The Marvelous Mrs. Maisel

The Marvelous Mrs. Maisel

Scarica il sottotitolo Polish

Stagione 1

Informazioni sulla release

S01 - AMZN WEB-DL - NTb / SiGMA / STRiFE / TrollUHD / MZABI / FaiLED
Un commento di bontoutou
Official Prime Video - NTb / SiGMA / STRiFE / TrollUHD / MZABI / FaiLED / AMB3R / AIDA / FCC / MrsMaisel / NOTSTOLEN

Tag

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
HD
Pubblicato il: 2020-04-11
Download: 25
Sottotitoli per non udenti: No

Anteprima dei sottotitoli in Polish

Le prime 200 righe.

Jaka kobieta wznosi toast na swoim weselu?

Jaka kobieta staje na środku sali balowej

po trzech kieliszkach szampana na pusty żołądek,

na kompletnie pusty żołądek,

bo żeby się wbić w tę sukienkę, trzeba było

głodować przez miesiąc.

Jaka by to zrobiła?

Ja.

To idealny dzień.

Jak ze snu. Albo koszmaru, jeśli się jest moim ojcem.

„Ile te kwiaty kosztują? Kto je nadziewane grzyby?

Czy kucharz ma pojęcie o tym, przez co przeszli Żydzi

parę lat temu?”

Dwa torty, jeden do zjedzenia. Ale z nas szczęściarze.

Ten dzień był planowany od dawna.

Kto mnie zna, wie, że robię plany.

Mając sześć lat postanowiłam studiować literaturę.

Jako dwunastolatka, jaką będę mieć fryzurę.

Jako trzynastolatka, że pójdę do Bryn Mawr College.

Do dawnego pokoju Katherine Hepburn.

Od pierwszego dnia wiedziałam, że to był doskonały wybór.

Moja współloklatorka, Petra, była miła i gruba. Idealnie.

Mogłam z nią jeść i nie bać się, że ukradnie mi chłopaka.

Ładnie pachnie.

Szkoła była stara i elegancka,

z porośniętymi bluszczem budynkami, witrażami w oknach i...

Zastawa z monogramem.

Co?

To był magiczne miejsce, gdzie masło wyglądało pięknie,

gdzie miałam rozwiązać zagadki świata,

poznać wspaniałe kobiety, bratnie dusze,

i razem z nimi zgłębiać ten nowy, wspaniały świat.

- Boże, ale piecze. - Ma piec. To wybielacz.

- Koszmar. Nienawidzę cię za to. - To był twój pomysł.

Olewaj mnie. Jestem świrnięta.

A ciebie czemu nie boli?

- Jestem z Kansas. - Nie wiem, co to znaczy.

- Ile jeszcze? - Dziesięć minut.

- A niech mnie! - Gdzie idziesz?

- Gdzie ona idzie? - Nie wiem.

- Ile jeszcze? - Dziewięć minut.

Rany boskie!

Te wspaniałe przygody były tylko wstępem do tego,

co było mi przeznaczone.

Miałam poznać mężczyznę.

Idealnego mężczyznę.

Miał mieć blond włosy, 190 centymetrów wzrostu.

Miał mieć na imię Dashiell albo Stafford, albo...

Joel. Joel Maisel.

Wstęp lepszy niż w Zimnej śmierci.

Joel Maisel był moim rycerzem na białym koniu,

podarunkiem od Boga. Uważał, że jestem super.

OBJAZDOWA BURLESKA ODWOŁANE

Zabierał mnie na wystawy, wieczory poetyckie i greckie tragedie...

- Przepraszam bardzo. - Dzięki, skarbie.

Przyda jej się.

Panie i panowie, to była Misty Dream.

Wiecie, że ma tylko osiemnaście lat...

Licząc w psich latach.

Dowcipy zostawię naszemu następnemu gościowi.

Prosto z marynarki handlowej,

czy jakiegoś innego patriotycznego gówna.

Przywitajcie Lenny'ego Bruce'a.

Chodź na scenę.

- To dla niego tu przyszliśmy. - Od Misty nie jest śmieszniejszy.

Dziękuję.

Czytałem gazetę i znalazłem tam taką historię.

Dzieciaki, ośmio- i dziewięciolatek,

wąchały klej modelarski, żeby się odurzyć.

To przez te dzieciaki muzycy

zmienili się w rzeczy, o których nie mieli pojęcia.

Miałem wizję, jak do tego doszło.

Dzieciak siedzi sam w pokoju.

Jest sobota. Dzieciaka gra George Macready.

Zobaczmy.

Jestem sam w pokoju, jest sobota.

Zrobię model samolotu.

Tak zrobię. Zrobię Avro Lancastera.

Dobra konstrukcja. Tu użyję drewna balsy.

Wytnę. Przeszlifuję.

A teraz trochę kleju modelarskiego. Nałożę go na szmatkę i...

Jejku, jejku.

Ale mi idzie do głowy.

Rzeczy, których mnie Joel nauczył.

- Wiesz, czego chcę? - Tylko mi nie mów, że dziewicy.

Chcę każdego dnia doprowadzać cię do śmiechu.

Super, tylko może nie teraz.

Nie. Teraz nie.

Szczęściara ze mnie.

Mam wspaniałych rodziców. Bardzo dobrze mi się żyło.

Wiedziałam, że miłość to cud

i że to dobry pretekst

- do wydania majątku na tę suknię. - Ja płaciłem.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi.

A ponieważ to jest wspanialsze, niż sobie wyobrażałam,

uznałam, że muszę przed wami stanąć

i powiedzieć wam, że kocham tego faceta.

Oraz że sajgonki są z krewetkami.

Miriam!

Rabinie! Ona żartowała.

Gdzie w Biblii jest napisane, że nie wolno jeść krewetek?

Księga Kapłańska: „Co nie ma skrzeli i łuski

- obrzydliwością wam będzie”. - To o krewetkach?

CZTERY LATA PÓŹNIEJ

Lutzi! Zdobyliśmy rabina.

- Co? Jak? Kiedy? - Dziś się okazało.

Matka zemdlała. Cztery telefony i znowu zemdlała.

W tym roku rabin Krinsky

zje kolację w Jom Kippur u nas.

Musicie kupić jagnięcinę. Rabin ją uwielbia.

Przepraszam, właśnie składam zamówienie.

- Przepraszam. Co pani kupuje? - Schabowe.

Dopisz schabowe tej pani do mojego rachunku.

Rabin się na nas boczy od wesela.

Cztery lata przeprosin i drejdel

z autografem Sammy'ego Davisa Jra,

- ale w końcu drania dopadliśmy. - To skandal.

Chce pani darmowe schabowe? To buzia na kłódkę.

- Dostawa w czwartek? - Po 10:00.

Biorę dwa ciastka.

Zdobyliśmy rabina!

Antonio, mam dla ciebie ciastko.

Dziękuję, pani Maisel.

Jerry, ładny krawat. Masz ciastko.

Dzięki, Jerry.

Super. Jesteś super.

- Halo? - Powiedziałaś ludziom o rabinie?

Przecież nie jestem chwalipiętą. Jak w pracy?

Coś się chyba dzisiaj sprzedało. Jak antrykot?

Mogłabym go zgłosić do konkursu.

Dobrze. Przyda się.

Dostałem najgorsze możliwe wejście. 1:45.

Urwałem się ze spotkania w porze lunchu

i poleciałem do centrum,

- ale ten gość, który prowadzi Gaslight... - Baz. Zapamiętaj to imię.

Niech ci będzie. I tak dał mi najgorszą porę.

- Nie znosi mnie. - Spokojnie. Załatwimy to.

Nie traktuje mnie jak prawdziwego komika.

Może jeszcze nie jestem komikiem,

ale jakby mi dał lepszą porę...

- Załatwimy to. -1:45.

45 nikogo tam nie ma. - Nie ma? Załatwimy to.

Co ja bym bez ciebie zrobił?

- Wyszedłbyś na scenę o 1:45. -Pa.

I kelner mówi: „Dobrze, spróbuję”.

Patrzy na talerz i mówi: „A gdzie łyżka?”.

A klient na to: „Aha”.

Czyli nie przyniósł mu łyżki.

- I dlatego nie zjadł zupy. - Bez łyżki.

Bez łyżki nie da się zjeść zupy.

- Świetny dowcip. - Owszem.

Penny, zaprowadź Mitchella do gabinetu Ala.

- Oczywiście. - Al omówi z tobą szczegóły.

Jeszcze z tydzień będę się śmiał z tej łyżki.

Widziałem Funta na korytarzu.

Wysłałem go do Ala. Wszystko gra.

Wybierasz się wieczorem do Village?

- Midge zaraz tu będzie. - Joel Meisel, król komedii.

Dobra, dobra.

Imogene chce cię zobaczyć na scenie. Nie wiem czemu.

Cały dzień się wygłupiasz.

Zabawne. Mogę to wykorzystać?

- Poważnie, kiedy możemy przyjść? - Taksówka czeka na dole.

- Hej, Archie. - Czemu kazałaś jej czekać?

Mogliśmy złapać inną.

Kierowca ma kłopoty małżeńskie.

- Nie chciałam go tak odesłać. - Przyjdziemy w przyszłym tygodniu.

W przyszłym tygodniu. Czemu nie?

Cześć, Archie.

- Dobranoc, Penny. - Dobranoc.

Podobno człowiek powstał z błota Na biedaka składają się mięśnie i krew

Mięśnie i krew, skóra i kości

Słaba wola i mocne plecy...

- Jest komplet. 45 nie będzie.

Przestań o tym myśleć.

Idź. Usiądź. Daj mistrzyni działać.

Święty Piotrze, mnie nie wzywaj Bo nie mogę przyjść

Duszę zastawiłem w sklepie...

Kurwa!

Co? Gaslight. Co?

Tak, jest otwarte. Nie wiem. Jak wszyscy pójdą.

Niechby dr Salk znalazł szczepionkę na głupotę.

- Tak? - Szukam Baza.

Kibel, z tyłu po prawej.

Poczekam tu na niego.

- Antrykot? - Dla Baza.

- Płacimy gościowi od kawy? - Tak.

- Gdzie to napisano? - Jezu Chryste, Baz.

Cześć, Midge. Czy to...

Antrykot.

Czyli twojemu mężowi nie pasuje jego dzisiejsza pora.

Nie, bardzo mu pasuje. Zawsze mu pasuje.

Rzecz w tym, że nasza córka jest chora.

Ból ucha. A 1:45 to bardzo późno. Nie wiedziałam, co począć...

Ostatnio wasz syn miał odrę.

Co? Tak, to prawda.

Tydzień wcześniej twoją matkę dopadła krzywica.

Zgadza się. To bardzo bolesne.

Wcześniej bratowa złamała sobie palec u nogi.

A bratu wysiadł kręgosłup. Sporo chorujecie.

More Polish subtitles for The Marvelous Mrs. Maisel

Commenti

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left