처음 200줄입니다.
ODCINEK 8
Co? Nie idę do kafejki internetowej.
Mam zastąpić kogoś w pracy. Zapłacą mi podwójnie.
Co?
Zbieram na gitarę. Czekaj.
Może to nie ona?
Rany!
Pogadamy później.
Cholera.
Myślałem, że zauważyła.
Co z tobą, Woojoo?
Nie możesz zachowywać się normalnie?
Ona mnie wykończy.
Ja tylko...
Jigu, który rzucił szkołę i zwiał!
Ty, który przeze mnie wariujesz!
Haesung, która umawia się z małolatem!
Moja chora mama!
Po prostu o niego martwię się bardziej.
Nie chcę, żeby czuł się samotny.
Co to jest?
Co to za uczucie?
Co cię tak przeraża?
Boże...
Naprawdę jestem walnięta.
Moja siostra śpi pijana na placu zabaw.
Możesz się nią zająć?
Muszę iść do pracy.
Woojoo.
Wiesz, która jest godzina?
Nie boisz się być tu sama?
Skoro tu przyszłaś, mogłaś do mnie zadzwonić.
Czemu tu siedzisz?
Skąd pewność, że przyszłam do pana?
Tylko ja nie wiedziałam, co czuję.
To dlatego nie wiedziałam.
Zawsze udaje pan, że nie widzi.
Proszę już iść. Sama wrócę do domu.
Wstawaj. Już późno.
Jeśli nie zamierzasz tu nocować, wstawaj.
Odprowadzę cię.
CZY TO MIŁOŚĆ?
Nie zimno panu w stopy?
Już prawie lato.
Noszę skarpetki nawet w środku lata.
Zawsze marzną mi ręce i nogi.
Pójdę po wodę.
Zostań tu. Ja ci kupię.
Pij powoli.
Zna pan Ki Bobae? Jest złotą medalistką w łucznictwie.
Niewiele brakowało, żebym z nią trenowała.
Zdobywałam medale w zawodach krajowych.
Chciałam startować do kadry narodowej.
Byłam obiecującą łuczniczką.
To imponujące.
Tak.
Dopóki nie musiałam tego rzucić
po wypadku samochodowym.
W zasadzie to nie był wypadek.
Dowiedziałam się, że ojciec ma romans.
Jako 17-latka próbowałam to naprawić i go śledziłam.
Widziałam, jak wychodzi z motelu.
Bez zastanowienia rzuciłam się pod samochód mojego taty.
Chciałam go nastraszyć i powiedzieć mu:
„Wiem o wszystkim. Wracaj do rodziny”.
Ale z czasem zrozumiałam, że sama siebie okłamywałam.
Chciałam skrzywdzić ojca.
Zostawić mu bliznę na całe życie.
I zadać mu dwa razy większy ból niż ten, który sama czułam.
Urodziłam się taka zepsuta.
Pewnie cierpiałaś bardziej niż on.
Nie byłaś zepsuta.
Nie wiedziałaś, co robić.
Nie powinien mnie pan lubić.
Jak nie będę się panu podobać, nie będzie problemu.
To moja prośba.
APTEKA U JUNA
Dobrze, panie Park Junkyu.
Leki są na trzy dni. Proszę brać je regularnie.
Oczywiście.
Nie wiem, czy to dobre, czy złe wieści,
ale twoja mama nie odbierała, więc nic nie wie.
Chciałem, żebyś to wiedziała.
WARIATKA WOOJOO
Dziś zacznę szukać Jigu.
Chcę, żebyś o tym wiedział.
To wszystko?
To w twoim stylu, Woojoo.
ROZWIĄZANIE UMOWY NAJMU HALI WYSTAWOWEJ
Szkoda.
Cieszyłem się na naszą współpracę.
Następnym razem się uda.
Naprawdę mi nie powiesz?
Gdzie urządzacie targi?
Samseong-dong? Yangjae-dong?
A może aż w Songdo?
Następnym razem ci powiem.
Tak czy siak,
zobaczymy, jak sobie bez nas poradzicie.
- Czyli życzysz nam powodzenia? - No jasne.
Nie wiem, czy słyszałeś.
Chodzi o prezesa Shina.
Nie ma pieniędzy nawet na opłacenie lokalu.
- Znam jego kierownika. - Spokojnie.
Jak to nie macie pieniędzy?
Wykluczone.
Do widzenia.
Ich inwestor się wycofał,
a brali minimalne opłaty za wynajem stoisk.
Chyba chcieli to nadrobić, przyciągając dużo gości.
Ale to nie takie proste.
Niektóre firmy to wyczuły i się wycofały.
Shin chyba sobie nie radzi.
Tak między nami,
to pewnie cię to cieszy?
Sam nie wiem.
Nie chciałem, żeby mu się udało, ale nie życzyłem mu źle.
Teraz nie wiem, czy życzyć mu powodzenia.
Nie wiem, czy muszę się nim martwić.
Niezły z ciebie numer.
Dyrektor Kang Minyoung nie pracuje w galerii.
Proszę jej tu nie szukać.
Według jej wizytówki jest dyrektorką.
Kiedyś w końcu przyjdzie do pracy.
Bezczelna smarkula.
Nie chce dać mi kasy, to niech chociaż powie dlaczego.
Znajdę cię i wyciągnę z ciebie wyjaśnienie.
Przysięgam.
Jeśli o mnie chodzi, zostań. To twój dom.
Chodzi o to, że...
wreszcie mam to gdzieś.
Najlepsze Targi.
CONTEX TARGI RESOCJALIZACJI
Halo?
To ja.
Jest pani Baek?
- Wszyscy są na spotkaniu. - Cóż...
Nie mogę otworzyć pliku na telefonie.
Ile stoisk zarezerwowała firma Hojin?
Dobrze.
Bezpiecznie wczoraj dotarłaś?
Dwanaście.
Nie powinnam się panu podobać.
To moja prośba.
Wsiadaj!
Spotkanie się nie udało?
Udało się.
Przyłączą się do nas, tak jak firma Hojin.
W takim razie uśmiechnij się. Przestraszyłeś mnie.
Mam jeszcze dużo pracy.
Stres mnie dobija.
Nie musisz się wszystkim stresować.
Wyluzuj, bo się zestarzejesz.
Kang.
„Nie powinnam się panu podobać”.
Co to może znaczyć?
O czym ty mówisz?
Nieważne.
- Udaj, że tego nie słyszałeś. - Ale słyszałem.
Chcesz wiedzieć, co to znaczy?
Pomyślmy.
Ten, kto to powiedział, już wie.
Zorientował się, że podoba się rozmówcy.
MOŻESZ SIĘ NIĄ ZAJĄĆ?
To ostrzeżenie.
„Wiem o wszystkim, nie wyznawaj mi uczuć.
Nic do ciebie nie czuję”. O to chodzi.
Nie wiem, kto to,
ale dostał kosza.
Powinienem był skręcić w lewo.
Trzeba było włączyć kierunkowskaz.
NIERUCHOMOŚCI GOLDEN COUNTRY
Zostawił ją u agentki niedługo po tym, jak się wyprowadziliście.
Chciał was przeprosić w imieniu swojej matki.
Jeździłem nim tylko autostradą do Paju i z powrotem.
Widział pan silnik.
- Jest nieskazitelny. - Tak.
Proszę podpisać tu i tu.
Ma pan zapasowy kluczyk?
Nie wziąłem.
To cena będzie trochę niższa.
W porządku.
Chcę mieć coś na pamiątkę.
Proszę tu podpisać.
Firma ma problemy finansowe,
a prezes kupuje drogie sportowe auto?
Co z niego za prezes?
Tylko kretyn by tak zrobił.
Wiedziałem, że będą gadać.
Wiesz, czemu i tak je kupiłem?
Musiałem odreagować.
Potrzebowałem
czegoś, co sprowadziłoby mnie na ziemię.
Chciałem mieć coś dla siebie.
Samochód robi to, co chcę,
od kierownicy po światła.
To dało mi dziwne poczucie komfortu.
Bo firma...
kręci się wokół Dongjina.
Powiem ci coś.
No comments yet. Be the first to leave one.