Big Bet

Big Bet (카지노)

Polish 자막 다운로드

시즌 1

릴리스 정보

Big Bet S01E05 1080p DSNP WEB-DL DDP5 1 H 264-APEX
Big Bet S01E05 2160p DSNP WEB-DL DDP5 1 HDR H 265-APEX
Big Bet S01E05 KOREAN WEBRip x264-ION10
다음의 해설 Pati1989
RT: 00:59:44 / Oficjalne tłumaczenie z Disney

태그

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
HD
webrip
x264
BRip
게시일: 2023-01-04
다운로드: 16
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 200줄입니다.

Przedstawione w serialu osoby,

miejsca, organizacje i wydarzenia

są fikcyjne.

Podobieństwo nie było zamierzone.

W takim razie,

by uczcić otwarcie hotelu…

Koniec obstawiania.

Pójdę w pani ślady.

Gra pani dalej?

Chwilę.

Czemu? Nie gra pani dalej?

- Graj sama. - Czemu? Mam dobre przeczucia.

To graj sam.

- Sama? - Tak.

Koniec obstawiania.

Nie rozumie przebiegu gry.

Odkrywam karty.

Tak! Naturalna!

Pani Ko, powinna była pani grać dalej!

Mówiłam, że mam dobre przeczucie. Wielka szkoda.

- Wielka szkoda, pani Ko. - Bank wygrywa, naturalna ósemka.

Mój Boże.

Boże!

Dziękuję.

Proszę na moje konto.

Oczywiście.

- Możesz już jechać. - Słucham? Dokąd?

Do Seulu. Nie rozumiesz?

Dokąd pani idzie?

Ty.

Chcę porozmawiać.

Co się stało?

O co chodzi?

Co z wami? Jejku…

Czy ona…

Jest zazdrosna? O co chodzi?

GRA O WSZYSTKO

PROJEKT

WIELKIE OTWARCIE

KASYNO BOLTON

To Błękitny Dom czy co?

- Ile przestrzeni! - Dzień dobry.

Dzień dobry, panie Jeon. Kopę lat.

To miejsce przyciągnie wszystkich klientów.

- Prawda? - Napracowałem się.

Skąd ta wczesna wizyta?

Panie Jeon.

Przyjechałem tu,

bo składam ofertę na ten hotel. Proszę o tym pamiętać.

To się raczej nie uda.

Są ludzie, którzy wyłożyli pieniądze ponad rok temu.

Ja też się naczekałem, tuż za tymi ludźmi.

Wyłożę pieniądze.

Niech pan to załatwi.

Mógł nas pan uprzedzić.

- Nie odzywał się pan… - Mogę robić, co chcę.

Potrzebuję pana pozwolenia?

To po prostu niespodziewana wiadomość.

Przekażę przełożonym.

- Ale to raczej niemożliwe. - Nie ma rzeczy niemożliwych. Obecnie.

Życie panu niemiłe?

Do roboty, póki jestem miły.

Będę czekał.

Nie można tego oczekiwać bez uiszczenia zapłaty.

- Mam pieniądze. - Chwileczkę.

- Mam je tutaj. - Właśnie.

Przesyłka dla pana.

O co chodzi?

Depozyt na 100 mln peso.

- Zadowolony? - Ani trochę. Tak nie można!

Jak to? Przywiozłem pieniądze.

Może je pan sobie nawet wyrzucić.

- Wychodzę. - Trzeba przestrzegać procedur!

Procedur, akurat.

W okolicy nie ma koreańskich restauracji, prawda?

- Chyba nie. - No tak.

Cholera.

Hej!

Co robisz?

Idę na piknik, szefie.

- Z tą kobietą? - Tak.

Dlaczego gotujesz tutaj? Idź do siebie.

Dla pana też zrobię.

Niech pan spróbuje.

Chryste, nie odpuszczasz.

- Tak? - Panie Cha. Pytałem.

Tym razem nie będzie to możliwe.

Ludzie przed panem się wściekli.

Przykro mi.

Panie Jeon.

Niech pan posłucha.

Podjąłem decyzję, prawda?

Myśli pan, że będę siedział cicho, jeśli pokrzyżujecie mi plany?

Oczywiście, że nie. Prawda?

Czemu próbuje pan zrobić ze mnie potwora?

Nic takiego nie ma miejsca. Oddam panu pieniądze.

Spokojnie.

Jestem aniołem, póki się ze mną nie zadrze.

Myśli pan, że da mi radę, jeśli wejdzie mi w drogę?

- Niech pan to przemyśli i oddzwoni. - Skąd taki pomysł?

Gnojek ciągle każe mi się powtarzać.

Rozłączył się? Stuknięty dupek.

Gnojek! Cholera.

BOLTON KASYNO DLA VIP-ÓW

Jesteśmy. Proszę tędy.

Nie ma porównania z tym miejscem, które kiedyś pan odwiedzał.

Bardzo tu ładnie.

To jest bar.

- Proszę korzystać dowoli. - Witamy!

- Tędy. - Witamy w Boltonie.

- Chodźmy. - Jasne.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

W końcu jestem w najlepszym kasynie w Caliz.

Pokonałem trzy inne firmy, które już miały umowy,

i przejęliśmy całe kasyno.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Panie Min. Jest pan wcześnie.

W taki dzień muszę być wcześniej.

Swoją drogą, wie pan, gdzie jest Jungpal?

Nie mam pojęcia. Gdzie on polazł w taki dzień?

Cudownie.

Sojun, gdzie jesteś?

W hotelu. A ty?

Spaceruję sobie w deszczu.

Czemu chodzisz w deszczu?

Tak po prostu. Deszcz próbuje mnie pokonać.

Tak w ogóle to nie wiem, gdzie jestem.

Coś się stało?

Nie.

Cierpię na depresję.

Jest mi smutno, gdy pada.

Nie bądź taki, Jungpal. Przyjdź tutaj.

Zjemy coś, gdy skończę.

Naprawdę?

Jeśli idę akurat w tamtą stronę,

zajrzę do ciebie.

Czekam. Zapraszam.

MIĘDZYNARODOWA SIEĆ HOTELI CASABEE

- Cześć, Sojung. - Rany! Przyszedłeś na piechotę?

Niech to! Jesteś całkiem przemoczony.

Co robiłeś na deszczu?

Jungpal, chcesz iść do sauny?

Nie, mam alergię na saunę.

- Dam ci ciepłej wody. - Nie, Sojung.

Poczuję się lepiej, gdy odpocznę.

Macie wolny pokój?

Co?

Jungpal, chcesz jakieś leki?

Nie trzeba.

Odpocznę i poczuję się lepiej.

Muszę odpocząć.

Przed chwilą posprzątaliśmy jeden pokój.

Chcesz tam odpocząć?

Mogę?

Zaczekaj.

Chodźmy, Jungpal.

Złap się mnie.

Przytrzymaj się.

Jesteś taki ciężki.

Nie możemy, Jungpal.

Dlaczego?

Jestem w pracy.

Tym bardziej chcę to zrobić.

Czekaj.

W takim razie…

Ja to zrobię.

Dobrze.

Jungpal.

- Jungpal, czekaj! - Cholera, mój but.

Spałeś gdzieś?

W domu.

W domu?

U kogoś w domu.

Zjedzmy.

- Szefie. - Ugotuj coś.

Zna pan Sojung.

Może pan szepnąć o niej dobre słówko i zatrudnić ją w naszym hotelu?

Naprawdę chce się przenieść.

To szczera prośba.

Byłeś z nią?

Mów, przecież to nie grzech.

Nie chcę, żeby czuł pan presję.

Słucham?

Może czuć pan presję i dyskomfort, bo to moja dziewczyna.

Nie rozumiem, jak działa twój umysł.

Skąd takie wnioski?

Mam czuć presję, bo to twoja dziewczyna?

Masz urojenia. Przymknij się i ugotuj mi coś.

Proszę, szefie.

- Szefie. - Odbiło ci.

- Potrzebujemy ludzi! - Nie! Nie potrzebuję ludzi.

Nie zrobię tego.

- Niech pan to zrobi dla mnie. - Nie zrobię tego.

- Proszę, szefie. - Jessica!

- Gdzie jest Jessica? - Tak?

Wyjdź, Jessica. Zjedzmy. Jesteś już spóźniona.

- Jeszcze nie dostała śniadania? - Małe opóźnienie.

Jessica, spóźnimy się.

More Polish subtitles for Big Bet

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left