처음 200줄입니다.
Jestem taka dumna.
Keisuke, znaleźliśmy policjanta.
Zdrajcę?
Ktoś dał mu cynk.
Ktoś z rodziny Goto? Nie wierzę.
I tak się dowiem.
Kto to może być?
Idź do domu.
Co ty kombinujesz?
Mów.
Uwięzili dzieci.
Wypuścisz je?
W wiosce Kuge rodzi się za dużo martwych dzieci.
Gin Goto była położną przy każdym porodzie.
Do czego zmierzasz?
One wciąż żyją…
Są gdzieś w wiosce, prawda?
Co ty wygadujesz? O niczym nie masz pojęcia!
Mam propozycję.
Czemu nie zrzucisz wszystkiego na Gin Goto?
Jeśli ktoś z was brał w tym udział,
dostanie taryfę ulgową.
Wiem, że jesteście dobrzy w ustalaniu wersji wydarzeń.
Coś ty powiedział?
Kończy nam się czas.
Podczas święta zginie dziecko.
W końcu was złapią.
Ukrywanie się tylko ściągnie podejrzenia.
Nie lepiej zrobić pierwszy krok?
Chcę tylko ocalić dzieci.
Zostawię was w spokoju.
Nie ma czasu na myślenie.
Zakończmy to teraz.
Dobrze. Zakończmy to!
A masz!
Coś mi mówi, że miałem rację.
Zamknij się!
Keisuke,
jeśli mnie zabiją,
policja rozpocznie śledztwo.
Co ty na to?
- Zamknij się! - Zastrzelimy cię.
Keisuke.
Zrób coś!
Co robimy?
Kto tam?
To ja, Kiyoshi.
Czego chcesz?
Przyjechał naczelnik policji.
Co tu robisz?
Uspokójcie się.
Podobno wtargnąłeś
na teren prywatny.
Czemu ciągle sprawiasz kłopoty?
- Już tłumaczę. To są… - Agawa.
Puść go.
Agawa!
Przepraszam jako jego szef.
To on się tu włamał.
Dlatego też…
nie wniosę oskarżenia
o napaść na niego.
Za kogo on się ma?
Hej.
Co się stało?
Wiesz, co będzie, jak zabijemy policjanta?
Nie chcemy kłopotów przed świętem.
Zachowaj spokój.
Teraz ty…
jesteś głową rodziny.
Chcesz?
Czekaj.
To twój ostatni posiłek tutaj.
Czas uciekać.
Pewnie myślisz,
że zepsułem twój plan?
Odbiło ci, skoro sam się z nimi mierzysz.
Wiem, że w policji pracują ludzie z wioski Kuge.
Tacy jak ty.
Cała wioska może próbować to zatuszować.
Widzę, że mi nie ufasz.
To ty…
zniszczyłeś nasz plan.
Na posterunku
powiesz nam wszystko, co wiesz.
KOMISARIAT W MOROBE
Ci detektywi są z kwatery głównej policji w prefekturze.
Badają rodzinę Goto, tak jak ty.
Naprawdę nic nie wiedziałem o rodzinie Goto.
Spławiłem Kano, bo uznałem, że ma zwidy.
Odpowiadam za jego śmierć.
Naczelniku,
przejdźmy dalej.
Jeśli to prawda, że są kanibalami,
to sprawa bez precedensu.
Tak.
Agawa,
czy wiesz, że palec, który pokazałeś koronerowi,
należał do Kano?
Słyszałem o tym.
A ślady śliny?
Nie.
Ktoś zjadł Kano.
To najprostsze wyjaśnienie.
Tak naprawdę…
Na ciele Kano znaleziono kilka śladów ugryzień.
Wszystkie tej samej osoby.
Ale nie wiemy, kto to jest.
Ja chyba wiem.
Słucham.
Goto mają pewien sekret, który próbują ukryć.
„Ten człowiek”
zostawił mi tę bliznę.
Ma ponad dwa metry wzrostu i sądzę,
że to o niego tutaj chodzi.
Żaden z żyjących potomków rodziny nie pasuje do tego opisu.
TADAO, GIN
KIYOSHI, AI
KEISUKE, YŌSUKE
Linia krwi jest dla Goto najważniejsza.
Burmistrz Kiyoshi Goto jest adoptowanym zięciem.
Dlatego nie może być głową rodziny.
Gin Goto miała córkę?
Tak. Jest na wykresie.
TADAO, GIN
Ai Goto.
Czy jeśli żyje, nie powinna być głową rodziny?
Zniknęła 18 lat temu.
Kolejne zniknięcie.
Brzmi podejrzanie.
Czy jest jeszcze ktoś, kto zniknął po Ai Goto?
Nie…
według dokumentów.
Rozumiem.
Może to Ai Goto pomogła człowiekowi,
któremu zjedli twarz?
A kto to jest?
Ktoś mu zjadł twarz?
Tak.
To z jego powodu zainteresowałem się rodziną Goto.
Kano również.
Rozumiem.
Kiedy był dzieckiem,
ktoś zjadł mu połowę twarzy
w dzień święta.
Uratował go ktoś,
kto z nim uciekł.
Pokazał mi zjedzoną połowę
swojej twarzy.
Naprawdę?
Raz w roku
składa się dziecko w ofierze.
Mam kogoś,
kto pomaga mi ich tropić.
Ktoś ci pomaga?
Chodźmy.
Chodź. Szybko!
Chodź!
Co robisz?
Ktoś z tobą pracuje?
Tak.
Prosiłem go o pomoc na wypadek,
gdyby złapali mnie Goto.
Czemu nie zakryłeś twarzy?
To ty…
wygadałeś się policjantowi?
Co?
Pytam, czy jesteś zdrajcą!
Iwao Goto myśli,
że w jego rodzinie jest zdrajca.
Nie!
Nie rozmawiałem z policjantem, odkąd…
Byłeś miły
dla Kano.
Zawsze wiedziałeś o tym miejscu.
Tak Kano tu trafił?
Nie!
To nie ja!
Nigdy nie zdradziłbym rodziny!
Masz nieczystą krew.
Hej.
- Pilnuj go, póki tego nie potwierdzę. - Jasne.
Dokąd skieruje się Iwao?
Do osoby, którą podejrzewa najbardziej
albo która stwarza największe niebezpieczeństwo.
Innymi słowy,
będzie szukał tam, gdzie trzymają dzieci.
Oczywiście nie ma na to gwarancji.
Ale miałem rację.
Mam lokalizację.
Pojadę tam.
Zaczekaj!
Życie ci niemiłe?
Przestań brać sprawy we własne ręce.
Tak,
to niebezpieczne.
Masz jakiś plan?
Najlepiej będzie uratować dzieci wcześnie rano.
Dlaczego?
Każdego roku w dniu święta
No comments yet. Be the first to leave one.