처음 200줄입니다.
DIWA POZA ŚWIATEM
SALON FRYZJERSKI U BRACI
Odżywka na koszt firmy.
Razem tylko 60 000 wonów.
Pani męża nie ma.
To prawda. Rety.
Ma na głowie recykling.
Pytanko.
- To aranżowane małżeństwo? - Nie, z miłości.
Z miłości?
Jak to możliwe?
Od razu się zakochałam.
Co panią w nim ujęło?
Poznałem twoją mamę
w poprzedniej pracy.
Gdzie?
W urzędzie w Woldo-eup.
Byłem
urzędnikiem.
Naprawdę?
Tak.
Stanowiłem wzór pilnego pracownika.
Gotowe.
Skoro tak, to mama
też była urzędniczką?
Nie.
Była petentką.
Przepraszam.
Mam pytanie.
Słucham.
Chciałabym zmienić nazwisko.
Najpierw proszę złożyć dokumenty
w odpowiednim sądzie.
Rozumiem.
Proszę pana.
A da się to zrobić
bez wiedzy męża?
No cóż.
Dowie się bez trudu.
Wystarczy, że uzyska odpis z rejestru.
Rozumiem.
Nie poszła na policję?
Proszę pani.
Czy policja wie?
Czy mogę
- pomóc… - Nie trzeba, dziękuję.
Zapewne poszła.
Ale to na nic.
Dlatego poszła aż na wieś.
Zaczekaj!
Jak miałam się nie zakochać?
Był przystojny.
To piękna wioska.
- Był dżentelmenem. - Jeśli chcesz…
No dobrze.
Zaprowadzę cię.
On pierwszy
szedł moim tempem.
Twoja mama mówiła,
że urodziła dwóch synów.
Chciała ich ochronić.
Znalazłem sposób.
W okolicy zniknęła rodzina.
Też z dwoma synami.
Nikt nie zgłosił zaginięcia,
bo zniknęła cała rodzina.
Chłopcy byli w waszym wieku.
Ich nazwiska…
Są teraz nasze.
Kang Sang-doo, Song Ha-jung, Kang Woo-hak,
Kang Bo-geol.
Gdzie oni są?
Kto wie?
Rozpłynęli się.
A jeśli wrócą?
Nie ma ich już ponad 20 lat.
Dawno by się znaleźli.
Ojcze.
Wiem. Postąpiliśmy źle.
Jednak
wtedy…
nie mieliśmy wyboru.
Jak się nazywaliśmy?
Ty jesteś Jung Chae-ho.
A Bo-geol to…
Jung Ki-ho.
Nazywam się Yang Jae-kyung.
Ja jestem Lee Uk.
Pani Yoon udawała?
Nie wiedziałem.
My też nie.
Przyzna się dziś w telewizji, stąd tak obszerny skrypt.
Jeśli wygra,
pokaże się prawdziwa wokalistka?
Wspaniale śpiewa. Kto to?
Niewiarygodna historia.
Kiedyś była jej fanką.
Płynęła do Seulu na przesłuchanie,
ale trafiła na bezludną wyspę.
Pamiętam, jak ją znaleziono.
Fakt, mówili w telewizji.
To ona.
Jak się nazywa?
Nie Seo Mok-ha?
Pan Kang.
Mok-ha ma wystąpić?
Tak, jeśli wygrają.
Co się dzieje?
Prezes Lee i pan Kang.
Zgodziliśmy się, jeśli wcześniej nagra wokal.
Inaczej się wycofamy.
Nie macie zastępstwa.
To prawda.
Będziemy musieli wyjaśnić,
że pani Eun zrezygnowała, bo nie śpiewa
na żywo.
Dziennikarze się ucieszą.
To twój pierwszy program.
Potrafisz psuć okazje.
Może pan to naprawić.
Przydałaby się pomoc.
Weźmiesz odpowiedzialność na siebie.
Chcę przeprosin na piśmie.
Za użycie nagranego wcześniej wokalu straciłbym pracę.
Przeprosiny
to jeszcze nic.
A co z playbackiem?
Pani Yoon za to przeprosi.
Co ten Kang?
Skąd wiedział o playbacku?
Dlaczego masz wyjść na scenę?
Też nie wiem.
Ran-joo.
Nie ma szans,
nie pokonamy przecież fanów Mo-rae.
A jeśli?
Pokażesz się?
Co powinnyśmy zrobić?
Wyjdę na scenę.
To występ na żywo.
Przecież mnie nie zdejmą.
Tyle mnie kosztował ten powrót.
Nie odbierzesz mi tego.
Nie pozwolę.
Ran-joo.
Nie zamierzam
odebrać ci chwały.
Zrobisz to. Jak Mo-rae.
Też była moją fanką. Słodziła i słodziła.
Zdradziła mnie, gdy miała okazję.
- Ty jesteś inna? - Owszem.
Jesteśmy zupełnie różne.
No nie wiem.
Ludzie się zmieniają.
Ran-joo.
Na wyspie
miałam przyjaciółkę.
Nazywała się Mewcia.
Przecież to bezludna wyspa.
Owszem. To mewa.
Stąd to imię.
Zaprzyjaźniłyśmy się, bo nie lubiłam jadać sama.
Hej.
Dzieliłyśmy się ziemniakami.
- Jedz. - Codziennie.
Jak leci?
Potem nadszedł tajfun.
Skończyło mi się jedzenie.
Nie jadłam
przez jakieś dziesięć dni.
Myślałam, że już po mnie.
Wtedy zobaczyłam
Mewcię siedzącą na jajkach.
Zjadłaś je.
Nie.
Nie zjadłam.
Nigdy
bym cię nie zdradziła.
Prędzej umrę z głodu.
Dlatego
nie ukradnę ci chwały.
Odchodzę!
Nie zrobię tego.
To będzie problem.
Gorzej będzie, jak wyjdę na scenę.
Ciszej, słychać cię.
W porządku?
Tak.
Zaśpiewaj, ja zajmę się resztą.
Zajmiesz się?
Niby jak?
Problem z dźwiękiem,
niesprawne odsłuchy. Znajdę wymówkę.
Powiem prasie…
No to będą pisać co innego.
„Eun Mo-rae tylko zastępuje Mok-hę”.
„Prawdziwa diwa z bezludnej wyspy
pokonała oszustkę”.
Pomagam jej zadebiutować.
Pani Seo Mok-ha?
No comments yet. Be the first to leave one.