wędrowną trupę idolek, Kociaki!

Powróciły w te strony po sześciu miesiącach!

- Że co? Kociaki? - Sonya i dziewczyny wróciły?

- Na to czekałem! - Po to właśnie żyję!

Wrzucajcie tu opłatę, by zobaczyć w środku Kociaki!

Jestem Kei.

Jestem Lou.

A ja jestem Sonya.

Jesteśmy Kociaki!

Słodka, nocna bryza pieści serce twe.

Będę cię kochać do śmierci. Pozwól mi ustrzelić serce twe.

Powiedz mi, czy czujesz opuszki moich palców, gdy cię tak dotykam?

Widzisz? Czy czujesz inne wibracje niż wczoraj?

Nie potrzeba słów, żeby wyrazić magię miłości.

To one potrafią aż tyle zarobić?

Świetnie. Kolejne zlecenie.

Tylko nie kolejny potwór!

Uważaj, gdzie się ślinisz!

A to co? Ohydztwo!

Szlag! Jak mogę pokonać to coś?

Żyję, ale to jest obrzydliwe!

Weź, nie rób tego!

To było ohydne, ale żyję!

Załatwiłam go!

Chwilamoment... Muszę przynieść babci jego gałki oczne i skrzela. Co robić?

Musi tam być jakieś łatwe zejście. Niech się rozejrzę...

To jest...

Zamek Błękitnego Smoka.

Kiedyś zostanę królem tego kraju.

A potem ty zostaniesz moją prawą ręką oraz głównym zwolennikiem, Lukish.

Obiecuję, Zły, bracie mój!

Zawsze będę po twojej stronie!

Lukish...

Lukish...

Lukish?

Złaź ze mnie!

O nie! Uciekajmy! Prędko!

Ratunku!

Wypierdalać! Ale już!

Panie Zły!

- Panie Zły! - Co się dzieje?

Nic takiego. Wynoście się.

- Ależ... - Morda w kubeł! Wypierdalać, powiedziałem!

Commenti

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left