Austin to Boston

Austin to Boston

Polish 자막 다운로드

릴리스 정보

Austin to Boston 2014 720p WEB x264-STRiFE
Austin to Boston 2014 1080p WEB x264-STRiFE
Austin to Boston 2014 WEB x264-STRiFE
다음의 해설 Purity
Retail.

태그

web
x264
720p
720
1080
게시일: 2017-10-07
다운로드: 27
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 191줄입니다.

Pierwszego volkswagena kupiłem od gościa o ksywie Volkswagen John.

Na pożegnanie usłyszałem hipisowskie słowa mądrości.

Spytał, co zrobię, gdy dotrę do celu.

Zmieszałem się.

On na to, że zrobię to, co będę robił przez całą drogę.

Nie śpiesz się i baw się dobrze.

To motto tej bryki.

- Nagrywa się. - Już?

Daj znać.

Jeszcze raz.

Oto zaplecze festiwalu muzycznego "South by Southwest" w Austin.

Niektórzy z nich są moimi przyjaciółmi. Wraz z innymi krzykniemy ostatni raz.

Tak się żegnamy.

Wędrowni muzycy często żegnają się ze sobą.

Podróż to jedno długie pożegnanie.

Od jutra, 25 osób przejedzie 6500 km. Zapakujemy się w 5 vanów.

Zagramy 10 koncertów w różnych zakątkach Ameryki.

Podróż jedna za drugą.

Z Austin pojedziemy do Oklahoma City, Kansas City, Minneapolis, Chicago,

St. Louis, Nashville, Filadelfii, Nowego Jorku, Woodstock i Bostonu.

Jeśli ktoś zna geografię USA, to pewnie pomyśli,

że trasę wyznaczyliśmy w angielskim pubie grając w darta na mapie Ameryki.

Ta podróż to czysty absurd.

Pojechałem jako niepłatny mechanik.

W ciągu ostatnich 10 lat, najlepszy okres był wtedy,

gdy podróżowałem vanem po zachodnich stanach.

Znając naturę tych prymitywnych pojazdów oraz rozmiar Ameryki,

będzie to najwspanialsza podróż lub beznadziejna tułaczka.

To będzie wyjątkowy występ.

Bawcie się, śpiewajcie i klaszczcie razem z nami.

Powitajcie Bena Howarda.

Ben Howard odniósł ogromny sukces w Wielkiej Brytanii.

W USA był praktycznie nieznany.

To było inspirujące, gdy codziennie występował na takich małych scenach.

Współpracujemy z Benem od kilku lat.

Po raz pierwszy zaprosiliśmy go, by wystąpił w klubie w Londynie.

Gramy tam co miesiąc.

Dał niezłego czadu, ludzie byli zachwyceni.

Pracujemy z nowymi artystami - to dobry układ.

Grali ze mną India Bourne oraz Chris Bond.

Ben Lovett kojarzy mi się z podróżami w czasie.

Oldskulowy marzyciel. Nagrywa z Mumford & Sons.

Założył Wspólnotę, która zainicjowała tę trasę.

Jeszcze nie wiem, jak działa nasza Wspólnota.

Tłumaczę to ludziom.

Jesteśmy grupą ludzi, gdzie wszyscy myślą podobnie.

Nie jesteśmy tylko muzykami, to coś więcej.

Chcemy rozwijać dobre relacje.

Różnimy się od innych, bo robimy nierozsądne rzeczy.

Witam wszystkich.

Trzy siostry z Anglii zaraz namieszają wam w głowach.

Powitajcie zespół The Staves.

Gdy pierwszy raz je usłyszałem,

poczułem się tak, jakby syreny wołały mnie z otchłani oceanu.

Ciężko oprzeć się ich pięknu, gdy wchodzą na scenę.

Gdy usłyszysz ich pieśni, to już po tobie.

Jeśli na mapie tutaj jest Teksas,

to co jest tutaj?

Gdzie jest Tennessee?

Tutaj?

Sprawdzimy na mapie.

Latami nie mogłyśmy się zgrać.

Najpierw Emily poszła na studia, później Jess.

Gdy przyszła kolej na Millie, nie chciałyśmy czekać następnych 3 lat,

więc musiała zrezygnować z uniwerku.

Wredne suki.

W Austin zapakowałyśmy się do vana i pojechałyśmy w trasę.

Przez otwarte szyby oglądałyśmy miasta nocą.

Powtarzałyśmy "to Ameryka"!

- Za kim tak czekacie w środę wieczorem? - Za The Staves!

- Ben Howard! - Za wszystkimi.

Przyszliśmy dla Bena Howarda.

Ben Howard, The Staves, Bear's Den oraz Nathaniel Rateliff.

Przyjechaliśmy z Fort Collins,

by zobaczyć Bena Howarda i Nathaniela Rateliffa.

- Fort Collins w Kolorado? - Jechaliśmy 10 godzin.

- Przecież to na drugim końcu świata! - Tak jakby.

Jechaliście dłużej od nas.

Nie było 5-gwiazdkowych hoteli. Nie miały nawet dwóch gwiazdek.

Korzystaliśmy głównie z kempingów.

Śpiewaliśmy, odsypialiśmy podróż i przygotowywaliśmy auta do jazdy.

Nathaniel miał największe doświadczenie.

Zaliczył więcej tras koncertowych niż wszystkie zespoły razem wzięte.

Sporo mnie z nim łączyło, poza tym, że byliśmy jedynymi Amerykaninami w grupie.

Mieliśmy podobne podejście do wzlotów i upadków podczas podróży.

Z czasem zbliżyliśmy się do siebie.

Znam niewielu ludzi, którzy, tak jak on, potrafią przekazać ból poprzez muzykę.

Większość Brytyjczyków jest przerażona obsesją Amerykanów na punkcie broni.

Obsesja Brytyjczyków na punkcie obsesji Amerykanów pchała nas na strzelnicę.

Wcześniej nic mnie tak nie motywowało do strzelania.

Może przez to, że to taki zakazany owoc?

Dotarliśmy do Minneapolis. Ponad 1600 km za nami.

Podczas tej trasy narodził się zespół Bear's Den.

Ich pierwsza trasa jako zespół.

Wyglądali jak pijane dzieci, zachwycone światełkami dookoła.

285 kilometrów do celu.

Ekstra.

Opiszmy to prostymi słowami.

Skąd pomysł, by stworzyć Wspólnotę? Skupmy się na idei samej wspólnoty.

Może zacznę od początku.

Wszystko zaczęło się, gdy spotkałem Bena Lovetta.

CZŁONEK BEAR'S DEN WSPÓŁZAŁOŻYCIEL WSPÓLNOTY

Sporo się wydarzyło, zanim poznałem Bena.

Mając 27 lat znalazłem się w Londynie.

Marcus Mumford wrócił ze Stanów

i zaczął uczyć się gry na gitarze.

Napisał parę piosenek.

Nagle ludzie jego pokroju zaczęli się spotykać.

Zrobiło się głośno o Laurze Marling.

Pojawili się młodzi, fantastyczni tekściarze.

Mnóstwo wspaniałych tekściarzy.

Na co dzień tego nie widzisz.

Gdy dzieje się coś wspaniałego w życiu, to generalnie tego nie zauważasz.

Dopiero po jakimś czasie to doceniasz.

Najpierw to akceptujesz i przeżywasz na swój sposób.

Spotkaliśmy mnóstwo utalentowanych piosenkarzy, tekściarzy.

Potrzebowali wsparcia, pomocy.

Postanowiliśmy zorganizować dla nich koncerty, by mogli wspiąć się wyżej.

By mogli wystąpić przed publicznością.

Chcieliśmy pójść o krok dalej i zacząć promować ich płyty.

W tej naszej wyprawie jest jakaś magia.

Taka trasa bywa ciężka, ludzie są wykończeni.

Jeździmy non stop po 14 godzin.

Robimy to za darmo, bo to kochamy.

Mam nadzieję, że innym humory też dopisują.

Tworzymy jedną grupę, bez żadnej hierarchii.

Każdy jest częścią jakiejś całości.

Widać to na przykładzie naszych vanów.

Świetnie to symbolizują.

To nie jest jakaś wycieczka firmowa.

Jedziemy gównianymi vanami. Nasza Wspólnota jest jak te gruchoty.

Nieco spieprzona, kiepsko działa. Jest źle zorganizowana, wciąż się psuje.

Ale to cudowne uczucie, gdy do niej należysz.

Rozumiesz?

Droga to dopiero początek, wolność z przeszłości.

Człowiek staje się obcy w obcym kraju.

Chce zachować swoją wolność,

aby być poza obrębem historii, bez pytań i osądu.

Budzisz się w samochodzie, golisz w przydrożnych toaletach,

nosisz ubranie znalezione w śmietniku,

ale wśród swoich nadal jesteś księciem Estonii.

Obcy stają się dla siebie rodziną.

W ciągu kilku dni znajdziesz przyjaciela na całe życie.

W podróży poznasz go lepiej niż miałbyś wypić z nim 100 piw.

Podejdziemy do okienka zamiast podjechać samochodem.

Poprosimy 24 hamburgery.

- To wszystko? - Tak, dziękuję.

- A samochód? - Mamy.

- Nie mogę tak. - Trzeba podjechać autem.

- Możemy zamówić te hamburgery? - Chwileczkę, kochany.

To tylko przyprawy?

Jakiś rok temu o tej porze jechałem z Gillem pociągiem.

Był zachwycony, gdy powiedziałem mu o tej trasie.

Pomimo tego, że gra w świetnej kapeli Old Crow Medicine Show,

dołączył do nas i przywiózł wszystkie te kapitalne zespoły.

Proszę o brawa dla Gilla Landry'ego.

Jak się tu znalazłem?

Ben mi o wszystkim opowiedział, gdy spotkaliśmy się w Londynie.

W czasach młodości też jeździłem takimi vanami.

Miałem ich pięć z 1972 roku.

Sami musieliśmy je naprawiać.

Silnika może nie złożę, ale inne rzeczy potrafię naprawić.

Żyłem trasami koncertowymi. Tłumaczyłem innym, że muszę jeździć.

Te auta mają coś w sobie.

Czujesz ten zapach, słyszysz charakterystyczne odgłosy.

Jeśli go nie miałeś i nie spieprzył ci się 100 razy,

to nie wiesz, w co się pakujesz.

Takie trasy uzależniają.

Nie jestem typem domatora.

Szybko się w to wciągnąłem.

Chyba przez dziewczynę zacząłem jeździć.

Tak upadło wielu facetów.

Upajam się trasami.

Wymagają mnóstwa poświęceń.

Potrafią być duchowym przeżyciem.

- Czy my jesteśmy w Chicago? - W Evanston, 3 km od granicy Chicago.

Dosyć blisko, ale to w sumie Evanston.

- Może dajmy sobie spokój. - A co chcecie zrobić?

- Zaśpiewać piosenkę pt. "Chicago". - Zaśpiewajcie, to praktycznie Chicago.

Jechałam do Nowego Jorku, vanem z kumplami do Evanston.

Musimy dobrze zagadać. by pozwolili nam zagrać.

Możemy dołączyć?

Jeśli trafię, to osoba przede mną odpada?

Osoba stojąca za mną nie może trafić.

Ale mam cela.

Ben wypada z gry!

Szanowni państwo, za cztery minuty zamykamy.

Pytajcie jeśli nie możecie czegoś znaleźć, bo kolejna szansa jutro od godziny 11.

- Mamy tylko cztery minuty. - Wiem, to jakieś tortury.

Zostały cztery minuty.

Ta płyta jest niesamowita.

Austin to Boston subtitles in other languages

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left