처음 200줄입니다.
Cześć, mamo, tato. Jestem taka podekscytowana.
Mam dla was niespodziankę.
To jest Ali.
Ma dobre serce.
Od razu się na nim poznałam.
Szkoda, że nie możecie go poznać.
O której przychodzisz do roboty?
Jeśli nie chce ci się pracować, znajdę kogoś innego.
- Nie trzeba. - Dobra, uciekam.
Trzymaj się.
Pan również.
PARKING CAŁODOBOWY
Już jestem! Wyciągnij ręce.
Orzechy.
Morele.
Czekolada.
To dla mnie, ty masz słaby żołądek.
Dla ciebie upiekłam twoje ulubione ciasto z rodzynkami.
Chyba wyszedł zakalec, ale co poradzisz.
Napoje. Jabłkowy jest mój.
Może być?
Wujku Ziya?
Zrezygnował z pracy.
Kim jesteś? Zrezygnował?
Stało się coś? Zachorował?
Wrócił do rodzinnego miasta.
O rety.
Nic nie mówił.
Pewnie nie chciał mnie martwić.
Lubiliśmy oglądać seriale.
Czemu wziąłeś ode mnie jedzenie?
Bo mi je dałaś.
Dziękuję.
Przepraszam.
Czekaj.
Możemy coś obejrzeć.
Przeczekasz deszcz.
Nudziłeś się?
- Nie. Przynajmniej było co robić. - Dziękuję.
Coś dobrego na przetrwanie nocy.
Bierz, nie otrujesz się.
Niecierpek zakwitł?
Tutaj. Kwiat.
Nie.
Podlewaj raz w tygodniu, bo uschnie.
Nie przestawiaj go. Potrzebuje sporo światła.
Na razie.
Kurier nie zastał pana w domu, więc paczka do nas wróciła.
Wyślemy ją na adres firmowy.
Mogę w czymś jeszcze pomóc?
Dziękuję, miłego dnia.
Hazal?
Nie dam rady pójść na koncert.
Zaproś kogoś innego.
Dobrze.
- Banu, chcesz iść? - Nie pasuje mi.
Mąż ma urodziny w ten weekend.
Drogie panie, nie plotkujemy w pracy.
Jasne?
Pani Hazal, znów ma pani sporo nadgodzin.
W porządku, panie Kenan.
Pani ciężka praca zostanie odpowiednio wynagrodzona.
Robię, co do mnie należy.
Nie podjeżdżaj za blisko.
Ty zanieś.
Czemu ja?
Co tu robisz, do cholery?
Nie wstyd ci?
Ali!
Spieprzaj stąd!
Gdzie się podziewałeś?
Chodź.
Trenerze, wysłuchaj go.
Co ty wyprawiasz? Może miał jakiś powód.
Powód? Dzięki mnie nie trafił na ulicę.
Traktowałem go jak syna. Był dla mnie najważniejszy.
Mógł być świetnym pięściarzem. Co otrzymałem w zamian?
Niewdzięczność!
Nigdy nie zaakceptował tego, że rzuciłeś boks.
Jest wściekły na ciebie.
Idź już, pogadam z nim.
Ali!
Rozwozisz wodę? Marnujesz się.
Lubisz się katować?
Miałeś się odezwać w sprawie roboty.
Skończyłem z tym.
Zejdź na ziemię.
Zadzwoń do mnie.
Zapomnij.
Otworzysz okno?
Mam czuły węch.
Pewnie ćwiczyłeś dzisiaj.
Opowiedz o ciuchach.
Mam zwykłą podkoszulkę.
Chodzi mi o kobietę w telewizji.
Ma sukienkę.
A buty?
- Co z jej butami? - Też ma.
- Wiem, ale jakie? - Damskie.
Czyli szpilki.
Hej!
Oddaję pojemnik.
Odważyłeś się zjeść. Smakowało?
Tak. Przeżyłem.
Brzoskwinia.
Umyłeś?
- Tak. - Dokładnie?
Co?
Jeśli umyjesz i od razu nie zjesz, zepsuje się.
Nie mam na imię „hej”, tylko Hazal.
Kiedy kogoś poznajesz, podajesz mu rękę.
Od czego masz taką szorstką dłoń?
No cóż.
Uciekam. Pa.
Nie czekaj na mnie. Mam kogoś.
- Nie odchodź. - Co?
Chce ją opuścić.
- Płacze? - Tak.
Cierpi. Czuję to.
Przystojny jest?
Nie biorą brzydali na aktorów.
A ty?
Powiedz prawdę. I tak cię nie widzę.
Nie wiem.
Nie wiesz, czyli nie jesteś przystojny.
Koniec. Uciekam.
Na razie.
Nie ruszaj się!
Nic mi nie jest.
- Kostka! - Pokaż.
Gdzie moja laska?
Cemal!
- Zastąpisz mnie? - Jasne.
Nadal nie wiem, jak masz na imię.
Ali.
Ali.
Już mi lepiej. Możemy iść.
Zmęczyłam się. Odpocznijmy.
- Mogę cię ponieść. - Będziesz żałował.
Wskakuj na plecy.
Mówisz poważnie.
Przed nami jest zielony dom.
Idziemy w lewo czy w prawo?
A chcesz iść na skróty?
- Zdecydowanie. - Możesz tego żałować.
Sam tego chciałeś. Odwróć się.
Mówiłam.
- Zmęczyłeś się? - Nie.
Zjeżdżam.
Widzisz dzieci?
Do ataku!
- Ciężka jestem, nie? - Schody mnie wykończyły.
Mogę mieć jeszcze jedną prośbę?
Zapchała się, prawda?
Czym?
- Kawałkiem szmaty. - Nie mogłam jej wyjąć.
Dam ci ręcznik.
Co się zbiło?
- Figurka. - Aniołek?
No dobra.
Mam dla ciebie niespodziankę.
Bardzo mi dzisiaj pomogłeś.
Chcę się odwdzięczyć. Dwa bilety na koncert.
Zaproś swoją ukochaną.
Nie mam nikogo i nie znam się na muzyce.
Możemy pójść razem.
To znaczy, jeśli chcesz.
Jeśli nie masz innych planów.
Jak tniemy?
Może dla odmiany zrobię ci loki?
- Będziesz pięknie wyglądać. - Zgoda.
Idziesz na randkę? Kim jest ten szczęściarz?
To tylko znajomy.
Trudno opisać to
Co ze mną się dzieje
Tak jak tęczę na nocnym niebie
Nie pamiętam pytań
Odpowiedzi umykają
Pomyślałam życzenie rozjaśniając ciemność
Tylko jedno słyszę
Tylko jedno widzę
Tylko ciebie
Niech się stanie cud
Niech się czas zatrzyma
Byśmy mogli być razem
Skoro świat zanika
Kojarzysz Myśliciela? Rzeźbę Rodina?
Celowo skrócił mu paznokcie u nóg.
Studiowałam rzeźbiarstwo.
Chciałabym inne rzeczy tak pamiętać.
Człowiek obserwuje świat,
ale nie jest w stanie wszystkiego zapamiętać.
Jakiego koloru są kwiaty,
które mijasz codziennie koło domu?
Ile odcieni ma niebo?
Patrzysz, ale tego nie dostrzegasz.
Gdybym mogła cofnąć czas, patrzyłabym na wszystko godzinami.
Teraz wiem, jak ważna jest nasza pamięć.
W nocy pracujesz na parkingu, a w dzień?
Rozwożę wodę.
No comments yet. Be the first to leave one.