처음 200줄입니다.
POSTACIE, MIEJSCA, ORGANIZACJE I WYDARZENIA W TYM DRAMACIE SĄ FIKCJĄ
Strzelaj!
Kurwa.
O rety.
Kurwa.
To wszystko przez ciebie, gnoju.
To jego pierwszy raz.
Nie spiesz się i spróbuj jeszcze raz.
Dobrze wyceluj, sukinsynu.
Zabij go.
Hej.
Hej!
Pudłujesz przypadkowo czy celowo?
Gotowy?
Cholera.
Niech to szlag.
Do cholery...
Sukinsyn.
Zabijanie nie jest łatwe.
Wymaga doświadczenia.
ZŁO ABSOLUTNE
Kwon Seungho ukończył szkołę podstawową Chudong, którą zamknięto w 1984 roku.
Chodził do gimnazjum Sangun, zamkniętego w 1987 roku,
więc nie ma żadnych grup absolwentów.
W kwestii liceum Gwangju Jeil,
wyleciał z niego, więc jego nazwiska nie ma w bazie uczniów.
Ciekawe.
Niczego nie można potwierdzić.
Na to wygląda.
Dzięki.
KWON JANGSEOK
KARTOTEKA KRYMINALNA WONJU
NARUSZENIE USTAWY ANTYNARKOTYKOWEJ
Szefie.
Ta dziewczyna, na którą wpadłeś, Yu Euijeong...
Mówiłeś, że jest z APMS, tak?
Pracuje w Wydziale Bezpieczeństwa.
Co mogłaby dla nas sprawdzić?
Tak właśnie mówiła.
A kto jest jej znajomym? Seungho.
A jeśli wykorzystuje go, żeby nas szpiegował?
Wtedy, według tego, co mówisz,
już byśmy siedzieli za morderstwo.
-Prawda? -Jego ojciec naprawdę był narkomanem.
I przez to się poznali.
Skłaniasz się ku tej wersji?
A chłopaki z Busan gubiący latarkę to też przypadek?
Szefie. Gdy tylko pojawił się Kwon Seungho,
zjawiła się glina imieniem Yu Euijeong oraz ta rzecz.
A gdy zostaliśmy zaatakowani, on zjawił się w idealnym momencie
i wszystkim się zajął.
-Nie sądzisz, że to jest dziwne? -Hej.
Natknął się na nich przypadkiem podczas patrolu z Yongdaem.
Widzisz? Znowu przypadek.
Jeśli jest zbyt wiele przypadków, czy nie powinieneś być podejrzliwy?
Szlag. To co niby mamy robić?
Jeśli nie idzie jedno, jest źle.
Taką mamy zasadę, prawda?
Dokąd idziesz?
Nie możesz dzisiaj wyjść.
Dlaczego nie?
Co?
Coś ty powiedział?
Przepraszam.
Zrozumiałem.
Hej.
Cholera, ty pijesz?
Dlaczego nie mogłeś strzelić?
Przepraszam.
Hej.
W porządku. Świetnie się spisałeś.
Ale tak dla pewności...
Nie zadzwonisz na policję
przez jakieś poczucie winy albo coś, prawda?
Ja miałbym dzwonić na policję?
No wiesz, przyjaźnisz się z tą policjantką.
Myślałem, że przez telefon będziesz się jej wypłakiwał.
„Tamte bydlaki kazały mi kogoś zabić”.
Niech pan przestanie. Nie chcę tego słuchać.
A myślisz, że masz jakiś wybór, ćwoku?
Posłuchaj.
Całe życie wytężam swój umysł,
żeby nosić na ręku złote zegarki, a nie kajdanki.
Jesteś kuzynem Taeho. W porządku.
Ale nie jesteś jednym z nas.
Co znaczy „jednym z nas”?
No co? Bo nie jestem z Gangnam?
O rety.
Szefie Seo.
Przywróć go do patroli.
Proszę pana.
Kwon Seungho.
Tak?
Ja też nie jestem z Gangnam.
Jeśli ich za to aresztujemy,
to będzie koniec naszego śledztwa.
Zidentyfikujmy ofiarę
i na razie o tym nie mówmy.
Ale czy detektyw Park nie wywołał wśród nich ogromnego zamieszania?
Zdaje się, że znowu są podejrzliwi.
Musimy odzyskać ich zaufanie.
Ten jeden raz
potrzebujemy pani pomocy.
Z czym dokładnie?
Inspektor Yu, jest pani jedyną policjantką,
która zna Jung Gicheula.
ZARZUTY PRZECIWKO JUNGOWI
ZABÓJSTWO JANG KYUNGCHULA I NIEZNANEGO MĘŻCZYZNY
NIELEGALNE POSIADANIE BRONI
-To lista firm. -Dobrze.
Halo?
Cześć, Gicheul. Mówi Euijeong.
Poprosiłam Seungho o twój numer.
Rozumiem.
Skoczymy na drinka?
Z kim się pan spotyka?
Ty zaczekaj tutaj.
Usiądźmy.
Co jest, kurwa?
Dohyung, co się dzieje?
Dlaczego Euijeong spotyka się z Gicheulem?
Twoja żona nam pomaga.
W czym?
Powie Gicheulowi,
że może ufać Kwon Seungho i trzymać go blisko siebie.
Dlaczego Euijeong musi...
To śledztwo jest niebezpieczne.
Po co wciągać w nie Euijeong?
To nie w porządku.
Zgodziła się na to.
-Dohyung. -Posłuchaj.
Nie prosiliśmy o to twojej żony.
Poprosiliśmy o pomoc zdolną inspektor Yu Euijeong
z Wydziału Bezpieczeństwa.
Junmo, myślę, że możemy polegać na inspektor Yu.
Skąd wiedziałeś, że moja mama jest chora?
Znam jednego gościa w policji.
Gdy się wtedy spotkaliśmy,
to było niespodziewane, a ja byłem niemiły.
Wcale nie.
Swoją drogą, teraz jesteś jeszcze przystojniejszy.
Tadam.
Wciąż to masz?
Myślałam, że kiedyś powinnam ci je dać.
Euijeong.
Pamiętasz?
Podoba ci się?
Tak.
Jeśli znajdziesz coś fajnego w sklepiku kościelnym,
kup też dla mnie.
Kupię ci coś lepszego.
Coś droższego.
Kiedy?
-Nie ruszaj się. -Co?
Co by się pomiędzy nami wydarzyło,
gdyby nie moja matka?
Liczę, że jesteś miły dla Seungho.
Od samego dzieciństwa ma trudne życie.
Opiekuj się nim.
Opieka nad matką musi być trudna.
Jest w porządku.
Będę się starał ją odwiedzać.
Dzięki, ale naprawdę nie trzeba.
Sam też jesteś zajęty.
Przy okazji, czy twój mąż kiedykolwiek odwiedza twoją matkę?
Opiekunka wzięła mnie za jej zięcia.
Jeśli wspomni o mężu,
powiesz, że wzięliście rozwód,
i zakończysz temat.
Właściwie to się rozwiodłam.
Ale tylko nieliczni z mojej rodziny o tym wiedzą.
Moi znajomi to gliniarze,
dlatego bałam się, że to się rozejdzie i narobi bałaganu.
Nie powiedziałam nawet mamie.
Tak już w życiu bywa.
W porządku.
Wiedziałeś, że Euijeong się rozwiodła?
Nie.
Nie mów innym o tym spotkaniu.
Obaj znamy ją od dzieciństwa, więc jest w porządku.
Ale innym będzie to przeszkadzać.
W końcu jest gliną.
Tak, szefie.
Witam, szefie.
I będę teraz częściej się z nią widywał,
więc miej to na uwadze.
Dobrze, szefie.
Na razie dość patroli.
Halo?
Cześć, tato.
Dobrze.
Kwon Seungho.
Tak, szefie.
Ubieraj się.
Co się dzieje, proszę pana?
Zmarła matka Euijeong.
DOM POGRZEBOWY
Szefie, zaczekaj.
Tak sobie myślałem
i uważam, że powinien iść pan sam.
No comments yet. Be the first to leave one.