Dealer

Dealer

Polish 字幕をダウンロード

リリース情報

Dealer 2014 1080p BluRay x264 AAC5 1-[YTS MX]
解説: Zuzolong

タグ

bluray
公開日: 2026-07-31
ダウンロード: 4
聴覚障害者向け: No

Polish字幕のプレビュー

最初の200行です。

Jak mam wejść, jeśli mi nie otwierasz?

- Dzwoniłem jak pieprzony idiota! - Mówiłem, żebyś na mnie zaczekał.

Czekać? Trzeba było wziąć to zioło, zamiast sterczeć jak kretyn!

Marco, wpadnę o drugiej.

Oddzwonię.

Serio, rozumiesz, co do ciebie mówię?

Jak mówię, żebyś czekał, to czekasz! Nie dzwonisz, nie myślisz, tylko czekasz!

- Czekać jak idiota? - Tak.

Simon, co tam?

Kiedy wróciłeś?

Chodź tu!

Patrz, do czego mnie doprowadziłeś, przez 2000 euro!

- Moich pieniędzy! - Naszych pieniędzy!

Myślisz, że mam czas jeździć po twojej pedałowni?

- Miałem... - Miałeś co? Zadzwonić?

Wkrótce je będę miał... Przysięgam na Koran, Dan!

Przysięgasz na Koran? Ty fałszywy Żydzie?

- Nabrałeś odwagi? - Będę je miał za trzy dni, obiecuję!

- Ten skurwiel zawsze mówi: trzy dni. - Trzy dni...

Wiem, gdzie cię znaleźć.

Nie zmuszaj mnie do tego, Thomas, to dla twojego dobra.

Trzy dni...

Simon!

Przepraszam, słaby zasięg.

Moje imię?

Kogo to obchodzi?

Jeszcze się dowiesz, kim jestem.

Jestem tym gościem na imprezie, którego nikt nie zna, ale wszyscy chcą zaprosić.

Witajcie w Snowlandzie!

W odbycie pokolenia Mitterranda, Wielkiego Mazingera i Balavoine'a.

Grzyby, meta, gandzia, skenan, hasz...

I cały ten bajzel z Krainy Cukierków.

Porzuciliśmy marzenia o szczęściu i podróżach w kosmos.

Dyskutowaliśmy o transferach piłkarskich, jarając THC cięte gumą od skuterów.

Techno i electro wprawiały nasze mózgi w drgania wewnątrz czaszek.

Lecieliśmy nad stolicą 40 lat po latach siedemdziesiątych.

Ale lekcje pokolenia hipisów

zostały źle przetrawione i wysrane bokiem.

A wszyscy mieli to samo marzenie:

Kasa, forsa, szmal...

Ten pognieciony zielony papier z głową prezydenta,

żeby ssać zajebiście wielkie cycki, zawsze słodsze i bardziej soczyste.

Koks...

To zostawiłem Escobarowi z Hauts-de-Seine.

My zajmowaliśmy się drobnym handlem.

Kredyt o zmiennym oprocentowaniu i stała stopa z liścia w mordę.

Ale nie dajcie się zwieść,

te trzy laski wciągające proch, który powinien trafić do Delo,

ten koleś błąkający się po klubie, i cała reszta upartych palantów,

to efekt tego samego wenezuelskiego efektu motyla.

Słownik kolejnego skurwiela z marzeniem,

kolejnego skurwiela,

kolejnego skurwiela pogrążonego w geostacjonarnym śnie, na orbicie Snowlandu!

Chyba będziemy musieli wrócić...

Moje marzenie... Nie wyobrażałem go sobie bez mojej córki.

Wrócimy tam za dwa tygodnie.

Kiedy się urodziła, nie wyobrażałem sobie już niczego bez niej.

Oczywiście, że cię kocham.

Spędzaliśmy razem czas, rozmawiając o cukiernictwie, podróżach...

Przyjadę po ciebie. Obiecuję.

Odtwarzając te wypieki, które codziennie oglądałem, a na które nie było mnie stać.

To było moje dziecięce marzenie.

Między ojcem alkoholikiem a matką dziwką,

byłem wzorowym przykładem niedostosowanego dzieciaka.

Pomimo całego tego gównianego doradztwa zawodowego,

moja matka dziwka ocierała się tyłkiem o mojego opiekuna praktyk.

Facet posunął się za daleko,

ja wkurzyłem się odrobinę za bardzo,

a mój wałek do ciasta uderzył go w głowę trochę za mocno...

W rezultacie

dostałem 13 miesięcy w poprawczaku.

Salem przyniósł połowę alimentów. Gdzie jest druga połowa?

Katia.

- Tak? - To Salem, otwórz.

Chwila.

Mój prywatny Freddy Krueger.

Pieniądze będą. Do przyszłego tygodnia nic nie będę miał.

Ona też była twarda. Miała ciężkie życie...

ale nasz styl życia nie był dla niej.

- Zamknij się! Mówiłem ci, żebyś czekał! - Uważaj, jak się do mnie odzywasz!

Kurwa mać! Kto ciągle dzwoni?

Nie mogła znieść, że przynosiłem do naszego domu ulicę...

Tego się nie dało pogodzić.

Wiesz co?

Jeszcze wydrapiesz sobie gardło jego wielkim kutasem, jasne?

Palancie! Nie jesteś wart nawet ćwierci tego, co moje gardło już przełknęło.

Nadajesz się tylko do stania na ulicy.

Została mi tylko córka.

Twoja sześcioletnia córka jest dojrzalsza od ciebie!

Tak, dojrzalsza ode mnie.

Chciałem dzielić z nią moje marzenie.

Nawet przez sen mnie wkurwiasz!

Ta pieprzona dziwka od koksu jest z tobą?

Trzymaj ją z dala od mojej córki, albo już jej nie zobaczysz.

Piękne marzenie.

No dalej, spróbuj!

Ciepłe marzenie...

Które nigdy mnie nie opuściło.

Przestań myśleć, że jesteś królową Francji, bo nie masz do tego jaj!

Jakich jajników? Gdyby twój kutas działał, wiedziałbyś, gdzie są moje jajniki!

Dziewicza kraina dla cukiernictwa.

Gadaj sobie!

Gdzie nikt nie znałby mojej upartej gęby.

Na razie!

Odkładałem forsę...

Byłem blisko celu...

Bilet w jedną stronę... Bez powrotu.

Australia.

Ci z Magliany... Było ich dziesięciu i przejęli Rzym.

Dziesięciu gości z getta, a byli, kurwa, nie do ruszenia.

Porwania, okupy, napady...

Mieli wszystko! Jedynym, czego im brakowało, był handel narkotykami.

Zrozumieli, że prawdziwa kasa jest w koksie, heroinie i twardych narkotykach.

To zrobiło się tak polityczne, że weszło na zupełnie inny poziom!

Dzięki temu zyskali szacunek największych graczy.

Byli tacy jak my!

Zaczynali od zera, a zostali królami.

Musimy się rozwijać, rosnąć, dostosować się, zdominować wszystkich!

- Kiedy to było? - Czterdzieści lat temu.

Jest nad czym pomyśleć... Mieli wszystko!

A co mają teraz?

Nie żyją.

Każde marzenie ma swoją cenę.

UKŁAD

Nic nie jest ani za duże, ani za małe.

- Cześć, Dan! - Cześć, Arabie!

- Mówiłem, żebyś mnie tak nie nazywał! - Dobra, dobra.

On mówi do mnie „Arab”!

I oczywiście,

od Ziemi Obiecanej dzieliło mnie zaledwie kilka tysięcy euro.

- Zadzwoń później, pogadamy. - Dan, mam to dla ciebie.

Właśnie o to chodziło! Dzięki.

Trzymajcie się, chłopaki!

- Na razie, Arabie! - Mówiłem, skończ z tym „Arabem”!

- Dobra, dobra. - Pieprzony idiota!

Widzisz? Typowy Arab!

Jest Pakistańczykiem. Nie gadam z nim o Pakistańczykach...

- Daj spokój. - Co znaczy „daj spokój”?

Będę za dziesięć minut. Porządnie cię przelecę!

- Suko! Co tam, stary? - Świetnie, a u ciebie?

Myślisz tylko kutasem, stary.

Gdybyś ją zobaczył... Niezła suka... Argentynka.

- Jej cipka pachnie pampą. Masz! - Nie może mieć więcej niż 18 lat.

- Ty nigdy nie myjesz rąk? - Lubię budzić się z zapachem cipki na palcach.

Masz rację.

Nic nie zmieniaj. Proszę.

Dzięki, stary.

Pogadaj ze swoim chemikiem. Na przyszły tydzień potrzebuję 1,5 grama kety.

1,5 grama? Dobra, dam ci znać.

- Lecę. - Zaczekaj! Potrzebuję też kilograma.

- Kilogram czego? - Charliego.

Wiesz, że nie handluję charliem.

Tak... Ale jest Tydzień Mody,

nie mam ani grama, zgarnęli mojego dostawcę.

Zapłacę pełną cenę.

Hasz, zioło, kryształ, pieprzone prezerwatywy Oreo, jeśli chcesz,

- ale żadnego śniegu. - Nie prosiłbym, gdybym nie był w dupie.

Potrzebuję tego jeszcze dziś.

Wiesz, że nie robiłem z koksem od czasu Medhine'a.

Medhine to już prehistoria. Nie potrzebujesz kasy na wyjazd?

Pomogłem ci ostatnio z Korsykanami, teraz twoja kolej!

Nie martwię się.

Wiem, że to znajdziesz. 80 tysięcy za kilogram, taka okazja zdarza się raz.

- Potrzebuję tego na piętnastą. - Kilogram w trzy godziny? Tak po prostu?

Spokojnie.

Z twoimi kontaktami to pestka. Pomyśl o swoich kangurach.

Pomyśl o Australijkach robiących ci loda i o sprzedawaniu rogalików wyższym sferom.

- Odwal się. - Piętnasta, u mnie.

W zaledwie trzy minuty, ta decyzja wywróciła do góry nogami mój dzień.

- Chris dzwonił, coś jest nie tak. - Jedźmy do Delo.

- Co? - Weź samochód, zaraz wracam.

Pracujemy teraz z nim?

A raczej...

Wywróciła do góry nogami całe moje życie.

KLIENT

Bo to życie opierało się na zasadach,

wskazówkach...

Twoja narzeczona znowu hałasuje.

- Zgłoszę to do wspólnoty mieszkaniowej! - Jasne.

- Do ciebie mówię! - Przestań mnie wkurwiać!

Wkurwiać cię?

Ale ty jesteś głupia! Masz wiatr między uszami czy co?

- Musisz palić? - Przestań mi zawracać dupę.

Masz jeszcze jakieś szare komórki? Chodź tu!

Wskazówka numer 1:

W tym fachu, jeśli nie chcesz trafić do więzienia,

musisz opanować dwie rzeczy:

- Dzień dobry. Co się dzieje? - A ty, kurwa, kim jesteś?

Pomocną ręką...

Przyszedłem po to, co moje!

Wypierdalaj stąd.

...I bolesną rękę.

Chodź za mną!

Ta przyjazna

przekupuje tych, którzy dbają o twoje bezpieczeństwo,

a ta bolesna

bije tych, którzy zagrażają twoim interesom.

Mówią, że koala potrafi przeżyć dwadzieścia lat bez kropli wody.

Mój stary musiał mieć te same geny co te skurczybyki.

Dlaczego Delo?

Dealer subtitles in other languages

コメント

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left