처음 151줄입니다.
SERIAL JEST FIKCJĄ I W ŻADEN SPOSÓB NIE JEST POWIĄZANY
Z PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI, MIEJSCAMI, OSOBAMI I ORGANIZACJAMI
SYSTEM DOZORU ELEKTRONICZNEGO
Proszę pana,
Lee Jaeeman z Gangdong-gu złamał warunki dozoru.
- Jesteś pewna? - Tak.
Bransoletka na kostce jest cała, ale opuścił dozwolony obszar.
To nie ma sensu.
Jak mógł tam dotrzeć w minutę?
Może to błąd GPS-a.
Samochodem też tam nie dotarł.
Pani Kim, proszę o informacje o Lee Jaeemanie.
Ma 52 lata i nie jest przestępcą seksualnym.
Jest notowany za napaść i ma zasądzony nadzór przez…
Dwadzieścia lat.
NSW ma na niego oko.
NSW?
Trzymajmy się procedur.
Zajrzyjcie do lokalnego kuratorium
i powiadomcie policję oraz biuro NSW.
- Tak jest. - Tak jest.
NIEZWYKLI
LICEUM JEONGWON
Kim, do diabła, jesteś?
Masz siłę.
Jeszcze raz?
O co chodzi?
Chcesz powtórkę?
Trzeba było się nie wychylać.
Głupi dzieciak.
Wyjdźcie.
Kim jesteście?
Przepraszamy.
Nic nie widzieliśmy. Przepraszamy.
Nie zabijaj nas.
Pytam, kim jesteście.
Dobrze.
Jesteśmy uczniami. Nic nie wiemy.
Tylko uczniami?
- Tak. - Tak.
Dobrze się ukryjcie.
Jesteś nadczłowiekiem.
Teraz mam pewność.
Odpowiedz i będzie po wszystkim.
Kto jeszcze tam jest?
Uważaj, Ganghoon!
Pan Choi.
Gdzie akta?
Jakie akta?
Jak tak dalej pójdzie, umrzesz.
Nie mam ich.
Naprawdę zginiesz.
Nie mam ich, gnojku.
Naprawdę?
No dobrze.
Przestań!
Przestań, ty draniu.
Dzieci nie powinny się w to mieszać!
LICEUM JEONGWON
Pozbieraj się, Ganghoon.
Zaraz się rozpłaczę.
Może spróbujmy tak.
Gdzie są akta?
Zwlekaj dłużej, a dzieciak umrze.
Puść go.
Puść mnie, gnoju!
Mów.
- Gdzie są akta? - Akta są…
Ganghoon!
OSTATECZNA BITWA
Co to, do cholery?
Ośmielasz się bić mojego Ganghoona?
Jak śmiesz krzywdzić mojego syna?
Jak śmiesz!
Ganghoon.
Ojcze.
Dlaczego nie dotrzymałeś obietnicy?
Wybacz…
że się spóźniłem.
Byłem się być sam.
Przepraszam, że zostawiłem cię samego.
Przepraszam cię.
Tak mi przykro.
Przepraszam.
Bardzo cię przepraszam.
Ganghoon.
Nie chcę się
już z tobą rozstawać.
Dobrze.
To musiało boleć.
Bardzo cię bolało.
Nic mi nie jest, ojcze.
Wybacz mi, że dotarłem tak późno.
Tak mi przykro.
Jest pan cały, panie Choi?
Tak, nic mi nie jest.
Muszę jeszcze coś dokończyć.
Mam plan,
więc może pan już iść.
To jeszcze nie koniec.
Słucham?
Znasz go?
Nie, to ktoś obcy.
Ojcze.
ROK 1984 OBÓZ KONCENTRACYJNY YODOK
Nie jest za młody?
Jak dzieciak wylądował w tej norze?
Jego ojciec był zdrajcą.
Całą jego rodzinę schwytano w drodze do Korei Południowej.
Jego rodziców zastrzelono,
a dzieciak spędzi tu resztę życia.
Naprawdę?
No cóż. Należy do rodziny zdrajców.
Muszę je wyłapać.
Wyłapię je.
Wtedy przestanie swędzieć.
Nie umieraj. Będzie więcej robali.
Kiedy jest więcej robali, wszystko mnie swędzi.
Tak mnie swędzi.
Muszę je wyłapać.
Wyłapię je.
I przestanie mnie swędzieć.
Kolejny martwy.
Ale śmierdzi.
Muszę wyłapać robale.
Muszę je wyłapać.
Jest tam kto?
Który mamy rok?
Jest dzień czy noc?
Odpowiedz, proszę.
Nie umieraj.
Ja nie umrę, więc ty też nie umieraj.
Będzie więcej robali.
Odpowiedz mi.
Ty też umarłeś?
Na to wygląda.
Ja też…
powinienem umrzeć.
Przeżyjmy.
Postarajmy się przeżyć.
Nie poddawajmy się.
Ganghoon!
Ganghoon!
Uwaga!
Ganghoon.
Ganghoon.
Ganghoon.
Jesteś cała?
Tak.
Za to ty nie.
Nieźle oberwałaś.
No comments yet. Be the first to leave one.