처음 200줄입니다.
W CIENIU GWIAZD
ODCINEK 7
Zostaliście gospodarzami nowego programu rozrywkowego.
To talent show pt. Love Love Musical.
So-hyun i ja będziemy jednocześnie prowadzącymi i sędziami.
Czyli będzie widywać się w domu i w pracy.
Nie macie się dość?
„Dość”?
Ja nigdy nie mam dość So-hyun.
Aż mam gęsią skórkę.
Waszemu agentowi musi być ciężko na to patrzeć.
A właśnie.
Czy wspólny agent to nie problem?
Każdy może palnąć coś, czego nie powinien.
Skądże.
Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic.
To już ostatnie pytanie.
Czym jest dla was małżeństwo?
To związek z towarzyszem życia,
który cię kocha i ci ufa.
Starannie się przygotowałaś.
A dla Jun-ho?
Na scenie zwanej życiem to partner, któremu możesz…
zaufać.
O rety.
O rety, ale z was słodziaki.
Dobrze, daję wam spokój.
Kiedy premiera?
W tę sobotę o 21 w tvX.
- Oglądajcie! - Oglądajcie!
- Dziękuję. - Dziękuję.
- Dziękuję. - Dobra…
Wdech.
Wydech.
Wdech.
Wydech.
Twój oddech staje się coraz bardziej komfortowy.
AKTORKA KIM SO-HYUN
- Halo? - Dyrektorze Ma, co robić?
Z czym? Co się dzieje?
Byłam w aucie ze znajomym i ktoś zrobił nam zdjęcie.
Co? Z mężczyzną?
Robiliście coś niestosownego?
Nie, to kolega ze studiów.
Tylko rozmawialiśmy.
To w czym problem?
No…
Jun-ho myśli, że byłam u rodziców.
- Co? - Nie może się dowiedzieć.
Nienawidzi, gdy się z nim spotykam.
Boże. Uspokój się.
Późno już, idź do domu.
- Powiedz Jun-ho prawdę. - Co?
Bądź szczera i powiedz mu prawdę.
Później wkurzy się jeszcze bardziej.
Jak tak o tym myślę, to mogłam się pomylić.
Może po prostu przechodząc, robili sobie selfie.
- Co? - Boże.
Na pewno.
Jestem przewrażliwiona i źle to zrozumiałam.
Nic się nie stanie, nie martw się.
- Rozłączam się. - So-hyun?
Boże.
Sang-uk?
O co chodzi?
Zrobiłam, o co prosiłaś.
To wszystkie sceny Ko Eun-gyula.
- A co u niego? - Słucham?
Jak mu idzie na planie?
Myślałam… Tak.
Wszyscy chwalą go za to, jak bardzo się stara.
I słusznie. Chyba że chce słuchać o nepotyzmie.
O to się nie martw.
Aktorzy i produkcja mówią,
że będą chcieli z nim jeszcze pracować ze względu na jego sumienność i charakter.
Możesz przejąć Ko Eun-gyula.
Słucham?
Nie zostało mu wiele scen,
ale towarzysz mu na planie. To dobra praktyka.
Dam z siebie wszystko.
Naprawdę?
Tak. Reżyser widział cię na przesłuchaniu
i spodobałaś mu się.
Zaprosił cię na inne przesłuchanie.
Co to za rola?
Jeszcze nie wiadomo.
Chce się z tobą spotkać,
a rolę dobrać później.
Czasem tak bywa,
że reżyserzy piszą role dla konkretnych aktorów.
Zobaczmy.
Możesz wyjść po lunchu około 13.
Won-jae pojedzie z tobą.
Nie ty?
Mam dużo pracy.
Drugie przesłuchanie to wielka szansa,
więc się postaraj.
Dobrze?
Tak.
Od jutra będę na planie
jako agentka Eun-gyula.
Ale nie martw się. To moja jedyna rola.
Znam jego mocne i słabe strony jako aktora.
Dobrze.
Powodzenia.
Musi być mu ciężko. Opiekuj się nim na planie.
Ciebie też mi żal.
Też nie masz lekko.
Radzę sobie.
Skoro już rozmawiamy,
chciałbym spróbować
to naprawić.
Przecież powiedziałeś żonie.
Chcę powiedzieć w pracy, że jesteś moją córką.
Jeśli powiesz im teraz,
poczują się zdradzeni.
Będą źli, że to ukrywałam.
No i Eun-gyul…
Jest dobrze tak, jak jest,
więc proszę, niech tak zostanie.
Dobrze.
- Idziemy? - Dobrze.
Dziękuję za jedzenie.
AKTORKA KIM SO-HYUN NIEODEBRANE
Czy to nie prezes Star Media?
Z żoną naszego prezesa…
- „Kolejny aktor musicalowy?” - To okropne.
- To nie w jej stylu. - Kiedy to było?
Nie wierzę.
- Co jest? - Patrz.
Ktoś wrzucił to do sieci i od razu usunął.
Ale plotka się rozniosła.
Pojawiają się też już artykuły.
To chyba nie fotomontaż, co?
Wiedziałeś?
Rozmawiałem z So-hyun.
To kolega ze szkoły. Tylko rozmawiali.
Przytulali się.
- Patrz. - Bawi cię to?
Nie, tylko to zdjęcie…
Nie mógł odpiąć pasa.
Zrobili je, gdy mu pomagała.
Tak to wygląda, bo jest ciemno.
Czyli to nie romans?
Naprawdę?
Zmartwiłam się. Przepraszam.
W Love Love Musical nie będą zadowoleni.
Zatrudnili ich, bo są szczęśliwą parą,
a tu taka wtopa.
W tym tygodniu premiera, więc trwa intensywna promocja.
Naprawimy to. Musimy być szczerzy w tych kwestiach.
Inaczej to się na nas zemści.
Jeśli dobrze to rozegramy, w ogóle nie będzie problemu.
Mamy większy problem.
Żona pana Wanga rozmawia z Cho Gi-bongiem ze Star Media.
Po co?
- Sprzeda im nas? - Może.
Cho Gi-bong nie będzie miał litości.
Całe życie próbował zniszczyć prezesa Wanga.
Słuchajcie wszyscy. Agencja ma problemy.
Przez COVID-19 straciliśmy dużą część dochodów,
a dodatkowe podatki były…
wyższe, niż sądziliśmy.
Co? Że to niby moja wina?
Pan miał to załatwić.
Miał pan kupić firmę, dyrektorze.
Dobrze już. Przemyślałem to.
Będzie trzeba na kilka miesięcy obniżyć pensje.
Co? Czyje pensje?
Nasze.
Nas wszystkich.
Gdy wyjdziemy na prostą, dostaniecie odroczone wypłaty.
Skąd ta pewność?
Nie wiemy, kiedy wyjdziemy na prostą.
Za dwa, trzy czy sześć miesięcy. Nikt tego nie wie.
Nie wierzę panu, dyrektorze Ma.
Ja też nie.
Bardzo trudno mi…
panu wierzyć, dyrektorze.
Boże.
Co tu robisz przy tych wszystkich ludziach?
Nie próbuj mnie oszukać. Mów.
Wiedziałeś, co robiła z tym palantem.
- Tylko się przyjaźnią. - Przyjaźnią, jasne.
Przyjaźń damsko-męska nie istnieje.
To niesprawiedliwe.
Gdy dzwonią jego koleżanki, od razu do nich biegnie.
Odkąd wyszłam za mąż, żyłam tylko pracą i domem.
Nie wiesz, dlaczego So-hyun posunęła się do kłamstwa?
Nie chciałem tego mówić, ale…
Jun-ho jest na dole.
Zrozumiał, że popełnił błąd, i czuje się z tym źle.
Przyjmij jego przeprosiny.
Tak, jak mówiłeś.
Ty ukrywałeś romans, bo nie chciałeś skrzywdzić żony…
- A So-hyun mnie. - Masz.
Weź to, przeproś ją i się pogódźcie. Dobrze?
Tym razem jej daruję.
Dobrze.
Cholera.
No comments yet. Be the first to leave one.